stephen_s
10.07.05, 21:47
Ha :) Naczytawszy się Agathy Christie (wczoraj zaliczyłem "Morderstwo
odbędzie się..."), pytanko dla czytelników tego typu powieści: który(a) z
fikcyjnych "genialnych detektywów" podoba Wam się najbardziej?
Holmes? Poirot? Miss Marple?
Ja osobiście mimo wszystko stawiam na Holmesa - z jego nieco odchyloną
osobowością oraz morfiną :) Poirot to makabryczny pedant (kwadratowe
jajka???????), a Miss Marple jednak nie przekonuje mnie tak do końca - choć
jest sympatyczna ;)
Tak na marginesie: ta książka z Miss Marple mnie ucieszyła, bo po raz
pierwszy chyba widzę w niej przykład WSPÓŁPRACY genialnej detektyw z
kompetentnymi policjantami... Nie znoszę tego schematu (który mamy i u
Doyle'a, i u Christie), że tylko detektyw wie, co się dzieje - natomiast
policja to banda matołków, a współpracownicy detektywa to przeciętniacy,
którzy muszą być "oświecani", co się dzieje, i na nic się nie przydają...