20.03.05, 19:47
Dzis o 20.10 na Jedynce.
Jesli ktos nie widzial, a lubi romantyczne filmy, to polecam.
Ja ten film uwielbiam, ogladalam pare razy, ale obejrze jeszcze raz z
najwieksza przyjemnoscia. Harrison Ford ....i Paryz... :)
Mozna pomarzyc ;)
Obserwuj wątek
    • gocha221 Re: Sabrina 21.03.05, 09:35
      a dla mnie nuda straszna.
      Chciałam obejrzeć dla Forda, ale nie dałam rady. Po 21 odpusciłam.
    • zgredek_ojejku Re: Sabrina 21.03.05, 09:38
      gosia_chello napisała:

      > Dzis o 20.10 na Jedynce.
      > Jesli ktos nie widzial,

      A jest jeszcze ktośą taki?? Przecież ten film ze 30 razy już chyba leciał to
      nawet przypoadkiem można było na niego trafić...
      • pomme Re: Sabrina 21.03.05, 09:39
        na dodatek taki kiczowaty.. wole zdecydowanioe dirty dancing
      • gocha221 Re: Sabrina 21.03.05, 10:09
        ja wczoraj widziałąm po raz pierwszy:-)
        tzn. próbowałam...
    • paskudne_babsko Re: Sabrina 21.03.05, 10:22
      fajne oglądadło.oglądany w odpowiedniej fazie cyklu pozwala się bezkarnie
      wypłakać.
      • gosia_chello Re: Sabrina 21.03.05, 10:50
        :))
        A mnie sie podoba i paru moim znajomym tez.
        A Paryz tu jest tak jak marzenie :))
        Jest kiczowaty, ale co to szkodzi ?
        • santa_esmeralda Re: Sabrina 21.03.05, 11:18
          a ja wolę pierwowzór z 54r., bo lubię i Audrey Hepburn i Humphreya Bogarta.
          a tu co? popłuczyny z Hanem Solo - brrr i fu.
          • gosia_chello Re: Sabrina 21.03.05, 11:34
            Znam i poprzednia wersje.
            Ale nie przeszkadza mi to, zeby lubic ta :)
          • scoutek Re: Sabrina 21.03.05, 12:08
            Santa, tez wole poprzednia wersje... Audrey byla taka sliczna.....
            • santa_esmeralda Re: Sabrina 21.03.05, 14:42
              no właśnie Audrey i śliczna i klasę miała.
              a ta Ormond to przy niej jak sprzątaczka. no nie podoba mi się ten remake i już ;-)
              • scoutek Re: Sabrina 21.03.05, 14:58
                Audrey to ja zawsze i wszedzie...
                najbardziej podobala mi sie historia z Rzymskimi wakacjami.... zgodnie ze
                zwyczajem mialo byc w czolowce: Gregory Peck in Roman Holiday, czcionka wielka
                rzecz jasna, bo przeciez on wtedy byl slynny itd. a po tytule mialo byc dopiero
                ze Audrey Hepburn.... ale po nakreceniu filmu Gregory zazyczyl sobie by jego
                nazwisko bylo z jej nazwiskiem rowne i zeby bylo: Gregory Peck and Audrey
                Hepburn in Roman Holiday dopiero ta cala reszta.... dyskusje trwaly, ona
                przeciez byla skromna debiutujaca dopiero aktoreczka... ale zgodnie z zyczeniem
                gwiazdora zrobili jak chcial ....
                i dobrze zrobili, ona za te role dostala Oscara....
                • gosia_chello Re: Sabrina 21.03.05, 15:16
                  "Rzymskie wakacje" to faktycznie uroczy film :)
                  • scoutek Re: Sabrina 21.03.05, 15:29
                    a "Sniadanie u Tiffany'ego"???? i u boku przeslicznej Audrey w strojach od
                    Givanchy wystepowal mlodziutki George Peppard, znany potem z serialu o Druzynie
                    A...
                • santa_esmeralda Re: Sabrina 21.03.05, 15:27
                  a ja w "śniadaniu u Tiffaniego" *. w ogóle to parę lat temu miałam hopla na jej punkcie i całą filmografię na cd/dvd osobiście posiadam :-)

                  * a sam książkowy pierwowzór kiepściutki IMHO :-)
    • moboj Re: Sabrina 21.03.05, 15:56
      zwykle takich filmów nie oglądam, jakoś to nie jest mój ulubiony gatunek,
      ale "sabrinę" akurat lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka