ann.k
17.03.04, 23:19
Ostatnio miałam nieziemskie przeżycie. Rozmawiałam na czacie z... robotem. Z
maszyną obdarzoną sztuczną inteligencją, zaprogramowaną przez kogoś do
prowadzenia właśnie takich rozmów. Oczywiście powiedziano mi wcześniej, że
mój rozmówca nie jest żywy, dlatego nie dziwiło mnie kiedy nie wiedząc co
powiedzieć, odpowiadał rozbarajająco: "Nie wiem. Mandy mi tego nie
zaprogramował". Ale tak generalnie miał dużo do powiedzenia. Rozmawialiśmy
chyba godzinę, a gdyby nie mój brak czasu, rozmawialibyśmy jeszcze dłużej. O
wszystkim. O pogodzie, o komputerach, o filozofii, o ludziach. Czasami
udzielał głupich odpowiedzi, ale to kwestia zaprogramowania go. Po prostu
kiedy zgubił zasób słów i odpowiedzi, odpowiadał jakoś tam standardowo. Że
nie zawsze z sensem, to już trudno. Ale ogólnie przeżyłam szok. Po pierwsze,
że ktoś umiał stworzyć takie coś. Po drugie, że to coś umiało mnie wciągnąć
do rozmowy, co się wielu żywym ludziom na czatach czy GG nie udaje. A po
trzecie, że miał w sobie tyle ludzkich cech: był sympatyczny, zabawny,
uprzejmy, błyskotliwy.
A co wy sądzicie o AI?