lęk przed kierownicą..

03.07.05, 22:26
1,5 miesiąca temu miałam wypadek samochodowy.. Dość groźny ("lot" do rowu i
dachowanie). Szczęście w nieszczęściu jest takie, że nic mi się nie stało.
Tyle, że teraz boję się jeździc. Odebrałam niedawno samochód z autohitu i
potrafię jeździć tylko po swoim mieście.. Dziś pojechałam w dłuższą trasę i
dwa razy się zatrzymywałam. Boję się wchodzić w zakręty, na trasie nie
przekraczam 70km/h, tak się boję.. Wcześniej nie byłam kierowcą brawurowym,
ale jeździłam pewnie i potrafiłam "rozwinąć skrzydła" na trasie..
Czy to minie...? Czy ktoś miał taki lęk przed jazdą?
    • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:40
      no to masz problem ale wszystko jest do zalatwienia troche pomocy i zapomnisz
      ja to wiem a jazde na dachu zaliczam do przyjemnych wyczynow w okresie mojej
      jazdy :-)))
    • t-800 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:41
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=510
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20
    • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:50
      nie przesadzasz, co?
      :)
      • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:54
        czy przesadzam...? no cóż.. Jeżeli uważasz, że niepotrzebnie histeryzuję, to ok
        jestem miętka baba za kierownicą, na której ten wypadeczek zrobił wrażenie..
        • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:55
          jasne, na mnie też ...
          • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:56
            czyzby panie razem jechaly:-)
            • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 22:57
              Albercik, chcesz kopa?:))))
              • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:00
                nawet dwa ale we wtorek:-)))
                • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:06
                  nie wkurzaj mnie:)))
            • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:02
              Spadam stąd... psychopata dostarczyla mi troche toksyczności... Zresztą
              ostatnio na forum coraz wiecej tego składnika.. czego by czlowiek nie napisal,
              licząc na odrobinę zyczliwosci, rzuci mu sie w twarz "miłym" komentarzem, że
              odechciewa sie
              BAWCIE SIE
              • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:04
                spoko spoko a ja to co prosilas o pomoc podalem Ci reke to tez zle...
                • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:06
                  nie pisalam o Tobie przeciez..
                  • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:08
                    mam nadzieje ps autohit to gdzie to jest Tychy Katowice?
                    • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:10
                      tychy
                      • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:13
                        bylem w sobote ale w tym tygodniu tez bede na jakie autko mam zwracac uwage?
                        • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:17
                          ;) plus w tym wszystkim taki, że w ramach ubezpieczenia zrobili mi sporo innych
                          rzeczy, które rzeczoznawca uznał przez wypadek. samochodzik jak nowy.
                          • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:19
                            no to super jakie autko?
                            • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:24
                              skromniutko.. seicento 100. no ale poki co, musi wystarczyc. jak zaczne
                              pracować to może się dorobię czegos przede wszystkim bezpieczniejszego.. bo to
                              pudełko...
                              • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:28
                                fajnie sie tym pomyka ojciec i braciszek maja takie pudeleczka :-)))
              • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:07
                co ja powiedziałam, opisujesz tylko na forum moje przejscia za kółkiem:)))))
                i mnie zezłościłaś;))
                • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:09
                  kurde nic z tego zamieszania juz nie wiem :-)))
                  • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:11
                    i sie nie dowiesz:)))
                    • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:16
                      to akurat zadna nowosc:-)))
                      • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:17
                        wiem, ale to tylko jedno z wielu:)))
                        • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:21
                          kurcze cos mi sie wydaje ze Cie znam cholera kogos mi przypominasz kogos bardzo
                          milego:-)))
                          • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:22
                            niemożliwe:))
                            • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:29
                              a jednak mozliwe czy to TY:-)))
                              • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:31
                                no chyba to ja, nikt oprócz mnie nie nadaje z psychopaty:)
                                • albercik7 Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:33
                                  tak tylko sprawdzalem:-)))
    • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:09
      hej, szczerze wspolczuje i wyobrazam sobie co musisz przezywac... ale mysle, ze
      nie jest az tak zle, bo potrafisz sie dzis z tego wypadku smiac; ba! to nawet
      bardzo dobrze.
      jesli moge Ci cos doradzic, to to, by sie nie spieszyc z ponownym wsiadaniem za
      kolko i wyruszaniem w dluzsze trasy; musisz po prostu na nowo oswoic sie z
      samochodem i jego mozliwosciami na szosie; co do jazd, to proponuje niedlugie
      wycieczki za miasto - wolno, na trasach mniej uczeszczanych a potem stopniowo
      wyruszac w te dluzsze trasy; najlepiej jakbys poprosila o towarzystwo kogos
      bliskiego, kto zrozumie Twoj lek i czyja obecnosc obok sprawi, ze byc moze
      zniesiesz to wszystko lepiej.nie wszystko od razu - to najlepsza metoda mysle
      czy tamten "lot" mial miejsce po wejsciu w zakret?- stad moze byc Twoj obecny
      lek przed zakretami...
      coz, zyc dalej trzeba a my jestesmy tylko lecz po to ludzmi, by pokonywac nasze
      slabosci
      wierze, ze pokonasz swoj lek bo na pewno zycze Ci tego z calego serca
      i pamietaj: "cos byc musi do cholery za zakre-e-tem":-)
      odwagi kochana i powodzenia
      napisz jak juz bedziesz mogla napisac o sobie:"dziewczyna Holowczyca":-)
      papa
      • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:12
        a ja proponuje wsiasc za kółko jak wyciagna z rowu, zmienic koło z wygieta
        felga i jechac dalej. ze łazami i strachem w oczach, ale pokonać lęk
        • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:27
          psychopata, to nie byl wyscig po 33 miliony zlotych
          :-)
          • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:30
            ja też sie nie ścigałam, ale siedziałam w aucie i myślałam ... (.) jak nie
            pojedziesz to jesteś dupa nie kierowca. Wiedziałam, że mój ojciec dojechał do
            mnie i denerwowałby sie czmu tak długo mnie nie ma. A ja nie chciałam go
            denerwować, wiec cała zaryczana i w strachu odpaliłam pussywagon i dojechałam
            na miejsce
            • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:06
              kurcze, no to gratuluje samozaparcia
              ale pamietaj, ze kazdy z nas jest inny i inaczej przezywa tego typu kraksy
              • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:13
                ale jak sie załamie od razu, później będzie jeszcze gorzej. Warto pomysleć, nic
                sie nie stało. Ja myślałam, że mnie przewiało, bo mnie szyja bolała, a później
                chodziłam w kołnierzu, który mnie wkurzał i żarłam najsilniejsze środki
                przeciwbólowe zeby go nie nosic. jeżdze do dzis i nadal mnie to kręci
                adrenalina powoduje, że bólu sie nie czuje, więc można sie przełamac, a im
                szybciej tym lepiej
                • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 10:31
                  Ty to po prostu szalona jestes w tej swojej tragikomedii. Na kazde takie
                  przezycie trzeba spojrzec indywidualnie, a piszac, ze im szybciej tym lepiej
                  wpedzasz tylko ludzi w niepotrzebne kompleksy. A juz na pewno latwiej
                  powiedziec/napisac niz zrobic. Ty widac nigdy nie dachowalas, wiec prosze nie
                  porownuj tego ze zwyklym parkowaniem trawnikowym gdzies w rowie.
                  • psychopata.z.borderline Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 10:45
                    mówisz o parkowaniu trawnikowym, OK nie będę sie z Toba kłócić.
                    Masz racje, najlepiej nie siadać przez dłuższy czas za kółko, z pewnością coś
                    takiego pomaga. Aaaa i po czasie jest na pewno łatwiej...
      • sweet_as_chocolate Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:13
        wielkie dzięki za słowa:)
        • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:22
          bardzo prosze
          cala przyjemnosc po mojej stronie
          :-)
          • santolina Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:50
            i po mojej, przejme ją
            • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:52
              hm?
              • santolina Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:54
                trzeba się dzielic - prawda ?
                • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 03.07.05, 23:59
                  ale najpierw trzeba sie czyms wykazac...
                • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:02
                  czasem samo POKAZANIE SIE nic nie da
                  • santolina Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:07
                    nie martw sie, dam sobie rade - prowadź
                    • santolina Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:08
                      albo nie - masz racje, pozegnam sie - pa !
                      • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:14
                        to powodzenia i szerokiej drogi
                        • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:16
                          ja tez zmykam
                          pora zaczac liczyc barany
                          dobranoc Polsko
    • foreverinlove Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 00:12
      sweet, czemu sweet_as_chocolate a nie sweet_like_chocolate?
    • azael11 Re: lęk przed kierownicą.. 04.07.05, 08:18
      ja przez pół roku "jak już doszedłem do siebie" patrzyłem chyba więcej w
      lustreko wsteczne niż w przednią
      szybę
      a wszystko przez jakiegoś młota z fantazją
      i polecam większe auto kupić
Inne wątki na temat:
Pełna wersja