to_ja_pisze
15.02.15, 15:03
Wczoraj z braku laku wzięłam i pooglądałam sobie TV.
Programów całe około mnóstwo, a w nich wszystko. Najbardziej rozwinął się świat podglądactwa. Kamera towarzyszy ludziom wszędzie, przy porodach, podrywach, poszukiwaniach partnera, pracy, pracownika, chorobach własnych, chorobach dzieci, przy operacjach, odchudzaniu, ślubach, terapii i całej reszcie.
Dziwny jest ten świat, tylko czekać aż któraś telewizja wpieprzy się komuś w jego życie bez jego zgody.
Współczesne igrzyska dla ciemnego ludu.
Skąd do cholery się to bierze? Musi być ogromna oglądalność skoro kręci się takie programy.