Dodaj do ulubionych

kolacja...

26.06.15, 17:28
miszczuf :)
ogórkowa, seta & to i owo oraz za chlebek - 2 grahamki ze smalcem home made & cebula :D:D:D
Obserwuj wątek
    • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 18:22
      No to smacznego. A że spóźnione, to w gratisie:
      m.youtube.com/watch?v=Te4wx4jtiEA
      • tdf-888 Re: kolacja... 26.06.15, 18:27
        niekoniecznie spóźnione...
        • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:06
          Ale za późna kolacja to nie jest posunięcie godne mistrza. Miszcza tym bardziej...
          • lilith70 Re: kolacja... 26.06.15, 19:23
            O 17.28 to późna kolacja? To o której jadacie obiad? :shock:
            • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:25
              Wcale :)
              • lilith70 Re: kolacja... 26.06.15, 19:34
                No to obiad a nie kolacja :P Ja nie jem kolacji, a niedawno zjadłam obiad ;)
                • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:35
                  Coś dobrego?
                  • lilith70 Re: kolacja... 26.06.15, 19:37
                    Nieeee, nic szczególnego, kupne pierogi ze szpinakiem z sosem czosnkowym.
                    • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:41
                      Serio?? Ja też to dziś jadłam, na moją ... kolację :)
                      • lilith70 Re: kolacja... 26.06.15, 20:07
                        Poważnie? Hahahaha Widocznie ta pogoda tak wpływa na smaki :)
                • tdf-888 Re: kolacja... 26.06.15, 19:45
                  a tak naprawdę to co napisałem to było/a moje śniadanio-obiado-kolacja :D
                  trwająca dobrą godzinę z przerwami :)
                  • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:46
                    Seta oraz to&owo to był lanczyk? ;)
                    • tdf-888 Re: kolacja... 26.06.15, 19:48
                      to było do obiadu, na apeitif i trawienie :D
                      • cambria1.2 Re: kolacja... 26.06.15, 19:51
                        Słusznie. Inaczej grahamki nie miałyby szans. Najmniejszych... A co tu mowić o smalcu zacnym z cebulą!!
    • szarlotka_ja Re: kolacja... 26.06.15, 20:48
      A ja cały dzień o bułce :(
      I czasu nie ma co szykować bo za konfiturę porzeczkową trzeba się brać ;p
      • lilith70 Re: kolacja... 26.06.15, 21:06
        Ale robisz używając cukru żelującego, jak ja w swoich konfiturach truskawkowych i malinowych? Czy inaczej?
        • tdf-888 Re: kolacja... 26.06.15, 21:13
          no wiesz...
          nasze babcie nie używały czegoś takiego, a szarlota pewnie jest tradycjonalistką
          • lilith70 Re: kolacja... 27.06.15, 08:04
            Tadeusz - no to pytam, bo ja pierwszy raz w życiu robię

            Szarlotka - a jak sam cukier dasz to też Ci się zrobi taka konsystencja żelowata?
            Mi tak znajoma powiedziała, więc tak zrobiłam i wyszło ładnie, ale jeszcze nie jadłam.
            • tdf-888 Re: kolacja... 27.06.15, 08:13
              ja w słodyczach nie siedzę, ale jak ostatnio zrobiłem rosół, to też miałem na drugi dzień galaretkę, bez dodawania żelatyny ;)
              z dżemem jest pewnie podobnie - jak nie będziesz oszukiwać i dolewać wody, to ci się zrobi gęsta esencja - na prosty chłopski rozum to biorę.
            • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 09:11
              Tak. Moja babcia robiła 1 kg owoców : 1 kg cukru. Ja daję mniej cukru (ok 750 gr na 1 kg owoców). Gotować trzeba dłużej ;). Pierwszego dnia godzinę, drugiego ok. 1,5 godziny, tak żeby woda odparowała. Ot i cała filozofia ;)
              • tdf-888 Re: kolacja... 27.06.15, 09:20
                a ile słoiczków będzie z takich po 1kg owoców i cukru?
                już widzę oczyma wyobraźni takie gotowanie 15kg owoców i 15 torebek cukru żeby zrobić te parę słoiczków... :P
                • lilith70 Re: kolacja... 27.06.15, 09:26
                  Ja dałam na 1,5 kg owoców pół kg tego cukru żelującego, wyszło mi 6 małych słoiczków.
                  Sama nie rzepadam za dzemami i konfiturami, jedynie od czasu do czasu, ale moja córka uwielbia naleśniki i lubi na śniadanie zjeść bułeczkę z dżemem czy konfiturą :)
                  Śmiała się ze mnie że jak była mała to takich rzeczy nie robiłam, widocznie starość sprzyja kichceniu hahahaha :D A poważnie to jak była mała i jej siostra też, to nie miałam na to czasu ;) ;)
        • szarlotka_ja Re: kolacja... 26.06.15, 21:37
          Nie. Tylko owoce i cukier. Kiedyś zrobiłam z żelującym i konfitury były niedobre, w dodatku szybko się zepsuły. Szkoda roboty.
          • lilith70 Re: kolacja... 27.06.15, 08:05
            Źle zacytowałam, więc napiszę jeszcze raz...

            Szarlotka - a jak sam cukier dasz to też Ci się zrobi taka konsystencja żelowata?
            Mi tak znajoma powiedziała, więc tak zrobiłam i wyszło ładnie, ale jeszcze nie jadłam.
    • maruda2 Re: kolacja... 26.06.15, 21:51
      to i ja się pochwalę co dziś jadłam :-P na śniadanie był chlebuś z osobiście upieczonym boczusiem w czosnku i majeranku, a na obiad gołąbki własnoręcznie zrobione :-D
      • silencjariusz Re: kolacja... 26.06.15, 22:04
        U mnie na śniadanie od lat zawsze to samo. Dwie pajdy chleba z masłem i żółtym serem.
        • maruda2 Re: kolacja... 26.06.15, 22:18
          nie znudziły Ci się ? u mnie jedynym stałym punktem programu rano jest czarna kawa
          • silencjariusz Re: kolacja... 26.06.15, 23:07
            Nie znudziło się. Rano niczego innego nie przełknę.
            • jovian Re: kolacja... 26.06.15, 23:52
              Siła przyzwyczajenia. :) W sumie też to mam w jakimś stopniu, szczególnie jeśli chodzi właśnie o śniadania.
              A na obiad skoro już tak się wszyscy chwalą, było carpaccio, zupa pho i cielaczek z warzywami. Żadne z niech nie było zrobione przeze mnie. :)
            • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 09:12
              Bo Sil nigdy nie próbował bułki z truskawkami :)
              • silencjariusz Re: kolacja... 27.06.15, 15:01
                Truskawki to najlepsze są solo.
                • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 17:13
                  Ale z dodatkami też dobre ;)
                  • silencjariusz Re: kolacja... 27.06.15, 22:00
                    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić truskawek z bułką.;)
                    • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 22:15
                      No proszę Cię :D
                      Toż to przysmak z dzieciństwa mojego :P
                      Kroisz bułkę (ale może też być i chleb), smarujesz masłem, na górę kroisz w plasterki truskawki. Jak kwaśne posypujesz odrobinę cukrem i nie ma nic pyszniejszego na śniadanie ;)
                      • silencjariusz Re: kolacja... 27.06.15, 22:37
                        Chleb ze śmietaną i cukrem to rozumiem. Ale z truskawkami?;)
                        • jovian Re: kolacja... 27.06.15, 22:40
                          Cholerne burżuje. Chleb z cukrem zmoczony wodą. :)
                          • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 22:48
                            Hehe, jeszcze znam suszone w piecu skórki chlebowe ;)
                            • jovian Re: kolacja... 27.06.15, 23:46
                              O! Było coś takiego, bachory za tym przepadały. :)
                        • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 22:47
                          Sil spróbuje, póki jeszcze truskawki są :P
                          A za chlebem ze śmietaną to nigdy jakoś nie przepadałam ;)
                          • silencjariusz Re: kolacja... 27.06.15, 22:52
                            Eeee... Chyba jednak daruję sobie taką profanację truskawek.;)
                            • szarlotka_ja Re: kolacja... 27.06.15, 22:56
                              Nie, to nie. Siłą zmuszać nie będę :P
                              • silencjariusz Re: kolacja... 27.06.15, 23:05
                                Nie lubię kulinarnych wynalazków.;)
    • tdf-888 Re: kolacja... 27.06.15, 08:33
      uuuch..
      wczoraj jeszcze dorzuciłem... - dalej bułeczki ze smalcem i cebulą szły...
      a teraz czuję cebulę. weee...
      nie lubię siebie za takie akcje, i nie chodzi o wagę, bo ta ani drgnie - jestem, jak to mnie określili, przewalisty, tylko o to że na drugi dzień muszę rano wstać... ;) i że mam cebulowy absmak.
      no nic... dzisiaj znowu do siedemnastej nic nie wezmę do ust... prócz herbaty i piwa ewentualnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka