Dodaj do ulubionych

zaczynam nowe życie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:20
w środę mam ostatnią sprawę rozwodową, JESTEM WOLNA ,WOLNA,
WOLNA :))))))))))) zaczynam nowe życie. Kochani jakie to wspaniałe uczucie.
Nie , nie rozwodźcie się tak odrazu tylko dlatego że jedna taka mała istota
jest z tego powodu szczęśliwa. W środę będę piła szampana.
Obserwuj wątek
    • Gość: hyspea Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:24
      Jesli naprawde tak sie cieszysz, jesli naprawde tego chcialas...
      W takim razie, we srode wypije Twoje zdrowie:)
      Powodzenia!
      • Gość: kaolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:31
        on chciał rozwodu (zakochał się w młodszym modelu) , ale uświadomiłam sobie ,że
        to ja zyskuję więcej. niech sukinkot idzie. Chcę być szczęsliwa, uwielbiam
        śmiać się, tańczyć i kochać. z nim tego nie miałam. Wypij za moje szczęście i
        zdrowie tej co wzięła mojego exa
    • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 19:24
      To Ci gratuluję i zazdroszczę, bo postępowanie sądowe dopiero przede mną.
      Powodzenia.
      • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 19:36
        szukaj plusów tego co się dzieje, bo NAPEWNO TAKIE SĄ. Nie jestem idiotką która
        drwi ze wszystkiego,swoją dawkę łez wypłakałam,serce moje nie chciało
        współpracować z umysłem, ale....chcę żyć i żaden palant ani suka nie będzie
        decydować o moim żyć albo nie żyć. WYBIEŻ ŻYCIE.
        • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 19:44
          Ależ ja już znalazłam, bo podobnie jak Ty zobaczyłam, że jestem wartościowym
          człowiekiem, i mam prawo do życia bez kłamstw, chamstwa. Mój pan zamienił mnie
          na ... model starszy, ale rozrywkowy, bo jak powiedział interesuje go poezja a
          nie proza życia.
          Trzymaj za mnie kciuki, wokanda tuż tuż. Pozdrawiam.
          • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 19:52
            Nie bój nic! :)
            Jeśli nie ma dzieci, rozwód ma być bez orzekania winy i nie ma sporów co do
            podziału majątku, to pójdzie jak po maśle :)))))))) Będzie jedna króciutka
            rozprawa wstępna (zwana też pół-rozprawą :) ) od 5 do 15 minut, a potem druga
            gdzieś za 3-6 miesięcy nieco dłuższa, bo z ogłoszeniem wyroku (15-30 minut).
            JAk nie będziecie się wykłocać przed sądem, to tak właśnie będzie jak
            napisałem. I nie ma się czym stresować. Uszy do góry! :))))) Wolność tuż
            tuż :))))) A facetów jak mrówków - do wyboru do koloru :))))))))))))
            • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 20:00
              Boję się jak cholera.
              1. Są dzieci
              2. Wniosłam o rozwód z orzeczeniem o winie. Ale dowody mam mocne, bo szykowałam
              się do walki od jakiegoś czasu. Poza tym Pan wyprowadził się z domu.
              3. Nie wnosiłam o podział majątku.

              Z tymi facetami to mówisz poważnie:-DDD!!!
              • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:16
                ja zostaję z dwójką dzieci, nie mam gdzie mieszkać , jestem w trakcie zmiany
                pracy, samochód który "wyszantażowałam"od exa jest zepsuty , spłacam długi po
                exsie, a mimo wszystko upiję się w środę ze szczęścia.
                • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 20:53
                  No i ile rozpraw było? Miałaś adwokata?

                  A jakim cudem zostajesz bez mieszkania ????? Jakim cudem spłacasz długi po ex-
                  ie????? Coś się tu kupy nie trzyma ........... :(
                  • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:08
                    oj długo by o tym opowiadać, nie chcę zanudzać Cię swoją historią. Zapewniam
                    Cię że ci co ją znają (jest ich niewielu)powiedzieli by Ci : Takiej głupiej jak
                    ona nie ma drugiej na świecie. Widzisz..... ja nie wiedziałam że życie nie
                    polega tylko na dawaniu, że trzeba również brać.Gdybyś poznał moją historię też
                    nazwał byś mnie głupią babą, ala ja już nią nie jestem. Kocham przecież życie,
                    a największym grzechem jest krzywdzić samego siebie.Nie ma tu niczego co by się
                    nie trzymało kupy, ale moje dotychczasowe życia było do .upy.
              • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 20:52
                To radzę wziąć dobrego adwokata! I to na serio! I bez sentymentów - wierz mi on
                takich nie będzie miał (nikt tak naprawdę w sądzie ich nie ma poza paru
                frajerowatymi idealistami przejmującymi się ludźmi niezależnie od tego ilu
                krzywd od nich doznali :) ).
                No rozpraw może byc kilka chyba, że już uzgodniłaś z ex-em co i jak i do czego
                on się przyznaje....

                Ale i tak powodzenia (nie to, żebym trzymał czyjąś stronę, ale sytuacja jest
                ogólnie gówniana - ale jak juz będzie po, to odetchniesz :) )
          • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:08
            ciebie nazwał "prozą życia"???, a to dupek !!!!! ja od exa dowiedziałam się że
            ja to tombak , a ona to złoto. Dorotko ,jakich my miałyśmy głębokich
            intelektualnie facetów, ale czy nie odniosłaś wrażenia że są to cytaty z
            ostatnio modnych piosenek. Taki kandydat na exa to nic sam nie wymyśli.
            • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 20:18
              Masz rację, bo powtarzał tylko jej słowa. Już od dawna czytywałam sobie ich
              pocztę - czuję się rozgrzeszona- i na zmianę a to płakałam, a to śmiałam się.
              Więcej było tego drugiego, chociaż był to gorzki śmiech. Jak mężczyźnie może
              tak uderzyć sperma na mózg? A mówi się, że kobiety są skomplikowane.
              Uchodziliśmy za wzór, bo ja udawałam, że jest w porządku. Szkoda mi było
              dzieci, ale po prostu któregoś dnia nie wytrzymałam i przystąpiłam do ataku.
              Czuję się koszmarnie, ale wierzę, że stanę na nogi.
              • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:34
                czy to pisałaś Ty czy ja :)))))) przez moment zwątpiłam , bo pisałaś o moim
                życiu, o moim exie i moim byłym małżeństwie. Dorotko, czy myślałaś kiedyś o
                tym, jakie te "dziewczyny" są biedne, jak bardzo powinnyśmy im współczuć.Taka
                jedna z drugą idiotką myśli że jest dla tych palantów wybawieniem, tylko ona go
                rozumie, wstyd mi za baby i nic dziwnego ,że muszą się zrzeszać w kręgach
                feministycznych bo gatunek prawdziwej kobiety jest na wymarciu. Trzymaj się
                dziewczyno , to nie my mamy facetów z "grzebalni" To one muszą się martwić na
                jak długo wystarczy im ten zużyty facet wygrzebany z cudzego małżeństwa.
                • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 20:41
                  Ja tej jego wybrance po uprawomocnieniu się rozwodu to mogę dać na piwo, albo
                  najlepiej na dwa.
                  Dzięki za słowa wsparcia. Musi być dobrze, bo ja innej opcji nie przyjmuję.
                  Pozdrawiam. Dorota
                  • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:48
                    jak myślisz ? ja mam taki plan żeby jej kupić wieniec ?!!!! :)
                    • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 20:55
                      Może być i wieniec. Właściwie to doskonały pomysł ten wieniec, he, he...
                      Zapożyczę ten pomysł cha, cha... podoba mi się, Karolinko.
                      • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:10
                        co napiszemy na szarfach ? :)
                        • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 21:20
                          Wybacz, nie mam pojęcia. Muszę i tu zdać się na twą wenę twórczą, bo ja jeszcze
                          chodzę jak skołowana. Straciłam błyskotliwą ripostę.
                          • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:00
                            "z wyrazami wdzięczności i słowami współczucia" ?
                            • Gość: Dorota Re: zaczynam nowe życie IP: *.net.pulawy.pl 17.10.04, 22:28
                              Na wszelkie problemy, w tym napis na szarfie, najlepszy jest sen. Te wyrazy
                              współczucia .. nie dają mi spokoju. Odezwę się jutro. Pa
                            • Gość: roxy@nospam.gazeta Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 02:57
                              A może by tak napisać na szarfie: "wiecej miłości i uczciwości na nowej drodze
                              życia"? :)
    • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 19:48
      Wolna, to będziesz we środę :)))))))) Jak poszło? bez problemów? bez orzekania
      winy? bez dzieci?
      Ja też się rozwiodłem w tym roku. Bez orzekania winy, bez dzieci, bez
      problemów. Jedna rozprawa w marcu (5 minut), a druga w lipcu (15 minut). I po
      ptokach .... a odczucia wolności i ulgi miałem dokadnie takie jak Twoje, więc
      wiem jak to jest. I dalej też będzie dobrze, zobaczysz. Jak Ci się będzie
      wydawało, że sprawy idą za wolno, to zawsze masz Interek i różne serwisy
      randkowe i forumy :)))))))

      Powodzenia.
      • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:46
        bądź szczęsliwy bo szczęście należy się wszystkim, tym co zostają i tym co
        odchodzą. Każdy zasługuje na to co ma. Ja zasłużyłam na to że ex odszedł ode
        mnie - przyjaciel powiedział mi kiedyś "za bardzo kochasz" Ex potrzebował
        silnego pantofla, a ja nie potrafiła być jego matką ani zarządcą. Teraz jest z
        forsiastą suczką która stawia warunki dnia codziennego i przyszłości - to jest
        jego obraz szczęścia, niech tak się stanie. Szczęścia na forum ja nie znajdę,
        chociaż olbrzymią radość sprawia mi fakt ,że mo się nim podzielić również z
        ludźmi obcymi .
      • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:56
        ciekawe co ty masz wspólnego z moją siostą, ona też ostatnio wyjechała mi z ty
        tekstem o "mrówkach", a ostatnio moja przyjaciółka (pracująca w szpitalu jako
        instrumentaliuszka )usilnie zwraca moją uwagę na chirurga pod którego
        skalpelem ostatnio leżałam. Napewno się kiedyś zakocham, napewno zawrę nowe
        znajomości, ale nie będzie to przez internet.
        • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 21:08
          Jakich "mrówkach" - to chyba nie do mnie? :)))))))))

          A dlaczego nie przez Internet? :))))))))
        • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 21:09
          No, mrówki znalazłem .... :)))))))))

          A pytanie aktualne .......
          • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:12
            dziękuję za łzy , popłakałam się ze śmiechu.
            • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 21:26
              No, to dobrze - śmiech to zdrowie :)))

              A pytanko: dlaczego nie przez Interek?
              • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:46
                na przykład Ty : podoba mi się twoje poczucie humoru ( pazurki u kobiet, droga
                ewakuacji z randki). Zakładam że na dzień dzisiejszy mi to wystarczy, internet
                to tylko namiastka prawdziwych kontaktów.(nie mam na myśli seksu )Drugie
                założenie - nawet fajna znajomość przez internet to tylko - ciągłe czytanie
                fajnej książki.
                • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 21:58
                  Eeeeeee, to nie tak. Ja nie mówię, żeby pozostawać w wirtualnym świecie, tylko
                  żeby tu kogoś poznać i gazem wyrywać do realu (jak wstępnie pasuje) no nie?
                  Interek jako nowy kanał do poznawania ludzi, czyli umaiwania się w realu :))))
                  • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:13
                    dla mnie są to dwa różne światy. Nie mam nic przeciwko temu, tego czego szukamy
                    trzeba szukać wszędzie. Z drugiej strony nie wyobrażam sobie, aby przed
                    spojrzeniem, i innymi ważnymi rzeczami ,o których nie masz prawa wiedzieć ,
                    było pytanie o ???? .... wymiary, stan konta, wiek. Porównując internet do
                    prehistorycznego zwyczaju pisania listów , chyba tylko to by mi odpowiadało.
                    • szefu13 Re: zaczynam nowe życie 17.10.04, 22:31
                      A co, dziwią Cię te pytania? (dementi: nikt sie o stan konta nie pyta -
                      internauci to idealiści! :))))) ) Przecież to próba oszacowania partnera jak w
                      realu, tylko w realu robisz to przez rzut okiem, a tu musi Ci wystarczyć
                      skrawkowy opis. Nie widzę w tym nic złego. A faceci niestety tak patrzą na
                      kobiety:
                      - mordeczka,
                      - wzrost,
                      - figurka,
                      - oczęta, usteczka,
                      - czy ładny uśmiech,
                      - czy pasuje styl ogólnie,
                      - dopiero potem jakies cechy duchowe, które się poznaje miesiącami :))))
                      Ale za to kobiety na facetów to jakby też tak samo :)))))))))))))))))
                      • Gość: karolina Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:44
                        skoro sama się o tym przekonałam i ogłosiłam to wszem i wobec ,że jestem
                        szczęśliwa, że zaczynam nowe życie to - masz rację - to również może być nowym
                        doświadczeniem życiowym. Mam zamiar robić rzeczy których dotąd nie robiłam, a
                        zawieranie znajomości jest przez internet jest jedną z nich. Spróbuję, poczułam
                        teraz dreszczyk emocji, więc ...jeżeli spotkam kogoś , kogo dobrze będzie
                        się "czytało" i jeżeli ktoś będzie chciał "czytać" mnie - spróbuję jak to
                        smakuje.!
    • Gość: inka Re: zaczynam nowe życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:31
      trzymam kciuki i też wypiję. Ja niestety nie miałam tyle szczęścia. Nie
      dostałam rozwodu bo sąd stwierdził że są dzieci ( dwoje 2 i 6 lat ), zbyt
      krótki czas rozstania ( od dłuższego czasu było żle, a on się wyprowadził w
      lutym tego roku - rozprawa w koncu sierpnia ) i jest między nami jeszcze więż
      emocjonalna ( nie ma od bardzo dawna tylko ex na rozprawie wypalił że nie
      możemy się dogadać ale mnie kocha ). Została apelacja ale po rozmowie z
      prawnikiem doszłam że nie mam szans. Bez nadziejna sytuacja zawieszenia, a ex
      wpada po dzieci raz na dwa tygodnie i zabiera na 2-3 godziny na spacer. Polska
      rzeczywistość. Życzę powodzenia :)
    • Gość: pay the price przegralas zycie ofiaro losu........ IP: *.250.204.15.Dial1.Weehawken1.Level3.net 17.10.04, 21:50
      lata "rozwodka" przylegla na twojej doopie bedzie juz z toba do konca zycia
      • Gość: inka Re: przegralas zycie ofiaro losu........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 21:55
        masz rację, społeczeństwo jest do bólu szczere i lubi poniżać ale nie życzę
        tego nikomu. Dobrze że dokoła znajomi i rodzina którzy są życzliwi bo życie
        rzeczywiście byłoby cięzkie.
        • libressa Re: przegralas zycie ofiaro losu........ 17.10.04, 22:10
          Miałas szczescie mogli Cie *ukamienowac*
          zamiast *rozwodka* jest *panna z odzysku*,
          albo *absolwentka zwiazku*
          Życze powodzenia a na drodze jak najmniej *kołtunów*
          Pozdrawiam
          Libressa
          ---
          Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
          • Gość: inka Re: przegralas zycie ofiaro losu........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 22:20
            dzięki, wiem że są jeszcze ludzie co rozumią taką sytuację. Dziwi mnie tylko ze
            ciężar spada na rozwódki a co z rozwodnikami ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka