Dodaj do ulubionych

Życie na kredycie

16.04.04, 18:58
Stało się. Podpisałam dzisiaj wniosek o przyznanie mi karty kredytowej. Trzy
lata się broniłam rękami i nogami. Strasznie nie chciałam, bo przecież znam
swój nieposkromiony temperament jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy. Wstyd się
przyznać, ale kocham je wydawać w nieograniczonych ilościach. Wiem, ze jak
raz zaciągnę kredyt na kieckę, w następnym miesiącu zaciągnę i na kieckę i na
buty. A potem to już będzie z górki i szybko zacznę osiągać co miesiąc limit
kredytu.
No ale okoliczności mnie zmusiły. A jak jest u was z pieniędzmi? Wolicie je
wydawać czy gromadzić?
Obserwuj wątek
    • a.polonia Re: Życie na kredycie 16.04.04, 20:32
      Do niedawna nie mialam mozliwosci zejscia ponizej zera, ale zalozylam sobie
      konto studenckie, z pakietem automatycznie dostaje 1000 ojro kredytu, mam
      nadzieje, ze nie bede musiala z niego korzystac, ale daje mi to poczucie
      jakiegos bezpieczenstwa, czasem trafi sie jakis niespodziewany wydatek a
      oszczednosci ostatnio wydalam na...przyszlosc ;-), wiec taki kredyt to dobra
      sprawa. Jesli chodzi natomiast o wydawanie, to nie mam pojecia na co mi sie
      kasa rozchodzi, bo ostatnio nie kupuje ciuchow, kosmetykow ani innych bzdetow...
      Pozdrawiam
      Pola
      • slonikus Re: Życie na kredycie 07.06.04, 01:27
        a.polonia napisała:

        > Do niedawna nie mialam mozliwosci zejscia ponizej zera, ale zalozylam sobie
        > konto studenckie, z pakietem automatycznie dostaje 1000 ojro kredytu, mam

        Czyżby Barclay Card?... Właśnie dostałam obie karty kilka dni temu. Mam wiele
        wątpliwości, ale sytuacja mnie do tego zmusiła. Nie pracuję w tej chwili, więc
        bank nie chciał mi przyznać debetu :( A bywają sytuacje, że trzeba pożyczyć na
        kilka dni kilka groszy.

        Mam sporo obaw, bo należę raczej do osób rozrzutnych. Ale liczę mimo wszystko na
        mój rozsądek. Na razie kredyt nietknięty. :P

        Pozdrawiam i przy okazji witam wszystkich, bo to mój debiut na tym forum.

        Asia
        • perski_dziadek Re: Życie na kredycie 07.06.04, 08:33
          slonikus napisała:

          > a.polonia napisała:
          >
          > > Do niedawna nie mialam mozliwosci zejscia ponizej zera, ale zalozylam sobi
          > e
          > > konto studenckie, z pakietem automatycznie dostaje 1000 ojro kredytu, mam
          >
          > Czyżby Barclay Card?...

          raczej nie, na wyspach licza w funtach (chyba, ze mi cos umknelo, w koncu swiat
          sie tak szybko zmienia)

          > Pozdrawiam i przy okazji witam wszystkich, bo to mój debiut na tym forum.
          >
          > Asia

          ja tez pozdrawiam, a debiut oceniam jako udany i wielce obiecujacy
          spoko forum, co?

          • slonikus Re: Życie na kredycie 07.06.04, 11:14
            perski_dziadek napisał:

            > > a.polonia napisała:
            > > > automatycznie dostaje 1000 ojro kredytu,

            > raczej nie, na wyspach licza w funtach

            Ojro to raczej nie funty :P
    • monisb Re: Życie na kredycie 16.04.04, 20:42
      Znam ten ból... tez sie długo broniłam przed posiadaniem karty, ale niestety
      przegrałam te walkę. W efekcie zrobiłam dokładnie to o czym napisałaś Ann,
      czyli z miesiąca na miesiąc zadłużenie na karcie zwiększało sie :-)) W tej
      chwili staram sie nie przekraczać pewnej magicznej kwoty, ale z różnym
      rezultatem. Faktem jest ze tak naprawde mam stały dług na karcie - z drugiej
      strony dzięki karcie - jestem w stanie utrzymać płynność finansową i nie
      zapożyczać sie u innych.
      Jeśli chodzi o umiejetność wydawania pieniędzy - jestem mistrzynią :-)) Nie ma
      kwoty, z którą miałabym problem. Ulegam pokusom zakupowym i zdecydowanie wolę
      (i lubie) wydawać niż gromadzić.
    • m-gosia Re: Życie na kredycie 16.04.04, 20:52
      Najbliższy kredyt skończę spłacać w 2013 roku....
    • sunday_bore Re: Życie na kredycie 18.04.04, 11:21
      Miałam kartę kredytową, zlikwidowałam ją dwa lata temu. Było to dla mnie za
      duże ryzyko. Nawet z kartą do bankomatu miałam problemy (mogę zadłużać się w
      stan konta), bo nigdy nie wiedziałam ile naprawdę mam (lub nie mam) pieniędzy.
      Ponieważ rozliczenie karty przychodzi raz w miesiącu, na bieżąco kompletnie nie
      miałam świadomości, jak jestem rozrzutna. Karta kredytowa to zabawka dla
      zdyscyplinowanych.
    • beauty_baby Re: Życie na kredycie 19.04.04, 10:58
      Nie demonizujcie tak karty kredytowej, to bardzo dobry wynalazek:) ja właściwie
      wszędzie płacę kartą (dobrze, że zarówno w Hszpanii jak i już praktycznie
      wszędzie w Polsce jest to mozliwe), ostatnio miałam głupia sytuację bo w
      portfelu karty a ja nie miałam glupich drobniaków na parking:)
      • skay5 Re: Życie na kredycie 19.04.04, 11:08
        A ja nie wyobrazam sobie zycia na kredycie!!!!!!!!! szczególnie kredycie
        na "kiecki"-jak mnie nie stać to nie kupuję! moze i mam staromodne poglądy-ale
        tak już jest! Przeraza mnie wizja kredytu w ogóle. Ale kiedyś pewnie ,jak już
        zaczniemy budowę, na jakies wykończenia albo i na podstawę też trzeba będzie
        wziąć. Jestem z natury bardzo oszczędna i ciesze się z tego-ale czasami sobie
        za dużo żałuje! Pewnie weźmiecie mnie za skąpiradło? Rodzice wychowali mnie wg.
        zasady: znasz zwyczaj nie pożyczaj ( w obie strony), i jak mnie na coś nie stac
        to tego nie mam i ot!
    • sajgonetka Re: Życie na kredycie 20.05.04, 19:38
      na hasło kredyt dostawałam gęsiej skórki.
      ale teraz mam kredyt mieszkaniowy, i, niestety, wszystko jest jemu
      podporządkowane..
      • asia_22 Re: Życie na kredycie 20.05.04, 22:18
        Skay5-zgadzam się z Tobą w zupełności! Również jestem oszczędna i czasem
        spotykałam się z lekceważącym-skąpiec-ale dzięki temu "skąpstwu" w wieku 22 lat
        mamy z M.mieszkanie(własne),samochód i w tym miesiącu kupujemy działkę
        budowlaną...Nie wyobrażąm sobie kupować kolejnej sukienki nie mając
        pewności,czy wystarczy nam do 1..Brrr
    • perski_dziadek Re: Życie na kredycie 07.06.04, 02:51
      jako ze pieniadze wydaje w sposob niepohamowany i niekontrolowany, mozliwosc
      zycia na kredyt bylaby dla mnie zgubna
      jak mawiaja starzy gorale; dobry zwyczaj, nie pozyczaj
      przestroga jest dla mnie rowniez przyklad mojej kolezanki, ktora aby splacic
      debet musiala pozbyc sie swojego ukochanego autka :-(
    • max.mauer Re: Życie na kredycie 11.06.04, 22:24
      zdecydowanie wydawać :))
      czasami się zastanawiam, czyje pieniądze wydaję: swoje czy banku..
      W kieszeni dwie karty kredytowe - obie na maxa zadłużone.. do tego dwie
      debetówki do rachunku - tak samo.. kredyt na komputer i lodówkę.. Koszmar.. A
      pensja cieniutka raczej, ponieważ krąży wokół średniej krajowej..

      Ale nie potrafię się powstrzymać, przed wydawaniem kasy.. dzisiaj poszedłem
      poprawić sobie humor.. Była obniżka na ciuchach.. i o trzy stówy jestem
      lżejszy :)
    • mycha281 Re: Życie na kredycie 14.06.04, 20:14
      No coz... ja przez 3 lata zadłużałam sie jak moglam, a teraz... staram sie to
      splacic i przysiegam na matke najswietsza ze juz nigdy w zyciu nie wezme
      zadnego kredytu !
      Chyba ze mieszkaniowy/hipoteczny jak bede musiala, ale to juz inna sprawa...
      Pieniazki wole oczywiscie wydawac niz gromadzic, niestety nigdy nie udalo mi
      sie nic zaoszczedzic... moim przeciwienstwem jest moj Ukochany i przy nim czuje
      sie bezpieczna.
    • mycha281 Re: Życie na kredycie 14.06.04, 20:19
      oł, a jeszcze a'propos wydawania... jak wychodze do miasta to ile bym nie miala
      kasy w kieszeni to zawsze wydam prawie co do zlotowki... (oczywiscie na rzeczy
      najpotrzebniejsze ;-))
      wiec wole miec karte, bo wtedy wydawanie jest dla mnie wiekszym trudem...
      Tez tak macie ??
      • ann.k Re: Życie na kredycie 15.06.04, 20:57
        Niestety mam to samo :-( Ale nie umiem z tym walczyć. A może po prostu nie
        chcę. Kocham wydawać pieniądze w wielkim stylu. Dochodzi nawet do tego, że
        potrafię oszczędzać przez tydzień, żeby potem przepuścić wszystko w jeden
        dzień. Niekoniecznie na ciuchy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka