Dodaj do ulubionych

"M jak milość" :)

15.02.05, 21:14
W dzisiejszym odcinku: Kinga męczy Madzię. Leszek kupuje misia, zjada gołąbki
i jest męczony przez mamę Ewy. Kamil dokonuje kolejnej próby podrywu Madzi. W
tym samym czasie Hanka szantażuje moralnie Alicję. Paweł rzuca Madzię. Peter
ujawnia problemy z samooceną i kompromituje Alicję przed sekretarką. Kinga i
Madzia męczą Adama...

W następnym odcinku: demoliberalny Europejczyk Peter dokonuje podstępnego
podrywu porządnej Polki Gosi. Porządny Niemiec Steffen rzuca się dramatycznie
z tego powodu. Madzia rozpacza. Sasza trwa w swoim łotrowskim uporze...

Co będzie dalej? Co jeszcze się wydarzy? I po co ja to w ogóle oglądam? :))

A Wy padliście ofiarą tego serialu? :)
Obserwuj wątek
    • elli_nika Re: "M jak milość" :) 15.02.05, 21:39
      Głupio się przyznać,ale jeśli jestem juz w domu o tej porze, to zerkam;-) Tylko
      z powodu 4-6 odcinkowych przerw mało co się orientuje:-( gdyby nie forum
      telewizja w ogóle nie wiedzialabym o co chodzi:-)
      • isma Re: "M jak milość" :) 16.02.05, 08:23
        Zerkamy. Malzonek jako znawca ;-))) litertury rosyjskiej stosuje zaslone dymna
        pt. analiza ewolucji motywu czechowowskich trzech siostr (i brata) ;-))).
        Ale ostatnio jakby sie zrobilo bardziej przewidywalnie - np. watek ze slubem
        Madzi z cudzoziemcem popsul sie nam od poczatku, albowiem moglismy w pierwszej
        minucie stwierdzic, ze ten numer z blyskawicznym rozwodem przy staraniu o
        bywatelstwo nie przejdzie. A u nas juz obywatelstwo lada dzien (hmmmmm....
        moglibysmy sie zatem rozwiesc????) !!!!!
    • fnoll "M jak mydło" 16.02.05, 11:59
      z braku pudła seriale zapoznaję raz na ruski rok jak jestem u rodziców, i tam
      przy deserze czasem coś leci :)

      moim faworytem jest "parafia", bo nawet przy paromiesięcznych przerwach czuję
      się w temacie i fabuła jakaś taka "nieinwazyjna", a obiektem perwersyjnego kultu
      "moda na sukces" - szczyt serialowego minimalizmu, super się ogląda bez dźwięku
      kontemplując ino same powtarzające się w nieskończoność ujęcia, miny, gesty...
      ale czy to jeszcze leci?
      • stephen_s Re: "M jak mydło" 16.02.05, 12:02
        To jest "Plebania", nie "Parafia" :)))))

        I dla mnie ten serial jest wybitnie inwazyjny :)

        Choć lubię w nim Tracza - facet jest tak przerysowanym "wcieleniem zła", że
        mnie nieodmiennie rozbraja :)
        • a000000 Re: "M jak mydło" 16.02.05, 12:39
          Ja seriali w zasadzie JUŻ nie odlądam, przejadły mi się. Ale Fnoll ma rację:
          moda na sukces jest cudna w swej beznadziei. Za sto lat będzie to pewnie
          kultowy obraz dekadenckiej zgnilizny, gdzie na ołtarzu obok pieniądza i władzy
          leży za przeproszeniem pospolita dupa. Konia z rzędem temu, kto wie KTO z KIM i
          dlaczego.
          Plebanii nie lubię, po kilku odcinkach porzuciłam. Staram się obejrzeć Na dobre
          i złe, ale jak przegapię, dziury w niebie nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka