carol-jordan
27.11.15, 20:08
Taki pozytywnie zakręcony, naprawdę nieźle zafiksowany na to swoje hobby. Super jak dla mnie. Ale..... pasja owa zajmuje mu sporo czasu i wiadomo, że jeśli się zdecyduje na związek, to każda rozsądna kobieta, powinna to zrozumieć. Wiadomo, że nie można stawiać człowieka przed wyborem: ja albo ona (pasja) bo to niepoważne. No więc warto się zakręcić koło takiego, skoro wiadomo też, że gościu może ginąć nam na długie godziny? A czasu wolnego jak to wśród osób pracujących, nigdy zbyt dużo. Z drugiej strony wiadomo, że jak zniknie, to chociaż jasne, gdzie jest i co robi. A daje mu to tyle frajdy, że baby na boku już go kompletnie nie kręcą. No to jak? Brać czy uciekać?
(tym razem pytam poważnie)