boo-boo
20.10.09, 19:02
A miało być tak pięknie....
Pojechałam i było- oprócz pogody. Starzy zadowoleni- mama od razu zauważyła
jak tylko kurtkę zdjęłam, ojcu oczywiście trzeba było kawę na ławę dnia
następnego, na USG poszłam z mamą- wszystko w porządku, znajomym szczeny
poopadały i w ogóle i w szczególe trochę mnie poniosło z kupowaniem ciuszków i
nie tylko, ale niech tam raz się żyje.
No i dzwonię dzisiaj do domu i mi mama mówi,że ojciec operację jednak musi
mieć i to jak najszybciej bo właśnie od kardiologa wrócili i jest nieciekawie-
no i doktorek już działa bo nie ma co do świąt czekać- tylko nie wiem których-
wszystkich świętych czy bożego narodzenia- normalnie mnie z nóg zbiło.
Najchętniej to bym się położyła spać i wstała jak już będzie po wszystkim.