Dodaj do ulubionych

smutne 28-30 :(

    • oleyu Re: smutne 28-30 :( 23.01.06, 23:26
      No smutne na maksa bo dzisiaj i ja trafiłem na rynek wtórny :(
    • dantochow Re: smutne 28-30 :( 24.01.06, 13:29
      ja tez trafiłam na "rynek wtórny" jakieś 2 miesiące temu (po 5 letnim poważnym
      związku). Myslałam, ze to najgorsza rzecz jak mnie mogła spotkać. Ale w sumie
      dzisiaj stwierdzam, ze nie jest tak źle :)
      • oleyu Re: smutne 28-30 :( 24.01.06, 16:21
        Qrde, tez bym tak chciał
        • dantochow Re: smutne 28-30 :( 25.01.06, 14:17
          Daj sobie trochę czasu...
          Nie zamykaj się w czterech ścianach, tylko spotykaj z ludźmi.
          I staraj się nie myśleć o tym co było, ani o tym co będzie, tylko żyj chwilą.
          Jak będziesz miał ochotę pogadać o czymkolwiek, to pisz!
          • oleyu Re: smutne 28-30 :( 26.01.06, 22:22
            Heh, narazie nie chce mi się nigdzie wychodzić ani z nikim spotykać, naprawde
            jest do bani. Od kilku dni siedze cały czas w pracy i w domu. Ale jutro skoro
            świt jade w góry na narty. Musze coś zmienić. Znajomi siedzą w górach od
            niedzieli, nie widziałem ich kilka miechów i jade aby coś sie zaczeło dziać.
            Trza odświezyc kontakty i spadać z tego kraju, bo musze zmienić otoczenie, mam
            dosyć siedzienia w tym głupim mieście.
            • maraiss Re: smutne 28-30 :( 26.01.06, 23:37
              uważam, że to normalna reakcja, ze zaraz po rozstaniu chcemy
              odciąć się na jakiś czas od świata i pobyc w samotności...

              Ps: narty to prawie przyjemny odpoczynek i świetna okazja do zawarcia nowych
              znajomości:-)
              • gosza26 Re: smutne 28-30 :( 27.01.06, 10:34

                zazdroszcze takiej alternatywy...
                • gogonia1 Re: smutne 28-30 :( 27.01.06, 16:23
                  Tak sobie ostatnio kminie jak to jest, że tacy fajni, mądrzy, błyskotliwi
                  ludzie są sami. Mam znajomych, z którymi się spotykamy, bawimy się w weekendy,
                  ale każdy jest singlem mimo, ze towarzystwo mieszane. Sama rzucilam się na
                  pracę jak pies na kiełbasę i wychodzę z pracy po 12 (!!!) godzinach. Jak zdaży
                  się wcześniej to nie wiem co mam robić więc robię zakupy. Byle do weekendu bo
                  wtedy jest impreza. Wszystko pięknie tylko co to seria to nasze pokolenie,
                  które piękne i mądre tylko budowania związków zapomniało się "nauczyć".
                  • dantochow Re: smutne 28-30 :( 27.01.06, 17:11
                    coś w tym "zapełnianiu czasu" za wszelką cenę jest...
                    • gogonia1 Re: smutne 28-30 :( 27.01.06, 17:34
                      true true
                  • oleyu Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 12:14
                    Lepiej być singlem , niż męczyć się z nieodpowiednią osobą. A spotkać tą
                    właściwą, to niestety teraz cięzko. Człowiek z wiekiem robi się bardziej
                    wygodny, wymagający no i nie oszukujmy się, ale już ma coraz mniejszy wybór.
                    • maraiss Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 12:23
                      oleyu napisał:

                      > Lepiej być singlem , niż męczyć się z nieodpowiednią osobą.

                      święta prawda

                      > Człowiek z wiekiem robi się bardziej
                      > wygodny, wymagający no i nie oszukujmy się, ale już ma coraz mniejszy wybór.

                      z tym wyborem to wydaje mi się, ze zależy od płci...
                      kobieta owszem ma mniejszy wybor z wiekiem, ale u mężczyzn
                      wydaje mi sie, że jest na odwrót...
                      • luska24 Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 22:19
                        bardzo dobrze Cie rozumiem.Ja tez byłam w związku 7 lat i rozpadło sie nie
                        dawno.Zastanawiałam sie czy to była jeszcze miłość czy przyzwyczajenie.Teraz
                        jestem w nowym związku bardziej dojzalszym,moze nie jestem az tak zakochana jak
                        7 lat temu ale przy nim czuje sie bezpieczna i wiem ze zawsze mogę na niego
                        liczyc.Tez byłam załamana i zdołowana ale wyszłam do ludzi,odnowiłam stare
                        znajomosci,zuciłam sie w wir pracy.Pamietaj nie mozna sie tak załamywac miłosc
                        przyjdzie do Ciebie wtedy kiedy najmniej tego bedziesz sie spodziewac.Gorąco
                        pozdrawiam.
                    • dantochow Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 14:31
                      to prawda
                      problem jest jeszcze taki, że większość znajomych jest już w poważnych
                      związkach, nie ma zbyt wiele czasu. W związku z tym, zdarzają się samotne,
                      smutne wieczory, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić...
                      • oleyu Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 15:22
                        No niestety, dlatego życze Wam jak najmniej takich wieczorów ;)
                        • gogonia1 Re: smutne 28-30 :( 30.01.06, 16:31
                          hehm konia z rzędem za wolny samotny wieczór. Różnie sobie każdy z tym radzi.
                          Ja to mam bardziej tak, że praca praca impreza praca praca, a dom to tylko żeby
                          się przespać. Ale wniosek z tego też taki, że robię wszystko żeby w nim nie
                          siedzieć. Co nie oznacza, że praca i zabawa sprawia, że czuję się mniej samotna.
                          • oleyu Re: smutne 28-30 :( 31.01.06, 12:00
                            No tak, ale ostatnio mam dosyć imprezek a tym bardziej pracy. Teraz musze kilka
                            dni posiedzieć w domu i naprawde sie wyluzować, bo ostatnie dni to było dzikie
                            szaleństwo. Do czwartku się odłączam od świata. Heh czyli na dwa dni ;)
                            • dantochow Re: smutne 28-30 :( 31.01.06, 17:38
                              Dwa dni to akurat, żeby odpocząć i wyciszyć się.
                              No bo trzeciego dnia samotności i spokoju, to zbyt dużo myśli (nikoniecznie
                              pozytywnych) człowiekowi może się w głowie namnożyć :)
                              • oleyu Re: smutne 28-30 :( 08.02.06, 23:17
                                Po tylu dobrych dniach, dziś dopadł mnie dół :(
                                • dantochow Re: smutne 28-30 :( 09.02.06, 13:12
                                  mam nadzieję, że dół dzisiaj został "zakopany" ? :)
                                • maraiss Re: smutne 28-30 :( 09.02.06, 22:21
                                  oleyu napisał:

                                  > Po tylu dobrych dniach, dziś dopadł mnie dół :(

                                  nie ty jeden masz dół, ja mam większy dół i jestem dodatkowo wkurzona:(
                                  bo nie działa mi badziewie o nazwie thunderbird:(((
    • decymka Re: smutne 28-30 :( 03.02.06, 02:56
      oj smutne, nie ma słów...
    • mysia7812 Re: smutne 28-30 :( 08.03.06, 22:32
      Dawno to pisales, wiec moze cos sie zmienilo...
      Nie przejmuj sie tym, ze jestes z rynku wtornego.to nieistotne.
      Milosc mego zycia tez jest po przejsciach i choc wiem, ze mam mnostwo wad,
      kocham go nad zycie!Sa jeszcze kobiety, dla ktorych przeszlosc pozostaje
      przeszloscia, kazdy ja ma, jeden lepsza drugi gorsza...
      I jeszcze jedno, nigdy wczesniej nie sadzilam ze wyjde za rozwodnika...
      Po miesiacu znajomosci zamieszkalismy razem, po roku wzielismy slub, w teraz na
      druga rocznice- pojawi sie juz nasz Bejbik.
      Czasem faceci trafiaja po prostu na nieodpowiednie kobiety...
      Glowa do gory!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka