Dodaj do ulubionych

Powidlo:-)

15.04.04, 08:56
opowiem Wam cos!
jakis rok temu kupilam powidla sliwkowe w Billi.otworzylam i w srodku
znalazlam na samym wierzchu plesn! no to ich nie ruszajac zanioslam do sklepu
pokazac! tak sie zlozylo, ze pani co je ogladala wypadly z reki, wywalily sie
na podloge i...w zawartosci byl jeszcze polszkielecic myski i troche
futerka...Bleeeeeeee
Zaczelam natychmiast zygac.Przylecial kierownik i tez zygnal.Jak przyszlismy
do siebie to napisalismy saznista skarge do producenta.teraz po roku,
przyszla odpowiedz: karton powidel, przeprosiny i zapewnienie , ze te sa na
pewno dobre...Otworzyc?
Obserwuj wątek
    • slotna Re: Powidlo:-) 15.04.04, 09:04

      Otwórz ostrożnie, pogrzeb łyżeczką. Może się jeszcze jaka myszka znajdzie. I
      wtedy odszkodowanie wyższe niż... ech, rozmarzyłam się;))
      • vika411 Re: Powidlo:-) 15.04.04, 09:23
        slotna napisała:

        >
        > Otwórz ostrożnie, pogrzeb łyżeczką. Może się jeszcze jaka myszka znajdzie. I
        > wtedy odszkodowanie wyższe niż... ech, rozmarzyłam się;))
        >

        Owszem otworze ale jak Bazyl mi myszke przyniesie w prezencie:-)
        Zawsze tak robi jak zlapie, madra kocina;-)))))))))))))))
      • very_famous Re: Powidlo:-) 15.04.04, 10:22
        Wyższe to wtedy jakby tam szczurek był czy inne stworzonko większego kalibru :)
        • vika411 Re: Powidlo:-) 15.04.04, 11:16
          very_famous napisała:

          > Wyższe to wtedy jakby tam szczurek był czy inne stworzonko większego
          kalibru :)

          Szkoda, ze nie mam mamuta na skladzie...Chociaz mam znajomego w muzeum...moze
          pozyczy?:-)
          • very_famous Re: Powidlo:-) 15.04.04, 18:58
            Jak z muzeum to same kości. Poza tym jak Ty tego mamuta upchniesz w słoiku??
    • zo_h Re: Powidlo:-) 15.04.04, 12:04
      Wysoko energetyczne powidła z kręgowców ... a Ty jeszcze tak wybrzydzasz, ale
      widzisz znaj gest firmy która "zadowolonych" klientów obdarowuje kartonem
      powideł (już o smaku tradycyjnym).

      Po takiej przygodzie to nie wiem czy mialbym ochotę na te powidełka. Sam raz
      zetknąłem się z podobnym przypadkiem gdy w takiej bułce z żytniej mąki
      znalazłem kawałek zardzewiałego żelastwa (na którym zresztą o mały włoś nie
      złamałem żęba). Od tamtej przygody nie tykam tych bułeczek i pałam do nich
      wielką awersją.

      Pozdrawiam ... i mimo wszystko życze smacznego.
    • czarna33 Re: Powidlo:-) 15.04.04, 19:09
      Przed Świętam mój kolega zakupił w Stokrotce sok Kubuś.Odkręca,pyknęło jak
      należy..a tam pleśń piękna.Wpadł na genialny pomysł,zadzwonił do
      producenta.Potraktowali go rewelacyjnie,praktycznie nie dając dojśc do głosu
      zaoferowali tzw. rekompensatę.Przyjechali na drugi dzień po telefonie o 7-ej
      rano!!! z trzema bodajże zgrzewkami soku,jakiś plecaczek i inne pierdóły.Chyba
      się bali,żeby im rozgłosu nie narobił ale w sumie to i szybkość i jakość
      reakcji nie jest najgorsza.
      • swojadroga Re: Powidlo:-) 16.04.04, 09:24
        Hmm, chyba zwietyrzyłem sposób na zrobienie interesa...;) Chyba dzisiaj sobie
        pochodzę po super- i hipermarketach w poszukiwaniach takowych towarów i z
        uporem maniaka będę szukał "myszki" w środku :P Potem złapie za telefon i jako
        bardzo rozżalony wierny klient wyrażę swoją opinię...A nie daj bóg, żebym w tej
        gratisowej zgrzewce znalazł "myszkę"... hehehehehehe
        Ktoś mi tu humor poprawił... Dziękuję serdecznie...:)
        • vika411 Re: Powidlo:-) 17.04.04, 00:08
          swojadroga napisał:

          > Hmm, chyba zwietyrzyłem sposób na zrobienie interesa...;) Chyba dzisiaj sobie
          > pochodzę po super- i hipermarketach w poszukiwaniach takowych towarów i z
          > uporem maniaka będę szukał "myszki" w środku :P Potem złapie za telefon i
          jako
          > bardzo rozżalony wierny klient wyrażę swoją opinię...A nie daj bóg, żebym w
          tej
          >
          > gratisowej zgrzewce znalazł "myszkę"... hehehehehehe
          > Ktoś mi tu humor poprawił... Dziękuję serdecznie...:)
          >
          Mnie strzelily do lba poprawki biznesowe:-)
          Trzeba kupic hurtem kilka sloikow roznych firm, odkrecic, nasypac kurzu i
          poczekac co wyrosnie a potem telefonowac z zalem i wstawiac glodne kawalki na
          temat wiadomy:-)
          Pozniej towary uplynniac na bazarze za pol ceny...albo jakos tak...Bo ja
          wiem...nie znam sie na handlu.-)
          • swojadroga Re: Powidlo:-) 17.04.04, 09:27
            To ja proponuję spółkę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka