Dodaj do ulubionych

jestem ,jestem:)))

24.01.05, 11:38
Wesolutki jak skowronek,slonce swieci pieknie i poblyskuje na sniegu-pieknie
to wyglada.Co prawda nie moge jeszcze wyjsc na dwor,ale to nie szkodzi.
Odbieram radosc i piekno tego swiata.
I zycze wam mordki tez duzo slonka na codzien w waszym zyciu...:)
Obserwuj wątek
    • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 11:58
      Witaj,
      Mowisz jak w malignie, nie jest jeszcze dobrze, te nowe standardy nie bardzo
      pasują :)
      P.S.
      Ciesze sie, ze Ci lepiej:)
      • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:07
        O libreska,jest naprawde OK:)
        Jestem wyspany,najedzony,oprany,zdrowi eje,pogoda ducha i wszystko idzie ku
        lepszemu,mam na to wiele codziennych dowodow.Ludzie sie do mnei garna,nawet
        pisza listy Ci co kiedys sie ode mnie odwrocili teraz sami nalegaja na kontakt.
        No i do wiosny coraz blizej.
        Wypowiedz tylko to slowo
        PRIMAVERA=WIOSNA
        Poczuj wibracje i plasy slonca na twarzy:))
        • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:09
          Wiosna jest we mnie cały rok :)
          • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:10
            Czy ktos sie juz dokopal?
            Bo to wazne,inaczej bezuzytecznie sobie tam lezy:)))))))
            • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:12
              Własnie dlatego,ze zawsze ktos jest, to ta wiosna jest,
              wiesz ,ze natura nie znosi próżni :DDD
              • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:14
                Wiem?
                No tak moze sobie nie zdaje sprawy :)))))))
                • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:15
                  Ja bardzo lubie życ zgodnie z natura :)
                  • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:16
                    To znaczy ze wytrzymalabys ze mna,jestem chyba naturalny-a´m I ?
                    • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:18
                      To jest oferta?? :DDDDDD
                      Mam duzo empatii do meżczyzn ;)
                      • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:20
                        Teoretyczne stwierdzenie,oferta bylaby dla Ciebie zbyt wielkim szokiem:)))
                        • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:21
                          Nie pochlebiaj sobie :)
                          • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:23
                            :)
                            • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:23
                              Tak też myslałam :)
                              • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:26
                                Nawet nie znam Twojego imienia,a Ty tak myslalas...
                                Nic o Tobie nie wiem,a Ty myslalas... .
                                Nie napisalas do mnie listu,ale tak wlasnie myslalas:)
                                • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:29
                                  Dowod mozliwy do przeprowadzenia,oparty o przesłanki :)
                                  A niby dlaczego miała napisać do Ciebie list??
                                  • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:30
                                    Bo czujesz do mnie sympatie,to duzy powod chyba.
                                    • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:32
                                      Jesli jestes męzczyzną :)))
                                      To z definicji wynika :)
                                      • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:34
                                        Sciemniasz malenka,jestem tym facetem na ktorego czekalas i ktory Cie kreci ,nie
                                        jakims tam facetem:))))
                                        Z to zasadnicza roznica
                                        • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:37
                                          :)))))
                                          Nie sciemniam, nie czekam, nie krecisz...
                                          nie jestes jakims, to fakt i tego sie trzymajmy :)
                                          • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:38
                                            Pozwolisz ze zajme sie obiadem,to jeszcze nie pora na bajki:)
                                            • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:40
                                              Tak jestes bez watpienia prawdziwym facetem :DDDDD
                                              • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:44
                                                Gorzej jestem glodny ,a to w moim przypadku jest grozne!
                                                Ratuj sie uciekaj:))))
                                                • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:47
                                                  Uciekłam, lubie głod,ale innego rodzaju :)
                                                  • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:50
                                                    Tylko nie mow mi ze kochasz inaczej,dzis nie mam sily na tago typu wyznania.
                                                  • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:52
                                                    Jestem zdecydowanie hetero ...już Ci lepiej :)
                                                  • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:55
                                                    Stwierdzilas ze juz mi lepiej z powodu kierunku Twojego popedu ,nawet nie
                                                    wiedzialem ze jestem az takim minimalista:)
                                                  • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 13:02
                                                    Nami rzadza namietnosci, dopiero poźniej umysł, jeśli juz :)
                                                    Nie popadaj w pesymizm :)
                                                  • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 13:09
                                                    Nic sie przed Toba nie ukryje,jestes jak urzad skarbowy.
                                                  • libressa Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 13:13
                                                    Razem z Windykatorem :D
    • meisser Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:20
      A kogo to obchodzi...?;)
      • profesor8 Re: jestem ,jestem:))) 24.01.05, 12:21
        No tych ktorzy chca ,przymusu nie ma:)
    • libressa Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:43
      Przychodzi facet do ksiegarni,
      pyta:
      -Czy jest ksiażka pt. "Męzczyzna wladca Kobiet"
      pani ekspedientka odpowiada:
      -Fantstyka znajduje sie pietro wyżej...

      Profesor, sprobuj sobie to zapamietac :)*
      "Fantastyka pietro wyzej....:)
      • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:47
        No to zle to odebralas "kochanie" ,ja naprawde nie chce byc wladca kobiet.
        Wystarczy mi jedna i moze ,taka dobrze ulozona i moze zakochana we mnie.
        Czy myslisz ze ja Rasputin jestem?:))))))))))))
        • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:48
          "kochanie" i jedna Kobieta dla faceta, to jest za duzo :)
          dlatego szukamy "inwestorów zastepczych " w ramach dywersyfikacji...:0
          • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:52
            Chcesz zastapic porzadek swiata Mitami Greckimi.
            • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:03
              Jaki porzadek??
              A moze Bog,jest Kobietą, zastanawiałes sie kiedys nad tym? ;)
              • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:07
                Bog nie ma plci!
                • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:12
                  Tego nie mozna udowodnić, ani zaprzeczyc ,wiec wszystko jest możliwe :D
          • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:54
            Ale jak mozna wnioskować z Twojej foorumowej bytności,cos to szukanie inwestora
            słabo idzie.Widocznie inwestycja nie rokuje dobrze..
            • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 12:57
              No i doczekalas sie opinii "ludu pracujacego":))))
              • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:05
                Raczej "ludu poszukujacego" :D
            • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:04
              Tylko naiwne istoty szukaja Inwestora na forach:DDDDDD
              • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:05
                Wiec witaj naiwna libresso...
                • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:06
                  Libressa naiwna, to oksymoron ;)
                  • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:09
                    Gratuluje dobrego samopoczucia:) Dla mnie synonimem pachnie z daleka...:)
                    • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:11
                      FYATHYRIO :D
                      • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:22
                        Tak Libresso...Ja w tym nie gustuję,ale Ty byś pewnie marzyła,zeby ktoś FYA...
                  • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:11
                    Zostawie Cie z kolega ,a sam zjem nozki pieczone.Zreszta juz dawno nosilem sie z
                    tym zamiarem:))))))))))))))))))
                    • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:14
                      Z "kolega " juz sie pożegnałam czule :DDD
                      • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:17
                        Libreska jem i nie moge gadac ,bo mam pelne usta:))))))))))
                        A komputer nie jest "strawny"
                        • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:18
                          Smacznego :)
                          • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:21
                            Mowilem przyjedz na nozki.
                            Dziekuje.
                            Zawsze masz dla mnie tyle serca ,ze az trudno mi sie rozstac:)
                            Ale teraz ide naprawde!
                            • libressa Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:26
                              Sopme day...
                              My Eyes Glaze Over...;)
                    • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:16
                      Kolega tez juz idzie,bo w ten nie rokujący biznes niechetny inwestować:)
                      Zreszta Libressa ma tylu chetnych,ze musi uciekać przed nimi w wirtualny swiat
                      bajek..A ja nie lubie tłoku:)
                      • profesor8 Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:19
                        Prosze Pana,niech sie Pan ustawi w kolejke,nie wiedzial kolega ze o wartosci
                        kobiety decyduje ilosc amantow?
                        A to takie niemeskie rezygnowac ,kiedy kobieta jeszcze nie dokonala wyboru,brzmi
                        prawie jak impertynencja:)))))))))))))))
                        • ritti Re: Juz kiedys opowiadałam.... 24.01.05, 13:29
                          Być może drogi kolego:) Ale ilośc prawdziwych amantów,a nie wydumanych;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka