06.08.04, 15:23
taka sobie
dzięki deszczowym dniom
nawet rozległa
miejsce przedziwne
niby błocko
niby płytkie
odbija bezkres nieba
dziecko chce do kałuży
potaplać się, pobrykać
zostaw, nie mąć
niech ptaki lecą
odbite nad chumrą
pode mną
niech trwa rozlanym złudzeniem
kałużowy czar



OLDBEZBRZEŻNY
Obserwuj wątek
    • atka99 Re: kałuża 06.08.04, 17:42
      autorstwa Pewnej Znanej mi Małej Dziewczynki sprzed czasów wymawiania Ż:

      O! Mamo, jaka kałuza!
      A co tam w kałuzy?
      Niebo
      Chmurka
      Druga Chmurka
      Moze to buza?
      A moze meduza
      Nieduza...


    • liczydelko liczydełko się przeliczyło 07.08.04, 08:42
      musi teraz coś odliczyć!
      • paleta_barw Re: liczydełko się przeliczyło 07.08.04, 10:50
        zapomniało o istnieniu fantazjii
        • liczydelko liczydełko znalazło w necie i cytuje 07.08.04, 12:09
          ..może fantazja da się przeprosić?:)

          Kałuża

          "Odkryć w mętnej kałuży
          oprawionej w leśną dróżkę
          (którą tyle razy przejeżdżałeś)
          Pałace Blasków
          Niebotyczne Maszty Sosen
          Zbłękitniałe Dale
          to tak jakby znać kogoś
          lecz nie znać go wcale
          i raptem zdumieć się obłoczną
          perspektywą odbitego
          w nim do góry nogami
          świata"
    • paleta_barw smutna historia niekochanej kałuży.. 07.08.04, 10:56

      po co niebo krople lało..
      żeby powstała kałuża?
      jeszcze chwilę spoglądało..
      ..czy się ktoś w niej nurza

      człowiek zabiegany
      szybko maszerował
      na ścieżce w mokre plamy
      ostrożnie manewrował

      slalomem między błotem
      dbając o swoje spodnie
      myślał tylko o tym
      jakież kałuże są niewygodne!

      samochód kołami
      rozjechał kałużę..
      wywołując miejscami
      fontannową burzę!

      pies przebiegł duży
      ..złapał łyków kilka
      już została z kałuży
      tylko odrobinka...

      jeszcze chwilę chmury
      w kałuży się przeglądały,
      póki promyki z góry..
      resztki wody nie ogrzały

      słonce mocno świeciło..
      a..po kałuży już śladu nie było
    • oldpiernik Re: kałuża 09.08.04, 13:08
      widziałem kałużę
      obudziła we mnie
      uczucie dość duże
      trwam teraz niezmiennie
      w pełnym zachwycie
      u stóp... a na szczycie ;)
      • atka99 Coś srebrnego dzieje się w chmur dali 09.08.04, 13:32
        Grzmi
        Błyskawica
        Miłosny coup de foudre w chmurach -ach, będą z tego małe kałuże !!!
        • landryn_wielki Re: Coś srebrnego dzieje się w chmur dali 09.08.04, 16:26
          Lubię kałuże, małe i duże
          Gdy przyjdzie na nie pora
          chadzam sobie po różnych forach
          • oldpiernik Re: Coś srebrnego dzieje się w chmur dali 11.08.04, 13:31
            Ach , Zacny Landrynie
            jak bardzo mi miło
            że w moją kałużę
            wdepną`ć się zdarzyło

            OLDBEZWODNIK ;)
            • wirtualny.realny Re: Kałuża 11.08.04, 20:43
              kałuża owszem duża
              a jaka pazerna
              nadmiar słodyczy ją wzburza
              wielkości tylko jest wierna
              • oldpiernik Re: Kałuża 16.08.04, 14:47
                kałuża jak kałuża
                niby taka nieduża
                lecz do kropli kropelka
                i wnet zrobi się wielka ;)

                OLDSZLAMIK ;)
                • oldpiernik Re: Kałuża 21.09.04, 17:12
                  wiatr przyniósł deszcz
                  już zapomniałem kałuż
                  teraz koniec lata ugrzązł w kałuży
                  ciekaw jestem, czy to wystarczy
                  by nie znikło
                  chyba, że całe lato w tej kałuży
                  pogrąży się bez reszty
                  ot kałuża, wszystko na mokro


                  OLDZLATA
                  • gatta13 Re: Kałuża 21.09.04, 20:12
                    Przemokłam od tego kałużanego postu. Brrr.
                    • oldpiernik Re: Kałuża 22.09.04, 08:40
                      Suszarka.
                      Przed chwilą obejrzałem plakat.
                      Letni pejzaż, po lewej port, po prawej port jachtowy, w centrum wzgórze z
                      zespołem budynków. Muzeum, kościół, zamek, wszystko wśród zielonych drzew.
                      Dalej morze. Głębie z lewej strony, przesłonięta kwitnącym krzewem zatoka.
                      Piękny obrazek.

                      Wakacyjne wspomnienie sprzed kilku lat.
                      Jeszcze grzeje. :)

                      OLDWŁÓCZĘGA
                      a takie morze, może to tylko większa kałuża :)))
                      • gatta13 Re: Kałuża 22.09.04, 10:34
                        A takie morze, to może i może rozgrzać. Mimo, że kałużane też.
                  • ewelinal1 Re: Kałuża 22.09.04, 08:31
                    oldpiernik napisał:

                    > wiatr przyniósł deszcz
                    > już zapomniałem kałuż
                    > teraz koniec lata ugrzązł w kałuży
                    > ciekaw jestem, czy to wystarczy
                    > by nie znikło
                    > chyba, że całe lato w tej kałuży
                    > pogrąży się bez reszty
                    > ot kałuża, wszystko na mokro
                    >
                    >

                    > OLDZLATA

                    w kasztanów figlarnych brązach...


                    • oldpiernik Re: Kałuża 22.09.04, 11:51
                      kasztan czeka
                      miejsce wybraliśmy razem
                      jeszcze trochę pogadać musimy
                      później go zasadzę, jak chciał, gdzie chciał
                      może innego przygarnę, jeśli ten się zgodzi


                      OLDKASZTANOWY
                      • gatta13 Re: Kałuża 22.09.04, 13:57
                        Kasztany ostatnio krzyczały, bo je dzieciaki kijem tłukły.

                        gatta_zbrązowiała
                        • oldpiernik Re: Kałuża 22.09.04, 15:06
                          zamiana ról tylko w koszmarach, hehehe...
                          i już pomysł na film (to tak pofestiwalowo)

                          OLDZBÓJ
                          • gatta13 Re: Kałuża 22.09.04, 20:25
                            Kasztany tłukące dzieciaki? To mi się podoba, zwłaszcza takiego jednego mam na oku, co to bezstresowo wychowywany.

                            A propos zamiany:
                            To było tak, bociana dziobał szpak. Potem zaszła zmiana, szpak dziobał bociana. Potem zaszły trzy zmiany, ile razy szpak był dziobany?
                            • landryn_mniejszy Re: Kałuża 23.09.04, 09:50
                              5
                              • oldpiernik Re: Kałuża 23.09.04, 13:45
                                -(minus) 5

                                ;)
                                • gatta13 Re: Kałuża 23.09.04, 19:59
                                  5 (pięć) punktów dla Olda. :)
                        • liczydelko dlaczego to robiły? 23.09.04, 13:27
                          gatta13 napisała:

                          > Kasztany ostatnio krzyczały, bo je dzieciaki kijem tłukły.


                          • gatta13 Re: dlaczego to robiły? 23.09.04, 19:57
                            Nie mam najmniejszego zamiaru doszukiwać się intencji w poczynaniach rozwrzeszczanej bandy. Nie lubię bezstresowości.

                            gatta_anty
                            • oldpiernik Re: dlaczego to robiły? 24.09.04, 13:09
                              bo istotne bardzo, o czyj "bezstres" idzie ;)

                              kasztan trochę nieswój, chyba zazdrosny o przyszłośc moich kieszeni
                              miejsce przygotowane
                              w przyszłym tygodniu sadzimy kasztana

                              OLDNOSTALGICZNY
                              • ewelinal1 Re: dlaczego to robiły? 24.09.04, 22:13
                                Jesienne liście wolno opadają
                                Na puste ozłocone parkowe alejki

                                Wiatr cicho szepce ciepłe słowa

                                Tylko kasztany nieruchomo trwają

                                We wiotkich dłoniach gałęzi

                                Ziemia poraniona kolcami postępu

                                Płacze nitkami chylących się wierzb

                                Pamięci pył miota się niespokojnie

                                Powracają obrazy - kontury dni, których

                                Nie zapomnisz już nigdy...

                                to Barteczka.....


                                lecz me mysli dzis podobne......
                                • oldpiernik nie tylko to 25.09.04, 09:43
                                  z ziemi nagiej, odartej z zieleni
                                  rząd zgiętych pleców podnosi nadzieję
                                  na syte dni, na przyszłe wzrosty
                                  pochyleni w pracowitym hołdzie
                                  brną przez kartoflisko
                                  zgodnie gromadząc wspólne dobro
                                  pokolenia zjednoczone w wysiłku



                                  OLDZPIECZONYMZIEMNIAKIEM
                                  • urszulka_ma zastanawiam się.. 25.09.04, 11:20
                                    oldpiernik napisał:
                                    > pokolenia zjednoczone w wysiłku


                                    dlaczego dzieci trzaskają kasztany?...

                                    dlaczego tyle agresji..

                                    dzieci nie potrafią kochać..
                                    potrafią za to używać doskonale kije..

                                    wychowanie..media?
                                    dlaczego przegania się dziecko..sprzed telewizora
                                    ..kiedy pokazuje się na jego ekranie miłość..
                                    kiedy pokazywane są wiadomości (wojny, ataki, itp.) rodzice dziecku pozwalają
                                    na to patrzeć..
                                    kupują gry do komputerków..
                                    gdzie bohaterowie zadają sobie ból..zabijają się..
                                    walczyć
                                    pokonać
                                    być lepszym..
                                    być silniejszym?

                                    a ludzie..
                                    ..ludzie przechodzą obojętnie..kiedy dzieciaki trzaskają kasztany..


                                    • gatta13 Re: zastanawiam się.. 25.09.04, 12:19
                                      Idąc do przystanku mijam małą knajpkę, w której pomieszkuje czarna kotka. Przystaję przy niej często, pogłaskać, posłuchać jej gadania. Pewnego dnia, kiedy kotka ocierała się o moje kolana pomiaukując, przechodziła pani z dzieckiem. Dziecko miało może z półtora roku, wyrywało się do kota, ale mamusia powiedziała: "nie dotykamy kotka, kotek jest brudny".

                                      Pewnie to łatwiej posadzić dzieciaka na czystym dywanie przez czystym telewizorem i włączyć mu bajkę, gdzie żółwie zabijają coś tam? Łatwiej założyć czyste buciki i pójść na spacer chodnikiem do sklepu, niż wejść na trawę, znaleźć ślimaka i pogłaskać kota?
                                      • oldpiernik Re: zastanawiam się.. 25.09.04, 12:53
                                        za dużo pytań :)
                                        rozejrzyjcie się po forach, czatach..
                                        dorosłe dzieci też tłuką kasztany
                                        stado pielęgnuje agresję
                                        czułość jest indywidalna :)

                                        OLD
                                        • urszulka_ma Re: zastanawiam się.. 25.09.04, 13:32
                                          oldpiernik napisał:

                                          > dorosłe dzieci też tłuką kasztany
                                          > stado pielęgnuje agresję

                                          tak smutny to widok...

                                          "Powiedział Pan, powiedział Pan:
                                          "Daję Wam ogień,
                                          Podajcie sobie ręce i żyjcie w zgodzie, żyjcie w zgodzie z ptakami.
                                          Niech płoną serca i oczy Wasze niech nigdy nie znają łez.
                                          Nie znają łez."

                                          Odszedł, a ciało swe pogodził z ptakiem.
                                          I wiecznym cierpieniem
                                          I była miłość i była zgoda,
                                          Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

                                          Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
                                          I lunął straszny deszcz.
                                          Wtedy krzyknął ktoś i chłód ogarnął wszystkie serca,
                                          A w oczach pojawił się strach.
                                          Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
                                          I upiekli ptaki!"
                                        • gatta13 Re: zastanawiam się.. 25.09.04, 18:51
                                          Pytania były dwa, czy dwa to już za dużo? Czy rozdeptany ślimak to znak naszych czasów? Czy rozjechana przez samochód opisana przeze mnie parę godzin temu czarna kotka... Mamusia już nie będzie miała problemu. Nie wiem, może bardziej od jej słów uderzyła mnie jej obojętność, spojrzenie ledwie prześlizgujące się po stworzeniu, do którego dziecko biegło z taką radością. Zabijamy w dzieciach to, co naturalne. Radość, chęć obcowania z naturą.

                                          Tak, Urszulko, nie dziwię się psu, że jest nieufny wobec ludzi. W końcu tylko człowiek potrafi bezinteresownie zabijać czy choćby "tylko" krzywdzić.


                                          • urszulka_ma Re: zastanawiam się.. 27.09.04, 19:00
                                            gatta13 napisała:

                                            > Mamusia już nie będzie miała problemu.

                                            a Ty miałaś problem?
                                            przechodziłaś..pogłaskałaś..i maszerowałaś dalej..

                                            a Mamusia może miała wcześniejsze doświadczenia..
                                            może kiedyś chciała pogłaskać dziką kotkę i ta ją podrapała..?
                                            może dlatego zabroniła dziecku podchodzić do nieznajomego kota?


                                            >Nie wiem, może bardziej od
                                            > jej słów uderzyła mnie jej obojętność,


                                            mnie uderza obojętność ludzi i takie słowa..

                                            "Nie mam najmniejszego zamiaru doszukiwać się intencji w poczynaniach
                                            rozwrzeszczanej bandy"

                                            > Zabijamy w dzieciach to
                                            > , co naturalne. Radość, chęć obcowania z naturą.

                                            a może dzieci chciały wydobyć z łupinek kasztany?
                                            może chciały z nich zrobić ludziki?
                                            może im nikt nie powiedział jak to trzeba zrobić..
                                            może każdy obojętnie przeszedł obok..?

                                            >
                                            > Tak, Urszulko, nie dziwię się psu, że jest nieufny wobec ludzi. W końcu tylko
                                            c
                                            > złowiek potrafi bezinteresownie zabijać czy choćby "tylko" krzywdzić.
                                            >

                                            człowiek go głaskał..
                                            człowiek go oswoił..
                                            człowiek się nim bawił.. przez kilka minut..
                                            a potem poszedł dalej pewny że..
                                            jest dobrym człowiekiem obcującym z przyrodą...

                                            człowiek go niby kochał.. ale czy kochał mądrze..?
                                            czy zainteresował się.. co będzie jak pójdzie dalej..a jego zostawi..
                                            czy oswojony ..
                                            przyzwyczajony do pieszczot przez człowieka..
                                            np. pobiegnie za nim.. na ulice gdzie czyha na niego niebezpieczeństwo..
                                            i nadjeżdzający samochód?

                                            • gatta13 Re: zastanawiam się.. 27.09.04, 21:00
                                              Tak, to prawda. Nie mam pojęcia o dzieciach. Pewnie masz rację, nie mam też pojęcia o zwierzętach, odpowiedzialności, wrażliwości. Pewnie chciałam widzieć siebie lepszą niż jestem.
                                              Jak zwykle wszędzie nie na miejscu.
                                              • urszulka_ma Re: zastanawiam się.. 27.09.04, 21:38
                                                hmm..Gatto...
                                                nie mnie oceniać Twoją wrażliwość...
                                                nie chciałam..żebyś poczuła się nie na miejscu....
                                                jednak nie mogłam się zgodzić..z pewnymi wnioskami które wysnułaś..

                                                wielką troską powiało.. Twoje pytanie o rozdeptanego ślimaka...

                                                a problem..
                                                obojętności..
                                                rosnącej agresji.. tzw. "trzaskania kasztanów"
                                                nie tylko przez dzieci.. ale dorosłych też...
                                                rośnie jak wielka kałuża...
                                                • gatta13 Re: zastanawiam się.. 27.09.04, 22:03
                                                  Po prostu nie będę wypowiadać się na tematy, na których się nie znam. Gdybym chciała pokazać dzieciom, jak się robi ludziki z kasztanów, pewnie miałabym dzieci. Nie powinnam więc komentować cudzych dzieci. Ale może to jednak ich rodzice powinni? No, ale temat jest mi obcy, więc już milczę.

                                                  Mam sobie jakieś tam swoje ja, chowane coraz głębiej, i niech tak będzie. Widać wyrażanie swoich myśli nie idzie mi najlepiej, pozostanę więc przy swoich "starych" zwyczajach.

                                                  Pewnie nie powinnam też pisać tego postu, ale faktem jest, że Twoja kontra jest po prostu wymarzonym zwieńczeniem fatalnego dnia. Czy dziś wszyscy chcą pokazać mi, jak bardzo się nie znam, jak bardzo nie mam racji, jak bardzo nie umiem -pracować, lubić, kochać, opiekować się - i właściwie po co to wszystko???

                                                  • urszulka_ma Gatto ..życzę Tobie dobrej nocy.. 27.09.04, 23:04

                                                    może przyśni się Tobie
                                                    stado wspaniałych słoni..
                                                    w takim stadzie dziecko otoczone jest przez wszystkich jego członków..
                                                    troską i miłością
                                                    nie tylko matka..ale
                                                    wszystkie "ciocie" zgodnie uczą go żyć w gromadzie...nie zrzucając
                                                    odpowiedzialności jeden na drugiego..
                                                    wspólnie przygotowując do dorosłego życia...
                                                    wzajemnie sobie w tym pomagając..
                                                    piękne jest takie stado...

                                                    słonik to symbol szczęścia..:)
                                                    Gatto życzę Tobie z całego serca..
                                                    jutra wspaniałego..
                                                    pełnego słońca na niebie i twarzy
                                                    radości i zadowolenia z siebie..
                                      • urszulka_ma Re: zastanawiam się.. 25.09.04, 13:16
                                        gatta13 napisała:

                                        Pewnego dnia, kiedy ko
                                        > tka ocierała się o moje kolana pomiaukując, przechodziła pani z dzieckiem.
                                        Dzie
                                        > cko miało może z półtora roku, wyrywało się do kota, ale mamusia
                                        powiedziała: "
                                        > nie dotykamy kotka, kotek jest brudny".
                                        >
                                        >

                                        w tym przypadku rozumiem matkę..
                                        choć słowa "kotek jest brudny"..wydają się mało trafne
                                        nie dotykamy "nieznanych zwierząt".. tak powinno być
                                        mam adoptowanego ze schroniska psa..
                                        i nie mogę zagwarantować jak on by się zachował
                                        ..gdyby każde przechodzące dziecko chciało go pogłaskać..
                                        jest bardzo nieufny w stosunku do ludzi..
                                        i wcale się nie dziwię temu..
    • oldpiernik Re: kałuża 02.10.04, 15:00
      siedzę w kałuży
      zimno, mokro, ugrzązłem w błocie i tkwię
      codziennie mijałem obojętnie dołek w ziemi
      bywało, że czasem ktoś tam wdepnął, bywało, że był zupełnie pusty
      aż spadł deszcz, zalał dołek, a przechodząc obok trudno było stwierdzić, czy to
      jest obok... i nie było
      rutyna nie sprzyja refleksji
      gwałtowny sprzeciw wywołuje także sprzeciw
      przed agresją broni agresja?!
      czy można tego uniknąć?
      czy uwaga rzucona mimochodem wymaga riposty?
      a może nie trzeba riposty, mimo, że nie rzucono jej mimochodem
      liście wokół kałuży układają się w poplątane wzory
      tkwię i nie rozumiem, po co, ani skąd
      podanie ręki jest gestem widzianym tak różnie
      czym jest podanie słowa?

      OLDUGRZĄZŁ
      • liczydelko liczydełko pyta 07.10.04, 15:25
        oldpiernik napisał:

        > siedzę w kałuży
        > zimno, mokro, ugrzązłem w błocie i tkwię

        podesłać ekipę ratunkową?
        • oldpiernik Re: liczydełko pyta 08.10.04, 08:32
          liczydelko napisała:

          > oldpiernik napisał:
          >
          > > siedzę w kałuży
          > > zimno, mokro, ugrzązłem w błocie i tkwię
          >
          > podesłać ekipę ratunkową?


          a nie ugrzęźnie aby?
          cóż, w najgorszym razie, będę miał towarzystwo:)
          z drugiej strony, jakież to towarzystwo, od którego nie można sie uwolnić

          OLDWPIĘTKĘ
          • liczydelko Re: liczydełko pyta 09.11.04, 14:24
            oldpiernik napisał:

            > a nie ugrzęźnie aby?
            > cóż, w najgorszym razie, będę miał towarzystwo:)

            "stowarzyszenie kałużowców"?:)
            • oldpiernik Re: liczydełko pyta 09.11.04, 17:51
              z prezesem
              Taplaczem Pierwszym ;)

              OLDZCHRAPKĄNAVICE
              • liczydelko Re: liczydełko pyta 26.11.04, 11:21
                oldpiernik napisał:

                > z prezesem
                > Taplaczem Pierwszym ;)
                >
                > OLDZCHRAPKĄNAVICE

                a ślizgawkokałużowiec drugi?:)
                • oldpiernik Re: liczydełko pyta 26.11.04, 12:55
                  Wylazłem już, bo teraz to ślizgawka tylko.
                  Kałuży chwilowo nie ma....
                  Za to wczoraj widziałem jakies czarne paszysko, które, mimo sprawnych skrzydeł,
                  wyrżnęło sobą na lodzie.
                  Przedziwny widok.

                  OLDBEZSKRZYDŁY
                  • liczydelko Re: liczydełko pyta 26.11.04, 13:55
                    rewia na lodzie?:)
    • oldpiernik Re: kałuża 08.01.05, 14:51
      Prorocze słowa o chwilowości lodu na kałuży potwierdzają się.
      Wobec tego kałuża urasta do rangi nowego symbolu zimy?
      Może to prawda, że piękno twki w rzeczach z pozoru mał atrakcyjnych.

      OLDKAŁUŻOWY

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka