kokolores 24.06.04, 00:17 Sorry,ze tak wprost zapytam!!Kiedy ty masz rozwiazanie,moze Ci sie moje rady przydadza?? Zycze wszystkiego dobrego!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ryza_malpa1 Re: Ryza?? 24.06.04, 10:01 O, dzięki! Rozwiązanie mam koło połowy sierpnia. Jak cos nie będę wiedziec to zapytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
hm` Re: Ryza?? 24.06.04, 15:34 Malpa pewnikiem szkoli sie i szkoli... ;]]]] pozdr. hm` Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Ryza?? 24.06.04, 23:23 Ja tylko ot tak zapytalm(mam to juz za soba),meczyc sie bedziesz musiala sama!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Ryza?? 24.06.04, 23:57 A ja sobie zamówię zewnątrzoponowe...a co! Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Ryza?? 25.06.04, 00:33 Mnie zrobili PDA(Znieczulenie ledzwiowe bodajrze,ale nie jestem pewna)!! I tak czulam kazdy bol,ojojoj!! Ale moze nie bedzie tak zle,miejmy nadzieje!! Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Ryza?? 25.06.04, 10:16 Koko, co bardziej boli> Poród czy atak kamieni nerkowych?? Odpowiedz Link Zgłoś
rena_gd Re: Ryza?? 25.06.04, 11:24 nerkowych nie miałam, ale żółciowe bolą mniej:)) a porody też bolą różnie, bo miałam dwa, zupełnie inne:)) Ryża, da się przeżyć, nie marudź:)) Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Ryza?? 25.06.04, 23:41 No nawet dobre porownanie!! Jak sie tak dobrze zastanowie to wole porod(kamienie na nerce tez mam,aua!!) Najwazniejsze ,zeby dzidzius byl zdrowy(a), ty sie szybko pozbierasz!!!! :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bettyy Re: Ryza?? 26.06.04, 00:01 eeeee, będzie dobrze.... jeśli dobrze będziesz oddychać to nawet szybciej pójdzie i mniej boleśnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
kokolores Re: Ryza?? 26.06.04, 01:39 A moze jednak?? www.dlazdrowia.pl/wydarzenie/archiwum/bocian/porodwoda.asp maluchy.pl/artykul/76 Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 Re: Ryza?? 26.06.04, 09:19 Ech, niestety w moim szpitalu "nie prowadzą" takich fanaberii :( Jak przy odrobinie szczęścia trafię na sale jednoosobową to będe miała do dyspozycji małą wannnę a tak tylko ogólny prysznic :( W ogóle zajęcia w szkole rodzenia wyglądały wesoło : polozna pokazywała nam różne pozycje i mówiła coś w tym rodzaju: - a tu można sie złapac za droabinkę...ale u nas nie można bo nie ma drabinek - tu można sie złapac za łózko ale nasz łóżka maja 40 lat i nie maja takiego wichajstra jak na obrazku -a tu na materacyku ale u nas nie mam materacyków.....itd. Wyszłam podbudowana. Odpowiedz Link Zgłoś