Dodaj do ulubionych

Żona & kochanka ?? :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:34
Za poradą koleżanki, od kilku dni czytam to forum, ale dopiero dzisiaj
odważyłam się napisać.
Do niedawna miałam rodzinę , dom ,kochającego męża, niestety jakis czas
temu,okazało sie ,ze dzielę go z inna kobietą, przypadek zrządził, a
własciwie te smutną prawdę odkrył , przede mną kolega męża.
Był jak to mówią trochę wypity, zaczął mnie adorować, kiedy odrzuciłam jego
zaloty, powiedział do mnie ,ale ty głupia jesteś, nie korzystasz z życia tak
jak twoj ukochany mąż.
Nie mogłam spać , bałam sie zapytać ,czy to prawda, aż zdobyłam sie na odwagę.
Przyznał sie do romansu i zaraz dodał , nie pytałaś wcześniej, to nie mówiłem.
Czy żona ma pytać o takie rzeczy męża?
Wyprowadziłam sie z naszego domu, nie mogłam znieść całej tej sytuacji.
Czy ja jestem jakaś dziwna. Dodam,ze on wcale nie chce rozwodu, on chce mieć
mnie i kochankę??

Będę wdzięczna za Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • lesio958 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:37
      a moze Ty przyprowadzisz do domu " przyjaciela" i niech zamieszka z
      wami.Zobaczymy czy maz to tez zaakceptuje........bo Ty raczej powinnaś .,,,tak
      to rozumie
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:42
        On to sobie wyobraża tak jak do tej pory, jeden dom z żoną, drugi z kochanką.
        Ja po prostu nie wiem,czy ja go kocham, zawiodł moje zaufanie, ale jest między
        nami coś co nie pozwala mi odejść.
        Kochanka raczej wykluczam nie mam aż takich potrzeb.
        • madziapoznan Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:44
          a czy kochanek służy tylko i wyłącznie do seksu???
          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:46
            Nie wiem, nigdy nie miałam
            • madziapoznan Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:49
              więc może najwyższy czas???
              mężczyźni bywają zachłanni, chcą 2, 3 kobiety mieć na raz. i broń boże żeby
              któraś była o 2 zazdrosna heheeheheheh to jest dopiero śmieszne.
              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:52
                Może masz rację, żyłam jak pod kloszem ,nieświadoma, przecież składaliśmy
                przysiegę,byłam chyba naiwna.
                • madziapoznan Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:55
                  każda kobieta w swojej wierze w wierność mężczyzn jest naiwna. oczywiście, nie
                  twierdzę, że każdy zdradza, ale....
                  ja też jestem naiwna....
                  :)
                  • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:05
                    Dziękuję za słowa otuchy, ale czy tak powinno być, że mężczyźni wykorzystują
                    naszą naiwność?
    • loczek62 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:41
      I ten rybi ch...jek śmie się nazywać kolegą Twojego męża? Nie dość że chciał sie dorwać do majtek żony swojego kumpla to jeszcze gaduła wredna. Rece opadaja....
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:44
        Pewnie tylko,że był pijany.Później mnie przepraszał, ale z mężem nadal się
        kolegują, już nic nie rozumiem.
    • Gość: piecyk gazowy Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.01.05, 11:42
      Gość portalu: Patrycja napisał(a):

      > Przyznał sie do romansu i zaraz dodał , nie pytałaś wcześniej, to nie mówiłem.

      Śmieszne.
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:45
        Co jest takie smieszne? Że ja nie pytałam?
        • Gość: piecyk gazowy Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.01.05, 11:55
          Jego tłumaczenie.
          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:06
            Mnie wcale nie jest do śmiechu :(
            • Gość: piecyk gazowy Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 14.01.05, 12:11
              Jego tłumaczenie jest śmieszne (infantylne, prymitywne, głupie), ale ja się z
              Ciebie nie śmieję.
              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:15
                Mnie jest przykro, bo wygląda na to,że kiedyś związałam się, przepraszam za
                wyrażenie, z dupkiem.
                Kiedy braliśmy ślub to był fajny facet, co takiego stało się,że tak zmienił się.
    • bope Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 11:46
      Hej, nie wszyscy chca byc monogamistami; niektorzy chca miec i zone i kochanke,
      urozmaicenie moze byc ciekawe; troche mi ciebie szkoda Patrycja, ale takie jest
      zycie; moze twoj maz ma wieksze potrzeby
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:51
        Żeby to chodziło o potrzeby, to zgoda, ja nie mam takich, moze byłoby mi
        łatwiej, ale jemu chodzi chyba o pokazanie się przed znajomymi.
    • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 12:03
      kochana , nie jestes dziwna. Jestes jak najbardziej normalana i nie ogarniasz
      tego co robi Twoj maz. Wcale Ci sie nie dziwie...Jakis czas temu poznalam
      faceta, wszystko bylo fajnie dopoki nie zapytalam czy ma kogos. On powiedzial,
      ze mieszka z dziwewczyna, ale dla nie go nie jest to problem, on potrafi kochac
      2 kobiety jednoczesnie, a jego marzeniem zawsze bylo zeby miec dwie
      kobiety...Przyznam , ze poczatkowo myslsalm, ze to sie zmieni, ze on zartuje,
      ale pozniej to wcale nie wygladalo jak zarty, czesc czasu spedzal ze mna po
      czym jechal do niej i czesc czasu spedzal z nia. Dzieli wszystko miedzy nas
      dwie, ciegle twierdzac ze moze tak zyc, ze jego partnerka akceptuje to i on
      tez...Ja tego nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. Wydaje mi sie , ze kazda
      normalan i zdrowa kobieta chce miec mezczyzne tylk dla siebie i chyab zadna z
      nas nie potrafi sie dzieli. Nie po to ofiarowujemy wszystko z siebie , zeby oni
      pozniej sobie szyli i dorabiali na boku. Sorry, ale to jest przykre. Ja tego
      nie kumam i chyba nie zkumam...a faceci...jak najbardziej, im to pasuje. Jedan
      lalka w domu, jedna na miescie, zyc nie umierac. Powodzeia panowie....
      Wiec sie nie martw, w moim mniemaniu wszytsko z Toba ok, a problem lezy po
      stronie faceta, owszem troche bedziesz cierpiala teraz, ale nie daj sie
      wmanewrowac w jego plany.... to beznadziejene plany
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:10
        Też mi sie tak wydaje, nasz związek to 10 lat wspólnych.
        Mam 35 lat, to nie jest chyba wiek, w którym kobietę wymienia sie na
        inną, on ma 40 lat. Kochanka z tego co wiem 30 lat.
        • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 12:21
          nie, nie...wiesz, to chyba wlasnie ten najgorszy moment w zyciu facet. Im
          poprostu wtedy palam odbija. No ja mam 25 lat, ale ten facet byl 10 lat strszy.
          Wydaje mi sie, ze wtedy przychodzi drga mlodosc, szalone mlodziencze wzloty,
          milostki, romanse... i najczesciej kochankami bywaja dziewczyny mlodsze.
          Uwierz, mi sama mialam wyrzuty, ze dalam sie nabarac, ze to gowno prawda co on
          mowil. Poprostu znudzilo mu sie i poznal nowa, mlodsza, lepsa panienke ktora go
          krecila bardziej niz jego obecna partnerka.Ale nie byl na tyle odwazny zeby jej
          szczerze o tym powiedziec, mi mowil ze to jest ok, ze on jest bigamista i
          wsystko gra, ale dziewczynie nic nie mowil. Najnormalniej w swiecie ja
          oklamywal, ja wiedzialam, tylk ze przestalo mnie to interesowac takie granie na
          dwa fronty... Oni poprotu nie wiedza co to znaczy byc zdradzonym. Oni uwazaja ,
          ze my kobiety nigdy sienie dowiemy o tym... Nie rozumiem w tej kwesti dfacetow.
          Sama sobie zadaje pytanie i jeszze nie znalazlam na nie odpowiedzi. NAjgorsze
          jest to , ze kobiety sa naiwne i wierza w slowa , ktore tak pieknie wypowiadaja
          ich ukochani, wymarzeni partnerzy..., czyz nie jest tak?
          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:27
            Tak też mi się wydawało,że słowo droższe od pieniędzy, że jak coś jest białe,
            to białe, ale on pokazał mi,że są szarości ,może to i dobrze.
            Przed śubem byliśmy para 2 lata, ja nie chciałam ślubu, wiedziałam,że jak złożę
            przysięgę to do końca, on też tak mówił. Kłamał, pewnie z czasem kochankę też
            będzie okłamywał .
            • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 12:40
              musicie szczerze porozmawiac..tylko szczera rozmowa i bez negatywnych emocji,
              nic na sile,
              jezeli to chwilowy romans, moze jeszcze nie jest to katastrofa, moze on
              zrozumie co traci,
              musicie wyjasnic kim dla siebie jestescie i co Was laczy, ale nie mowie tutaj o
              kilku latach wspolnego malzenstwa....
              powodzenia
              z drugiej strony, pamietaj, odsmazane kotlety nie smakuja tak samo, wiec nie
              mozna uparcie dazyc do tego aby postawic na swiom> jezeli on przestal Ciebie
              kochac, tzn. ze nie ma o co i po walczyc. To tylko strata czasu i pakowanie sie
              w duze problemy emocjonalne
              trzymaj sie i badz dzielna
              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:53
                Szczerze to on mi powiedział o kochance.
                Ten rozdział w moim życiu jest juz chyba zamknięty.
                Dziękuje Ci za wsparcie, tak sobie myśle,
                że lepiej być w wolnym związku.
                Mogłam być, ale niepotrzebnie zaufałam.
                • madziapoznan Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 12:57
                  każdy z nas dopiero z upływem czasu zdaje sobie sprawę, że nie było warto. już
                  kiedyś pisałam: na początku nikt nie jest stwierdzić z jakim skutkiem wszystko
                  sie skończy.
                  nie byłaś w stanie przewidzieć takiego rozwoju wydarzeń.
                  teraz nie pozostaje ci nic innego jak zebrać się w kupę i nauczyć żyć bez męża.
                  żyć dla siebie...
                  • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:06
                    Loteria, która nazywa się życie.
                    Czy jest tak ,że jest się wygranym?
                • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 12:59
                  bledy kazdy z nas popelnia...
                  ostatnio bylam na bardzo dobrym filmie, z ktorego wynioslam ciekawe przeslanie:
                  " w zyciu czasami trzeba umiec dac odejsc rzeczom, ktore lubimy"
                  to faktycznie jest sztuka, i tak sobie mysle, ze to ma sens...czasami trzeba
                  pogodzic sie z rzeczywistoscia
                  • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:09
                    Jakie to dziwne, żyć bez męża, przyzwyczaiłam się.
                    Nawet gdy spotkam innego mężczyznę rówieśnika,
                    to też będzie pewnie po przejśćiach,
                    czy można jeszcze coś zbudować w oparciu o zaufanie?
                    • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 13:15
                      jasne ze tak. nie mozna zakladac ze kazdy jest klamca
                      zaufanie to podstawowa wartosc w zyciu. Na zaufaniu budujemy wszelkie relacje.
                      Jezeli moge posluzyc sie wlasnym przykladem, to powiem, ze czesto w zyciu sie
                      zawiodlam na roznych osobach, ale nie przestaje ufac. Zawsze zakladam, ze skoro
                      ja jestem szczera, dlaczego ktos ma mnie oszukiwac, a jezeli tak sie dzieje to
                      znaczy ze ten ktos nie jest wart mojej uwagi...
                      kazde dobro, zawsze zostnie wynagrodzone
                      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:20
                        Kiedy będzie wynagdrodzone, powiedz, czy za życia??
                        Może to tylka ja myślałam,że jestem dobra, a coś źle robiłam.
                        Może to jest kara?
                        • Gość: labtec Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.man.polbox.pl 14.01.05, 13:33
                          nie warto zadawac sobie takie pytanie, nie znajdziemy na nie odpowiedzi. Czesto
                          sama sobie zadaje to pytanie: co ja takiego zrobilam, co robie nie tak??? ale
                          to wszytsko to strata czasu i poglebianie depresji, wzbudzanie wiekszego
                          zalu... nie warto
                          wszystko w naszych rekach. Im predzej uswiadomisz sobie , ze zycie sie nie
                          konczy na tym jedyn, ze jest jeszcze wiele rzeczy, ktore mozesz w zyciu zrobic,
                          tym lepiej dla Cibie.
                          Zrob cos dla siebie, pojedz na urlop, zapisz sie na jakies dodatkowe zajecie,
                          znajdz nowy sens zycia, a naprawde wszytsko sie zmieni.
                          ja juz myslalam, ze nie jestem w stanie dzwigac ciezaru ktory mnie otaczal,
                          myslalam ze nie jestem w stanie kochac i byc kochana, samotnosc to bardzo
                          smutna spraw, ale mozna z nia zyc. Nuczylam sie zyc sama, cieszyc sie zycie
                          takim jakie jest, akceptowac to co mnie otacza i.... zaczelo to owocowac,
                          zaswiecilo slonce i wydaje mi sie ze swait nie jest taki zly, ze mozna sie
                          cieszyc kazdym dniem, niezaleznie co on przyniesie.
                          Po kazdej burzy przychodz slonce, a zycie jest jak sinusoida, raz na gorze ,
                          raz na dole...
                          nie zamartwiaj sie, nie zadawj pytan naktore nie znajdziesz odpowiedzi bo to
                          najgorsze z rozwiazan jakie mozesz wybrac
                          zyj, zyj pelnia zycia i ciesz sie kazdym nowym dnie, staraj sie...a z pewnoscia
                          Ci sie uda .. i wtedy zbierzesz owoce
                          czy to kara? nie wiem, w zyciu nic nie dzieje sie bez przyczyny, wszytsko ma
                          swoje powody, ale wazne jest zeby nie ogladac sie za siebie, tylko isc do
                          przodu stawiajac czola wszytkim przeciwnosciom
                          dasz rade, ja to wiem. My kobiety, jestesmy silne i wile potrafimy zniesc
                          :)))))
                          • nickita13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 13:55
                            Patrysiu, posłuchaj mojej przedmówczyni, mądrze ci radzi :-)
                            przeczytalam to wszystko co tu napisano i myślę, że twój maż to zwykły, głupi,
                            mały hu...ek :-)...z całym szacunkiem. O jego przyjacielu już nie
                            wspomnę...ble. Przede wszyskim facet nie ma dla ciebie za grosz szacunku: to
                            chyba dość oczywiste że taka sytuacja jest trochę upokarzająca dla ciebie ale
                            ponieważ jemu jest tak wygodnie nie chce rozwodu bo po co... żona rzecz
                            przydatna, zawsze jak trzeba można powiedzieć :tak , mam żone i sie
                            pochwalić...kochanka tez przydatna - bo koledzy zazdrościc będą. Myślę że gdyby
                            był w porządku i naprawdę cie kochał, to:
                            1. nie zdradzałby cie,
                            2. wykazałby cień skruchy po skoku w bok (tekst że nie mówił bo nie pytałaś
                            jest po prostu ...... bez komentarza)
                            3. jesli jego potrzeby seksualne są większe od twoich to wypadało o tym pogadać
                            jakiś czas temu, znaleźć wspólnie jakieś roawiązanie.... może nawet rozstanie
                            ale pom ludzku. Kochanka jest zawsze najprostszym rozwiązaniem.
                            ROZMOWA TO PODSTAWA!!!!! Może miał jakieś powody, może ty tez gdzies po drodze
                            popelniłaś błąd, ale o tym się rozmawia !!!
                            kobietko, nie łam się, moim zdaniem jak facet nie wykaże skruchy i chęci
                            odbudowania wzajemnego zaufania - kopnij go w tyłek i niech sobie idzie w
                            diabły. A ty w końcu zacznij życ - kto wie, może akurat masz duże potrzeby
                            tylko o tym nie wiesz bo przez 10 lat z takim skubańcem siedziałaś..:-)
                            swiat należy do ciebie a 35 to piękny wiek. :-)))) trzymam kciuki.
                            • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:54
                              Nickita, teraz to i ja dostrzegam jak małym człowiekiem jest moj mąż,
                              jakim dupkiem jest jego kolega, ciagle myślę jak mogłam tego nie zauważyć
                              wcześniej.
                              Czy wogole było to możliwe, zebym zauważyła to wcześniej. Jak to bywa w innych
                              związkach , czy żony godża sie na takie sytuacje, udając, że wszytsko jest
                              w porzadku? Akceptują kochanki mężów, tylko z powodu tej przysięgi?
                              Na co liczą te kochanki,ze beda wiecznie piekne i atrakcyjne.
                              Co faceci myślą,że ten karnawał będzie wiecznie trwał?
                              Oczywiście ,ze będę starała sie coś zrobić ze sobą, ale teraz to wszystko jest
                              takie świeże>
                              • nickita13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 15:58
                                nie, normalne kobiety nigdy nie zaakceptują kochanki swojego mężczyzny, mamy to
                                w genach :-) Jeśli akceptuja to raczej, chyba - bo nie wiem na pewno - z
                                powodów jakiejś sytuacji zyciowej, nie wiem - dzieci, kasy... różnie bywa.
                                A twój przyszły były mąż jest wzorcowym dupkiem skoro zaproponował ci taki
                                układ.
                          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:47
                            Sorki, ale dopiero teraz mogę usiaść przy kompie.
                            Masz rację, zadawanie pytan, nie przybliża rozwiązania.
                            Tylko jedno jak to zrobić, te 10 lat strzepnąc niczym kurz z płaszcza,
                            to ciągle powracające wspomnienia tych miłych chwil.
                            • kotek_mru Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:08
                              musi troche czasu upłynac:)
                              ten czas bedzie Ci potrzebny na przewartosciowanie dotychczasowego
                              zycia...musisz myslec o sobie:)
                              wspomnienia wracaja,dobrze ze te dobre..o złych nie mysl:)
                              nie obwiniaj sie za zaistniała sytuacje,to do niczego nie prowadzi...i jak
                              najszybciej uwolnij sie z tego "zwiazku":)
                              jeszcze przyjdzie taki czas,ze dojdziesz do wniosku ,ze "nie ma tego złego...":)
                              pozdrawiam:)
                              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:27
                                Staram się nie obwiniać , bo nie mam powodu, byliśmy raczej udaną parą.
                                Dziękuje i tobie za słowa otuchy.
                            • Gość: jedna_kobieta Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 14.01.05, 16:26
                              Zastanawiam się co by facet powiedział na odwrotną sytuację?Ja mam męża i sorry
                              mam od kilku lat kochanka, bo mam potrzeby?Wiadomo, że kobiety z Wenus, a
                              mężczyźni z Marsa, ale żeby być takim bezczelnym:nie pytałaś to nie
                              mówiłam,zupełnie jak mój były, gdy spytałam czy ma kogoś zaraz po..Mam,nie mogę
                              powiedzieć kto bo byś nie uwierzyła, a wogóle to nie sądziłem, że mi tak łatwo
                              pójdzie i jest z nią od 3m-cy.Samo życie...Widzisz Patrycjo nie jesteś sama...
                              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:51
                                Pewnie niedługo to stanie się normą, o ile już nie jest.
                        • Gość: grześ Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 13:50
                          Ja uwazam że : przeszłości nie ma -bo przecież to juz minęło, przyszłości tez
                          nie ma -bo skąd pewność że będzie (?)..jest tylko teraźniejszość-ta właśnie
                          chwila..zatem nie myśle o tym co było czy też bedzie, mysl po prostu o tym co
                          jest teraz... uszy do góry i powodzenia:)
                          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:56
                            Jesteś mężczyzną masz trzeźwe spojrzenie, nie kierują tobą emocje,
                            teraźniejszość, teraźniejszość jest narazie kiepska :(
                            • nickita13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:00
                              no wiemy że kiepska, ale próbujemy ci powiedzieć że to co się stało wbrew
                              pozorom wyszło ci na dore: tak oszukiwałby cię jeszcze bóg wie ile. A
                              wspomnienia?? długo jeszcze będą wracać niestety...ale nie poddawaj się im,
                              niech zostana gdzie sa...w przeszłości...teraz liczy się żeby się jak
                              najszybciej do kupki pozbierać...i gwiżdż na pana dupka.
                              • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:25
                                Jesteś świetna, aż uśmiecham sie do monitorą, dziękuję.
                                • nickita13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:27
                                  nie ma za co! własnie! uśmiechnij się do monitora, do siebie, i w ogóle staraj
                                  się jak możesz nie przejmować, on nie jest tego wart :-)
                                  • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:53
                                    Teraz to i ja wiem ,że nie jest wart mnie, dla tej drugiej kobiety pewnie jest.
    • robert78 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 14:16
      Trochę dziwna to chyba jesteś. W takich sytuacjach wystawia się faceta z
      walizkami na dwór i czeka aż przyjdzie przepraszać. Jak się tak zwyczajnie
      wyprowadzasz to znaczy, że nie zależało Ci na tych 10 latach. Jak się nie
      postawiłaś to nic dziwnego, że gość jest bezczelny. Że zdradza zdarza się, ale
      że nie łże, że już tego więcej nie zrobi znaczy, że ma Cię kompletnie w dupie.
      Wystąp o rozwód, może wtedy się dogadacie. W sprawach oziębłości poradź się
      bardziej doświadczonej przyjaciółki, bo to chyba był główny powód tej całej
      sprawy. Wygląda jakby Twojego męża dopiero kochanka uczyła sexu.
      • Gość: almu Re: Żona & kochanka ?? :( IP: 82.177.97.* 14.01.05, 14:46
        Ja jestem w szoku ,że wogóle sie przyznał!!!Przecież mógł się wyprzeć w żywe
        oczy i nadal żyłabyś w nieświadomości, dlatego szczęscie w nieszczęściu, bo
        chyba nie żałujesz ,że wiesz? Swoją drogą ma facet tupet oświadczając ,ze chce
        trójkąt uskuteczniać.
        • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:11
          Almu, myśle,że Robert ma rację, jemu nie zależy na mnie i tyle.
          Nie wiem w tej chwili, czy nie żałuję tego,że wiem. Tupet,a może to teraz taki
          model ma być związków małżeńskich, w dzieciach 2+2, w partnerach 2+1, lub
          więcej .
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:06
        Tak trochę dziwna jestem, bo kiedyś zakochałam się, uwierzyłam w miłosc,
        wierność i te inne bzdury.
        Mnie zależało, jemu również, miał bardzo duża swobodę , duzo wyjazdów
        służbowych. Teraz to ja myślę, że zdrady były wcześniej. Pomyślał sobie
        dlaczego nie. Dałam sie wykorzystać i tyle.
        Nie jestem oziębła kobietą, seks mieliśmy dobry, może potrzebował odmiany.
        Wygląda na to,że powinnam poszukać sobie faceta i doszkałac się,ale już nie dla
        mojego męża.
        Rozwodem nie mam zamiaru go szantażować.Może z tą prawdomownoscią masz rację ,
        jestes przecież facetem to znasz procedury.Kłamiesz wtedy kiedy ci zależy,
        kiedy nie, mówisz prawdę, dobrze zrozumiałam?
        • Gość: Kaja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.20-201-80.adsl.skynet.be 14.01.05, 16:33
          Tak trochę dziwna jestem, bo kiedyś zakochałam się, uwierzyłam w miłosc,
          > wierność i te inne bzdury.
          TO NAPRAWDE SA BZDURY ( owszem sa wyjatki )
          > Mnie zależało, jemu również, miał bardzo duża swobodę , duzo wyjazdów
          > służbowych. Teraz to ja myślę, że zdrady były wcześniej.
          RACZEJ TAK
          Pomyślał sobie
          > dlaczego nie. Dałam sie wykorzystać i tyle.
          NIE TY SIE DALAS WYKORZYSTAC. TEN DUPEK WYKORZYSTYWAL SYTUACJE. NIE PATRZ NA
          SIEBIE JAK NA OFIARE PROSZE.
          > Nie jestem oziębła kobietą, seks mieliśmy dobry, może potrzebował odmiany.
          ODMIANY LUB JEST ZWYCZAJNYM TYPEM LOWCY
          > Wygląda na to,że powinnam poszukać sobie faceta i doszkałac się,ale już nie
          dla
          >
          > mojego męża.
          NIE DOSZKALAJ SIE. RACZEJ NIE SADZE ZEBY KTOS Z TWOIM STAZEM MALZENSKIM
          POTRZEBOWAL KOREPETYCJI SEKSU
          > Rozwodem nie mam zamiaru go szantażować.Może z tą prawdomownoscią masz
          rację ,
          > jestes przecież facetem to znasz procedury.Kłamiesz wtedy kiedy ci zależy,
          > kiedy nie, mówisz prawdę, dobrze zrozumiałam?
          KLAMIA KIEDY SIE BOJA ZE COS LUB KOGOS STRACA. MOWIA PRAWDE JAK IM NA NICZYM
          NIEZALEZY LUB SA PRZEKONANI ZE MOWIAC PRAWDE NIE STRACA CZEGOS LUB KOGOS NA KIM
          IM JESZCZE ZALEZY

    • szefu13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:26
      Z nieco innej strony:

      1. A gdybyś od zawsze uważała, że faceci są z gruntu niewierni i zakładała, że
      każdy facet musi Cię prędzej, czy później zdradzić, to byłabyś dzisiaj
      szczęśliwsza?
      2. A gdybyś się nigdy o zdradzie męża nie dowiedziała, to czy byłoby dzisiaj
      lepiej?
      3. A gdybyś informację od kolegi zignorowała i olała ewentualną kochankę, to
      czy teraz nie byłoby lepiej?
      4. A czy gdybyś sama wiedząc to, co wymieniam w pyt. 1 zakładała, że nie masz
      zamiaru dochować wierności (i nie dochowywałabyś), to myślisz, że dzisiaj by Ci
      było łatwiej wybrnąć z zaistniałej sytuacji? Co byś zrobiła?
      5. A próbowałaś mężowi postawić ultimatum: albo Ty masz wyłączność albo won?
      6. Czy jak przez chwilę się zastanowisz wziąwszy parę głębszych oddechów i tak
      na spokojnie jak się tylko da spojrzysz na sprawę, to co Ciebie tak najbardziej
      zabolało w samym fakcie, że Twój mąż może mieć kochankę?
      7. Czy nie uważasz, że może zamiast gwałtownych ruchów typu rozwód, może na
      początek dobrze by było zdradzić męża, żeby zrozumieć jak to wygląda z drugiej
      strony? Na przykład z tym kolegą o ile nie jest obleśny? Dwa w jednym .... :)
      8. Czy nie była byś szczęśliwsza, gdyby nie wpojono Ci pewnych idei o miłości,
      wierności i że aż do śmnierci itp. ?

      Tak się tylko zapytałem ..... Jeśli zraniłem, to pardon.
      • Gość: jedna_kobieta Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 14.01.05, 16:30
        Kochasz tego męża czy nie?
        • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:55
          To jest zastanawiające, że tak naprawdę , to od pewnego czasu raczej był
          szacunek i przyzwyczajenie.
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:34
        szefu13 napisał:

        > Z nieco innej strony:
        >
        > 1. A gdybyś od zawsze uważała, że faceci są z gruntu niewierni i zakładała,
        że
        > każdy facet musi Cię prędzej, czy później zdradzić, to byłabyś dzisiaj
        > szczęśliwsza?

        Tak, bo byłoby to uczciwe, taki zawarlibyśmy układ.

        > 2. A gdybyś się nigdy o zdradzie męża nie dowiedziała, to czy byłoby dzisiaj
        > lepiej?

        Gdybym sie nie dowiedział, to nie byłoby sprawy>

        > 3. A gdybyś informację od kolegi zignorowała i olała ewentualną kochankę, to
        > czy teraz nie byłoby lepiej?

        Gdyby mi nie zależało na mężu , to tak.

        > 4. A czy gdybyś sama wiedząc to, co wymieniam w pyt. 1 zakładała, że nie masz
        > zamiaru dochować wierności (i nie dochowywałabyś), to myślisz, że dzisiaj by
        Ci
        >
        > było łatwiej wybrnąć z zaistniałej sytuacji? Co byś zrobiła?

        Wtedy byłby czworokąt.

        > 5. A próbowałaś mężowi postawić ultimatum: albo Ty masz wyłączność albo won?


        Nie lubię nikogo stawiać pod murem.

        > 6. Czy jak przez chwilę się zastanowisz wziąwszy parę głębszych oddechów i
        tak
        > na spokojnie jak się tylko da spojrzysz na sprawę, to co Ciebie tak
        najbardziej
        >
        > zabolało w samym fakcie, że Twój mąż może mieć kochankę?

        Nie, tylko ,że nie dotrzymał danego słowa.

        > 7. Czy nie uważasz, że może zamiast gwałtownych ruchów typu rozwód, może na
        > początek dobrze by było zdradzić męża, żeby zrozumieć jak to wygląda z
        drugiej
        > strony? Na przykład z tym kolegą o ile nie jest obleśny? Dwa w jednym .... :)

        Jest obleśny :(

        > 8. Czy nie była byś szczęśliwsza, gdyby nie wpojono Ci pewnych idei o
        miłości,
        > wierności i że aż do śmnierci itp. ?

        Pewnie tak, łatwiej życ bez zasad, na to wygląda.
        >
        > Tak się tylko zapytałem ..... Jeśli zraniłem, to pardon.

        Nie zraniłeś, wyraziłeś swoją opinie ,jestem wdzięczna za test.



        • szefu13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:58
          Łatwiej żyć bez nieżyciowych zasad. Jakieś zasady trzeba mieć, ale takie, które
          są aplikowalne i nie powodują wikłania się w niesymetryczne sytuacje.
          Pamiętajmy, że nasze zasady są dla NAS! A nie dla innych. Inni sobie
          ustanawiają własne zasady. Oczywiście są pewne narzucone odgórnie przez prawo,
          żebyśmy się nie pozabijali, ale część przechodzi wraz z obyczajami i nie jest
          usankcjonowana prawnie, więc inni NIE MUSZĄ tych zasad przestrzegać. I albo
          warto zrezygnować z takich zasad, albo je przyjąć w świadomości tego, że inni
          ich nie muszą stosować. Wtedy nie ma rozczarowań. A co takie zasady dają? Czy
          one coś w ogóle dają?

          W jednej z odpowiedzi piszesz, że problem polega na tym, że Twój mąż coś Ci
          obiecał i potem nie dotrzymał słowa ... Czyżby? A gdyby Ci obiecał, że Ci kupi
          futro i nie kupił, to też byłby to taki problem? A gdyby nie przysięgał
          wierności i znalazł sobie kochankę, to problem byłby mniejszy? Na pewno? A czy
          nie chodzi przypadkiem o to, że czujesz się zawiedziona, zagrożona, urażona,
          mniej atrakcyjna, pokonana, ośmieszona?

          W innej odpowiedzi piszesz, że nie lubisz stawiać nikogo pod murem. Ale chcesz
          ostro wymagać Twoich zasad od męża. Więc może trzeba po nie sięgnąć ręką i
          postawić go pod murem? Daj sobie szansę, jeśli jeszcze tego chcesz ....
          A ocenianie, czy on Cie kocha, czy nie i czy mu zależy w Waszej sytuacji wydaje
          się awykonalne, bo obydwoje jesteście w stresie i on próbuje prawdopodobnie
          dorobić teorię do zaistaniałej sytuacji i zlądować możliwie na miękko .... kto
          wie?
          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:13
            Tak tylko była czas ,ze sytuacja była symetryczna, jeśli chodzi o zasady.
            Uważasz,ze powinnam była wietrzyć podstep od początku, bo faceci lubią zdradzać
            żony.
            Może miał za duza swobodę ,może powinnam była okazywać zazdrość.
            Przymus nie jest wyjśćiem, nikt nie lubi , może on akurat tak,
            źle oceniłam sytuację.
            Też odnoszę wrażenie,że będzie chciał kolejny raz mnie oszukać,żeby miękko
            wylądować.
            Co takiego w was drzemie, Piotruś Pan? Pinokio?
            • szefu13 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 17:30
              W nas drzemie duch zdobywcy napędzany przez Was, Kobiety! :))))
              Wam się naprawdę nie da oprzeć, czy to takie trudne do
              zrozumienia? :))))))))))))
              A my ze swej natury lubimy zdobywać i się potwierdzać... :)))))))))))
              Biorąc pod uwagę naszą naturę pomysł dozgonnego związku z jedną kobietą był
              iście szatański .... I niestety mężczyzna wymyślił tą szarlatanerię, ale mam
              nadzieję, że przynajmniej był inspirowany przez kobietę :)))).
              Problem ten np. nie występował u protoplastów naszego Boga błądzących po
              Synaju :))))))))))))
      • kol.3 Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 21:51
        Do szefu13.
        Twoje 8 pytanie jest bardzo dobre. Idealizm w uczuciach sprawia, że jesteśmy
        bardzo ufni i łatwo nas zranić. Ale czy cynizm uszczęśliwiłby nas? To jest
        otwarty problem.
    • libressa Re: Żona & kochanka ?? :( 14.01.05, 16:39
      Moje "trzy grosze",
      Dekada to ładny wynik, to była jego dekada, teraz czas na Twoją, wbrew temu co
      napisałaś, ja uważam,że mezczyźni są fantastyczni poza tymi co sa dupkami.
      Sprobuj w bardziej pragmatyczny sposob podejsc do nowego zwiazku, a później
      może sie zakochaj...
      Nie masz nic do stracenia , a możesz wiele zyskać...
      Powodzenia
      Libressa
      • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 16:50
        Czytałam twoje wypowiedzi, masz dosyć swobodne podejście do małżeństwa, pewnie
        masz swoje powody, pewnie to działa. Ja chciałam być tylko dobrą żoną, myślę że
        on też planował być dobrym mężem. Pewnie sprobuję jeszcze, poszukać szczęścia
        przy innym facecie.
        • Gość: jedna_kobieta Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 14.01.05, 16:56
          Zastanawiam się co by facet powiedział na odwrotną sytuację?Ja mam męża i sorry
          mam od kilku lat kochanka, bo mam potrzeby?Wiadomo, że kobiety z Wenus, a
          mężczyźni z Marsa, ale żeby być takim bezczelnym:nie pytałaś to nie
          mówiłam,zupełnie jak mój były, gdy spytałam czy ma kogoś zaraz po..Mam,nie mogę
          powiedzieć kto bo byś nie uwierzyła, a wogóle to nie sądziłem, że mi tak łatwo
          pójdzie i jest z nią od 3m-cy.Samo życie...Widzisz Patrycjo nie jesteś sama...


          • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:15
            Może to teraz staje się normą, powinni tego uczyć w szkole i na naukach
            przedmałżeńskich .
    • Gość: Patrycja Re: Żona & kochanka ?? :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:17
      Dziękuję za wszystkie opinie, życze miłego wekeendu, na dzisiaj kończę pracę,
      w domu nie mam netu :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka