miltonia 15.07.04, 18:28 Powinien byc dluzszy od tego o pezji Jarka. Bo proza jest generalnie dluzsza a życia ciagnie sie bez umiaru. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
netofil Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:32 Chyba że wypełnisz kwestionariusz Prousta: Główna cecha mojego charakteru:...? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:38 wszem i wobec wiadomo, iż rozpusta :P Odpowiedz Link Zgłoś
netofil Re: Watek o prozie. 15.07.04, 19:43 OK, rozpustna Eda kontynuuje spowiedź. Cechy, których szukam u mężczyzny:...? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Watek o prozie. 16.07.04, 07:38 a to ma być wątek o komercyjnych aspektach prozy? zresztą nieważne o prozie nic nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Watek o prozie. 16.07.04, 14:01 Wszystko jedno, najwazniejsze zeby byl najdluzszy. Odpowiedz Link Zgłoś
netofil Re: Watek o prozie. 16.07.04, 14:13 No to musi byż o J.I. Kraszewskim. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Watek o prozie. 16.07.04, 15:14 z Popiela losem jako mementem albo momentem zwrotnym, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Watek o prozie. 16.07.04, 20:09 Momentow jak nalezy sie u Kraszewskiego nie doszukamy. Odpowiedz Link Zgłoś
netofil Re: Watek o prozie. 16.07.04, 21:01 i nie zapominajmy o Panu Mickiewiczu Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: Watek o prozie. 16.07.04, 22:26 Jak proza i to najdłuższa to Dzieła Lenina. Jedyny w dziejach przypadek gdy więcej ludzi to pisało niż czytało. Odpowiedz Link Zgłoś
oldkompleks Re: Watek o prozie. 17.07.04, 08:40 Encykliki papieskie też są w tej kategorii? (To tak dla ideologicznej różnorodności.) Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: Jung-la ta-tien 17.07.04, 23:42 netofil napisał: > 22937 rozdziałów, 11000 woluminów. > ;) ło kurde... a co to jest ? książka kucharska czy jak ? Odpowiedz Link Zgłoś
netofil Re: Jung-la ta-tien 18.07.04, 09:55 To jest TO Jest to jednak literatura dosyć ciężka, 40 kubików to cirka ebałt 40 ton. Aha, jakby czytać 1 rozdz. dziennie to starczyłoby na ok. 60 lat. Chętnie bym jednak przynajmniej zaczął, gdyby ktoś namierzył w sieci to niech da znać (może być w staro-chińskim, z przyjemnością popatrzę) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Jung-la ta-tien 18.07.04, 11:42 Tylko uwazaj czytajac, byś książki do gory nogami nie trzymał. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 12:10 starochińskie można tak czytać wystarczy przyjąć pozycję odwróconeo lotosu;)) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 14:33 Do takiego czytania trzeba byc mocno wygimnastykowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Jung-la ta-tien 19.07.04, 14:41 Odgimnastykowanym (wygimnastykowanym odwrotnie). Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik tan ta lala 19.07.04, 14:57 wyimaginowanym stycznie do krzaczków znaczy się Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: tan ta lala 19.07.04, 15:02 To juz chyba wole poczytac tego, no, jak mu tam...Lenina. I posmiac sie jest z czego i usnac przy czym. Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: tan ta lala 19.07.04, 18:54 miltonia napisała: > To juz chyba wole poczytac tego, no, jak mu tam...Lenina. I posmiac sie jest z > czego i usnac przy czym. Znam jednego co próbował. Niestety. Dzieło jest na 'zbyt wysokim poziomie" zeby je pojąć bez półlitra, sądze, że zanudzić jednakże potrafi zawodowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: tan ta lala 19.07.04, 19:17 Spanie przy Leninie to chyba nekrofilia, brrr... Wolę przy starochińskich krzaczkach. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: tan ta lala 19.07.04, 23:32 No cos Ty! Przeca Lenin wiecznie zywy. A gdy sie wspomoze lekture politerkiem, jak Cover doradza to moze byc rozkosz dla... No wlasnie dla czego? I dlaczego dla tego? Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 09:15 heh gdyby tak korzeniami sięgnąć nieba.... idę poczytać rocznik statystyczny 1975, bardzo optymistyczna proza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 11:04 To wtedy, gdy bylismy w awangardzie i dziesiatym mocarstwem? Odpowiedz Link Zgłoś
netofil Re: Jung-la ta-tien 20.07.04, 11:14 tak, innymi słowy - wyklętym ludem ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: wykłętym... 20.07.04, 11:54 A teraz nawet spieczona frytka nie jestesmy :( Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: wykłętym... 20.07.04, 13:38 ty sie milta na frytke zadna nie napatrzaj, to zły przykład jest. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: wykłętym... 21.07.04, 08:15 dobry przykład jest z góry a góra milczy i słucha Móóódlmy się! Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: wykłętym... 24.07.04, 00:44 miltonia napisała: > Jaki jest dobry? Ja jestem dobry.... pare innych tez by się znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Coverze! 24.07.04, 08:00 Ty nie jesteś przykładem! Jesteś Wielkim Przykładem! HOUGH :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kanuk Re: Coverze! 25.07.04, 00:51 moze i jest wielkim przykladem. ale to nie znaczy ,ze sie wiele przyklada. Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Coverze! 25.07.04, 22:50 Do przykladanie w ogole sie nie przyklada. Odpowiedz Link Zgłoś
cover_wielki Re: Coverze! 26.07.04, 20:36 miltonia napisała: > Do przykladanie w ogole sie nie przyklada. Oj Milta bo zaraz komus przyłoże ;) Odpowiedz Link Zgłoś
miltonia Re: Coverze! 29.07.04, 22:09 cover_wielki napisał: > Oj Milta bo zaraz komus przyłoże ;) Co przylozysz? Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Krótka klasyfikacja prozy. 26.07.04, 08:43 Proza ambitna. Proza bylejaka. Prozac. Odpowiedz Link Zgłoś
kubajek Re: Krótka klasyfikacja prozy. 29.07.04, 21:22 proza ambitna dzieli sie na a. bardziej ambitną b. mniej ambitną proza bylejaka się nie dzieli tylko mnoży prozac mozna dzielić, ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś