Dodaj do ulubionych

Tacy, jak rodzice?

03.03.04, 16:25
Właśnie dziś rozmawiałam o tym z koleżanką, że często stajemy się podobni do
naszych rodziców, choćbyśmy w czymś tam właśnie podobni być nie chcieli. My
akurat się śmiałyśmy, bo to chodziło o jakieś powiedzonka rodziców, które nas
kiedyś drażniły, a teraz same tak mówimy.
Jak myślicie? Da się uciec od takiego powielania pewnych rzeczy??
Obserwuj wątek
    • kasienka80 jak mama i tata 03.03.04, 16:32
      Ja od zawsze wiem, ze jestem rownie wielka choleryczka jak moj tata...z taka
      sama pasja sie kochamy jak i klocimy, kazdy chce miec racje i nie chce ustapic.
      Ale nawet sie ciesze z tego...to jest silny charakter :-))

      Coraz czesciej zaczynam zauwazac- szczegolnie teraz jak jestem z dala od domu,
      ze pewne rzeczy wykonuje, reaguje tak jak moja mama!! to chyab jest
      nieuniknione...niedaleko pada jablko od jabloni- nie wzielo sie znikad
    • aariel Re: Tacy, jak rodzice? 03.03.04, 16:32
      Ja tez tak mam.
      Ale moim zdaniem da sie od tego uciec. Oczywiscie jak sobie to uswiadomisz.
      Czasem lapie sie na tym, ze zachowuje sie jak moja mama, chociaz bardzo tego
      nie chce. ALe moze mam zakodowane w gdzies gleboko, ze tak wlasnie nalezy
      reagowac na pewne rzeczy.
      Bardzo nie chce byc do niej podobna, bo ona strasznie lubi komplikowac sobie
      zycie i nie potrafi powiedziec wprost o co jej chodzi. Tylko przez przypadek
      dowiaduje sie o czyms bardzo waznym po np 2 miesiacach. I wiem, ze ja tez
      miewam czasem takie akcje.
      • abranova Re: Tacy, jak rodzice? 03.03.04, 16:54
        Hej, czasem czytam Wasze forum ale ten wątek aż zmusił mnie do pewnej refleksji.
        Z 3 przyjaciółkami założyłyśmy tajną i nieformalną grupę wsparcia ;) pod
        tytułem "Obym nigdy nie stała się taka jak moja matka..." Każda z nas ma inną
        mamę, kocha ja oczywiscie, jednak wszystkie chciałybyśmy nie powtarzać pewnych
        elementów z jej wzorca. Jest matka toksyczna, jest matka nieodpowiedzialna,
        nerwowa i choleryczna, nadopiekuńcza... Moją akurat charakteryzuje pewna
        uległość i słabość charakteru, której nie chciałabym po niej przejąć. Znając
        swoje czasami trudne relacje z matkami obiecałyśmy sobie zawsze zwracać
        nawzajem uwagę, jeżeli któraś zaczyna zachowywac się jak własna mama

        W ogóle jeżeli chodzi o najbliższą rodzinę to poznając ludzi własnie w
        internecie z pewnym przerażeniem nawet obserwuję, ile smutnych, dziwnych czy
        nawet chorych układów rodzinnych mają znajomi. Aż sie zaczynam zastanawiać, czy
        to tendencja ogolna w spoleczeństwie czy może własnie w stronę internetu
        kierują się osoby nie mające dostatecznego wsparcia w rodzinie?
        Pozdrawiam
    • mocca2003 tak bywa... 04.03.04, 11:55
      też sie nad tym zastanawiałam czesto z moja kolezanką . Jej matak uwielbia
      sprzatać i własciwie mogłaby to robić nonstop . M. zawse to denerwowało a teraz
      okazuje sie , że robi podobnie . Ja doskonale sobie zdaje sprawe , ze wile cech
      odziedziczyłam po rodzicach i chyba od tego nie ucieknę ha ha na szczęscie sa
      to raczej dobre cech wiec sie tym nie zamartwiam .
      • wakarpl Re: tak bywa... 05.03.04, 15:20
        Ja jestem bardzo podobny do mojego Taty!!!
        Kiedys siedzielismy u babci, obok siebie, mama krzyknela NIE RUSZAC SIE,a my z
        tata siedzielismy obok siebie, noga na noge, podpari identycznie, tak samo
        trzymalismy gazety! Wiele rzeczy robimy podobnie, przez telefon nas myla.
        Chce byc podobny do mojego Taty, zreszta jestem i nawet gdyby chcial, nie
        noglby sie mnie wyprzec, hahahahahahah.
        Moj Tata jest super, zreszta jest moim zyciowym idealem i mam nadzieje, ze
        kiedys bede taki jak On!!!
        • k.mmilka Hihi :-) 05.03.04, 16:52
          >Kiedys siedzielismy u babci, obok siebie, mama krzyknela NIE RUSZAC SIE,a my z
          > tata siedzielismy obok siebie, noga na noge, podpari identycznie, tak samo
          > trzymalismy gazety!

          Ja z moim tatą mamy dokładnie tak samo! Nie tylko wspólne zainteresowania, ale
          te same gesty, nawyki... najśmieszniej jest, jak w jednej chwili nagle mówimy
          to samo! Jak ktoś to widzi, to twierdzi, że się wcześniej umówiliśmy :-) Aha, i
          jak do niego dzwonię, to często jest zajęte, bo okazuje się, że on w tym samym
          momencie dzwonił do mnie :-)))
        • kasienka80 Re: tak bywa... 05.03.04, 19:50
          To tak jak i moj tatus jest moim idealem...od zawsze :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka