dunajec1 11.07.15, 01:39 ...cicho i spokojnie o zmierzchu. "bylo cicho i spokojnie a tu nagle jak ....pier.....nie" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
halina501 Re: Jak tu.... 11.07.15, 10:51 rybnik.naszemiasto.pl/artykul/zdjecia/burza-w-rybniku-wiatr-lamal-drzewa-w-calym-miescie-foto,3445239,artgal,16350285,t,id,tm,zid.html A żebyś wiedział.8 lipca nad ranem jak nie walnie,jak nie gruchnie.Drzewa łamały się jak zapałki,leciały dachy.Padające drzewo zerwało linie wysokiego napięcia i do wczoraj wieczora nie było prądu.Rozmrożone lodówki,zamknięte sklepy a co najgorsze brak dostępu do świata.Telewizor i komputer straszyły czarnymi ekranami. Te druty na zdjęciu "załatwiło"padające drzewo parę metrów od mojego domu. Odpowiedz Link Zgłoś
dunajec1 Re: Jak tu.... 11.07.15, 14:57 Sluchajac "kochanego ksiedza"a jakze, Oko, burze i pioruny to kara boska za...no wlasnie za co karze ten Rybnik? Czyzby za malo na tace bylo dawane? Czy tez nie modla sie zarliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma taka burza, to 19.07.15, 08:35 jest piękna a jednocześnie straszna, teraz w górach przyglądałam się jednej takiej, środek nocy, ciemno, tylko błyskawice rozświetlały okolice niczym rozbłyskające, dyskotekowe światła.. nim zaszeleścił deszcz, zagłuszając wszystko niesamowita cisza przerywana grzmotami ...olbrzymi dąb kołysał się jak źdźbło trawy stałam w oknie nie mogąc oderwać oczu od niecodziennego widowiska Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: taka burza, to 19.07.15, 10:59 Wczoraj silny wiatr połamał gałęzie,zmiótł znicze i kwiaty z grobów.Deszcz falami uderzał w okna. Tak jak od płomieni tak i od takiego widoku trudno oderwać wzrok.Działają hipnotycznie. Może dlatego,że do tej pory nie były zbyt częste. Obserwując zmianę klimatu, powoli i do tych spektakli natury się przyzwyczaimy. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: taka burza, to 21.07.15, 23:08 natura jest jednocześnie piękna i straszna najbardziej w czasie burzy żal mi mojej Basi, ona się chyba nigdy nie przyzwyczai bardzo się jej boi... Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: taka burza, to 23.07.15, 14:53 No właśnie.Bart też się bał grzmotów. Co słychać u pieska?Dogadują się z Małą? Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: taka burza, to 23.07.15, 23:27 25 lipca Basia kończy 2 latka:) jest bardzo kochana,... a małą uwielbia:) na spacerze ogląda się za wszystkimi wózkami... w sumie jest bardzo przyjazna do wszystkich ludzi wita się serdecznie z sąsiadami nie słyszałam jeszcze żeby szczekała na kogoś nawet listonosza wita spokojnie przez te upały się trochę pochorowała właśnie byłam dziś popołudniu z nią u lekarza mamy kłopot od początku z uszami dziś pani doktor wzięła jej wymaz z ucha, może w końcu ustalimy jaka bakteria ją atakuje lub może jest na coś uczulona, nie wiem dostała do uszolków kropelki i antybiotyk w zastrzyku jutro idziemy na następny Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: taka burza, to 29.07.15, 08:53 Basieńka ma się już znacznie lepiej, dopomina się łasuch o jedzonko, czyli w sumie już wszystko dobrze :) jeszcze jutro dostanie ostatni zastrzyk wyników wymazu brak, może coś jutro się wyjaśni :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: taka burza, to 29.07.15, 12:20 Popatrz jakie zwierzęta są mądre.One wiedzą,że najlepsza jest głodówka bądź też ograniczeniem jedzenia.. W przeciwieństwie do człowieka. Naoglądałam się w szpitalu jak nagle rodziny pacjentów stawały się bardzo troskliwe i karmiły bliskich a także dalszych podwójnymi obiadami,słodyczami,mnóstwem owoców nie zważając na dietę z powodu cukrzycy,miażdżycy ,stany pooperacyjne. Zazwyczaj chory nie miał za wiele do powiedzenia a personel szpitala w ogóle nie zwracał na to uwagi mimo,iż grożące pogorszeniem stanu zdrowia wiktuały leżały na szafkach. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: taka burza, to 31.07.15, 17:49 to takie utarte zwyczaje, idąc do szpitala w odwiedziny należy coś dla chorego zabrać... a co zabrać? najwygodniej jakieś słodycze, czy smakołyki wszyscy trąbią, że w szpitalach źle karmią więc rodzina zatroskana, znosi jedzenie od rana :) moja Basieńka jak się źle czuje, to mniej zajada ale nasza pani doktor i tak czasami nas upomina, ...że okolice basinowego brzuszka są zbyt okrągłe :) Basia jest niesamowity łasuch... gdy ja jem, ona patrzy wzrokiem nieszczęśliwego żebraka Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re;pewnie w cieniu siedzą;) 09.08.15, 23:04 Moja kocica dwa tygodnie temu przestała jeść i pić.Dwa dni czekałam na poprawę ale ona stawała się coraz słabsza i słabsza.Zapakowałam ją do kartona i w te pędy do weterynarza.Na szczęście mam bliziutko.Może 100 metrów. Pobrali kocicy krew do badania.Okazało się,że ma cukrzycę i zapalenie wątroby.Od wtorku dostaje kroplówki.Pierwszy raz trzymałam ją na kolanach przez 3 godz. w tym niesamowitym upale.Klimatyzacji tam nie mają.Następne dni zostawiałam ją i po 3 godz.odbierałam. Ponadto dostaje antybiotyk,jakiś lek na chorą wątrobę,dwa razy dziennie robię jej zastrzyki z insuliny.Już straciłam nadzieję ale od dwóch dni jest poprawa.Zaczęła jeść i znajduje drogę do kuwety:) Staruszka to już.Ma 16 lat.Pani doktor powiedziała mi,że może jeszcze z rok pożyć. Już nawet przyzwyczaiła się do wenflona,z którym codziennie wraca do domu:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma w cieniu siedzą;) 17.08.15, 11:42 chociaż, nawet w cieniu u nas było prawie 40... Basia źle znosiła te upały, ale kto je znosił dobrze? chyba nikt. Biedaczka ta Twoja koteczka... Mam nadzieję, że już jej lepiej, życzę jej zdrówka... To jest najgorsze, że nasze kochane zwierzaki żyją niestety tak krótko... Ciągle wspominam mojego Bruna, jaki był grzeczny i kochany... Przyzwyczajamy się do milusińskich mocno...a potem ciężko się z nimi rozstać.. Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: w cieniu siedzą;) 19.08.15, 14:59 Dlatego też nie wezmę sobie kotka ani pieska. Pewnie teraz to one by mnie przeżyły i ktoś musiałby się nimi zająć .Albo nami:) Mam jeszcze takiego Kubę-papugę nimfę .Z lataniem już jest ciężko.Bywa,że leci jak kłoda na podłogę.Kuba ma 24 latka:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: w cieniu siedzą;) 25.08.15, 08:20 Z wielu zwierzaków jakie się przewijały przez mój dom, nigdy nie miałam ptaków... Były szczury, koszatniczki, chomiki, króliki, rybki, pieski Też tak mówiłam, gdy Bruna straciłam, że już nigdy... Minęło pięć lat i proszę... mam Basieńkę i nie żałuję, że ją wzięłam :) chociaż trafiłam na chorowitą psinę, ciągle coś i zapewne jeszcze dostarczy mi wiele zdrowotnych zmartwień jednak jej oczy i radość jaką mi sprawia wszystkie te zmartwienia rekompensują:) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: w cieniu siedzą;) 25.08.15, 17:41 No wiem.Jak już jest to się kocha.Kiedyś haskiego,który skoczył Bartowi do gardła i pewnie ,gdyby nie obroża,wyrządziłby mu krzywdę,tłukłam po łbie torebką:) U mnie też zainstalował się swego czasu przy inwencji syna-żółw lądowy,Martynce ciocia Kasia podarowała królika,były chomiki,papużki faliste,,myszoskoczek,świnka morska(jedyny wybrany przeze mnie zwierzak),koty,pieski,nimfa i to nie jedne po drugich a w jednym czasie.Stadami:) Ale już nie chcę.Z domu na kilka dni ruszyć się można.Trzeba organizować opiekę.Ot,staram i zrzędliwam:)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: w cieniu siedzą;) 09.09.15, 23:08 ja teraz mam tylko Barbarę, jednego zwierzaka a ciągle z nią jakieś problemy ale nie wyobrażam sobie bez niej domu :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: w cieniu siedzą;) 10.09.15, 09:03 Pewnie.Moja kotka pozbierała się,zaczyna rozrabiać.Śpi ze mną w jakimś kątku łóżka i staram się uważać zmieniając pozycję,żeby jej nie przygnieść:) Mam wrażenie,że zbliżyłyśmy się do siebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: w cieniu siedzą;) 24.09.15, 22:41 Cieszę się, że już koteczka ma się dobrze. Moja Basia również dobrze się czuje, nachodziłyśmy się na zastrzyki i kropelki. ale już wszystko ok...:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: w cieniu siedzą;) 04.10.15, 16:21 Basia wyleczona ale jej pani zagrypiona :) Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: biedna Pani... 07.10.15, 19:27 Herbatki?Dzisiaj ciągle chce mi się pić.Wieczorem zaparzyłam sobie 3 litrowy saganek mięty.Może mnie ugasi:) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: biedna Pani... 18.10.15, 08:57 No fatalnie mnie dopadło, przeziębienie paskudne i trzyma... Mała też chora, dużo się do żłobka nie nachodziła Wszystkiego 3 dni :) Obie siedziałyśmy ostatni tydzień z anginą. Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: biedna Pani... 20.10.15, 15:59 Angina to okropne choróbsko.Nie znałam tego bólu i ,bywało,wysyłałam syna do szkoły z niewielką,wydawało mi się,temperaturą.Dopiero,gdy w wieku 30 lat sama zachorowałam,zrozumiałam i bardzo Wam współczuję. W wieku 46 lat złapałam świnkę ja oraz inni domownicy od Martynki,która "przyniosła" ją z przedszkola.Jak się w wieku dziecięcym ustrzeżesz,to mając wnuki odchorujesz "na starość".Równowaga musi być;)) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: biedna Pani... 25.10.15, 23:23 no niestety choróbsko nie chce się odczepić jakaś wirusowa wersja na którą nic nie działa... ani ja, ani mała... jeszcze nie jesteśmy wyleczone już nie wiem czym mam się leczyć ostatnio pijam ziółka i miodowe nalewki gardło niby już lepsze ale katar jeszcze męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: biedna Pani... 03.11.15, 09:33 Tak, chyba trzeba diabła ...jakimiś kroplami wypędzić :) Już znacznie lepiej jest. Mała poszła do żłobka, mam trochę wolnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
urszulka_ma Re: biedna Pani... 29.11.15, 13:08 Widziałam :) Takie czary mary jak w średniowieczu. Teraz codziennie jakieś "kabaretowe" doniesienia docierają z tej instytucji. Tylko, że ta kabaretowa komedia powoli zmienia się w dramat? Odpowiedz Link Zgłoś
halina501 Re: biedna Pani...Polska 30.11.15, 20:59 Nie mogę pojąć,że młodzi,wydawałoby się światli ludzie są za..Tak Urszulko. jest tragikomedia a co będzie, strach pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś