kanuk 27.05.04, 18:10 "portal gazeta niedostepny " bedzie z przyczyn innych, niz techniczne ? lenistwa , ideologicznych, mimikry, entalpii i Eufratii pourazowej ? i co powiecie o przecinku po innych ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniela Re: a moze pewnego dnia 27.05.04, 23:52 z powodu konca swiata. ps. czy swiat jest okragly czy ma swoj koniec? Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 06:00 swiat materialny chyba ma swoj koniec , jak kazdy material ? ale w przypadku Swiata trudno mowic o koncu przeciez. no bo jak by on mial niby wygladac i co by bylo dalej? jeszcze wczoraj pisano o swiecie w ksztalcie pilki futbolowej. dzis czytalem o teorii stozka. to, co widzimy nie ma konca , zlewa sie swiat materialny z tym z wyobrazni. jest w tym jakas szansa . Elizy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 07:50 Kanuk, wy tu szerzycie idealizm subiektywny, wbrew Malenkowowi. Solipsyzm: skrajna psotac idealizmu subiektywnego. Co jest to jest - jak ten stol wszystkich filozofow. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 07:55 Tyle, ze nie wiemy, co tak naprawde jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 08:31 Miltoniu, osma na ranem, a ty masz chec na wycieczki epistemologiczne? Ja tylko wiem ze mnie zawsze dziwilo ze Warszawa pozwala na zajmowanie sie Teoria Poznania. Mysmy kiedys urzadzali wyczieczki piwne w ramach Praktyki Walbrzycha (w tamonejszej Porcelanie). Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 08:38 Tak tylko sobie uciekam w gnoseologie przed znojnym dniem;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 08:41 Daj spokoj, piatek zycia poczatek. Ja widze duzo odwalonego gruzu za soba i nic przed, co jest piekne i pouczajace. To co, wyciezak epistemologiczna na grnaice Poznania, z walowka i jajkami na twardo? Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 08:50 Ty masz dobrze, ja w lykend znowu bede odrabiala zaleglosci. Na obrzeza Poznania jakos za zimno ale na knajpe w Warszawie akurat, ze tak poszyje grubymi nicmi aluzje. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 08:55 No, zmieniasz temat z granic Poznania na granice mozliwosci. Musze cos pokrecic zeby moc pojechac do Warszawy sluzbowo. Przez cale zycie sluzylo mi ze nie musze:-) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 14:36 normalnie, spotkajmy sie na statku. lub na truskawkach w milanowku Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 14:53 Aha, to Brwinow jest niedaleko jak pamietam? Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 15:38 tu na truskawki jest farma Zdanowicza, zaraz za polem golfowym. w kasku trzeba zbierac :) Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: a moze pewnego dnia 28.05.04, 17:25 bede w kapeluszu z szerokim rondem. stolik pod oknem, w prawym rogu. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 29.05.04, 20:10 Ze swojej stron spiesze wyjasnić ze wuj od truskawek w Milanowku konkubine mial w Brwinowie. W dawnej Kongresówce to, Piernik, było, gdzie dobrodziejstw K.u.K. Monarchii ani na lekarstwo. Cyz w Cieszynskiem jest nostalgia za tymi pięknymi czasami? Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 00:48 I wlasnie dlatego, drogi Oldzie spotkamy sie na statku, plynacym do Milanowka przez pole truskawek Zdanowicza, ktore jest obok pola golfowego ale nie tego z Rajszewa a z Brwinowa, tyle, ze nie wybudowanego jeszcze (czy pole mozna wybudowac, jak sadzicie?), a to wszystko po to, zeby Aniela mogla sie pochwalic nowym kapeluszem. Teraz to juz chyba wszystko jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
aniela Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 01:04 myslalam ze sprawa byla klarowna od poczatku. ps. czy obowiazuja stroje sniadaniowe? Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 09:52 Dla tradycjonalistow ARMANIozoiczna proponuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:22 Nonieno, musze poprosic zeby mi leasingobiorcy mojego Larsona zeskanowali wreszcie tego Giorgio. Nawiasem mowiac, NO ostatnio wytropila w jakiejs IQ-free gazecie.de fotke sypialni panow Deutschego i Kabana. CK estetyka z portretami malzonkow na oparciu lozka. Ale jelonka nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:29 Zdaje sie, ze gdzies, kiedys widzialam dom Armaniego. Jelonkow nie bylo ani portretow malzonkow. Jakos nieodmiennie i od lat, tenze kreator kojarzy mi sie z dyskretna elegancja, jak malo ktory. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:30 Gary Larson widzi to inaczej :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:35 Ten rysunek przedstawial cos jak ten (bez dymku): polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=3&M=ML Podpis byl "Giorgio Armani w domu". Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:45 Z tego co pamietam, nie bylo to spojne wnetrze ale na pewno nie pretensjonalne, czego malo komu z kreatorow mody i wszelakim ze swiecznika udaje sie uniknac. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 10:55 Jakby nie było, jak widze ceny tych produktów to mi sie przypomina Kieslowski, który kiedys powiedzial ze jest cos niemoralnego w piciu kawy za 60 frankow. A mnie minal kolejny rok, ktory udalo mi sie przezyc bez wlozenia garnituru. Niektore zawody maja swoje male uroki:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 11:20 W ogole bogactwo jest niemoralne. Zauwaz, ze ci, ktorzy sie z nimo ostentacyjnie obnosza na ogol sa nieciekawymi ludzmi. Aha, mnie tez sluzbowe mundurki szczesliwie omijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 30.05.04, 11:26 miltonia napisała: > W ogole bogactwo jest niemoralne. Zwlaszcza czyjes:-) >Zauwaz, ze ci, ktorzy sie z nimo > ostentacyjnie obnosza na ogol sa nieciekawymi ludzmi. > Aha, mnie tez sluzbowe mundurki szczesliwie omijaja. No, ja teraz bez fartuszka ale ide pichcic obiad. Poki co, Miltonia. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 31.05.04, 10:14 brezly napisał: > > W ogole bogactwo jest niemoralne. > > Zwlaszcza czyjes:-) A tak, tak, to w pierwszym rzedzie. W drugim to, ktorego nie da sie skonsumowac;) Czy zauwazyles, ze ostentacyjne pogactwo idzie nieodmiennie w parze z wyjatkowo zlym gustem? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: a moze pewnego dnia 31.05.04, 12:23 miltonia napisała: > Czy zauwazyles, ze ostentacyjne pogactwo idzie nieodmiennie w parze z wyjatkowo > > zlym gustem? Ale po paru latach ten brak ustu pokrywa sie patyna i staje atrakcja turystyczna, napedzajac gospodarke. taki np. Cheops jak sadze musial miec straszna opinie wsrod owczesnych krztykow sztuki i elit Zwiazku Architektow Egispskich. Pogardzany kolega, objety bojkotem towrzyskim w stolicy poszedl na forse od wladzy i Nagrode Panstwowa. Taki evergreen. A cala Tebka ryczala ze smiechu. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 31.05.04, 19:10 W zasadzie nie, chociaz bywaja wyjatki. Dotycza one pomyslow nowych i smialych. Tak jak chociazby z Cheopsem. Natomist nuworyszowi podoba sie to co juz zna czy widzial, tylko wiecej, ozdobniej i bogaciej. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: a moze pewnego dnia 31.05.04, 11:43 dziękuje bardzo, teraz mam pełną jasność przynajmniej co do szans na zrozumienie ;)) co do truskawek i golfa ze statkami wolałbym jednak koszulę samodziałową poziomki na krzaku i zwolnienie z mycia statków dożywotnie Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 31.05.04, 19:16 oldpiernik napisał: > co do truskawek i golfa ze statkami > wolałbym jednak > koszulę samodziałową > poziomki na krzaku > i zwolnienie z mycia statków dożywotnie Z jednej strony chcesz ekologicznie z z drugiej zmywarka Ci sie marzy. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: a moze pewnego dnia 01.06.04, 09:39 nie marzy mi sie zmywarka ;P marzy mi się dobrze ułożona służba ;))) ale co to ma do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: a moze pewnego dnia 01.06.04, 12:52 Ma. Zmywarka uwolni Ci troche czasu, ktory mozesz przeznaczyc na zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: a moze pewnego dnia 01.06.04, 13:23 Jakie to proste.... hehehe.... zanim dorobię się zmywarki, żadnych szans na oświecenie. Widzę to jasno. Odpowiedz Link Zgłoś