Dodaj do ulubionych

różnica...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:01
Poznałem dziewczyne która mi się bardzo podoba (ja chyba jej także lub mi się
tak wydaje) - ale jest problem taki - jej wynagrodzenie miesieczne to
17 tys. zł a moje 1200zł.i z tego powodu bardzo źle się czuje i mam jakieś
wyrzuty, poprostu głupio mi jest.
Proszę o Wasze opinie , czy mam utrzymywać naszą znajomość .
Obserwuj wątek
    • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 18:04
      :))ło matko jedyna,to teraz młodzi zaczynają znajomość,od ile
      zarabiasz?????/zamiast powedzieć,jestem jaki jestem,ale bardzo Cię kocham:))
      • Gość: problem Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:09
        ... nie chodzi tu o pierwsze wynagrodzenie- poprostu znamy się już ponad 9
        miesiecy to chyba przez taki okres można rozmawiać o wynagrodzeniu - jak uważasz
        • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 18:11
          no nie wiem:))),ale chyba to coś nie tak:))ja gadałam o czym innym:)).Moje
          córki z tego co wiem też:)))Pieniądze ,są potrzebne,ale gadać o nich na
          randce??????/
        • kuuba Re: różnica... 18.02.05, 18:12
          o wynagrodzeniu za co????
          • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 18:19
            oj kubuś oni o przyszłości gadaja na pierwszej randce,i podobno teraz nazywa to
            się wyznanie miłości:))czyli ile zarabiasz:)tzn kocham Cie w zależności od
            portfela:))
            • Gość: artur Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:27
              malinka48 - przestań pieprzyć bzdury , gość poprostu pyta o poważne rzeczy a ty
              pieprzysz coś nienormalnego lub nie umiesz czytać.Chyba normalną rzeczą jest
              jak znają sie taki okres porozmawiać o pracy i np: zarobkach,a nie tylko o
              miłości - Chyba że ty byłaś inna gadałaś z swoim chłopakiem tylko o d...pie.i
              uczyłaś tego swoje córki.
    • Gość: wojtek Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:33
      ... jak bedziesz z nią zrywał dałbyś znać...
    • Gość: rob Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:38
      są tacy i na zadupiu co strugają "byznesmenów" - z tym że jak obserwóję to
      części odbija palama po pewnym czasie.
    • Gość: wojtek Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:39
      ...wawa to ta wioska koło Modlina
      • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 18:40
        a co to ten Modlin?????/:)))))
    • Gość: mariolka Re: różnica... IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 18.02.05, 18:52
      ożeń się z nią (pod warunkiem, że zrobiłbyś to również, gdybyście zarabiali na
      odwrót). ty zrezygnuj z pracy i zajmij się domem: sprzątaj, gotuj, pierz... ona
      może urodzić, bo tobie to raczej nie wyjdzie.. będziecie kwita. twoja praca
      bedzie warta tym sposobem 8 i pół tys. zł. tylko nie podpisuj intercyzy.
    • Gość: problem Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:56
      Ja zadałem pytanie o Waszą opinie jak mam dalej postepować a wy piszecie takie
      bzdury
      - po pierwsze nie jestem żadnym "byznesmenów" bo moje wynagrodzenie jest tylko
      1200zł.
      -po drugie nie jestem z jakieś wiochy jak piszecie.
      -po trzecie głupie rady i docinki nie są mi potrzebne
      • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 18:59
        głupio sie pytasz,to i masz idiotyczne odpowiedzi.Jak można uczucia porównywać
        do zarobków???i jak może to być zależne,nie kumam.
      • Gość: mariolka Re: różnica... IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 18.02.05, 22:06
        ja poważnie pisałam poważnie. jeśli macie być razem, to pieniądze wam nie
        powinny przeszkodzić. a ty i tak się pewnie męczysz w swojej robocie...
    • Gość: tomek Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:08
      ... mam podobną sytułację tylko jestem już dawno po ślubie,Powiem tak :jak
      dochodzi do kłotni z żona to czesto mi to wypomina " bo ja zarabiam a ty .."
      jej rodzice też czasami dogadują mi . To zależy tylko od Ciebie , wszystko może
      być dobrze ale kiedyś może nadejść taki dzień że usłyszysz " -żeby nie ja to.."
      • malinka48 Re: różnica... 18.02.05, 19:11
        życie to loteria,przykro mi,że trafiłeś na prostaczkę,tak naprawdę to Cie nie
        kocha:))Jeżeli jesteście dla pieniędzy,to jaki sens ma zwiazek?.Lepiej mieć
        dochody tylko dla siebie i cos tam walnąć na utrzymanie dorobku życia.
    • Gość: Wika Re: różnica... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 19:22
      ... o to masz chłopie problem, wiem ambicja i honor Panu nie pozwala ....nie
      wróże tego dobrze , wiem to po sobie.
      • swietlik44 Re: różnica... 18.02.05, 19:49
        W normalnym, zdrowym związku nie powinno miec to większego znaczenia, ważne
        żeby się realizować, cieszyć, jesli kochasz to robisz to dla niego, rodziny,
        nie tylko dla siebie, chyba że praca stanie sie najważniejsza - wtedy gorzej.
        Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji żeby mężczyzna nie pracował i nie
        zarabiał..... różnica 10.000 zł to dosyc sporo, mogą się zacząć
        problemy....pozdrawiam wszystkich boskich
        • swietlik44 Re: różnica... 18.02.05, 19:50
          .....................i wszystkich bosych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka