cs137
14.05.04, 10:49
Bo ja jestem fanem Lema, "Władcy pierścieni", "Znaczy Kapitana", Puszkina,
Tuwima, Ireny Tuwim (z powodu polskiego przekładu "Puchatka"), Galicza,
Wysockiego... Listę jeszcze mógłbym pociągnąc, ale potych kilku pierwszych
pozycjach każdy chyba może z dużym prawdopodobieństwem odgadnąc, jakie
następne pozycje się moga na liscie pojawić...
Chciałem poprsostu się zorientować, czy znajdę tutaj wspólników w moich
upodobaniach.
Dzięki Lemowi udało mi się poderwać moją żonę 32 lata temu. Ona na tym wyszła
fatalnie (ma od 29 lat męża niezgułę) ale ja sobie chwalę.
Wtedy 32 lata temu na jednej imprezce imieninowej wpadła mi w oko nieznajoma
dziewczyna i w pewnym momencie zebrałem sie na odwage i poprosiłem ją do
tanga. Rozmowa jakoś sie nie kleiła i ja już prawie wpadłem w panikę, że tango
zaraz się skończy i ona odżegluje do grupki swoich znajomych. Szyukając
gorączkowo tematu, wymieniłem jakies "hasło" z Lema, w rodzaju "to my,
trociny" i ona wtedy nagle "zarezonowała". Do końca imprezki juz tanczyliśmy
tylko ze sobą. Kiedy po pewnych perypetiach zaczeliśmy ze sobą "chodzić" , to
ja ją nazwałem "Kobyszczę" i tak zostało do dziś.
Ciekawe, że ona nigdy nie zachwyciła się jednak "Władcą Pierścieni". Dopiero
filmem, ale głownie z powodu... muzyki.
Serdeczności, Cees