15.10.15, 11:57
a co byście zrobili, gdyby wasza połówka, mając okazję iść bez was, poszła do takiej sauny koedukacyjnej??
Obserwuj wątek
    • arogancka_agrafka Re: sauna... 15.10.15, 12:04
      Rozumiem, że dostałeś niepokojącą wiadomość.
      Gryziesz się ?
      • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 16:42
        ja bym wyraził dezaprobatę i się rozstał po czymś takim.
        nie będzie mi się kobita po saunach wycierać/pocić!
        • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 17:09
          tdf-888 napisał:

          > ja bym wyraził dezaprobatę i się rozstał po czymś takim.
          > nie będzie mi się kobita po saunach wycierać/pocić!
          >

          jak miałabym zaufanie do partnera to było by mi wszystko jedno czy pojechał do sauny czy do Kaplicy Sykstyńskiej...
          jakbym nie miała zaufania to by mi też było wszystko jedno... ale inaczej :P
          • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 17:18
            po co ona tam? popatrzeć sobie?
            bo jak po to, po co się chodzi do sauny, to są takie jednopłciowe i niech tam się poci.
            zaufanie zaufaniem, a zasadami zasadami. ja się nie obawiam o zmajstrowanie jakiejś orgietki, tylko o to, że tak się nie robi.
            • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 18:35
              Ty nawet nie wiesz jakie rzeczy siew jednopłciowych saunach dzieją :D :D
              o np SAUNA ;)
              • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 19:12
                a ty wiesz, że parę razy na to trafiłem i nie obejrzałem więcej niż 5 minut...
                ale film... no ma klimat... ;)
                następnym razem jak będzie leciało, to obejrzę.
                • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 19:13
                  ja bardzo lubię ten film, parę razy widziałam.
                  • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 19:14
                    I bynajmniej nie po to by sobie popatrzeć ;)
                  • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 19:16
                    bo ty masz cierpliwość i predyspozycje. ja to raczej króciutkie etiudy :P
                    • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 19:18
                      predyspozycje? :>
                      • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 19:20
                        no mnie to nosi...
                        a ty, widać, dajesz radę tak posiedzieć... jakby bezczynnie ;)
                        • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 19:24
                          aaaa, że myśli potrafię skupić dłużej niż 10 minut ;) no fakt potrafię ;)
            • czarny.onyks Re: sauna... 15.10.15, 20:59
              ech te ukryte kompleksy męskie...
              • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 21:11
                ale czemu zaraz zarzucasz kompleksy, gdy ktoś ma mniej liberalny światopogląd?
                odnoszę wrażenie, że większość z was tu się lansuje na wielce oświeconych (może chcąc zagłuszyć jakiś kompleks, oszukać siebie? negując zdanie własnych babek ;))
                • czarny.onyks Re: sauna... 15.10.15, 21:25
                  bo u wielu ludzi...gdy muszą odpowiedzieć szczerze...to nie chodzi o poglądy..

                  ale własnie kompleksy,, obawy, co ludzie powiedzą....jak nas ocenią.... powodują, że nie robimy czegoś...
                  • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 21:33
                    to ja zadaję pytanie innym i przy okazji zwyczajnie oznajmiam, że nie byłbym zadowolony, gdyby moja kobieta polazła do sauny koedukacyjnej (nie wnikając po co, czy się pocić, czy patrzeć, czy się eksponować przed innymi). to takie zaściankowe? po tym poznać kompleks? aha
                    i mało do mnie przemawia argument, że a w finlandii czy rosji to robią tak od wieków, ojojoj... to nie oznacza zaraz, że i my mamy ich małpować (mniejsza o to czy tam rzeczywiście są koedukacyjne, bo nie wnikałem w temat), bo inaczej posądzą nas o zaściankowość.
                    to jest właśnie prawdziwy kompleks polaka - co inni powiedzą i byleby tylko nie wyjść na wieśniaka - nieświatowca ;]
                    • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 13:04
                      gdybyś Tadeuszu tylko zadał to pytanie i oznajmił, że nie chcesz, żeby TWOJA kobieta tam chodziła, to wszystko byłoby ok. Ale Ty niestety nie zatrzymałeś się na tym, tylko postanowiłeś ocenić mających inne zdanie.
    • robert.83 Re: sauna... 15.10.15, 12:20

      Nic.
      • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 16:42
        chciałbyś, by tak było??
        • robert.83 Re: sauna... 16.10.15, 09:08
          Stary, jakbym miał się takimi pierdołami zajmować, głowa by mi pękła.
          A co powiesz jeśli dziewczyna ubiera się seksownie np do sklepu albo na spacer z dzieckiem? Bez Ciebie spacer. Też masz z tym problem? Ma chodzić w worku z juty? No bo po co to robi... To nie fair;)
    • kama265 Re: sauna... 15.10.15, 12:32
      nic. a co w tym złego niby? sama chadzałam póki zdrowie pozwoliło ;)
      • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 17:21
        i koniecznie do koedukacyjnej?
        to ja się nie dziwię, że nie udało ci się męża przy sobie utrzymać, jak prezentowałaś taką niesubordynację...
        no po co? po co to komu? dla hecy? czy dla podniecenia? hmmm...
        tak czy siak, zajęta kobieta powinna od takich miejsc stronić.
        • jovian Re: sauna... 15.10.15, 18:24
          Tak, bo zajęta kobieta to powinna w domu siedzieć odziana w burkę, a jeśli już gdzieś wychodzi to tylko z panem i władcą (i koniecznie idzie za nim nie przed) :>
          Niekoniecznie do koedukacyjnej, ale jak nie ma z tym problemu to dlaczego ma ganiać po mieście i szukać jednopłciowej? A jeśli komuś się nie podoba, to tylko jego problem. ;)
          • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 18:32
            wiesz...
            jednak chyba większość panów by wolała, by ich kobieta była bardziej pruderyjna, gdy nie chodzi o nich bezpośrednio ;)
            • kama265 Re: sauna... 15.10.15, 20:19
              Skąd czerpiesz swoją wiedzę na temat tego, co większość facetów by wolała? ;) bo myślę, że jednak nie jesteś typowym przedstawicielem mężczyzn.
              • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 20:24
                Nie od dzis wiadomo, ze Tadek zna życie z forów ;))
              • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 20:35
                a czym się wyróżnia taki typowy mężczyzna?
                to bym się porównał...
                • czarny.onyks Re: sauna... 15.10.15, 20:58
                  spłodził syna, zasadził drzewo, zbudował dom...
                  • tdf-888 Re: sauna... 16.10.15, 10:00
                    i na go-go nie chodzę :>
            • jovian Re: sauna... 15.10.15, 23:59
              No nie wiem jak to z tą większością jest, ale chyba nie sądzisz, że jak do tej pory partner/partnerka coś robiła (w sensie normalnych czynności codziennych) to nagle, ponieważ jest w związku, to się _zmieni_ bo partnerowi nie pasuje? To raczej się nie sprawdza. :>
              A wracając do sauny to tam naprawdę nie chodzi się po to żeby popatrzeć lub się pokazać. Większość (skoro tak się odwołujesz do tejże) po prostu idzie do sauny. Odpocząć, zrelaksować się, dla zdrowia i co komu tam jeszcze w tej saunie pasuje. ;)
              • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 13:06
                dokładnie tak. ja to leżałam zawsze z zamkniętymi oczami :D skupiałam się na oddychaniu :D i raczej nie pokazywałam czy nie eksponowałam się ;)
                • jovian Re: sauna... 16.10.15, 22:09
                  No wiesz ja to jakiś spaczony chyba jestem, bo drzewiej dość często bywając w Skandynawii zdarzało mi się dogrywać szczegóły całkiem poważnych kontraktów siedząc w saunie z gołą dupą w mieszanym towarzystwie. Sodoma i Pogoria normalnie. :)
        • witamina_b12 Re: sauna... 15.10.15, 18:37
          Tadeusz, to że Ty chodzisz do sauny sobie "popatrzeć" i na plaże nudystów sobie "popatrzeć" to nie musi to dotyczyć ogółu ludzkości ;)
        • kama265 Re: sauna... 15.10.15, 20:12
          Niekoniecznie, ale tak, jak Jovan napisał - nie mam z tym problemu i nawet nie sprawdzam, czy koedukacyjna czy nie. Wyłazi z Ciebie brak pewności siebie po pierwsze, zasciankowosc jakaś i kurcze jak jakiś ajatollah się czasem wypowiadasz. Twojej teorii o nieutrzymaniu przy sobie męża nie skomentuje. I nie po to żeby popatrzeć (bez przesady, jakoś ekscytujaco wasze narządy się nie prezentują (zwłaszcza w spoczynku - bez urazy), poza tym kulturalny człowiek nie siedzi z siurkiem na wierzchu, tylko sobie zarzuca ręcznik. Czyżbyś nie był zadowolony ze swojego, że tak powiem, "sprzetu", że się tak się porównań boisz? ;)
          • robert.83 Re: sauna... 16.10.15, 09:23
            Jedni mają poglądy bardziej liberalne, w potocznym rozumieniu "nowoczesne", a inni konserwatywne, tradycyjne. Tadek jest tradycjonalistą. Nic w tym nie ma złego.

            Nie poddawajmy się modzie, że liberalizm jest ok a konserwatyzm to wiocha i wstyd.
            • witamina_b12 Re: sauna... 16.10.15, 09:30
              Ale to nie chodzi o poglądy liberalne czy tez konserwatywne.
              Bo mi osobiście nic do tego jakie ktoś ma poglądy odnośnie WŁASNEGO życia, ale irytuje mnie gdy te WŁASNE poglądy rzutują mu na ocenę CUDZEGO życia.
              vide: do koedukacyjnej sauny ludzie chodzą się "wycierać"
              • witamina_b12 Re: sauna... 16.10.15, 09:36
                ja np. nie chadzam do koedukacyjnej sauny, gdyż nie czułabym się tam komfortowo.
                ale jestem daleka od stwierdzenia, że jakieś amoralne pobudki kierują tymi co tam chodzą i że jest to niewłaściwe.
                To nie chodzi o poglądy tylko o jakaś taką zaściankowość i dulszczyznę.
                • tdf-888 Re: sauna... 16.10.15, 10:04
                  dulszczyznę? ja też nie chodzę do koedukacyjnej, więc symetria w oczekiwanej postawie jest.
                  • witamina_b12 Re: sauna... 16.10.15, 10:41
                    no może dulszczyzna to za mocno, ale takie "co ludzie powiedzą" trochę w tym jest, nie?
                    • tdf-888 Re: sauna... 16.10.15, 10:56
                      no nie. tym razem chciałem poznać zdanie panów tutaj, bo jak uważa większość, to wiadomo.
                      a że kobitki będą się stawiać, to też było wiadome, i nawet spodziewałem się, kto będzie się pluł najmocniej ;) polemika z pewnymi kobietami jest przewidywalna i finalnie, jak to zazwyczaj bywa, skończyło się oskarżeniem o kompleksy :P
              • robert.83 Re: sauna... 16.10.15, 10:25

                Kiedy my tu cały czas oceniamy cudze życia, sprawy, pytania, postawy itp. I robimy to przez pryzmat naszych poglądów:).

                OK, może myślimy o innych rzeczach.
                • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 10:56
                  Robert, wszystko się zgadza, ale Tadek użył mocno ocennych wyrażeń: że się "wyciera" tam,
                  a do mnie konkretnie: "to ja się nie dziwię, że nie udało ci się męża przy sobie utrzymać, jak prezentowałaś taką niesubordynację...
                  no po co? po co to komu? dla hecy? czy dla podniecenia? hmmm...
                  tak czy siak, zajęta kobieta powinna od takich miejsc stronić."

                  uważasz, że tak napisał, bo ma tradycyjny światopogląd i go broni? i do tej obrony trzeba było napisac, że sie nie dziwi, że "nie udało mi się męża przy sobie utrzymać"
                  • robert.83 Re: sauna... 16.10.15, 11:35

                    Ja nie robię tu za obrońcę Tadeuszów:).

                    Z całej wypowiedzi wyciągnąłem sobie jeden konkretny aspekt a resztę zignorowałem w komentarzu.
                    • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 13:00
                      no więc to nie jest fajne, że wyciągnąłeś tylko jeden aspekt, a resztę zignorowałeś, bo tak się nie robi, to nie jest fair. Dobrze wiesz, że wypowiedzi powinno się oceniać jako całość, bo są w pewnym kontekście, który jest ważny.
                      • robert.83 Re: sauna... 16.10.15, 13:19

                        Ty żartujesz sobie, tak? Bo jakoś brak buźki mnie zmylił, że poważnie mówisz...

                        Bo jeśli poważnie... to wiesz... człowiek czasem coś przeczyta i ma chęć się ustosunkować do jednego z pierdyliona poruszonych wątków. Albo w ogóle chce mu się rzucić uwagę dość luźno inspirowaną jakimś jednym zdaniem. Albo nawet zaczyna trochę inny temat bo coś mu się z czymś skojarzyło.
                        Czasem wątek zaczyna się od pytania "co robić jak żyć" a kończy na rodzaju panierki do kotleta czy praktykach ogrodniczych... Bywa, nie?:)


                        I tak było w tym przypadku ze mną. Jeśli zabrzmiało, że obieram jakąś stronę w dyskusji, to nie o to mi tym razem chodziło. Naprawdę nie mam dziś nastroju na poważne poważanie:) ani na jakieś dysputy głębsze.... Hawk.
                        • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 13:25
                          ok, ja odebrałam, że on ma prawo być konserwatystą i jakobym mu tego prawa odmawiała, mówiąc że to wiocha i wstyd. A to całkiem nieprawda :D
            • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 10:57
              no Tadeusz stara się cały czas wykazać, że liberalne poglądy to puszczanie się, wycieranie i podniecanie cudzymi siurkami. c'nie? ;)
              • witamina_b12 Re: sauna... 16.10.15, 11:45
                :D :D :D
    • witrood Re: sauna... 15.10.15, 18:56
      Chodzę na saunę i zdarza się czasem, że jakaś pani przyjdzie do męskiej, tyle że w parze z facetem. Ostatnio też jedna kobita wtargnęła pod męski prysznic, bo coś swojemu chłopu zapomniała powiedzieć. Bez krępacji, bo w końcu tak się rodzimy. ;)
      • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 19:02
        to są tzw. nudyści...
        chodzą tam by popatrzeć i przy okazji podniecać się ;)
        • czarny.onyks Re: sauna... 15.10.15, 20:57
          nudyści chodzą by sie podniecać?? skąd wiesz?:>
          • kama265 Re: sauna... 15.10.15, 20:59
            Każdy sądzi po sobie :)
          • tdf-888 Re: sauna... 15.10.15, 21:05
            no tym się różni nudysta od naturysty :>
            • czarny.onyks Re: sauna... 15.10.15, 21:10
              matko...mam ochotę to chodzę.....a reszta niech sobie robi co chce....

              naprawde nie masz innych zmartwień?....

              ...no fakt...nie masz....
            • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 13:07
              ale t chyba sam sobie to wymyśliłeś, bo jest zupełnie inaczej :)
              Słowa naturyzm i nudyzm nie zawsze mogą być traktowane jako synonimy[2]. Określeń tych używa się wymiennie w Stanach Zjednoczonych[2], ale już w Europie znaczą zupełnie coś innego. Słowo "nudyzm" pochodzi od angielskiego określenia "nagi" - nude[2]. Określa osobę która rezygnuje z ubrania dla samej przyjemności bycia nago. Określenie "naturyzm" natomiast użyte zostało po raz pierwszy 1778 roku[2] przez Belga Jeana Baptiste Luc Planchon[2]. Naturyzm wiąże się dodatkowo z całą filozofię, przybiera cechy ruchu społeczno-politycznego, włączając do tego kwestie pokrewne jak wegetarianizm, ekologia i wpływ na środowisko, bliskość natury[1]. W 1974 roku Międzynarodowej Federacji Naturystów podczas swojego XIV Kongresu kreśliła międzynarodową definicje oznaczającą naturyzm[3]:

              Quote-alpha.png [Naturyzm to] styl życia w harmonii z naturą, wyrażany poprzez społeczną nagość, charakteryzujący się szacunkiem wobec ludzi o innych poglądach i wobec środowiska".
              Nudyzm nie jest formą ekshibicjonizmu i w zamierzeniu ma być aseksualny. Nudyści znajdują zadowolenie z bycia nagim nie dążąc do aktywności seksualnej, która może być związana z nagością. Według naturystów nagość ich odpręża psychicznie i ma pozytywny wpływ na ich zdrowie[1].

              Nudyści uważają, że w ludzkim ciele nie ma nic wstydliwego co należałoby ukrywać, że ludzkie ciało jest piękne samo w sobie i należy je pokazywać. Wyrażają te poglądy biorąc nago udział w życiu towarzyskim. Ważnym czynnikiem na rzecz naturyzmu jest przekorna chęć bezkarnego przełamywania obyczajowego tabu nakazującego zasłanianie genitaliów[potrzebne źródło]. Jeszcze kilkanaście lat temu udział w ruchu naturystycznym wymagał odwagi[potrzebne źródło], teraz naturystom nic już nie grozi.

              Naturyzm uprawia się w miejscach wydzielonych lub ustronnych, wśród jego zwolenników, także w gronie rodzinnym. Kontrowersje budzi[potrzebne źródło] obecność dzieci wśród nagich dorosłych. Nudyśći twierdzą jednak[potrzebne źródło], że lepiej, aby dzieci o różnicach płci dowiadywały się od rodziców, niż aby korzystały ze stron pornograficznych w internecie.

              Przykładem wspierania zmiany stosunku do nagości stały się akcje amerykańskiego fotografa Spencera Tunicka, podczas których tysiące ludzi pozuje nago w miejscach publicznych do grupowych fotografii.
              • tdf-888 Re: sauna... 16.10.15, 13:42
                łomatko a ty znowu chcesz udowadniać swoją rację cytatem z wikipedii? te wpisy tworzą ludzie, tak samo omylni jak i ty i nie polegam na tym. ten cytat niczego nie dowodzi.
                tak jak ostatnio próbowałaś przekonywać, że jechowi są chrześcijanami. otóż nieprawda, i nie ważne że w wikipedii napisali coś w tym stylu, że to chrześcijaństwo jest.
                chrześcijaństwo polega na wyznawaniu chrystusa, trójcy świętej i wierze w zmartwychwstanie.
                jechowi, by nie zostać uznanymi za totalnych odszczepieńców, podpinają się pod chrześcijanizm, ale tak naprawdę nimi nie są. owszem... wg nich był jakiś chrystus, ale to prorok, a nie żaden bóg. matka boska była, owszem.. itd.
                to nie są chrześcijanie tylko sekta.
                • maruda2 Re: sauna... 16.10.15, 13:54
                  Tadek a co to ma do sauny ? :-> Nie każde hasło w Wikipedii ma sens, ale także nie każde nie ma sensu.
                • kama265 Re: sauna... 16.10.15, 20:03
                  Jehowi kurde no. Jehowi
    • karolbiel [...] 11.02.16, 15:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka