26.07.04, 21:25
Właśnie skończyłam czytać książkę pod takim tytułem. Wizja świata z
internetem wszczepionym do mózgu. Czatowanie zamiast rozmowy. Sterowanie
pojazdem za pomocą mózgu/internetu. Reklamy wciskające się ciągle do uszu.
Ciągły szum. Zamiast narkotyków odlot polegający na umyślnie spowodowanej
awarii wszczepu. Hakerzy dotykiem (czemu dotykiem akurat?) powodujący
uszkodzenia.

Dziwaczna książka. Ale może warto czasem pomyśleć dokąd zmierzamy. Netoholicy
kochani. ;))
Obserwuj wątek
    • cover_wielki Re: Wszczep 26.07.04, 21:52
      Uhuhu... radzeteraz wyciągnąc wtyczke od netu i najlepiej uciąc. Spakować torbe
      i na łono !
    • dorota_snooker Ratunku !!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.04, 22:04
      Ja mam wszczepa, tylko trepanacja czaszki mnie ratuje ..........
    • kubajek Re: Wszczep 27.07.04, 09:55
      gatta13 napisała:
      ..
      > Hakerzy dotykiem (czemu dotykiem akurat?) powodujący uszkodzenia.
      ..

      bo to "zły dotyk" był
    • oldpiernik "Dotyk" 27.07.04, 12:04
      a potem dekapitacja...
    • kubajek Wyszczep. 27.07.04, 15:47
      Awarię wszczepu zaaplikowała mi TP, nieumyślnie ponoć.
      Od rewszczepu dzieli mnie cienka błękitna linia.
      Full odlot.
      • dorota_snooker Dekapitacja. 27.07.04, 16:02
        Donoszę że umiem dekapitować, głównie żaby ale jak coś to TP też mogę !!!
      • gatta13 Re: Wyszczep. 27.07.04, 22:47
        Rozmawiałam wczoraj z tą błękitną świnią, a fuuuj!
        • oldpiernik Rekapitulując... 28.07.04, 09:12
          ileż razy można kapitulować przed linią w takim łagodnym kolorze?!
          • sqh Re: Rekapitulując... 28.07.04, 09:34
            A jaki kolor miała ta od "bo zupa była za słona", bo nie pamiętam?
            • miltonia Re: Rekapitulując... 28.07.04, 10:10
              A seks jak wyglada w tym interentowy swiecie?
              • kubajek Re: Rekapitulując... 28.07.04, 10:45
                w tym świecie droga do seksu prowadzi przez okno
                • miltonia Re: Rekapitulując... 28.07.04, 10:59
                  A sprawa ewentualnych alimentow jak wyglada?
                  • kubajek Re: Rekapitulując... 28.07.04, 11:08
                    ta sprawa też przez okno wygląda
              • sqh Re: Rekapitulując... 28.07.04, 11:34
                A widziałaś orgazmotron w "Śpiochu" Woodyego Allena? :-) Już sama nazwa
                przyprawia o dreszcze... :-)))
              • gatta13 Re: Rekapitulując... 28.07.04, 21:14
                Wygląda to tak, że nie ma on, ten seks, większego znaczenia dla tych, którzy
                mają wszczep montowany zaraz po urodzeniu. Jedna taka, co to jej wszczepili jak
                miała 7 lat, i do tego teraz się jej wszczep psuje, próbuje zaciągnąć chłopaka
                do łóżka, ale on mówi, że nie będzie się z nią kochał, bo jest prawie martwa.
                Że ten wszczep taki zepsuty niby.

                A alimentów ten świat chyba nie przewiduje, dzieci się zamawia: oczy takie,
                usta takie, nos taki. "Przyszłam na świat w pokoju, w którym nie było nikogo
                oprócz siedmiu maszyn. Moi rodzice patrzyli przez szybę, kiedy zostałam wyjęta
                z płynu owodniowego."
          • gatta13 Re: Rekapitulując... 28.07.04, 21:19
            Bo z tą linią to nie ma dyskusji. Najczęstsze ich słowa to: "nie mogę z panią
            rozmawiać". Natomiast rozmawiają od razu, gdy przedstawić im się jako ta osoba,
            na którą rejestrowany jest telefon. A niby skąd wiedzą, że ja to ja??? Dzwonię
            z banku, chcę numer konta klienta, żeby im zapłacić ich pieniądze, a oni mi nie
            chcą podać. Dzwonię za dwie minuty, przedstawiam się jako klient i otrzymuję
            wszystkie informacje. Ktoś mi powie, jaki w tym sens? Od kiedy to numer konta,
            na jaki trzeba wpłacić im pieniądze, jest ściśle tajny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka