Dodaj do ulubionych

Home Sweet Home….

23.12.10, 05:58
Home Sweet Home….
Nie ma to jednak jak w Domu

Z przygodami, ale szczęśliwie dotarłem do Domu. W drodze na chabarowskie lotnisko zaczęło mocno sypać. Zrobiła się śnieżna zawieja i niebo pociemniało. Nagle pojawiły się zaspy a i światła uliczne wysiadły. Z trudem i powoli, jednak lekko spóźnieni dotarliśmy na lotnisko. Na szczęście nasz samolot do Moskwy też miał opóźniony wylot. W każdym bądź razie, widok pięciu potężnych japońskich odśnieżarek jadących wachlarzem po płycie lotniska i odrzucających śnieg na 15-20 metrów to niesamowity widok. Zdjęcia jednak nie ma, bo na lotniskach, szczególnie na płytach, pstrykać nie wolno. Z powodu akcji odśnieżającej wylot opóźnił się o 1,5 godziny. W efekcie nie złapałem rejsowego Aerofłotu do Warszawy o 18.35. Zmieniono mi booking na LOTowski o 21.05. Ten na szczęście odleciał opóźniony tylko o kwadrans, więc do domu dotarłem taxi przed 22. Powitaniom, uściskom i ucałowaniem nie było końca. I najważniejsze, Boogie nasz czworołap i wierna pocieszna morda poznał swego pana po 5 miesiącach nieobecności i też się bardzo ucieszył.
Home, Sweet Home....

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku
Obserwuj wątek
    • survey06 Re: Home Sweet Home…. 31.12.13, 18:29
      W pazdzierniku powrocilem do kraju po zakonczeniu pracy przy generalnej modernizacji rafinerii w Chabarowsku na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Kontrakt podpisalem z hiszpanskim EPC Contractor’em na okres 15 miesiecy z opcja przedluzenia o rok....

      W Chabarowsku przepracowalem blisko 40 miesiecy ... Oczywiscie nie jednym ciagiem, tylko wykorzystujac 2-3 tygodniowe urlopy w kraju po kazdym 3 miesiecznym okresie pracy.

      Obecnie od malzonki mam bana na jakiekolwiek dalsze wyjazdy do pracy abroad. Dlatego negatywnie odpowiadam na otrzymywane od Recruiter’ow propozycje pracy. A te stale przychodza i sa coraz ciekawsze (np. ostatnia to budowa nowej kompresorowni na polwyspie Yamal z francuskim Total – kontrakt na 8 miesiecy, rotacja 28/28).


      Sa takie chwile, gdy zamkne oczy i oddaje sie wspomnieniom, to gdzies tam z daleka dochodzi do mnie powtarzalny natarczywy szept ...”wracaj - pustynia wzywa”....

      Trudno, niech wzywa. Czas juz zakonczyc kariere polskiego expata, wreszcie odpoczac i zaczac korzystac z dobrodziejstw emerytury, co wcale nie oznacza siedzienia na miejscu i - parafrazujac poete - „zyc sobie jak Bog zdazy, zrywajac kartki z kalendarzy”. Teraz zamieniamy sie w prawdziwych turystow i bedziemy podrozowac po Europie po krajach ludzi sympatycznych i goscinnych.

      Dziekuje Challadia, za umozliwienie dzielenia sie na Twoim blogu wlasnymi opiniami i przemysleniami, udzielaniem rad i porad jak rowniez expatskim doswiadczeniem nie zawsze tylko w sprawach zawodowych ale rowniez, uczenia sie i korzystania z wiedzy innych expatow, kolegow i kolezanek udzielajacych sie na forum.

      Wszystkim polskim Expatom, zarowno tym bylym jak i obecnym, ktorzy zyja w Polsce, jak i przebywaja poza granicami Ojczyzny, skladam najserdeczniejsze zyczenia wszelkiej pomyslnosci na nadchodzacy rok 2014!

      Zyczę, by w chwili podsumowania 2014 roku mieliscie poczucie, iz podczas ostatnich dwunastu miesiecy udalo Wam sie zrealizowac wszystkie plany i zamierzenia.

      Zycze, by Wasze marzenia sie zawsze spelnialy.


    • pam_pa_ram_pam Sweet? 04.01.14, 17:19
      Nawiedziłem Polskę na Święta. I już mam dość tego kraju pijanych kierowców szalejących w 30-letnich BMW, księży nachodzących domu z żądaniem "koperty", podatków jawnych i niejawnych, braku opieki zdrowotnej (choć się płaci na ZUS), świętokupstwa opłatków w centrach handlowych (oficjalnie potępianych przez Kościół), policji nie zajmującej się łapaniem przestępców, a tylko ściąganiem mandatów od kierowców przekraczających prędkość o 5 km/godz "pospolitym" samochodem i ignorujących pędzące dwa razy szybciej czarne limuzyny, upadłej komunikacji miejskiej, zmowy Portu Lotniczego Okęcie z operatorem parkingu, by pomnażać jego zyski, i czego tam jeszcze. Naprawdę, nie widzę niczego dobrego w tym obszarze pomiędzy Bugiem, Odą i Nysą Łużycką.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka