Gość: zdezorientowany
IP: *.chello.pl
22.09.04, 01:21
Poznaliśmy się jakiś czas temu kompletnie przypadkiem. Wszystko szło bardzo
dobrze, dopóki nie ubzdurałem sobie, że koniecznie chcę wiedzieć, na czym
stoję. Napisałem sms, żeby się jakoś zdeklarował: jeżeli mu zależy - fajnie,
jeśli nie, niech nie odpisuje i zrywamy kontakt. A teraz boje się, że zerwie
kontakt... w charakterze riposty na moją bezczelność... Czy powinienem
przyciskać go do muru??? A może wszystko zrobiłem źle. Niedługo miną 24
godziny a on milczy... Niedawno się poznaliśmy, może przesadziłem. To mój
pierwszy związek M+M, chyba nie umiem jeszcze postępować z facetami:(