Dodaj do ulubionych

prosba do mathiasa

08.05.05, 16:09
mathiasie, czy moglbys wytlumaczyc pewnej osobie, to co myslales, ze
wczesniej juz bylo wiadome?

prosze cie, bo mnie czepiaja sie nazywajac zlodziejem moich wlasnych dobr
osobistych.

wyjasniales ostatnio, ale nie wszyscy zrozumieli.

pipilutek

oni mysla, ze jestes imagino
Obserwuj wątek
    • rainer_calmund Re: prosba do mathiasa 08.05.05, 16:18
      Odpowiem za MaThiasa, bo wiem, ze siedzi wlasnie z goscmi (tez demonstrantami),
      ale chyba nie bedzie mial nic przeciwko ,jesli od siebie dodam krotki komentarz.

      Obawiam sie, ze osoba, ktora dostaje wlasnie furii (przyszedlem ja uspokoic)
      jest powaznie chora. Naprawde powaznie chora. Nie interesuje mnie w jakis
      sposob interpretuje moje slowa (po co w ogole bierze sie za interpretacje?!) ,
      nie interesuje mnie, czy podbiera Twoje nicki (macie wspolna wlasnosc netowa,
      bossszzze!), chyba, ze teksty odnosza sie do mnie, ale na Boga niech nie
      przejawia totalnej neurastenii i schizoferenii..a przejawia juz, niestety.

      M.S. to zawsze byl pipilutek o czym pisal wczesniej i co liczyl zostalo
      zrozumiane.

      Na reszte konieczna jest juz farmalogia. bez lekarstw nastapi poglebienie
      choroby. To nie zart tylko statystyki.

      R.C. (nie mam czasu)
      • rainer_calmund Re: prosba do ... 08.05.05, 16:46


        To ja tez poprosze o cos, OK?

        Skoro kolezka..dostaje piany na mysl o istnieniu innych ludzi (calej ziemi nie
        mozna usunac) to moze moglbys nie wywolywac sztucznych ogni i nie prowokowac
        atakow spazmatycznej histerii? Widze, ze ja tez to robie, nie spodziewalem sie
        jednak, ze mam do czynienia z osoba chora. Moze zamiast rozjatrzac- szukac
        sposobow ukojenia i zazegnania atakow? Skoro prawda jest taka, ze nie o
        normalnosci, forum i kontaktach netowych mowimy to naprawde doloze staran, zeby
        unikac konfrontacji. Popros kolezke, zeby mnie czytal a juz nie daj BVGog nie
        interpretowal, bo sromotnie obnaza swoja chorobe. Czy on tego nie widzi? Ja
        naprawde chcialem od czasu do czasu wrzucic jakis tekst, ot tak, troche do
        pomyslenia, malej zaczepki. Czy myslisz, ze jak znikne to zniknie problem? No
        wlasnie czy zniknal jak mnie nie bylo?! Przejrzalem dzis niektore teksty (tez
        stare). Czy myslisz, ze ja nie widze podrobek, ktore mialyby swiadczyc o Twojej
        rzekomej sympatii do mnie. Mnie to jest niepotrzebne o czym doskonale wiesz,
        Tobie tez nie, czy podrobka chce nas na cile uszczesliwic robiac z siebie
        blazna?

        Kiedys marzylem choc o jednym dniu przerwy od forum dla niektorych. Nie marze
        juz, bo sam robie radosne przerwy i robic bede. Jest to niemozliwe dla innych,
        co zobaczylem w majowke. inni na zielonej trawce, a inni w sieci. Kolejne lato
        w sieci, kolejna jesien w sieci, kolejna zima w sieci. Cialo bez ruchu jest
        chore. Dusza jest chora i cialo jest chore. Nie akceptujesz obecnego stanu
        rzeczy- zmien go!!!!


        R.C. I to na tyle, szparagi sa naprawde juz wazniejsze dla mnie i ZDROWI ludzie.
        • zinn.bard Re: prosba do ... 09.05.05, 11:57
          Postaram się, jak Babcię kocham! Żadnych prowokacji nie uwidisz. Ciiiiichoooo,
          ciiiiii.
          • rainer_calmund außer Betrieb/ 09.05.05, 13:17
            Za prowokacje mozemy uznac taka sytuacje, np. gdy ktos mowi o kims/o czyms
            dobrze, a drugiej osobie ten komentarz nie odpowiada. Wowczas osoba
            pokrzywdzona pozytywnym komentarzem zaczyna nasmiewac sie z:
            - osoby komplementujacej
            - osoby komplementowanej
            Cel: deprecjacja i wskazanie na dystans do wyrazanych opinii
            Skutek: ?....nie wiem, nie znam sie.


            Inna prowokacja: osoba mowi zle o innej osobie/sytuacji. Wowczas osoba, ktora
            byla swiadkiem zlych komentarzy powodowana wrazliwoscia na cudza
            krzywde ...zmienia opcje. Ta prowokacja niestety malo skuteczna. Wysoka
            skutecznosc: patrz prowokacja pierwsza (poczatki notowane juz w czasach
            Targowicy).

            Przejrzalem sobie Rzepke (dobry fragm odnosnie "Kleski czy Wyzwolenia"),
            pogrzebalem odrobinie w prasie zagranicznej, potuptalem w rytm rosyjskich
            szlagierow wyzwolenczych, po czym wszedlem na opcje "moje forum" GW, a tam...?
            Po prawej stronie znalazlem zaciemniacze, no i zaciemnilem wszystkich, ktorych
            ze wzgledu na ograniczony czas nie chcialbym czytac i wyszlo mi (hahahah), ze
            zostal tylko pipilutek. Jako, ze pipilutek tez mnie juz nudzil, zaciemniam i
            jego. Wreszcie spokoj, tylko skad tyle reklam dookola? Moze GW oferuje darmowe
            pakiety dla Klientow?
            Co jeszcze? Acha, Gazete Wyborcza tez zaciemniam, bo niestety przestaje byc
            nosnikiem wiadomosci. To, co powiedzial posel takiej partii w Strzemieszycach
            lub inny w Bilgoraju w moim zyciu biezacym do niczego nie jest przydatne.
            Komentarze zagraniczne lichutkie lub wcale. Gdy w Dresnie NPD wyszlo na ulice,
            to az czcionka na pierwszych stronach podskakiwala od przescigajacych sie w
            komentarzach korespondentow. Kiedy wczoraj na ulice wyszlo ponad sto tysiecy
            mieszkancow Berlina, w tym Polacy z polskimi flagami calkowicie blokujac
            mozliwosc marszu zgromadzonej grupy neonazistow zapadla cisza. Neonazistow
            wepchnieto do specjalnie przygotowanego metra i wyslano poza granice miasta
            czyli na smietnik historii. Gazete (choc ma calkiem sensownego Tebe) wklikalem
            zatem do zaciemnienia. Co mam jeszcze? O, sporo mam jeszcze. Cal wielki swiat
            mam jeszcze niosacy wiele niespodzianek.

            Autobus czerwony
            po ulicach mego miasta mknie..



            Parara...

            R.C.
    • rainer_calmund do pipilutka jeszcze w jasnosci 09.05.05, 13:30
      Po co? pytam sie:
      "

      Miliard 200 milionów dolarów zainwestowały w ubiegłym roku w Polsce firmy
      niemieckie. Jest to kwota w ostatnich kilku latach zdecydowanie najwyższa.
      Poniżej analiza raportu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
      Dane obliczone zostały na dzień 31 grudnia 2004.


      W poprzednim roku napłynęło do Polski w formie bezpośrednich
      inwestycji zagranicznych 7,86 mld USD. W stosunku do roku 2003 oznacza to
      wzrost o 23%. Ale wartość inwestycji niemieckich wzrosła w tym okresie aż
      dwukrotnie! Brzmi to zgoła sensacyjnie, lecz sensacją nie jest. Po pierwsze,
      flauta gospodarcza ostatnich lat w Republice Federalnej rzutowała negatywnie na
      zaangażowanie poza granicami kraju. Sytuacja zmieniła się, bo w gospodarce
      niemieckiej wreszcie drgnęło. Po wtóre, wraz z wejściem Polski do Unii
      Europejskiej odpadło wiele problemów – prawnych, celnych, granicznych. I po
      trzecie: impuls do inwestowania u wschodniego sąsiada wzmocniły dobre oceny
      potencjału wzrostu ekonomicznego w Polsce.

      Takie opinie prezentują, na ogół zgodnie, przedsiębiorcy i menedżerowie
      niemieccy. To natomiast, co ich najbardziej frustruje, to brak stabilności
      polskiego prawa. Nawet fatalna infrastruktura, wymieniana poprzednio jako zło
      największe, ustąpiła pierwszego miejsca kłopotom z żonglerką ustawodawców.

      W ubiegłym toku dominowały projekty realizowane w sektorze
      produkcyjnym, głównie motoryzacyjne. W dziesiątce największych inwestorów
      zagranicznych w Polsce, jest Volkswagen z kwotą 200 mln dolarów. Bliski
      wybudowania fabryki podzespołów na Podkarpaciu był Ford z Kolonii, ale po
      prawie rocznych studiach i negocjacjach zdecydował się ulokować ćwierć miliarda
      dolarów na Słowacji. Drugim, pod względem atrakcyjności dla inwestorów,
      sektorem jest pośrednictwo finansowe, na trzeciej pozycji zarejestrowano
      zaangażowanie w obsługę nieruchomości. I tutaj związek z wejściem Polski do
      Unii jest wyraźny.

      Otrzymaliśmy również listę inwestycji zagranicznych, poczynionych w
      Polsce od roku 1993, według kraju pochodzenia inwestora. Na czele jest Francja
      z kwotą 16 miliardów dolarów, na drugim miejscu jest Holandia, na trzecim
      Stany Zjednoczone, a na czwartym znajduje się Republika Federalna. Na jej
      konto zapisano 255 projektów wartości co najmniej miliona dolarów, o łącznej
      sumie 10,150 mld USD. Ale są jeszcze firmy małe i średnie, które dokonują
      skromniejszych inwestycji. Liczba niemieckich sięga 6000 i jest wyższa aniżeli
      wszystkich innych, razem wziętych. Przedsiębiorstwa z udziałem kapitału
      niemieckiego utworzyły w Polsce około 140 000 miejsc pracy.



      Michał Jaranowski"

      .. a swoja droga ciesze sie ze pewnej skutecznosci, ktora cichcem zalatwiono.
      Mowa o cenzurze na kilku portalach. Hahahaha...zatem po co czytac skoro i tak
      wiadomo, co zatwierdza na kolegium? :)))

      Hej bystra woda
      Bystra wodiczka
      • rainer_calmund Re: do pipilutka jeszcze w jasnosci 09.05.05, 13:34
        Znalazlem jeszcze fajna reklame:
        WYKAZ UZDROWISK POLSKICH:

        AUGUSTÓW

        BUSKO ZDRÓJ

        CIECHOCINEK

        CIEPLICE ŒL¥SKIE ZDRÓJ

        CZERNIAWA ZDRÓJ

        D£UGOPOLE ZDRÓJ

        DUSZNIKI ZDRÓJ

        GOCZA£KOWICE ZDRÓJ

        GO£DAP

        HORYNIEC

        INOWROC£AW

        IWONICZ ZDRÓJ

        JEDLINA ZDRÓJ

        KAMIEÑ POMORSKI

        KO£OBRZEG

        KONSTANCIN JEZIORNA

        KRASNOBRÓD

        KRYNICA

        KUDOWA ZDRÓJ

        L¥DEK ZDRÓJ

        MUSZYNA

        NA£ÊCZÓW

        PIWNICZNA ZDRÓJ

        POLANICA ZDRÓJ

        POLAÑCZYK

        PO£CZYN ZDRÓJ

        PRZERZECZYN ZDRÓJ

        RABKA

        RYMANÓW ZDRÓJ

        SOLEC ZDRÓJ

        SOPOT

        SUPRAŒL

        link: www.uzdrowiska.com.pl/uzdrowiska.html

        Niedrogo!

        Hej lesie ciemny
        wirsku zielony!
        Kaj moj pipilutek umilony!
        Hej powiadali
        Hej powiadali,
        Hej ze pipilutka porubali
        Hej porubaly
        go Orawiany
        Hej za owieczki(haha)
        za barany!! (iha!)
        • rainer_calmund Re: Reminiscencje papieskie 09.05.05, 13:39
          Wir sind Popem
          Polacy gratulują Niemcom wyboru "ich" papieża oraz jak władze PRL podchodziły
          do kwestii wysiedleń Niemców - te tematy zajmowały w tym tygodniu
          korespondentów prasy niemieckiej w Polsce

          Warszawski korespondent DIE WELT pisze jak odebrano w Polsce wybór Josepha
          Ratzingera na papieża.
          „Każdy, kto wiedział, że jestem Niemcem gratulował mi; również nieznajomi”.
          „Teraz macie Waszego papieża” – mówili Polacy. „Nasz Karol i wasz Józef , to
          był rzeczywiście rzadki przykład przyjaźni między Polakiem a Niemcem.”
          Polacy nie mogli zrozumieć dlaczego zagadnięty przez nich autor artykułu –
          skądinąd wyznania protestanckiego – z rezerwą odniósł się do owych gratulacji.
          W przekonaniu DIE WELT Polacy z większym niż Niemcy entuzjazmem przyjęli
          wiadomość o wyborze Ratzingera na papieża.
          Berlińska gazeta dodaje, że reakcje te raz jeszcze unaoczniły jak gigantyczną
          lukę pozostawił po sobie w sercach swych rodaków Jan Paweł II. To, że
          najbliższy współtowarzysz Ojca Swiętego zajął jego miejsce było dla Polaków jak
          pisze DIE WELT największą pociechą.

          Lekcja historii

          Komunistyczny szef partii Władysław Gomułka uzasadniając na tajnym posiedzeniu
          konieczność wypędzenia Niemców z terenów wschodnich powiedział, że państwo może
          tworzyć jeden naród a nie wiele grup narodowościowych. „Popędzimy ich jak stado
          za Odrę i Nysę" – tak mniej więcej miał się wyrazić Edward Ochab, po wojnie
          generalny pełnomocnik Rządu Tymczasowego Rzeczpospolitej Polskiej do spraw Ziem
          Odzyskanych.
          SUEDDEUTSCHE ZEITUNG podkreśla, że wypowiedzi obu czołowych funkcjonariuszy
          partyjnych ujrzały światło dzienne dopiero przed paroma laty.
          Zaprzeczają one – co nadaje im szczególną wagę w prowadzonej dziś niemiecko-
          polskiej debacie na temat wypędzenia – zaprzeczają popularnej w Polsce wersji,
          zawartej również w podręcznikach szkolnych, że władz w Warszawie nie można
          obciążać odpowiedzialnością za wypędzenie i przymusowe przesiedlenia, ponieważ
          wypełniały jedynie rozkazy aliantów.




          Iwona D. Metzner "

          Pipilutek, kiedy byles sotatnio w kosciele? Ja jestem niewierzacy, ale bylem
          posiedziec i powdychac powietrze pewnego barokowego gmachu.
          • pipilutek Re: Reminiscencje papieskie 09.05.05, 13:42
            znudzonys juz, czy przerwa w fabryce na bule z kielbasa dobiega konca?

            ciekawym kiedy ureguluja w niemczech najnizsze stawki wynagrodzenia i niemcy
            tlumnie rusza do zbierania szparagow i truskawek. dla upamietnienia tej
            wiekopomnej chwili pobiegne na miejsce zdarzenia z kamerka i sfilmuje dla
            potomnosci.

            pipilutek
            • rainer_calmund bula z serem i ogorek 09.05.05, 13:55
              Ja bawie sie swietnie (tylko w pracy troche mi przeszkadzaja chcac cusik ode
              mnie), w ogole lubie swoje towarzystwo. Zastanawiam sie tylko jakie gazety i
              serwisy polskie czytac. Jest Polityka i Przekroj, ale musze zawsze czekac na
              papierowe wydania, bo w necie nie wszystko pokazuja. Skandynawska Rzepa nudzi
              mnie juz tymi antyniemieckimi tekstami (mam nadzieje, ze znasz regionalna wojne
              medialna (dziennikow) miedzy Szwedami i Niemcami? Przerzucaja sie tekstami, cos
              na wzor Stommy i Zanussiego. Czytelnik ma nie wiedziec, czytelnik ma czytac
              prase polska, niepodlegle i obwisla, tfu! niezawisla. Musze poszukac w
              raportach medialnych, bo kilka gazet umknelo mnie kapitalowo.
              • rainer_calmund Re: wursty w drodze do buly 09.05.05, 14:05

                Kein Patentrezept
                Interview zu Bosnien-Herzegowina
                Marie-Janine Calic ist Professorin für Ost- und Südosteuropäische Geschichte an
                der Ludwig-Maximilians Universität München.


                Das Parlament: Bosnien steht auch im zehnten Jahr nach dem Friedensabkommen von
                Dayton unter internationaler Aufsicht. Wird sich das in den nächsten zehn
                Jahren ändern?

                Marie-Janine Calic: Ja, die Staatengemeinschaft ist fest entschlossen, das zu
                ändern - durch mehr Eigenverantwortung, Reformen und auch durch eine Annäherung
                an die EU. Inwieweit das aber überhaupt realistisch ist, steht auf einem
                anderen Blatt. Ich fürchte, dass es für lange Zeit nicht möglich sein wird, die
                internationale Präsenz vollständig abzubauen.

                Das Parlament: Warum sind die Menschen dort noch immer auf Hilfe von außen
                angewiesen?

                Marie-Janine Calic: Der Staat zerfällt nicht nur in zwei Entitäten, sondern
                auch in ethnische Strukturen, die nicht wirklich miteinander zusammenarbeiten
                wollen. Hinzu kommen tiefgreifende wirtschaftliche Probleme. Aber weder für die
                Frage, wie ein funktionierendes Staatswesen geschaffen noch wie eine tragfähige
                Wirtschaft in Gang kommen kann, gibt es wirklich Patentrezepte.

                Das Parlament: Wo sehen Sie die größten Hürden für einen souveränen Staat?

                Marie-Janine Calic: Ich fürchte, bei den politischen Kräften, die an der Macht
                sind, ist der Staat nicht wirklich angenommen worden. Wichtig wäre der
                politische Wille, das Staatswesen funktionieren zu lassen. Außerdem müsste man
                die sehr komplizierte Verfassungsstruktur vereinfachen und mehr Verantwortung
                in die Hände der Politiker vor Ort legen, damit nicht mehr der Hohe
                Repräsentant für alles verantwortlich ist.

                Das Parlament: Aber die Menschen wünschen sich doch sicherlich mehr
                Eigenverantwortung.

                Marie-Janine Calic: Das ist ein zweischneidiges Schwert: auf der einen Seite
                wird danach gerufen, mehr Verantwortung zu bekommen. Auf der anderen Seite gibt
                es wenig Bereitschaft, unliebsame Entscheidungen zu treffen. Viele sind
                offenbar froh, dass es jemanden gibt, der die oft schmerzhaften Reformen in
                Gang setzt und auf den man dann mit dem Finger zeigen kann. Zudem liegt es aber
                auch in der Natur internationaler Missionen, dass es einen bürokratischen
                Reflex gibt, der es schwierig macht, bestehende Strukturen wieder abzubauen.
                Leider fehlt innerhalb Bosniens an vielen Stellen der Wille zur Zusammenarbeit -
                gerade auch bei der Harmonisierung von Gesetzen.

                Das Parlament: Neben den staatlichen Strukturen ist auch die Wirtschaft ein
                Sorgenkind?

                Marie-Janine Calic: Das Land ist von einer tragfähigen Wirtschaft noch immer
                weit entfernt. Man muss bedenken, dass Bosnien auch zu jugoslawischer Zeit ein
                wenig entwickeltes Land gewesen ist. Auch die vielen Kriegszerstörungen und die
                große Zahl von Vertriebenen sind noch immer ein großes Problem.

                Das Parlament: Für wirtschaftliche Entwicklung ist Sicherheit ein wichtiges
                Kriterium. Seit Ende 2004 stehen die Sicherheitskräfte unter europäischem
                Kommando. Ist das ein gutes Zeichen?

                Marie-Janine Calic: Es spiegelt wider, dass sich die Sicherheitslage sehr
                gebessert hat. Nicht mehr der Ausbruch bewaffneter Konflikte, sondern vielmehr
                die organisierte Kriminalität und die vielen kleinen und leichten Waffen sind
                ein Risiko. In dem Land "schwirren" noch immer zehntausende Waffen umher, die
                nicht unter Kontrolle sind. Obwohl der Hohe Repräsentant den Kampf gegen die
                organisierte Kriminalität zu seiner Priorität erklärt hat, ist es schwer,
                dagegen effektiv vorzugehen, weil man es oft mit überregionalen Netzwerken zu
                tun hat. Dagegen kann man nur mit staatlich funktionierenden Strukturen
                vorgehen und die hat man eben nicht.

                Das Parlament: Wie weit ist für Bosnien der Weg in die Europäische Union?

                Marie-Janine Calic: Bosnien-Herzegowina wird ja von der Europäischen Union als
                potentielles Mitglied behandelt. Das Hauptproblem ist nicht, dass Bosnien nicht
                europafähig ist, sondern es liegt an der Dysfunktionalität dieses Staates. Es
                ist eben nur schwer vorstellbar, wie ein international verwaltetes Land in die
                EU geführt werden sollte. Man muss immer bedenken, dass die staatlichen
                Institutionen neu aufgebaut werden mussten - ebenso wie das Rechtssystem und
                eine funktionierende Wirtschaft - und das sind Aufgaben, die sich nicht in
                wenigen Jahren lösen lassen.


                Das Interview führte Annette Sach

                • pipilutek Re: wursty w drodze do buly 09.05.05, 14:10
                  jestescie juz w socialracie?

                  !! maja w aachen spotyka sie fedralne stowarzyszenie technicznych polakow, ale
                  technicznie chyba nie z toba po drodze, no chyba , ze umiesz skrecic z niczego
                  rakiete.

                  pipilutek
                  • rainer_calmund Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 14:34

                    Dlaczego?! Dlaczego ja? Czego mam cigle swiecic..przykladem?
                    WIRTSCHAFTS- und HANDELSABTEILUNG
                    der BOTSCHAFT der REPUBLIK POLEN
                    DEUTSCHER INDUSTRIE- und HANDELSKAMMERTAG
                    BUNDESVERBAND der DEUTSCHEN INDUSTRIE
                    DEUTSCH-POLNISCHE INDUSTRIE- und HANDELSKAMMER


                    E i n l a d u n g


                    Juz wiem!!!!!!
                    Pojde i powiem, ze Polaki to kufasy i mam ich w rzyci, hihihi

                    Tylko robota i robota a przyjemnosci gdzie? Szczescie, ze na forum nikogo nie
                    ma spokoj, jak nigdy. Chyba wolne sobie zrobili, bo nikogo nie ma :DDD.
                    Dobrze, jak wyjda na powietrze to ich poszarzale, ziemniste twarze:) zarumienia
                    sie troszke od slonca.

                    R.C.
                    • pipilutek Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 14:39
                      no to teraz wiem, gdzie cie szukac :))))))))

                      ale nie mow, ze polaki to fajfasy, moze powiedz, ze to taki fajny narod o
                      bogatej tradycji i historii tez bogatej, i o ekonomii tez fajfusy.

                      poza tym usmiechaj sie do kamery, a do zdjec ustaw sie lepszym profilem. moj
                      najlepszy profil jest srodkowy.

                      pipilutek,

                      ps. zaczyna byc nudno, pojde do intelektualistow pochac flaga, ze jeszcze nie
                      zginalem. zapomnialem, ty musisz do pracy. zaciemnij mnie, zaciemnij!
                      • rainer_calmund Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 14:40
                        no to rachu ciachu i do piachu!

                        R.C.
                        • pipilutek Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 14:53
                          glodny jestem, zjadles bule z ogorem a ja co?

                          moze doblokuje cos na kuchni, bo wyslalismy pocztyliona po tajskie i musze
                          umilic sobie czas oczekiwania mysleniem o zarciu.

                          pipilutek
                          • pipilutek Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 15:07
                            a ja za chwile zjem zupe tajska z czerwonym curry i mlekiem kokosowym z 1,5
                            krewetka tigerem. no moze dadza tym razem cale dwie, kaczka cross z zielonym
                            sosem, warzywami, tajska bazylia, kolendra i ryzem. ostro! ostro!


                            jedzie zupka jedzie
                            do glodnego miecia
                            zaraz mieciu zupke zmiecie
                            i..po necie

                            juz z glodu misie miesza.

                            o opowiem jeszcze jeden wierszyk, z serii moich starych najulubienszych, by nie
                            pasc z glodu:
                            o kaczko!
                            o
                            piekna kaczko!
                            o kaczko
                            o piekna kaczko!

                            dalej zapomnialem

                            marzy mieciu o zupie
                            glodny mieciu jest
                            lecz...
                            eee zapomnialem juz:))))

                            jesc!
                            • pipilutek Re: no i ...wurst z wolnosci 09.05.05, 15:16
                              zupa przyjechala!!!

                              reiner mnie wyeliminowal metoda czalpoczesku, teraz ja wyeliminuje sie sam

                              i tylko ona i ja
                              zupa ma
                              oja!

                              pipilutek
                              • kowianeczka Re: no i ...i z w ust wolnosci 09.05.05, 16:26
                                Hej chlopaki, znalazlam jeszcze jednego dziennikarskiego kwiatka do kozucha
                                demokracji (wiadomosci), po czym donosze, ze to juz prawie wszystko.

                                Acha, gdyby przez mysl przeszla Wam uwaga, ze nie pisuje, gdyz nie godnam
                                dostapic Waszej demokracji, to pragne doniesc o czyms, czego w ogole nie
                                bierzecie pod uwage- a czas juz najwyzszy. Nie w braku lub nadmiarze demokracji
                                rzecz; nie w okazywaniu nadmiaru zainteresowania lub niecheci roznie wyrazonej
                                do kontynuowania dyskusji na forum; nie w metodach, formie, czy adresacie
                                czytanym po nickach. Nie , kompletnie nie w tym rzecz. Rzecz w tym, ze od ponad
                                4 lat mowicie wylacznie o jednym i tym samym tak czesto, ze ograliscie juz
                                wszystkie tematy i sami juz dostajecie czkawki na wlasny widok. A
                                wystarczyloby, zeby jeden z Was wybral sie na dwudniowa wycieczke poza miasto-
                                pojawilyby sie nowe wrazenia, doswiadczenia, tesknota za soba- byloby o czym
                                pisac przez kolejne dwa tygodnie. Dopoki jedno choc na chwile nie wstanie od
                                stolu, dopoty bedziecie zakiszeni po uszy poraz tysieczny rozpatrujac
                                mankamenty swojego ego, poraz tysieczny dochodzac do tych samych wnioskow.

                                Kilkanascie tysiecy wpisow rocznie na jeden i ten sam temat.
                                A najgorsze jest to, ze nie tyle jestescie uzaleznieni od netu (to tez)ile od
                                koniecznosci analizowania siebie wzajemnie i wszystkiego dookola. dlatego tak
                                bardzo jestescie oburzeni, gdy ktos odwazy sie nagryzmolic Wasz obraz. Tu juz
                                nie ma co malowac- przynajmniej na stan stagnacji, ktora Was ogarnela i ktora
                                caly czas probujecie sprzedac jako dobry towar.

                                Zyciem po prostu sie zyje, a nie na jego temat teoretyzuje, nawet wielcy
                                filozofowie dawno odnalezli granice miedzy teroria a praktyka.



                                Prosze osoby postronne nie czytac wpisow z tego watku, a jesli przeczytaja to
                                niech zachowaja choc raz dystans i dobry humor. Nie ma tu nic, o czym nie
                                byloby od dawna wiadomo.
                                Czesc!


                                kowianeczka

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka