Dodaj do ulubionych

Poznam inteligentną przyjaciółkę

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.01, 16:16
Jestem facetem, który się zgubił w swoim życiu. Szukam odtrudki na mój romans,
który się właśnie zakończył. Tragicznie zresztą dla obu stron. Wprawdzie
fizycznie obydwoje żyjemy, ale nasza psychika jest w opłakanym stanie.
Szczerze, to zastanawiałem się nad tym, czy nie poradzić sobie z tym, tak samo
jak postępuje się "the day after". Szczerze do bólu, to pomyslałem o następnym
romansie. Jeśli masz czas, lubisz rozmawiać i chcesz mi poświęcić chwilę - daj
mi znać.
PS.
Albo wyprowadź mnie z błędu co do skuteczności i sensowności kuracji, którą
zamierzam sobie zaaplikować.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mada Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.viennalife.pl 26.03.01, 17:18
      Podobno lekarstwem na zapomnienie o starej miłości
      jest nowa miłośc - Twoja kuracja ma więc szanse
      powodzenia, ale czy odniesie porządany skutek....?!?
      Jedni Ci moge powiedzieć nie oglądaj się za siebie na
      to co było - to było, minęło i nie wróci....popatrz
      ile masz jeszcze przed sobą.
      Kto nie ryzykuje ten traci a życie to loteria - raz z
      górki raz pod górkę ...
      A pogadać zawsze możemy....


      • Gość: Male 33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 13:16
        Wiem, że oglądanie się w przeszłość nie ma sensu i
        tylko dołuje. Ale czasami to jest silniejsze ode mnie.
        Zawsze uważałem się za faceta, który myśli i postępuje
        racjonalnie, zdecydowanie i sensownie. Czasami
        odzywała się moja romantyczna dusza, ale pozostawało
        to bez większego wpływu na moje życie. Ale teraz jest
        inaczej.
        Ja, jeszcze dwa lata temu twardziel, teraz,
        alkoholizując się, żeby zapomnieć, płaczę jak dziecko,
        przypominając sobie wszystko. Walczę ze swoimi
        myślami, staram się uciekać, nie mysleć o niej.
        Wszystko na nic. Ona we mnie żyje. I niestety wydaje
        mi się, że będzie żyła zawsze.
        Mój problem jest chyba nierozwiązywalny. Powinienem
        się skupić nad własną rodziną, dziećmi, żoną, a
        zamiast tego wymyślam jakieś bzdurne rzeczy (romans-
        odtrutka) i udaję, że żyję. Z nią żyłem pełnią życia.
        Byłem sobą. Szczęśliwą osobą. Kochającą i kochaną.
        Wydaje mi się, że nie da się wyrzucić tego wszystkiego
        do kosza niepamięci. Jest jeszcze coś. My nadal się
        kochamy. I nadal razem istniejemy na tym pieprzonym
        świecie.
        • Gość: Mada Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.viennalife.pl 28.03.01, 14:09
          Każdy z nas czasem postępuje nieracjonalnie, bez sensu i podejmuje takie a nie
          inne decyzje. Każdy z nas przeżył, przeżywa albo kiedyś przeżyje swoją małą
          tragerdię. Możesz mi jednak wierzyć, że każdy problem da się rozwiązac - trzeba
          jednak do tego trochę chcęci. Upijając się i płacząc problemu nie rozwiążesz a
          tylko się w nim jeszcze bardziej pogrążysz - ale decyzja co z tym zrobisz - czy
          stawisz temu czoło czy usiądziesz i będziesz płakał należy do Ciebie. Nikt za
          Ciebie tej decyzji nie podejmie - a jest to problem któy można rozwiązać, tyle
          że w Twoim przypadku rozwiązaniem nie jest kolejny romans z inteligentną
          przyjaciółką , tylko inteligentna i życzliwa osoba, która Cię wysłucha, da
          kopniaka w tyłek i pomoże Ci się z tego wygrzebać.
          pozdrawiam
    • marijka Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę 26.03.01, 17:29
      Pogadac dobra rzecz, ale kolejny romas napewno nie pomoze. Chyba, ze nie zalezy
      ci na tej drugiej stronie, ktora ewentualnie moze ucierpiec na tym, ze jest
      tylko odtrutka.
      • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 13:29
        Też o tym pomyślałem. Ale tu wychodzi mój egoizm. Wmówiłem sobie, że poznam
        jakąś luzarę, której przypasi krótka przygoda. Nudzi się akurat i potraktuje
        mnie jak zabawkę na nudne dni. To moje myslenie jest może i trochę infantylne,
        ale przeciez ludzie naprawdę są różni i mają różne potrzeby. Nieprawdaz?
    • sceptyk Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę 26.03.01, 18:12
      Ze powtorze swa uwage:

      Gość portalu: Male33 napisał(a):

      &#62Szukam odtrudki na mój romans,
      &#62 -------------------
      • Gość: bengal Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.biogeo.uw.edu.pl 26.03.01, 18:14
        sceptyk napisał(a):

        &#62 Ze powtorze swa uwage:
        &#62
        &#62 Gość portalu: Male33 napisał(a):
        &#62
        &#62 &#62Szukam odtrudki na mój romans,
        &#62 &#62 -------------------
        • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 13:43
          Twoje podejrzenia są naprawdę bardzo trafne. To rzeczywiście była bardzo
          inteligentna i ambitna kobieta. Dodam jeszcze kilka trafniejszych epitetów:
          wrażliwa, ciepła, piękna, kochająca, etc. I jeszcze jeden: NIE CZEPIAJĄCA SIĘ
          GŁUPOT!!! Ortografia jest dla mnie konwencją, regułą, której się
          podporządkowujemy, bo to dobrze o nas świadczy. Niech Ci bedzie, że jej
          nieznajomość może świadczyć o niskim IQ. Wolę być uczuciowym idiotą, niż
          humanistycznym narcyzem.
    • Gość: frumos Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 11:14
      Wiesz, chyba żadna inteligentna kobieta nie zareaguje żywiołowo na propozycję
      bycia odtrutką, może powinieneś poszukać jakiejś głupiej bo romans może być
      całkiem udany, a rozstanie nie okaże się dla Ciebie dramatem.
      Tak, uważam że głupia i ładna będzie optymalna (nie zwróci uwagi na te błędy,
      będzie miała małe wymagania).
      powodzenia
      • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.01, 13:52
        Racja!!!
        Dzięki
    • Gość: kiki Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: 195.94.206.* 28.03.01, 13:46
      A skąd jesteś?
    • Gość: mathilda Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.centrala.pbk.pl 28.03.01, 15:57
      a czemu nudzisz na dwoch stronach; tutaj i na "przestrogi dla facetow"? jedna
      ci nie wystarczy?
      i czy przypadkiem ty nie jestes Fe(Male)?
      • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: 213.76.4.* 29.03.01, 11:07
        Kiedy jesteś na topie, dookoła są tłumy. Każdy lgnie do osoby sukcesu, jak
        pszczoły do miodu. Kiedy masz problemy, nagle tłumy stają się historią, a
        dookoła powstaje pustka. Nikt nie chce słuchać nudziarza, któremu się nie
        udało. To naturalne. Nie dziwię się więc twojej irytacji moimi nudnymi wątkami.
        Female? Skąd ten wniosek? Chętnie się dowiem.
        • Gość: mathilda Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.centrala.pbk.pl 29.03.01, 16:10
          chcesz powiedzieć, że dopóki romans ukadał się pomyslnie, a Ty opowiadałeś, to
          chętnie Cie słuchano, a jak się rozpadło to zabrakło słuchaczy?!?
          dziwi mnie, że rozpisujesz o tym na 3 (poprzednio jedna mi umknęła mojej uwadze;-
          )) stronach - ok, powtarzam się. coś wspominałeś, że mógłbyś się zająć pracą,
          rodziną, czymś jeszcze - no właśnie, czemu tego nie robisz?
          zgadam się z FRUMOS'em ('ką) - inteligenta istota (płci żeńskiej czy męskiej) nie
          akceptuje bycia chwilowym pocieszycielem/-ką.
          i ostatnia kwestia - (Fe)Male wzięło się z przekory; taki twardziel (podobno już
          nie...;-)), a rozpacza jak...., topi smutki w alkoholu i wyżala się innym na ich
          wirtualnych ramieniach.
          ps. gdzie oni są? gdzie wszyscy Twoi przyjaciele?

          Gość portalu: Male33 napisał(a):

          &#62 Kiedy jesteś na topie, dookoła są tłumy. Każdy lgnie do osoby sukcesu, jak
          &#62 pszczoły do miodu. Kiedy masz problemy, nagle tłumy stają się historią, a
          &#62 dookoła powstaje pustka. Nikt nie chce słuchać nudziarza, któremu się nie
          &#62 udało. To naturalne. Nie dziwię się więc twojej irytacji moimi nudnymi wątkami.
          &#62 Female? Skąd ten wniosek? Chętnie się dowiem.

          • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 11:44
            Koleżanko. Nie zrozumiałaś mnie chyba. Jeżeli Cie to mimo wszystko
            zainteresuje, to wyjaśniam.
            Człowiek sukcesu, to dla mnie taki gośc, który nie ma problemów w życiu. Tu nie
            chodzi o rozpowiadanie wszystkim wokół, że jestem maczo, który ma kochankę!
            Nikt o tym nie wie, że była takowa. Chodzi o to, że człowiek, któremu w życiu
            się udaje, np. ma dobrą pracę, kocha kogoś, ma jasnosć umysłu i samorealizuje
            się, taki człowiek emanuje pozytywnymi fluidami. Otoczenie lubi takich ludzi i
            lgnie do nich. Nikt nie chce się zadawać z miernotami, które nie radzą sobie w
            życiu.
            To prawda, że płaczę nad sobą jak, nie obraź się, "baba". Sam się sobie dziwię,
            że mogłem sie doprowadzić do takiego stanu. Irytuje mnie to. Ale to jest fakt:
            mam zachwiane wszystkie aksjomaty, które mi do tej pory towarzyszyły (wiesz,
            cele typu: dom, rodzina, praca, przyszłość, ambicje, etc.). Nie radzę sobie z
            własnymi myślami. Mówię sobie- "nie myśl o niej", "to przeszłość", "zapomnij",
            ale wszystko na nic. Do tego dochodzą dylematy: "a może nie ma ucieczki przed
            miłościa?", "do you belive in life after love?", itp.
            Masz rację, że w takich sytuacjach poszukuje się wsparcia u przyjaciół. Ale
            wyobraź sobie, że los nie był dla mnie chojny w tej materii. A myslisz, że po
            co zanudzam od tygodnia na tej stronie?
            Powodzenia.
            • Gość: mathilda Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.centrala.pbk.pl 30.03.01, 16:13
              do M33 - czytaj trochę "między wierszami", moja uwaga do opowiadaniu o romansie
              miała oczywiście sprowokować do szczerszej (obszerszej) wypowiedzi z Twojej
              strony.
              w jednym się zgadzam; ludzie szczęśliwi bądź sukcesu wysyłają jakieś pozytywne
              sygnały i przyciagają otoczenie.
              zastanawia mnie trochę jedna rzecz - Twój stosunek do swojej rodziny
              (zrozumiałam, że masz żonę i dziecko). co Oni dla Ciebie znaczą? czy traktujesz
              te dwie sprawy oddzielnie; rodzina to jedno, a mój romans to już zupełnie inna
              historia? tym bardziej, że Oni o tym nie wiedzą? skoro tak przeżywasz rozstanie,
              jak udaje Ci się nie pokazywać tego swojej rodzinie? ale odnoszę wrażenie, że nie
              na ten temat chcesz nudzić ;-)
              nie będę Cię dłużej irytować swoimi wywodami, ostatecznie zaraz weekend - ogrom
              czasu na przemyślenie pewnych spraw .....
              ps. pomijając wszystko pamietaj: to co Cię nie zniszczy, uczyni Cię silniejszym
              (cokolwiek by to miało znaczyć).





              • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 14:21
                Rzeczywiście swiadomie nie pisałem o rodzinie, choć rzecz jasna, nie można
                traktować tych dwóch spraw niezależnie. Ucieczka od tematu rodziny jest łatwo
                wytłumaczalna. Jestem człowiekiem, który stara się nie krzywdzić innych ludzi.
                Sytuacja w której sie znalazłem zupełnie temu przeczy. Moim postępowaniem
                skrzywdziłem i nadal krzywdzę obydwie strony. Tym samym kolo nierozwiązywalnych
                dylematów się zamyka.
                Podejmując decyzję o zakończeniu romansu, kierowałem się głównie dobrem moich
                dzieci (TAK, TAK- LICZBA MNOGA!). Małżeństwo? Obustronny szacunek, brak milości
                z mojej strony. Natychmiast pojawia się dylemat: czy można dobrze wychowac
                dzieci, gdy nie ma w rodzinie miłości z jednej strony? Czy swoją decyzją nie
                krzywdzę własnych dzieci bardziej, niż skrzywdziłbym odchodząc???
                I ciągle powracająca z coraz większą siłą seria dylematów, o charakterze,
                nazwijmy to "egoistycznym": dlaczego odrzucam to co najpiękniejsze w życiu?,
                dlaczego nie walczę o swoją miłość?, czy można żyć bez miłości?, czy moje
                poświęcenie się ma w ogóle sens?, jeżeli juz zdecydowałem się odrzucić- jak mam
                o niej zapomnieć??? NARAZIE NIE ZNAM ODPOWIEDZI NA ŻADNE PYTANIE
    • Gość: m Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: 212.244.66.6, 212.244.66.* 02.04.01, 14:24
      aurea mediocritas - czyli zloty srodek. Zyc z umiarem w romansach rowniez, z
      umiarem sie nimi przejmowac :&#62 , najlepsza filozofia zycia to umiarkowanie
      optymisttyczna stoicka , zyj tak , bedziesz szczesliwy-wiem to po sobie
      • Gość: Male33 Re: Poznam inteligentną przyjaciółkę IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.01, 16:55
        Ja tak nie potrafię. Zawsze staram się życ pełnią życia. Nic na pół gwizdka. To
        nie dla mnie. Na pewno masz rację. Ale to nie dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka