vika411
15.04.04, 08:56
opowiem Wam cos!
jakis rok temu kupilam powidla sliwkowe w Billi.otworzylam i w srodku
znalazlam na samym wierzchu plesn! no to ich nie ruszajac zanioslam do sklepu
pokazac! tak sie zlozylo, ze pani co je ogladala wypadly z reki, wywalily sie
na podloge i...w zawartosci byl jeszcze polszkielecic myski i troche
futerka...Bleeeeeeee
Zaczelam natychmiast zygac.Przylecial kierownik i tez zygnal.Jak przyszlismy
do siebie to napisalismy saznista skarge do producenta.teraz po roku,
przyszla odpowiedz: karton powidel, przeprosiny i zapewnienie , ze te sa na
pewno dobre...Otworzyc?