catalina1 18.05.04, 08:06 Czy ktoś z Was odważyłby się pisać powtórnie maturę??? Ja chyba nie, u mnie to działa tak, że po egzaminie mój umysł resetuje się samoczynnie. Powtórka byłaby chyba kompletną klapą, abstarhując od nerwów itd. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
the_dzidka Re: Matury... 18.05.04, 08:13 catalina1 napisała: > Czy ktoś z Was odważyłby się pisać powtórnie maturę??? Mówi się że matura to pikuś w porównaniu z każdą sesją egzaminacyjna na studiach i teraz, po czasie, ja się z tym zgadzam. Czy napisałabym dzisiaj? Nie wiem. Zalezy, ile miałabym czasu na powtórke :-)) Dzidka (zarobiona pokazowo) Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Matury... 18.05.04, 08:25 the_dzidka napisała: > Czy napisałabym dzisiaj? > Nie wiem. Zalezy, ile miałabym czasu na powtórke :-)) Trzy dni ;-) Dla mnie powtórka jakiegokolwiek egzaminu, pisana z powodów innych niż moja wpadka jest niewyobrażalna. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Matury... 18.05.04, 08:37 Cati, ale piszesz o maturach jako takich, czy o sytuacji jaka ma miejsce w woj. opolskim? Bo to, co się tam dzieje to IMHO skandal. Jasne, że część z uczniów miało tematy, więc egzamin nie był dla wszystkich taki sam. Ale jednocześnie narzucanie odpowiedzalności zbiorowej?! A co z ludzikami o cokolwiek słabszej kondycji psychicznej? Którzy po prostu zawalą drugi egzamin, bo go nie wytrzymają nerwowo? I do diabła, jasne że uczniowie nie byli uczciwi, bo skorzystali z ułatwienia życia, jakim była znajomość tematów przed maturą, ale przecież to nie oni dopuścili do tego przecieku. Więc czemu oni - szczególnie ci 'niewinni' i nieświadomi - mają być karani?! Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Matury... 18.05.04, 08:46 the_kami napisała: > Cati, ale piszesz o maturach jako takich, czy o sytuacji jaka ma miejsce w woj. > > opolskim? Bo to, co się tam dzieje to IMHO skandal. O jako takich powtórkach w takiej jak w opolskim sytuacji ;-) > Ale jednocześnie > narzucanie odpowiedzalności zbiorowej?! A co z ludzikami o cokolwiek słabszej > kondycji psychicznej? Którzy po prostu zawalą drugi egzamin, bo go nie > wytrzymają nerwowo? Dokładnie - ja się zaliczam w tym wypadku do tych słabszych niestety. każdy egzamin jest stresem, a już taka matura była koszmarem, potem podobnego stracha miałam dopiero na obronie magisterki. Do tego stopnia, że zapominałam jak się nazywam. Jakoś świadomość, że poprawka z takiego egzaminu jest parwie niemożliwa pogarsza jeszcze sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Matury... 18.05.04, 08:47 Ja też o tym myślałam. O tej odpowiedzialności zbiorowej, znaczy się. Ale to nie jest takie hopsiup. Przed odpowiedzialnością zbiorową buntuje się każdy niewinny. Tylko że to nie jest tak, że ten kto dopuścił do przecieku, jest winny, a uczniowie sa cacy, bo podano im okazję na tacy, a "kiedy dają, to brać". Uczniowie, którzy skorzystali z tej opcji, sa współwinni. Można ich wykryć? Nie można. Ale pozostawienie ocen takimi, jakie są, byłoby z kolei niesprawiedliwością wobec tych, którzy pisali uczciwie i pewnie wypadli gorzej od oszustów. Co mozna zrobić w takiej sytuacji? Winnego przecieku zapewne wykryją. A zasada jest taka: jeśli egzamin był oszustwem, powtarzają go wszyscy. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Matury... 18.05.04, 09:15 > Co mozna zrobić w takiej sytuacji? Winnego przecieku zapewne wykryją. A > zasada jest taka: jeśli egzamin był oszustwem, powtarzają go wszyscy. I tyle. A co z tymi, którym nie uda się go zdać? Którzy po prostu nie wytrzymają napięcia? P.S. Ja wiem, że nie za specjalnie jest możliwość działania. Ale sama zobacz - jeśli egzamin się powtórzy, będzie to niesprawiedliwe wobec uczniów, którzy tematów nie mieli. Jeśli egzaminu się nie powtórzy - będzie to niesprawiedliwe wobec uczniów, którzy tematów nie mieli. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Matury... 18.05.04, 10:43 the_kami napisała: > P.S. Ja wiem, że nie za specjalnie jest możliwość działania. Ale sama zobacz - > jeśli egzamin się powtórzy, będzie to niesprawiedliwe wobec uczniów, którzy > tematów nie mieli. Jeśli egzaminu się nie powtórzy - będzie to niesprawiedliwe > wobec uczniów, którzy tematów nie mieli. I co? > Witamy w dorosłym życiu. A kto twierdzi, że świat jest sprawiedliwy? Gdybym to ja na przykład nie zdał, jako człowiek starej daty ;-), trafiłbym natychmiast do armii. Na 2 lata. Tak to już wszystko jest dziwnie urządzone, że konsekwencje błedu jednego człowieka musi odcierpieć wielu. A tak prywatnie to jestem przekonany, że ta druga matura będzie zwyczajnie łatwiejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Matury... 18.05.04, 11:12 raduch napisał: > Witamy w dorosłym życiu. A kto twierdzi, że świat jest sprawiedliwy? E, to nie jest usprawiedliwienie. I czego się można spodziewać po niesprawiedliwie potraktowanej młodzieży? Uczciwości i sprawiedliwości? > Gdybym to ja na przykład nie zdał, jako człowiek starej daty ;-), trafiłbym > natychmiast do armii. Na 2 lata. No dobrze, ale gdybyś Ty nie zdał, to raczej dlatego, że a) byłbyś totalnie nienauczony i zwyczajnie byś zawalił, b) któryś z nauczycieli postanowił Cię uwalić, i był w tym skuteczny. > Tak to już wszystko jest dziwnie urządzone, że konsekwencje błedu jednego > człowieka musi odcierpieć wielu. Tylko wiesz, jakie to może mieć skutki? > A tak prywatnie to jestem przekonany, że ta druga matura będzie zwyczajnie > łatwiejsza. Prawdopodobne. Tylko trzeba być w stanie do niej podejść. A nie wiadomo, ilu z uczniów nie da rady z powodu koszmarnego, paraliżującego stresu. To się zdarza. Nie tylko jako wymówka. Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Matury... 18.05.04, 11:49 the_kami napisała: > E, to nie jest usprawiedliwienie. I czego się można spodziewać po > niesprawiedliwie potraktowanej młodzieży? Uczciwości i sprawiedliwości? Stwierdzając, że życie nie jest sprawiedliwe mam na myśli to że życie nie jest sprawiedliwe. I nic ponadto. Nikogo nie usprawiedliwiam. > No dobrze, ale gdybyś Ty nie zdał, to raczej Miałem na myśli co by było, gdybym musiał zdawać ponownie, jak w Opolu, i nie powiodłoby mi się. Chłopcy dziś i tak mają o wiele lepiej... > Tylko wiesz, jakie to może mieć skutki? Wiem. Nieraz dostałem po tyłku z nieswojej winy. I nie leciałem z transparentem pod urząd. Wiem też, że jeśli zaistnieje jakiś problem, to trzeba się skupić na szukaniu najlepszego rozwiązania, nie winnego. To do niczego nie prowadzi. A teraz postaw się na miejscu kuratora - przeciek jest faktem. Jak miałby inaczej problem rozwiązać? > > Prawdopodobne. Tylko trzeba być w stanie do niej podejść. A nie wiadomo, ilu z > uczniów nie da rady z powodu koszmarnego, paraliżującego stresu. To się zdarza. > > Nie tylko jako wymówka. > O, i tu jest piękne pole do popisu dla pedagogów. Mają obowiązek swoim uczniom pomóc. I mam nadzieję że zrobią wszystko co mogą. R Odpowiedz Link Zgłoś
the_kami Re: Matury... 18.05.04, 12:28 raduch napisał: > Stwierdzając, że życie nie jest sprawiedliwe mam na myśli to że życie nie > jest sprawiedliwe. I nic ponadto. Nikogo nie usprawiedliwiam. No, jakoś tak to zrozumiałam... > Miałem na myśli co by było, gdybym musiał zdawać ponownie, jak w Opolu, i nie > powiodłoby mi się. Chłopcy dziś i tak mają o wiele lepiej... No, pewnie mają - pod tym względem na pewno. > Wiem. Nieraz dostałem po tyłku z nieswojej winy. I nie leciałem z > transparentem pod urząd. Wiem też, że jeśli zaistnieje jakiś problem, to > trzeba się skupić na szukaniu najlepszego rozwiązania, nie winnego. To do > niczego nie prowadzi. A widzisz, tu nie do końca się zgodzę. Bo jeśli się _tylko_ znajdzie się sposób na rozwiązanie problemu, to jest spora szansa, że kolejne 'pokolenie' stanie w obliczu dokładnie tego samego problemu. I co z tego, że będzie miało po nas metodę jego rozwiązania? Może lepiej byłoby uniknąć tego problemu? > A teraz postaw się na miejscu kuratora - przeciek jest faktem. Jak miałby > inaczej problem rozwiązać? Nie mam pojęcia. Przyznaję się bez bicia. A postaw się na miejscu dzieciaka, którego stres zje tak potężnie, że nie zda. Mniejszość, wiem... > O, i tu jest piękne pole do popisu dla pedagogów. Mają obowiązek swoim > uczniom pomóc. I mam nadzieję że zrobią wszystko co mogą. Się zobaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Matury... 18.05.04, 12:42 the_kami napisała: > > A teraz postaw się na miejscu kuratora - przeciek jest faktem. Jak miałby > > inaczej problem rozwiązać? > > Nie mam pojęcia. Przyznaję się bez bicia. Zdaje się, że wymóg ustawowy jest taki, że egzamin trzeba powtórzyć. To co on ma zrobić? Ustawę znowelizować??? > A postaw się na miejscu dzieciaka, którego stres zje tak potężnie, że nie zda. shit happens Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Matury... 18.05.04, 12:52 No to jeszcze raz. O maturze mówimy, tak? O _państwowym_ egzaminie, sprawdzającym kwalifikacje młodego człowieka? Potwierdzającym, czy był w stanie posiąść wiedzę umożliwiającą mu funkcjonowanie w społeczeństwie jako jednostka co najmniej przeciętnie inteligentna i wykształcona. Kilku zwyczajnie marnych ucznów oddaje rewelacyjne prace, bez jednego błędu, brudnopis nietknięty. Fajnie. I to ich kolegów nie oburza, przynjmniej nic takiego nie słyszałem. No to ja stwierdzam spokojnie, że nieuczciwość i kombinatorstwo to oni wszyscy już praktycznie opanowali. A że się strzępią, kiedy kara za moralność Kalego ich dopada? Trudno. Witamy w świecie dorosłych. Kurator nie może odwołać decyzji. Pewnikiem dla niektórych krzywdzącej, ale ostatecznej. Jakieś fundamenty przyzwoitości muszą się ostać. R R Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Matury... 18.05.04, 12:37 the_kami napisała: > raduch napisał: > > > Witamy w dorosłym życiu. A kto twierdzi, że świat jest sprawiedliwy? > > E, to nie jest usprawiedliwienie. I czego się można spodziewać po > niesprawiedliwie potraktowanej młodzieży? Uczciwości i sprawiedliwości? Sorry, ale gdyby znalazł się wśród tych, co zdawali i wiedzieli jeden sprawiedliwy, to by zgłosił, że tematy były znane. Może by zmienili tematy przed maturą z marszu, może przesunęli termin pisania i przygotowali nowe. Ale się nie pojawił. I 97% pisało na znane tematy, co chyba też jest ponad średnią. A jak ktoś ma słabe nerwy, to jego problem. W mojej klasie też było trochę takich, co ze strachu zapominali przy odpytywaniu języka w gębie. Mnie szybko przeszło i oceny poszły w górę. Dla cięższych przypadków lepiej iść do lekarza, niż liczyć, że w dorosłym życiu będzie lżej, prawda? > Tylko wiesz, jakie to może mieć skutki? No jakie? Powtórka matury? To jeszcze nie tragedia. Mój kolega zawalił maturę z polskiego, a mgr z prawa obronił szybciej, niż orły, które dostały z tej matury 4 czy 5. Odpowiedz Link Zgłoś
catalina1 Re: Matury... 18.05.04, 12:48 konradbryw napisał: > Sorry, ale gdyby znalazł się wśród tych, co zdawali i wiedzieli jeden > sprawiedliwy, to by zgłosił, że tematy były znane. Może by zmienili tematy > przed maturą z marszu, może przesunęli termin pisania i przygotowali nowe. Ale > się nie pojawił. I 97% pisało na znane tematy, co chyba też jest ponad średnią. Oj nie byłabym tego taka pewna, zawsze jest tak że bardzo dużo osób pisze jeden -dwa tematy a na pozostałe wręcz śladowe ilości i to nie ma zwiazku z wcześniejszym publikowaniem tematów. tym bardziej, że jak sądze ilość osób które znała te tematy nie miała znaczenia na ten procent. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Matury... 18.05.04, 13:01 > Witamy w dorosłym życiu. O to, to. To samo chciałam napisać. Dzidka podczas śniadania Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Re: Matury... 18.05.04, 13:03 > P.S. Ja wiem, że nie za specjalnie jest możliwość działania. Ale sama zobacz - > jeśli egzamin się powtórzy, będzie to niesprawiedliwe wobec uczniów, którzy > tematów nie mieli. Jeśli egzaminu się nie powtórzy - będzie to niesprawiedliwe > wobec uczniów, którzy tematów nie mieli. I co? IMHO ten, kto zdał, bo umiał, zda i teraz. A jeśli położy egzamin przez brak odporności - sobie nie będzie mial nic do zarzucenia. No i chyba nauczyciele, którzy znają delikwenta, wezmą to pod uwagę. Dz (w.b.) Odpowiedz Link Zgłoś
raduch Re: Matury... 18.05.04, 13:16 the_dzidka napisała: > > IMHO ten, kto zdał, bo umiał, zda i teraz. No właśnie. Nawet one umiały... wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5260759 > Dz (w.b.) R (w.f) Odpowiedz Link Zgłoś
myrdin Re: Matury... 18.05.04, 13:58 Witaj! Tak się składa że moja kuzynka (a właściwie siostra cioteczna) zdawała teraz maturę. Tak więc mam trochę informacji z pierwszej ręki. Z tego co doniosła. O tematach wiedzieli praktycznie wszyscy. Najbardziej buntują się ci którzy wiedzieli o nich najwcześniej. Dla sporej grupy (w tym dla kuzynki) powtórzenie matury nie jest żadnym (lub niewielki) problemem. To maturzyści (ci którzy z tego skorzystali) sami po maturze poinformowali (dla zabawy) dziennikarzy o tym że był przeciek. Chyba dobrze że tę maturę powtórzą. Pozdrawiam Tomasz Myrdin Odpowiedz Link Zgłoś
konradbryw Re: Matury... 18.05.04, 12:30 catalina1 napisała: > Czy ktoś z Was odważyłby się pisać powtórnie maturę??? hmm... Musiałbym sobie parę rzeczy np. z matetyki przypomnieć. Ale w sumie chyba mógłbym. Odpowiedz Link Zgłoś