Dodaj do ulubionych

Watek o prozie.

15.07.04, 18:28
Powinien byc dluzszy od tego o pezji Jarka. Bo proza jest generalnie dluzsza
a życia ciagnie sie bez umiaru.
Obserwuj wątek
    • gatta13 Re: Watek o prozie. 15.07.04, 18:50
      Możemy zacząć od Prousta. ;)
      • netofil Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:25
        To ja lecę po prozac.
        ;)
        • gatta13 Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:26
          A po co? Uśniesz i bez tego. ;)
          • netofil Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:32
            Chyba że wypełnisz kwestionariusz Prousta:
            Główna cecha mojego charakteru:...?
            ;)
            • edzioszka Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:38
              wszem i wobec wiadomo, iż rozpusta :P
              • netofil Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:43
                OK, rozpustna Eda kontynuuje spowiedź.
                Cechy, których szukam u mężczyzny:...?
                ;)

                • brezly Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:54
                  O prozie życia?
    • cover_wielki Re: Watek o prozie. 15.07.04, 20:44
      www.proza.pl/
      • oldpiernik Re: Watek o prozie. 16.07.04, 07:38
        a to ma być wątek o komercyjnych aspektach prozy?

        zresztą nieważne
        o prozie nic nie wiem
        • miltonia Re: Watek o prozie. 16.07.04, 14:01
          Wszystko jedno, najwazniejsze zeby byl najdluzszy.
          • netofil Re: Watek o prozie. 16.07.04, 14:13
            No to musi byż o J.I. Kraszewskim.
            ;)
            • oldpiernik Re: Watek o prozie. 16.07.04, 15:14
              z Popiela losem
              jako mementem
              albo momentem
              zwrotnym, hehe
              • miltonia Re: Watek o prozie. 16.07.04, 20:09
                Momentow jak nalezy sie u Kraszewskiego nie doszukamy.
                • vaud Re: Watek o prozie. 16.07.04, 20:37
                  to przerzucmy sie na Zeromskiego
                  • netofil Re: Watek o prozie. 16.07.04, 21:01
                    i nie zapominajmy o Panu Mickiewiczu
                    • gatta13 Re: Watek o prozie. 18.07.04, 15:02
                      O tym, co go Tadeusz napisał?
    • cover_wielki Re: Watek o prozie. 16.07.04, 22:26
      Jak proza i to najdłuższa to Dzieła Lenina. Jedyny w dziejach przypadek gdy
      więcej ludzi to pisało niż czytało.
      • oldkompleks Re: Watek o prozie. 17.07.04, 08:40
        Encykliki papieskie też są w tej kategorii?
        (To tak dla ideologicznej różnorodności.)
    • netofil Jung-la ta-tien 17.07.04, 18:00
      22937 rozdziałów, 11000 woluminów.
      ;)
      • cover_wielki Re: Jung-la ta-tien 17.07.04, 23:42
        netofil napisał:

        > 22937 rozdziałów, 11000 woluminów.
        > ;)


        ło kurde... a co to jest ? książka kucharska czy jak ?
        • netofil Re: Jung-la ta-tien 18.07.04, 09:55
          To jest TO
          Jest to jednak literatura dosyć ciężka, 40 kubików to cirka ebałt 40 ton.
          Aha, jakby czytać 1 rozdz. dziennie to starczyłoby na ok. 60 lat.
          Chętnie bym jednak przynajmniej zaczął, gdyby ktoś namierzył w sieci to
          niech da znać (może być w staro-chińskim, z przyjemnością popatrzę)
          ;)
          • miltonia Re: Jung-la ta-tien 18.07.04, 11:42
            Tylko uwazaj czytajac, byś książki do gory nogami nie trzymał.
            • oldpiernik Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 12:10
              starochińskie można tak czytać
              wystarczy przyjąć pozycję odwróconeo lotosu;))
              • miltonia Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 14:33
                Do takiego czytania trzeba byc mocno wygimnastykowanym.
                • kubajek Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 14:41
                  Odgimnastykowanym (wygimnastykowanym odwrotnie).
                  • oldpiernik tan ta lala 19.07.04, 14:57
                    wyimaginowanym stycznie
                    do krzaczków znaczy się
                    • miltonia Re: tan ta lala 19.07.04, 15:02
                      To juz chyba wole poczytac tego, no, jak mu tam...Lenina. I posmiac sie jest z
                      czego i usnac przy czym.
                      • cover_wielki Re: tan ta lala 19.07.04, 18:54
                        miltonia napisała:

                        > To juz chyba wole poczytac tego, no, jak mu tam...Lenina. I posmiac sie jest
                        z
                        > czego i usnac przy czym.


                        Znam jednego co próbował. Niestety. Dzieło jest na 'zbyt wysokim poziomie" zeby
                        je pojąć bez półlitra, sądze, że zanudzić jednakże potrafi zawodowo :)
                        • kubajek Re: tan ta lala 19.07.04, 19:17
                          Spanie przy Leninie to chyba nekrofilia, brrr...
                          Wolę przy starochińskich krzaczkach.
                          ;)

                          • miltonia Re: tan ta lala 19.07.04, 23:32
                            No cos Ty! Przeca Lenin wiecznie zywy. A gdy sie wspomoze lekture politerkiem,
                            jak Cover doradza to moze byc rozkosz dla... No wlasnie dla czego? I dlaczego
                            dla tego?
              • gatta13 Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 16:29
                Jak bardzo odwróconego lotosu? ;)
                • oldpiernik Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 09:15
                  heh
                  gdyby tak korzeniami sięgnąć nieba....
                  idę poczytać
                  rocznik statystyczny 1975, bardzo optymistyczna proza ;)
                  • miltonia Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 11:04
                    To wtedy, gdy bylismy w awangardzie i dziesiatym mocarstwem?
                    • netofil Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 11:14
                      tak,
                      innymi słowy - wyklętym ludem ziemi
                      • oldpiernik wykłętym... 20.07.04, 11:30
                        ziemniakiem obiecanym
                        • miltonia Re: wykłętym... 20.07.04, 11:54
                          A teraz nawet spieczona frytka nie jestesmy :(
                          • cover_wielki Re: wykłętym... 20.07.04, 13:38
                            ty sie milta na frytke zadna nie napatrzaj, to zły przykład jest.
                            • miltonia Re: wykłętym... 20.07.04, 15:32
                              Jaki jest dobry?
                              • oldpiernik Re: wykłętym... 21.07.04, 08:15
                                dobry przykład jest z góry
                                a góra milczy i słucha

                                Móóódlmy się!
                              • cover_wielki Re: wykłętym... 24.07.04, 00:44
                                miltonia napisała:

                                > Jaki jest dobry?

                                Ja jestem dobry.... pare innych tez by się znalazło.
                                • oldpiernik Coverze! 24.07.04, 08:00
                                  Ty nie jesteś przykładem!

                                  Jesteś Wielkim Przykładem!

                                  HOUGH :))
                                  • cover_wielki Re: Coverze! 25.07.04, 00:29
                                    Ba !
                                    • kanuk Re: Coverze! 25.07.04, 00:51
                                      moze i jest wielkim przykladem. ale to nie znaczy ,ze sie wiele przyklada.
                                      • miltonia Re: Coverze! 25.07.04, 22:50
                                        Do przykladanie w ogole sie nie przyklada.
                                        • cover_wielki Re: Coverze! 26.07.04, 20:36
                                          miltonia napisała:

                                          > Do przykladanie w ogole sie nie przyklada.


                                          Oj Milta bo zaraz komus przyłoże ;)
                                          • kanuk Re: Coverze! 26.07.04, 20:47
                                            przykladnie, na przyklad.
                                          • miltonia Re: Coverze! 29.07.04, 22:09
                                            cover_wielki napisał:


                                            > Oj Milta bo zaraz komus przyłoże ;)

                                            Co przylozysz?
    • oldpiernik Krótka klasyfikacja prozy. 26.07.04, 08:43
      Proza ambitna.

      Proza bylejaka.

      Prozac.
      • gatta13 Re: Krótka klasyfikacja prozy. 26.07.04, 17:14
        I proza do de.
        • kubajek Re: Krótka klasyfikacja prozy. 29.07.04, 21:22
          proza ambitna dzieli sie na
          a. bardziej ambitną
          b. mniej ambitną
          proza bylejaka się nie dzieli tylko mnoży
          prozac mozna dzielić, ale po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka