Ku przestrodze

11.06.11, 17:04
Ponieważ naszła mnie chęć spotkania Gohy, Carry, Avo czy też innego forumowicza, wybrałem się do sklepu monopolowego :). Obok mała uliczka dochodząca do dwupasmówki. Z uliczki wyjeżdza duża Toyota Avensis a dwupasmówką (oczywiście z pierszeństwem) jedzie moto Kawasaki - raczej wolno. kierowca Toyoty zatrzymał się po czym stwierdził, że małe moto to nic i zdąży spokojnie więc ruszył. Oczywiście pisk hamulców, motocyklista starał się wyminąć puszkę, ale na moje oko szło mu to nieporadnie. Uderzył w sam koniec lewego tylnego błotnika. Błotnik wgnieciony, zderzak odpadł, moto w szlifie. Policja, pogotowie ( na szczęście małe obrażenia. Wina kierowcy puszki ewidentna tylko...... no właśnie - kierujący motorem nie miał prawka.

PS. Nikogo z Forum w sklepie nie spotkałem :(
    • arsinoe73 Re: Ku przestrodze 11.06.11, 22:33
      Bez złośliwości Leo, ale posiadanie prawa jazdy nie pomogłoby temu człowiekowi w uniknięciu kolizji. Sądząc oczywiście z Twojego opisu sytuacji.
      I w ogóle, skoro już o tym mówimy, to wqrwia mnie fakt, że nie ponosi się żadnych poważnych konsekwencji z powodu jeżdzenia na motorze bez kategorii . Powinno to być karane i to po całości.
      Caeterum censeo etc.

      Ps 1. Byłeś nie w tym monopolowym co trzeba :P
      Ps 2. Tak, tak. Celowo napisałam : motorze.
      • avocado67 Re: Ku przestrodze 13.06.11, 09:32
        Zacznę od końca... Leo, jeśli chcesz zwiększyć prawdopodobieństwo (kurde, jaki to trudny wyraz do napisania!) spotkania Carry, Gohy czy mnie, spróbuj znaleźć monopolowy nieco bliżej niż 200 km od miejsca naszego zamieszkania.... Chociaż, jak człowieka mus złapie...

        Zgadzam się z Arsi w kwestii karania, jakoś nie przemawiają do mnie goście, którzy z dumą w głosie oświadczają "ja tam 7 lat bez prawka jeździłem". Przy czym jeśli mówią w czasie przeszłym, to pół biedy.

        Ostatnio w naszym pięknym piastowskim Breslau zaobserwowałam coś jeszcze: gości jeżdżących bez kasków. Freedom taki. Nie zakładają, bo nie lubią, i już....
        • goha66 Re: Ku przestrodze 14.06.11, 12:33
          avocado67 napisała:

          > Zacznę od końca...

          ... to ja też :)
          ... goście jeżdżą bez kasków, bo być może nie mają czego ochraniać (z założenia kask ma chronic mózgownicę przed uszkodzeniem), ale jeśli przyjmie się na świecie fason wymyślony przez pewna australijkę (linka poniżej) , to może zanabędą takie ... i będą w nich jeździć chociażby dla szpanu ;)
          moto.onet.pl/1644698,1,kieszonkowy-kask-dla-motocyklisty,artykul.html?node=19737
          ... trudno się z Wami nie zgodzić w temacie jeżdżenia bez uprawnień - równie niemiłą jest myśl, że na tej samej drodze co my znajduje się osoba o niezweryfikowanych umiejętnościach co np. myśl o tym, że co prawda osoba ta ma uprawnienia ale ma też promile we krwi ... tyle, że w takim przypadku z dwojga "złego" wolę tego bez uprawnień ...

          P.S.
          Leo ... nie wiem czym sobie zasłużyłam na pierwsze miejsce na tej Twojej liście monopolowej, ale dziękuję Ci cholera :)
          • 1_leo Re: Ku przestrodze 14.06.11, 18:42
            goha66 napisała:
            Leo ... nie wiem czym sobie zasłużyłam na pierwsze miejsce na tej Twojej liście monopolowej, ale dziękuję Ci cholera

            Brałem pod uwagę częstotliwość i wielkość zakupów:D:D:D
            A poza tym też Cię lubię :>:>:>
            • goha66 Re: Ku przestrodze 15.06.11, 09:16
              1_leo napisał:

              > Brałem pod uwagę częstotliwość i wielkość zakupów:D:D:D

              ... nadal nie rozumiem co częstotliwość i wielkość wykonywanych przez Ciebie zakupów ma wspólnego z moim pierwszym miejscem, ale ja Cię też :)
    • onemaykis Re: Ku przestrodze 15.06.11, 20:48
      Witam,
      można mieć prawo jazdy i brak umiejetności (wcale nie takie rzadkei), lub na odwrót. Ale zgadzam się, że najlepiej miec i jedno i drugie. Co do kasku to też się zgadzam, ale....często widzę gościa na motorze w kasku i ...koszulce z krótkimi rękawkami. Może i głowe uratuje, ale tylko głowę. Natomiast mam inne spostrzeżenie - jak jade samochodem to z podporzadkowanej raczej rzadko ktoś wyjeżdża. jak jadę na motocyklu - zauważam, że to prawie (!) reguła. Widze jak kierowca patrzy na mnie i ...WYJEŻDŻA. Jakby zobaczył TIRa, to czekałby godzinę, ale motocykl ? ech...
      pozdrawiam
      ciekawe czy tylko ja mam takie doswiadczenia
      • goha66 Re: Ku przestrodze 16.06.11, 07:37
        onemaykis napisał:

        > ciekawe czy tylko ja mam takie doswiadczenia

        ... zaobserwowałam dokładnie to samo (łącznie z tym opisanym patrzeniem się na nadjeżdżajacy motocykl). mało tego, zdarza sie to tak często, że można taką sytuację "wpisać" do osobistego poradnika strategii ulicznych jako pewnik.
        P.S.
        z innych zaobserwowanych pewników mam taki dot. samochodów nauki jazdy, który brzmi: zwiększ dystans - L-ka gaśnie w najmniej prawdopodobnym momencie. pozdr.
        • avocado67 Re: Ku przestrodze 16.06.11, 11:04
          Dokładnie tak, ale L-ce można i należy wybaczyć, gdyż osoba za kierownicą walczy o przetrwanie... Natomiast kierowcy z wieloletnim stażem wyjeżdżający motocyklowi tuż przed nos to standard.
          Drugim moim ulubionem sortem kierowców są ci, którzy uważają, że motocykl to taka większa hulajnoga i może sobie jechać skrajem drogi.
          Mam też słabość do wyrzucających pety przez otwarte okno oraz spryskujących szyby. Z moich obserwacji wynika, że nie jest to wprawdzie przeważnie złośliwość, lecz brak świadomości, ale to żadne usprawiedliwienie.
    • paulina80s Re: Ku przestrodze 20.06.11, 08:50
      na szczęście w Wawie jeszcze nie widziałam jeźdzących bez kasów za to bardzo dużo kierowców jeździ tylko w adidasach, krótkich spodenkach i krótkim rękawku ;( rozumiem, że w ciepłe dni nie jest komfortem jeździć w pełnym stroju, ale dla bezpieczeństwa własnego byłoby lepiej miec coś wieceja na sobie - nie kumam takich ludzi...
Pełna wersja