miszka44
22.05.07, 10:17
Przeczytałem dzisiaj w Życiu Warszawy:
"Jedna osoba nie żyje, a dwie trafiły do szpitala – to skutki pożaru, do
którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w czteropiętrowej kamienicy
przy ul. Stalowej.
Pożar zauważył jeden z mieszkańców budynku.
– Uderzył go żar i gryzący dym. Mężczyzna cofnął się do mieszkania i
zaalarmował rodzinę. Następnie pobiegł budzić sąsiadów. Jego rodzice w panice
zaczęli pakować wartościowe przedmioty. Nie zdążyli jednak opuścić budynku.
Syn widział, jak 48-letni ojciec wypada z okna między drugim a trzecim
piętrem. Mężczyzna zginął na miejscu – relacjonuje sierż. Agnieszka Hamelusz,
oficer prasowy północnopraskiej policji.
Gdy strażacy przyjechali na Stalową, pożar rozprzestrzenił się już na
pomieszczenie gospodarcze znajdujące się w piwnicy i na klatkę schodową. Dym
sięgał drugiej kondygnacji czteropiętrowego budynku.
Akcja ratunkowa trwała blisko dwie i pół godziny. Wzięło w niej udział pięć
wozów strażackich i osiemnastu ratowników.
Do szpitala trafiła żona mężczyzny, który zginął na miejscu. Kobieta ma
poparzone 80 proc. powierzchni ciała. Jest w bardzo ciężkim stanie. Mniejsze
obrażenia odniosła jej sąsiadka, która wyskoczyła z pierwszego piętra kamienicy.
Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru. Policja prowadzi dochodzenie.
"
Matko! a ja nic nie słyszałem. Ktoś może wie pod którym to było?
Pzdr
M44
Warszawa subiektywnie
Stowarzyszenie NOWA PRAGA