Dodaj do ulubionych

Kocham mlodszego

IP: *.quicknet.nl 24.03.04, 20:34
od 3-ch lat kocham mlodszego faceta i to sporo bo 13 lat On tez mnie
bardzo kocha....(...) dlaczego o tym pisze? chcialam tylko powiedziec ze
jeszcze kilka lat wstecz negatywnie patrzylam na takie zwiazki - do
momentu kiedy i mnie nie "wzielo" Bardzo czesto spotykam sie z krytyka
wrecz osmieszaniem ale chcialam zapytac czy to ma do rzeczy kto ma
w metryce ?? mysle ze nie moje serduszko tak wybralo i moge to
powiedziec stanowczo ze jestem pierwszy raz tak szczesliwa, pomimo takiej
nieakceptacji znajomych czy rodziny .Zastanawiam sie nad tym nieraz czy
jest wiecej takich osob ktorzy borykaja sie z takim "problemem " Bardzo
bym chciala by mnie podtrzymal ktos na duchu .
Obserwuj wątek
    • magda010 Re: Kocham mlodszego 25.03.04, 11:36
      Z wiekiem takie roznice sie wyrownuja i jesli sie kochacie i chcecie ze soba
      byc, jest wam razem dobrze i sie rozumiecie, to nie ma zadnych przeszkod.
      Przykre, ze spotykacie sie z niezrozumieniem, ale pewnie a czasem bedziecie
      mieli z tym spokoj. Jak wszyscy zobacza, ze wam sie dobrze razem uklada, to
      nikt nie bedzie mial nic przeciwko temu.
    • Gość: M. Re: I dobrze. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 08:55
      A reszcie nic do tego!!!
      Takie uczucie to najpiekniejsze co może człowieka spotkać, jeśli inni tego nie
      moga zrozumiec to tylko wypada im współczuć.
      A tobie pozazdrosćić.

      Mam jedynie nadzieje że "młody on" ma więcej niż 18 lat ;)
      • cyganeczka1 Re: I dobrze. 26.03.04, 20:29
        Tak oczywiscie - ma sporo wiecej niz 18 lat i ........dziekuje za slowa
        otuchy jest to dlamnie bardzo wazne kazde najmniejsze slowo
    • Gość: malinka Re: Kocham mlodszego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 08:48
      Cyganeczka,młodej krwi nigdy za dużo,a podobno kobieta po czterdziestce i facet
      po dwudziestce,to akurat bo on ma dużo śmietany ,a ty duży kubeczek hehehehe
    • Gość: Niebieska Re: Kocham mlodszego IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.03.04, 17:28
      Ode mnie niestety nie otrzymasz wsparcia,bo sama męczę się z tym problemem i
      bynajmniej nie jestem tak pozytywnie nastawiona jak Ty.Spotykam się z 23-
      latkiem,młodszym ode mnie o,bagatela,17 lat.Jest wspaniały,przede wszystkim
      bardzo dojrzały emocjonalnie,otwarty,wrażliwy,a przede wszysktim bardzo we mnie
      zakochany.Przyznam,że jeszcze nigdy nikt w tak piękny sposób nie okazywał mi
      swojego uczucia.Jesteśmy razem od trzech miesięcy,jednak od samego początku
      jestem pełna rozterek.Nie wiem,czy to ma sens.Nie sądzę,żeby z biegiem lat
      różnice się zacierały.Wręcz przeciwnie.Tego się również obawiam.Jakoś ciągle
      nie potrafię znależć argumentów na tak.Poza tym ja z racji doświadczenia znam
      już reguły rządzące życiem,związkam,uczuciami.To powoduje,że nie potrafię już
      tak spontanicznie,bez barier,całą sobą oddać się uczuciu.Z drugiej strony to
      całkowite oddanie widzę w moim mężczyźnie,który w dodatku ciągle musi się
      borykać z tymi moimi rozterkami.Jak sobie z tym poradzić?
      • Gość: starszy Re: Kocham mlodszego IP: 62.80.62.* 27.03.04, 17:58
        Takie zwiazki, po gwaltownej burzy uczuc koncza sie najczesciej ogromnym
        rozczarowaniem. Moja zona jest ode mnie 17 lat mlodsza. Kilka tygodni temu
        urodzila nam sie wspaniala coreczka i jestesmy szczesliwa rodzinka. Nie jestem
        w stanie wyobrazic sobie zwiazku z kobieta w moim wieku, nie mowiac juz o
        starszj. Kazdy facet szuka poczatkowych doswiadczen, traktujac to jako przygode
        ze starszymi kobietami. Pozniej wraca na ziemie i zaczynaja rzadzic prawa
        biologii.
        • Gość: Basia Re: Kocham mlodszego IP: 62.80.62.* 27.03.04, 18:15
          To prawda. Jesli moge sobie wyobrazic eleganckiego, przystojnego, moze
          szpakowatego mezczyzne z 22-letnia dziewczyna, to niezbyt trafia mi do
          przekonania odwrotny zwiazek. Zastanow sie co bedzie z twoim zwiazkiem za 10
          lat!
          • Gość: . Re: Kocham mlodszego IP: *.access.de.clara.net 27.03.04, 18:56
            Tez uwazam, ze kobieta to nie wino.
            • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 12:42
              Gość portalu: . napisał(a):

              > Tez uwazam, ze kobieta to nie wino.
              Facet tez nie wino......
          • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 12:29
            Gość portalu: Basia napisał(a):

            > To prawda. Jesli moge sobie wyobrazic eleganckiego, przystojnego, moze
            > szpakowatego mezczyzne z 22-letnia dziewczyna, to niezbyt trafia mi do
            > przekonania odwrotny zwiazek. Zastanow sie co bedzie z twoim zwiazkiem za 10
            > lat!
            a czy kazdy zwiazek obojetne czy on/ona jest starszy jest tak do
            konca przewidziec to czy beda ze soba do "konca"? myse ze nie jedni
            lubia starszych inni lubia mlodszych i nie ma regoly na szczesliwy
            zwiazek poki sie czlowiek sam nie przekona to niebedzie w stanie to
            stwierdzic
          • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 12:41
            Gość portalu: Basia napisał(a):

            > To prawda. Jesli moge sobie wyobrazic eleganckiego, przystojnego, moze
            > szpakowatego mezczyzne z 22-letnia dziewczyna, to niezbyt trafia mi do
            > przekonania odwrotny zwiazek. Zastanow sie co bedzie z twoim zwiazkiem za 10
            > lat!

            Basia niewybiegam tak daleko w przyszlosc dobry i udany zwiazek polega na
            partnerstwie i rozumieniu a nie to ile sie ma lat wazne jest uczucie .Ja
            przypuszczalnie za 10 lat gdybym miala faceta starszego od siebie to
            zapewniam cie nie bylaby to juz namietna milosc tylko przyzwyczajenie bo
            naprawde rzadko ktory facet w podeszym wieku mysli o tym by urozmaicic
            swoje zycie by ono nie stalo sie rutyna przewaznie koczy sie to na
            przydeptanych kapciach i gapieniem w telewizor ( niestety to jest
            powszechny obraz polskiego faceta)
            • Gość: Basia Re: Kocham mlodszego IP: *.access.de.clara.net 28.03.04, 13:17
              Wiem jak trudno jest kobiecie, ktora skonczyla studia, robi tzw. kariere
              zawodowa i zbliza sie do 30-tki poznac odpowiedniego mezczyzne. Zwiazki z
              mezczyznami mlodszymi sa najczesciej krotkotrwale i koncza sie fiaskiem.
              Panowie starsi preferuja ze swojej samczej natury nie tylko mlode cialo, ale i
              umysl, tzn. panienki ktore sa w stanie sobie wychowac.
        • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 12:34
          Gość portalu: starszy napisał(a):

          > Takie zwiazki, po gwaltownej burzy uczuc koncza sie najczesciej ogromnym
          > rozczarowaniem. Moja zona jest ode mnie 17 lat mlodsza. Kilka tygodni temu
          > urodzila nam sie wspaniala coreczka i jestesmy szczesliwa rodzinka. Nie
          jestem
          > w stanie wyobrazic sobie zwiazku z kobieta w moim wieku, nie mowiac juz o
          > starszj. Kazdy facet szuka poczatkowych doswiadczen, traktujac to jako
          przygode
          >
          > ze starszymi kobietami. Pozniej wraca na ziemie i zaczynaja rzadzic prawa
          > biologii.
          Starszy hmmm tak samo ja nie jestem sobie w stanie wyobrazic zwiazku z
          facetem starszym odemnie o 17 lat !! czemu potepiac zwiazku kiedy Ona
          jest starsza?? a nie na odwrot i masz ta pewnosc ze za 10-15 lat twoja
          zona dalej bedzie kochac cie tak mocno jak teraz ? nie wiesz o tym do
          konca bo rownie dobrze ( jak ten mlodszy ) i ona moze wtedy szukac sobie
          mlodszego .Bylam w kilku zwiazkach gdzie on byl starszy i przyznaje ze to
          nie dla mnie Nie moge postepowac w mysl ustalonych kanonow ON MUSI BYC
          STARSZY czemu nie zmienic tego i przypuszczalnie nie jedna kobieta mysli w
          taki sposob a moze i chciala by tak zyc ale...co powiedza znajomi, rodzina ??
      • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 12:26
        Poniekad "ucieszylo" mnie ze nie jestem sama zdaje sobie sprawe jak
        musisz "cierpiec" z tego powodu .... ja rownie tak jak i Ty nie przezywalam
        milosci w taki sposob ten " Moj" jest mi naprawde oddany jedyny plus ze
        jego rodzina mnie akceptuje do konca wychodza z zalozenia ze nie ma do
        rzeczy ile mam lat pytali sie czy przez to ze mialabym 10 lat mniej
        kochalabym czy bylabym inna niz teraz? oczywiscie ze NIE ! To niczego by nie
        zmienilo , aczkolwiek wdzieczna mu jestem ze mnie wspiera w tych dla mnie
        trudnych chwilach gdzie spotykam sie wrecz z pogarda jak na mnie
        patrza czasem te przykre slowa skierowane w moim kierunku...Staram sie z
        tym walczyc poniewaz dla mnie jest wazne by byc i kochac dalej tego
        czlowieka i by jego milosc byla tak goraca jak jest do tej pory .Ufam
        jemu i wierze trwa to bagatela juz 3 latka a poznalismy sie przez
        internet kiedy bylam po rozpadzie nieudanego zwiazku i bylo mi bardzo
        ciezko...szukalam w necie rozmowy , w jakims sensie zrozumienia i tak sie
        zlozylo ze posrod wielu ktorzy do mnie napisali wybralam tylko " Jego "
        choc ie pisal mi na poczatku slodkich slow probowal mi tylko to wszystko
        wytlumaczyc bym sie nie obarczala cala wina. Juz od jego pierwszego @
        napisanego do mnie czulam ze to nie bedzie "taka zwyczajna znajomosc" moze
        dlatego ze od samego poczatku byl wobec mnie szczery nie prawial mi
        komplementow jak to zwykle bywa ale chcial ze mna rozmawiac i to bardzo
        duzo . Po czasie tej znajomosci zdecydowalismy sie razem zamieszkac by
        sprawdzic czy bedziemy na tyle silni by przejsc to wszystko w realiach i
        czy nasze uczucie mimo "problemow " jest w stanie przetrwac...Nie zaluje
        tego kroku nawet przez chwile tak nie pomyslalam ..choc przyznam ze
        czasem ciezko jest mi to wszystko przechodzic Moi zajomi czy rodzina nie
        patrza na to przychylnie aczkolwiek nie uwazam ze wszyscy sa przeciwko
        takiemu zwiazkowi ale jest ich mimo to mniejszosc .Dlatego Niebieska
        musimy walczyc o SWOJE i nie zalamywac sie w trudnych chwilach...Moze dodam
        jeszcze ze pomimo roznicy wieku ( ON23 JA36) nie odczuwam tego na codzien
        czasem wydaje mi sie ze jest on nawet starszy odemnie .I nie ma regoly na
        to ze ktos kto jest starszy bedzie kochal bardziej czy lepiejalbo ze
        bedzie madrzejszy kazdy Kocha inaczej .A faktem jest ze znam i starszych
        ktorzy oprocz tego ze maja "powazny wiek" to madroscia zycia nie grzesza.
        • Gość: Marek Re: Kocham mlodszego IP: *.access.de.clara.net 28.03.04, 12:51
          To bardzo proste. Kazda kobieta potrzebuje bezpieczenstwa w zwiazku. Czy takie
          osiagnie z wygolonym na lyso 20-letnim chlopczykiem? Oczywiscie, ze w milosci
          nie ma regul i nikogo nie mozna potepiac z powodu jego zwiazku. Gdy
          sprobowalbym stworzyc statystyke mojego licznego grona znajomych, to wiekszosc
          zwiazkow rownolatkow rozpadlo sie i mezczyzni zwiazyli sie z kobietami czesto
          znacznie mlodszymi. Obecnie mezczyzni zenia sie pozno ok 35 roku zycia, lub
          pozniej.Trudno zeby wiazali sie z kobieta, ktora zbliza sie do menopauzy.
          • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 14:20
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > To bardzo proste. Kazda kobieta potrzebuje bezpieczenstwa w zwiazku. Czy
            takie
            > osiagnie z wygolonym na lyso 20-letnim chlopczykiem? Oczywiscie, ze w milosci
            > nie ma regul i nikogo nie mozna potepiac z powodu jego zwiazku. Gdy
            > sprobowalbym stworzyc statystyke mojego licznego grona znajomych, to
            wiekszosc
            > zwiazkow rownolatkow rozpadlo sie i mezczyzni zwiazyli sie z kobietami czesto
            > znacznie mlodszymi. Obecnie mezczyzni zenia sie pozno ok 35 roku zycia, lub
            > pozniej.Trudno zeby wiazali sie z kobieta, ktora zbliza sie do menopauzy.


            Nie staram sie nawet ciebie przekonywac.... i nie wszyscy 20- parolatkowie
            sa lysi i maja pusto w glowie a ze mezczyzna szuka w podeszlym wieku
            mlodszej ? hmm zdaje sobie sprawe jak wiele juz traci w swoim zyciu
            erotycznym jak rownie i to ze im starsza jest kobieta tym bardziej
            zwraca na to uwage a mloda no coz nie zawsze ma wielkie wymagania dla
            wiekszosci z nich to tylko seks i taki zwiazek wlasnie oparty jest tylko
            na tej zasadzie bo nie liczy sie odczucie wewnetrzne ( czyli uczucie )
            Tacy mezczyzni nie szukaja czegos " wiekszego " ich zwiazki oparte sa
            glownie na seksie i sa to zwykle przelotne zwiazki . Apropo mlodszych hmm
            jak taki chce tylko sobie pouzywac to ma wkolo siebie pelno rownoatek i
            ma tego do woli jesli szuka czegos glebszego to poprostu chce znalesc
            kobiete ktora ma juz takowe doswiadczenie w zyciu i zrozumie jego ze
            oczekuje On czegos wiecej bardziej emocjonanego zwiazku
            • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 14:21
              to jeszcze do tego powyzej.....
              tacy panowie tak czy inaczej wracaja po swoich porazkach do kochajacych
              zon czy partnerek bo zaczynaja doceniac wieksze wartosci w byciu z
              partnerem
    • Gość: opp Re: Kocham mlodszego IP: *.visp.energis.pl 28.03.04, 14:57
      Jest to twoje życie i twój wybór.Jeśli jesteś dzczęśliwa to tak trzymaj.A
      inni ,niech Ci zazdroszczą i nie oglądaj się za siebie.
      • cyganeczka1 Re: Kocham mlodszego 28.03.04, 15:23
        Gość portalu: opp napisał(a):

        > Jest to twoje życie i twój wybór.Jeśli jesteś dzczęśliwa to tak trzymaj.A
        > inni ,niech Ci zazdroszczą i nie oglądaj się za siebie.


        Dzieki...tego mi trzeba :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka