Gość: SS
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.09.04, 22:46
mam faceta...tzn mialam bo sie rozstalismy..powod...hmm dla mnie
oczywisty.wlasciwie to bylo wiele powodow i wszystko zebralo sie lacznie
razem z moja odwaga,ale zaczne moze od powodow...wieczne sprawdzanie,np: ktos
do mnie dzwoni lub dostaje smsa on od razu pytal..a kto to a co pisal a
dlaczego itp; kolejny powod...okropna zazdrosc,wiem niektorzy zaraz pomysla
zazdrosny bo kocha ale mi to podchodzilo pod obsesje.Na zakupy nie puszczal
mnie samej dalej niz do osiedlowego marketu,chociaz nie lubi chodzic na
zakupy"katowal"sie chodzac ze mna na nie i okazywal mi
swoje "zadowoloenie"poprzez marudzenie i ciagniecie mnie do domu.nastepny
powod: zero czasu wolnego mojego,caly czas jaki mialam wolny poza praca i
szkola on mi zajmowal (chodzilismy do jednej grupy na uczelni), nawet nie
mialam czasu czasami nog wydepilowac:)doprowadzil do czegos takiego(nie wiem
jak to nazwac) ze po prostu kiedy dzwonil i o cos pytal balam sie ze moja
odpowiedz bedzie nie taka jaka oczekiwal i ochrzani mnie za cos.A ostatnim
czasy powody te spotengowaly sie i doszlo jeszcze kilka drobniejszych o
ktorych juz nie wspominam i dalo mi to do myslenia zeby wkoncu zakonczyc
ta...."farse"?? bo sama nie wiem jak to nazwac. Ale niedawno przegiol
pale...nie wiem czy ktokoliwek uwierzy do czego moze sie facet
posunac...zainstalowal sobie program ktory pokazuje na jego komputerze co
wychodzi z mojego i co do niego przychodzi dzieki IP (chodzi mi o wszelkie
rozmowy i smsy)..takze dla mnie to byl szczyt i skonczylam zwiazek.Teraz mija
wlasnie tydzien od tego czasu a on ciagle zapewnia mnie o swojej milosci ze
si zmieni ze juz nigdy juz tak nie zrobi ze zyje tylko dla mnie.Momentami to
mnie przkonuje ale nie chce dac sie zlamac bo wiem ze wtedy poczul by
satysfakcje.Prosil mnie zebym sie zastanowila jeszcze raz i sama nie wiem co
mam zrobic...PROSZE O RADE!!!! i wasze zdanie