mefi100
05.04.05, 10:46
Czy nie sądzicie, że po śmierci papieża jakby "w dobrym tonie" jest
prześciganie się w wymyślaniu przeróżnych określeń dla opisania swego
osobistego bólu?
Myślę, że duża część z nich jest mocno przerysowana.
Pewnie teraz posypią się gromy,więc wyjaśniam : nie jestem ateistą,komuchem
itp. Po prostu wydaje mi się, że czyjś pogrzeb,nawet największego Polaka w
historii to nie najlepszy temat do wielkiego SHOW, jakie serwują nam media.
Napiszcie, co o tym myślicie.