ewelinal1
01.02.05, 17:30
piekne ...
piękno..
opisuje.....
Czy zdarzyło Ci się płakać z miłości której było za dużo? Płakać nie takim
płaczem co boli, ale tym co jest najsłodszy w świecie...i czulszy niż uścisk
matki...Czuć wzbierającą do serca falę oceanu co szuka ujścia...na samą myśl
o najdroższej osobie...chociaż nie ma jej obok...Nie poczujesz dotyku dłoni,
nie muśniesz delikatnym dotknięciem twarzy...nie pogłaszczesz włosów palcami
porannego zefirka...Obecność daleka, a bliższa niż własne serce....i
ważniejsza od dźwięku słów. Obecność to czy serce czyjeś? Uczucie Twoje czy
dłonie niewidzialne z czułością tulące Cię do serca i oczy co ich nie widzisz
z radością wpatrzone w Ciebie...Ty to czy czyjaś miłość w której się kąpiesz?