leziox
18.06.05, 00:33
Jak ja podrywam panienkę,to jestem wprawdzie –be-,ale wszystko ok,czyli jestem
normalnie zboczony facet.Jak podrywa kobieta,to ona wcale nie podrywa.Ona nie
ma nic na myśli,a o czymś takim wrednym jak seks,słyszała tylko w aspekcie,że
trzeba unikać moralnej zgnilizny.Nagie ciało przed lustrem
najwyżej,no-przecież dla faceta się nie rozbierze.Całować
się?Brrr,niehigienicznie,ta obca szynka w ustach.A w wyrze z facetem?Nie ma
takiej co się przyzna.Nie wiem w zasadzie jak ten świat się rozmnaża,ale wiem
tylko jedno:wpuść nieopatrznie babola do wyra,to wbrew jej początkowym
zapewnieniom nawet miotaczem płomieni trudno będzie ją stamtąd na dobre wykurzyć.
Wniosek z tego-kobiety kłamią,tylko czasem,jak się pomylą,powiedzą prawdę.