nienietoperz
16.06.05, 11:12
Pozwalam sobie zalozyc nowa czesc starego watku, jako, ze niewiele rzeczy mnie
trafia tak, jak koniecznosc myszkowania w dol, dojezdzania do pokaz 101-134, wrr..
A post wlasciwy w odpowiedzi na Dariowe zapytanie z threada pt. Mr Darcy.
Widzielismy wczoraj Sin City, i choc komiksow nie lubie :-(,
to film byl rewelacyjny. Mickey Rourke wielki (doslownie i niedoslownie),
Clive Owen w czerwonych tenisowkach, Elijah Wood skutecznie zaprzecza moim
obawom, ze juz do konca zycia bedzie chlopcem o lzawiacych oczach i rozzalonej
fizjonomii. Moze Bruce W. troszke mnie zawiodl, ale to pewnie spowodowane
wysokim poziomem reszty i duzymi oczekiwaniami w stosunku do rzeczonego.
Klimaty z rejonow Tarantino czy Rodrigueza niewatpliwie wymagaja odpornych
zoladkow, ale jednego chlopakom nie mozna odmowic - podczas ogladania caly
czas mam wrazenie, ze ich (tj. rezyserow) to (tj. rezyserowanie) kreci, ich
to bawi, ich to rusza, ze moze nawet gdyby nikt nie przyszedl do kina, to i
tak nadal te filmy by powstawaly, i tak kazdy szczegol (vide czerwone
tenisowki) bylby dopracowany. I to mnie (jako wydza) w te zabawe wciaga.
Czy macie juz Sin City w PL?
Pozdrowienia,
nntpz