Dodaj do ulubionych

podobaja mi sie kobiety "puszyste"

14.07.05, 18:15
ale niestety nie znam żadnej a szkoda...
Obserwuj wątek
    • olivka35 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 14.07.05, 19:46
      He he he - ja jestem puszysta :))
    • jossie Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 14.07.05, 21:36
      no wlasnie.gratuluje przyznania sie.niestety niewielu facetow ma odwage sie
      przyznac bo...no wiecie...standardy itp... a ja tam pusiata jestem i mi z tym
      dobrze
      pozdrawiam :]
      • jz166 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 14.07.05, 21:42
        jak dostaniesz cukrzycy albo wiencowki (czego nie zycze), to Ci juz tak dobrze
        nie bedzie z tym

        duzo zdrowia!
        • manaz Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 14.07.05, 22:48
          jakie złośliwe!!!166
        • jossie Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 13:41
          jz166 napisał:

          > jak dostaniesz cukrzycy albo wiencowki (czego nie zycze), to Ci juz tak dobrze
          > nie bedzie z tym
          >
          > duzo zdrowia!


          hmm...nie martw sie o moje zdrowie.wbrew pozorom dbam o nie i mam swietne
          wyniki.a zlosliwosci zostaw dla siebie
    • kon_by_sie_usmial Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 03:09
      nochyba napisała:

      > ale niestety nie znam żadnej a szkoda...

      W 95% otyłość to brak dbałości o siebie. Złe nawyki żywieniowe, lenistwo, brak samodyscypliny. To źle wróży dla tworzenia związku z taką kobietą. To są po prostu grubasy i trzeba to mówić wprost i otwarcie bez ogródek. Najczęściej cuchną i śmierdzą bo się pocą nadmiernie. W seksie... różnie, ale z wiadomych względów są mniej ruchawe. W życiu osobistym pełne kompleksów, dąsów i żalu do całego świata za swój wygląd, tylko nie do samych siebie.
      Generują potworne koszty społeczne związane ze swoją otyłością: lekarze, specjaliści, zabiegi, operacje etc.
      I mdli mnie, gdy widzę taką tłustą babę, która jeszcze na ulicy żre (bo nie je, tylko żre) lody, ciastka i chipsy. I później pisze jedna z drugą na Forum, że ona akceptuje swoją otyłość :) A daję sobie członki obciąć, że z zazdrością spogląda na kobiety kształtne, zgrabne, bez nadwagi (nie mówię o wieszakach, mówię o zwykłych, normalnych kształtów dziewczynach) i gdyby mogła, to w jednej chwili zamieniałaby się na sylwetki. Ale nie, ona zamiast poćwiczyć, woli zeżreć kolejnego kotleta.

      A teraz czekam na te grube ciotki, które się oburzą. Ale taka jest prawda, choć będą zaprzeczały.

      Aha... miałem raz w życiu naprawdę dobrą kochankę z bardzo dużą nadwagą... ale to naprawdę wyjątek.

      koń

      PS. Owszem, bywają apetyczne "puchatki", ale to margines, bardzo mały margines.
      • nochyba Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 08:23
        ale jestes prymitywny baran!!!!!pokaż swoje zdjecie to zobaczymy jaki jestes
        piekny!! nie ocenia sie ludzi po wygladzie!!!! mamusia cie nie nauczyla..ale
        takiego głąba to pewno znalezli w kapuscie dotego brukselce!! dlatego wlasnie
        popieram aborcje dla takich wlasnie ...dotego pewno jeszcze .......))szkoda
        słów na takiego "przystojniaka"
        • kon_by_sie_usmial Re: Pierwsza tłusta się odezwała :) 15.07.05, 17:21
          nochyba napisała:

          > ale jestes prymitywny baran!!!!!pokaż swoje zdjecie to zobaczymy jaki jestes
          > piekny!! nie ocenia sie ludzi po wygladzie!!!! mamusia cie nie nauczyla..ale
          > takiego głąba to pewno znalezli w kapuscie dotego brukselce!! dlatego wlasnie
          > popieram aborcje dla takich wlasnie ...dotego pewno jeszcze .......))szkoda
          > słów na takiego "przystojniaka"

          O proszę, pierwsza gruba krowa się odezwała. Uderz w stół, a nożyce się odezwą :) Widzę, że mocno wstydzisz się swojej otyłości, skoro tak impulsywnie zareagowałaś. Dobrze się czujesz ze słoniną zamiast brzucha?

          Nie oceniam ludzi po wyglądzie, zupełnie. Ale nie wmawiaj mi proszę, że jesteś estetyczna i zadbana. Twój baleron zamiast brzucha jest dowodem na to, że jesteś śmierdzącym leniem, który woli żreć chipsy niż zadbać o samą siebie. A później biadolisz i użalasz się nad sobą, jaka to Ty nieszczęśliwa jesteś, jakie "doły" Cię łapią, jak to wszyscy traktują Cie jako koleżankę, ale nikt nie chce Cię potraktować jako partnerkę.

          Gdybyś była z siebie zadowolona, to po prostu milczałabyś.

          szacunek
          koń

          PS. I trzeba Wam to mówić nie używając eufemizmów, może wtedy weźmiecie się za siebie i przestaniecie generować społeczne koszty leczenia Waszych otyłości, nadciśnień, zwyrodnień stawów, chorób wieńcowych etc. Społeczne koszty leczenia otyłości są kilkudziesięciokrotnie wyższe niż leczenia narkomanii!!! Wyobrażasz sobie? To, że żresz w nieprzyzwoitych ilosciach bije po kieszeni tych, co znają umiar. W USA już zauważono, że to jest problem społeczny, a Ty chcesz wszystkim wmówić że sama jesteś szczęśliwa ze słoniną zamiast brzucha. Okłamujesz samą siebie, bo daję sobie wszystkie członki obciąć, że gdybyś mogła zmienić sylwetkę jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to zrobiłabyś to bez wahania.
      • nochyba Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 08:28
        juz widze twoj zwiazek twoja druga polowa jest jeszcze głupsza od ciebie!!!!
        jak masz drugą polowe hahaha podejrzewam ze masz dobra ręke...tylko male
        paluszki..dlatego masz tyle kompleksów i sie tak rozpisales jak to ci źle... i
        ze cie nikt nie lubi nawet "puszysci" hahaha
      • kocica26 Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 09:17
        Po pierwsze jestes niegrzeczny i raczej nie bardzo masz pojęcie o dobrych
        manierach.
        Po drugie ten Twój atak świadczy raczej o ogromnych Twoich kompleksach.
        Kazdemu podoba sie cos innego ale jakos to do Ciebie nie dociera. Możesz
        wyrazic swoje zdanie ale nie musisz od razu kogos obrażać.
        A tak na marginesie jestem ciekawa jak wyglądasz, skoro potrafisz tak surowo
        oceniac innych. Czyzby chodzacy ideał? Szczerze mówiąc, wątpię.
        • kon_by_sie_usmial Re: Kilka słów wyjaśnienia 15.07.05, 17:29
          kocica26 napisała:

          > Po pierwsze jestes niegrzeczny i raczej nie bardzo masz pojęcie o dobrych
          > manierach.
          > Po drugie ten Twój atak świadczy raczej o ogromnych Twoich kompleksach.
          > Kazdemu podoba sie cos innego ale jakos to do Ciebie nie dociera. Możesz
          > wyrazic swoje zdanie ale nie musisz od razu kogos obrażać.
          > A tak na marginesie jestem ciekawa jak wyglądasz, skoro potrafisz tak surowo
          > oceniac innych. Czyzby chodzacy ideał? Szczerze mówiąc, wątpię.

          Masz rację, de gustibus not est disputandum. Na raz tłuste balerony są ok, jako swoistego rodzaju fetysz. Ale czy którykolwiek mężczyzna, wyglądający normalnie, dbający o siebie, chciałbym mieć obok siebie baleron? Chciałabyś mieć faceta z 30 kg nadwagą? Wątpię. I tak samo jak tłuści, obleśni faceci są nieapetyczni, tak samo nieapetyczne na dłuższą metę jesteście Wy.

          Nie wyobrażam sobie, że mógłbym z otyłą kobietą tworzyć związek. Jak ona wychowałaby nasze dzieci? Jakie nawyki żywieniowe by panowaly w domu? Jedzenie byłoby na pierwszym miejscu, bo mamusia zamiast zająć się dziećmi, wraz z tatusiem, żarłaby orzeszki i popijała colą.

          Pytasz jak wyglądam: normalnie, wzrost średni, waga średnia, BMI=19. A kiedyś miałem BMI 24 i było mi z tym źle, nie wmawiałem sobie że jest OK. Widziałem, ze rośnie mi mięsień piwny i zrobiłem wszystko, dużym nakładem sił, by pozbyć się balastu.

          Nie chce nikogo obrażać, ale tłuściochom trzeba mówić wprost i bez pardonu, że są tłuści i obleśni. Odpowiedz sobie sama uczciwie na pytanie, czy wolałabyś mężczyznę w miarę szczupłego o normalnej budowie, czy zapasionego tłuściocha, któremu po przebiegnięciu 20 metrów leje się pot z czoła? He?

          koń
          • mlesniewska Re: Kilka słów wyjaśnienia 28.07.05, 15:53
            Wg wskaźnika BMI = 19 masz niedowagę
            A wg twoich opini skrajności są chorobą. Więc lecz się.
            Mam nadzieję, że obejmie cię program leczenia płaskostopia mózgowego.
      • analityczka Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 09:23
        W 95% to efekt zaniedbania...Naprawdę koń by się uśmiał!A już ten tekst że
        kobiety puszyste to od razu cuchnące i nic nie warte pasztety(tak mniej więcej
        to można zrozumieć)to już żałosne.A tak na marginesie powiedz mi co znaczy
        normalna kobieta-nie wieszak?
        Powiem Ci koń że jesteś świetnym materiałem na moją pracę magisterką.Temat
        mniej więcej "rozwarstwienie osobowości-anonimowe zaprzeczanie własnym
        kompleksom":)
        Następnym razem zachowaj takie uwagi dla siebie bo generalizujesz a to jest
        niewybaczalne!
        • irish76 Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 10:12
          he he he
          dobre :)
        • kon_by_sie_usmial Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 17:34
          analityczka napisała:

          > W 95% to efekt zaniedbania...Naprawdę koń by się uśmiał!A już ten tekst że
          > kobiety puszyste to od razu cuchnące i nic nie warte pasztety(tak mniej więcej
          > to można zrozumieć)to już żałosne.

          A to ty tak zrozumiałaś. Chyba widać ostracyzm społeczny nie jest Ci obcy, skoro z moich słów wyciągnęłaś tak daleko idące wnioski. Nie oceniam charakteru, bo to akurat najczęściej nie idzie w parze z fizycznością. Stwierdzam tylko, że grube=zaniedbane. Bo chyba nie wmówisz mi, że te wałki na bokach i brzuchu wzięły się z Twojej samodyscypliny? :) Żresz nieprzyzwoite ilosci jedzenia, zamiast ruszać się, ćwiczyć, uprawiać sport. A za 30 lat bedziesz biadoliła, jak to bolą Cię nogi, bo nie mogą już utrzymać 100 kg, jak to boli Cię kręgosłup, że masz nadciśnienie i tysiąc innych schorzeń, które nieodłącnzie towarzyszą grubasom.

          >A tak na marginesie powiedz mi co znaczy
          > normalna kobieta-nie wieszak?

          Proste: bez nadwagi. BMI w normie. Wieszaków nie lubię, lubię kobiecość, ale nie tłustość. Choć na raz, na jedno spotkanie jest to ekscytujące, taki pewien fetysz :) Ale na dłuższą metę... nie żartujmy. Źle to by wrózyło, gdyby miał tłuściocha obok siebie. Jakie by z tego wyszły dzieci? Jak byś ich uczyła własciwie się odżywiać? Miałyby pewnie problemy ze zdrowiem już w dzieciństwie. Tak samo jak palacze, tak samo grubasy winny zdawać sobie sprawę, że jedno szkodzi i drugie szkodzi. I jedno zabija i drugie zabija.

          > Powiem Ci koń że jesteś świetnym materiałem na moją pracę magisterką.Temat
          > mniej więcej "rozwarstwienie osobowości-anonimowe zaprzeczanie własnym
          > kompleksom":)
          > Następnym razem zachowaj takie uwagi dla siebie bo generalizujesz a to jest
          > niewybaczalne!

          Generalizuję? Przejdź się po ulicy. Zobacz ile grubych dziewczyn jest zadbane. 1 na 10? Albo i to nie. A reszta to chodzące balerony, ze spłaszczonymi stopami, które muszą dźwigać kilogramy zbędnego cielska.

          Idę o zakład, że gdyby dzisiaj ktoś zaproponował Ci zmianę sylwetki na szczuplejszą, to w mig byś na to przystała. MOżesz się zaakceptować, bo to ważne, ale nigdy tłustości nie zaakceptujesz do końca. Bo tego po prostu nie można akceptować, bo to po prostu choroba. Można z tym żyć, ale trzeba to leczyć. Ot cała filozofia.

          koń
          • analityczka Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 18.07.05, 11:11
            Zastanawiałam się czy dalsza dyskusja z Tobą ma wogóle sens. Zazwyczaj nie
            oceniam ludzi nie znając ich ale wobec Ciebie koniu aż wnioski same pchają się
            na usta.
            Przeczytałam jeszcze inne wątki o podobnej tematyce i wiem już że dla Ciebie
            miarodajne są tylko statystyki,wskaźniki i pogląd ogólnospołeczny.Kilkukrotnie
            wspomniałeś że osoby mające problemy w wagą to tylko i wyłącznie kłopot.Że niby
            to przez nie czekasz tygodniami na wizytę u specjalisty,są powodem kłopotów
            finansowych NFZ(nie przesadzam-przeczytaj sobie co piszesz),że ich życie zawsze
            skończy się na krachu zdrowotnym.A wiesz o czym to świadczy?O Twojej niewiedzy
            na ten temat.Nie pamiętam już kto wspomniał Ci o bardzo ważnej rzeczy-nie
            zawsze otyłość bierze się z obżarstwa.Nie trzeba być lekarzem żeby to
            wiedzieć.Twoje szufladkowanie wszystkich otyłych do grupy"odźywieniowo
            otyłych"to klasyczny błąd.Kazałeś mi się przejść po ulicach-i co?U nas problem
            otyłości o której Ty mówisz to tylko odsetek.Już po budowie ciała można
            zauważyć ile z tych osób(mówię oczywiście o grupie ludzi 0-50 lat,pomijam
            starsze osoby)tak naprawdę ma problem z którym może sobie poradzić.Fakt faktem
            że cześć bierze się z niedbalastwa ale nie wszystko.I czy od razu trzeba
            stwierdzać że te osoby o siebie nie dbają?Że są niehigieniczne?A już wogóle jak
            to się ma do posiadania dzieci??No włos się na głowie jeży.Czy dziecko
            narkomanki wiadomo że od razu będzie narkomanem?Czy jeśli wegearianka rodzi
            dziecko to trzeba od razu zakładać że będzie to dziecko chorowite z racji
            niedoboru pewnych składników w mleku matki?No przesadziłeś totalnie.Grupa
            podwyższonego ryzyka ale nie od razu patologia...
            Zaskakuje mnie Twoja reakcja na każdy z tych tematów.Jesteś niesamowicie i
            boleśnie krytyczny.Mam na to swoje wytłumaczenie.
            O tyle mnie to dziwi że wątek miał mieć charakter tylko wyrażenia swoich
            poglądów a Ty od razu cały elaborat...Upewniło mnie to tylko w przekonaniu że
            sam masz jakiś problem.
            A tak swoją drogą w swej odpowiedzi od razu założyłeś że mnie to tez
            dotyczy.Osobiście mam gdzieś wskaźniki i opinie innych ale chce żebyś wiedział
            że mnie ten"problem"nie dotyczy...I teraz sam widzisz jak bardzo możesz się
            mylić.
            Na przyszłość moja koleżeńska rada-trochę delikatności i ogłady.Nie oceniaj
            innych bo oni też Cię kiedyś ocenią i nawet nie wiem jak bardzo byłbyś
            gruboskórny to ta ocena może Cię zaboleć.Jeśli chcesz głosić apele to proponuje
            kierunek kształcenia "promocja zdrowia" i propagowanie szczupłych sylwetek.A
            nie dołowanie tutaj ludzi tylko dlatego że masz prawo się wypowiadać.Jeden woli
            córkę,drugi teściową...Z gustami się nie dysktuje
            Ot tyle...
            Pozdrawiam
            A.
            P.S. A tak na marginesie-łatwiej ukierunkować na zadbanie o swoją sylwetkę
            osobę która siebie akceptuje niz tą która tego nie potrafi.Ta druga grupa potem
            trafia na terapię"anoreksja lub bulimia",ta pierwsza zaś sukcesywnie zrzuca
            zbędne kilogramy...
            To taka mała dygresja na koniec:)
            Pozdrawiam jeszcze raz
            A.
            • kon_by_sie_usmial Re: Analityczka - chyba największy baleron, bo.. 19.07.05, 18:36
              ... najbardziej ją ubodła prawda, którą moja skromna osoba pozwoliła sobie w tym wątku przedstawić.
              Ale do rzeczy, odnieśmy się do tych bzdur :)

              analityczka napisała:

              > Zastanawiałam się czy dalsza dyskusja z Tobą ma wogóle sens. Zazwyczaj nie
              > oceniam ludzi nie znając ich ale wobec Ciebie koniu aż wnioski same pchają się
              > na usta.

              Widzę, że doszłaś do słusznego wniosku: dyskusja ma sens, skoro pokusiłaś się o taki elaborat, w którym w bzudrny sposób usprawiedliwiasz swoje lenistwo i niedbalstwo o zdrowie i ciało.

              > Przeczytałam jeszcze inne wątki o podobnej tematyce i wiem już że dla Ciebie
              > miarodajne są tylko statystyki,wskaźniki i pogląd ogólnospołeczny.Kilkukrotnie
              > wspomniałeś że osoby mające problemy w wagą to tylko i wyłącznie kłopot.Że niby
              >
              > to przez nie czekasz tygodniami na wizytę u specjalisty,są powodem kłopotów
              > finansowych NFZ(nie przesadzam-przeczytaj sobie co piszesz),że ich życie zawsze
              >
              > skończy się na krachu zdrowotnym.A wiesz o czym to świadczy?O Twojej niewiedzy
              > na ten temat.

              Ejj, Analityczka (mam nadzieję, że nick nie bierze się z Twojego subiektywnego wrażenia o zdolności Twojej osoby do analizy - bo takową masz raczej na zerowym poziomie - wolałbym już by się wziął z lubości do seksu analnego - bo tego całe szczęście nie będę miał okazji sprawdzić), z tym NFZ-etem to już "przegięłaś". Widać więcej jest tutaj osób o podobnym do mojego światopoglądzie na obżarstwo i otyłość, ale pomyliłaś mnie z kimś innym, serio :)


              >Nie pamiętam już kto wspomniał Ci o bardzo ważnej rzeczy-nie
              > zawsze otyłość bierze się z obżarstwa.Nie trzeba być lekarzem żeby to
              > wiedzieć.Twoje szufladkowanie wszystkich otyłych do grupy"odźywieniowo
              > otyłych"to klasyczny błąd.Kazałeś mi się przejść po ulicach-i co?U nas problem
              > otyłości o której Ty mówisz to tylko odsetek.Już po budowie ciała można
              > zauważyć ile z tych osób(mówię oczywiście o grupie ludzi 0-50 lat,pomijam
              > starsze osoby)tak naprawdę ma problem z którym może sobie poradzić.Fakt faktem
              > że cześć bierze się z niedbalastwa ale nie wszystko.

              A ile Twoim zdaniem bierze się z chorób a ile z obżarstwa? Pytam serio o proporcje, bo ciekawi mnie Twój pogląd na tę sprawę.

              >I czy od razu trzeba
              > stwierdzać że te osoby o siebie nie dbają?Że są niehigieniczne?A już wogóle jak
              >
              > to się ma do posiadania dzieci??

              A sa higieniczne? Tłuste, spocone, śmierdzące, ocierające się udka jedno o drugie, poruszanie się w rytmie samby dla wieloryba. Wybacz, mamy inne kanony estetyki.

              >No włos się na głowie jeży.

              Dobrze, że tylko na głowie :) Nie podejrzewam Cię o depilację intymnych części ciała, pewnie nie robisz tego z kilku względów: 1. I tak nie ma dla kogo. 2. I tak ... nie dosięgnę :)

              >Czy dziecko
              > narkomanki wiadomo że od razu będzie narkomanem?Czy jeśli wegearianka rodzi
              > dziecko to trzeba od razu zakładać że będzie to dziecko chorowite z racji
              > niedoboru pewnych składników w mleku matki?No przesadziłeś totalnie.Grupa
              > podwyższonego ryzyka ale nie od razu patologia...

              A gdzie pisałem, że patologia? Zinterpretowałaś sobie tak jak było Ci wygodnie dla potrzeb tego głupawego dialogu.
              Ale chyba nie wmówisz mi, że dziecko podglądające mamusie wżerającą batona za batonem, kotleta za kotletem nie będzie wyrabiało sobie złych nawyków żywieniowych???

              > Zaskakuje mnie Twoja reakcja na każdy z tych tematów.Jesteś niesamowicie i
              > boleśnie krytyczny.Mam na to swoje wytłumaczenie.

              Zamieniam się w słuch. Kolejny uczeń Freuda :) Zapraszam do psychoanalizy? Jakie to ja mam kompleksy, hę?:)


              > O tyle mnie to dziwi że wątek miał mieć charakter tylko wyrażenia swoich
              > poglądów a Ty od razu cały elaborat...

              Cenię sobie skromność u ludzi, bo to cecha ludzi wielkich, ale nie musisz być aż tak skromna. Mój "elaborat" przy Twoim to "pikuś" :)

              >Upewniło mnie to tylko w przekonaniu że
              > sam masz jakiś problem.

              No jaki? Chciałbym się czegoś ciekawego o sobie samym dowiedzieć. I nawet nie będę musiał wykręcać 0-700 do dyżurnej wróżki :) Więc słucham...

              > A tak swoją drogą w swej odpowiedzi od razu założyłeś że mnie to tez
              > dotyczy.Osobiście mam gdzieś wskaźniki i opinie innych ale chce żebyś wiedział
              > że mnie ten"problem"nie dotyczy...

              Oczywiście, że Ciebie nie dotyczy :) Jesteś piękna i apetyczna, amanci walą drzwiami i oknami, fima zatrudniła Cię w front-office, bo taka jesteś reprezentacyjna, na ulicy wszyscy się z podziwem za Tobą oglądają etc. Stań kobieto przed lustrem i powiedz sobie: jestem baleronem, tłustym baleronem i jest mi naprawdę z tym źle. Później kup sobie rowerek treningowy, wyrzuc czekolady, chipsy i inne niezdrowe rzeczy z kuchni i wtedy powiem: jesteś Analityczka wreszcie szczera.

              I teraz sam widzisz jak bardzo możesz się
              > mylić.
              > Na przyszłość moja koleżeńska rada-trochę delikatności i ogłady.Nie oceniaj
              > innych bo oni też Cię kiedyś ocenią i nawet nie wiem jak bardzo byłbyś
              > gruboskórny to ta ocena może Cię zaboleć.Jeśli chcesz głosić apele to proponuje
              >
              > kierunek kształcenia "promocja zdrowia" i propagowanie szczupłych sylwetek.A
              > nie dołowanie tutaj ludzi tylko dlatego że masz prawo się wypowiadać.Jeden woli
              >
              > córkę,drugi teściową...Z gustami się nie dysktuje
              > Ot tyle...
              > Pozdrawiam
              > A.
              > P.S. A tak na marginesie-łatwiej ukierunkować na zadbanie o swoją sylwetkę
              > osobę która siebie akceptuje niz tą która tego nie potrafi.Ta druga grupa potem
              >
              > trafia na terapię"anoreksja lub bulimia",ta pierwsza zaś sukcesywnie zrzuca
              > zbędne kilogramy...
              > To taka mała dygresja na koniec:)
              > Pozdrawiam jeszcze raz
              > A.

              Chcesz mnie oceniać... bardzo proszę. Sprawisz mi niezwykłą radość próbując dojść kim ów koń jest :) Chudy, gruby, głupi, mądry, kulturalny, cham etc. :)

              koń

              • analityczka Koń-chyba największy abnegat świata... 20.07.05, 14:37
                Ręce mi opadają jak Ciebie czytam.
                Wychodzę z założenia że przeciwnik w dyskusji powinien być co najmniej na
                poziomie takim jak drugi rozmówca żeby sznase były równe.Ty nawet nie sięgasz
                poziomu winniczka(nie obrażając jego oczywiście)a ja nie jestem w stanie aż tak
                się uwstecznić żeby zejść do Twojego.
                Powtarzasz się drogi koniu a to oznaka braku nowych argumentów(te poprzednie
                też wątpliwej jakości).
                Życzę Ci wszystkiego naj, wiecznie ślicznej,czystej i pięknej żony o
                nienagannej sylwetce nawet wtedy jak spłodzisz jej dwójkę dzieci,i dużo
                zrozumienia dla Ciebie(a to niełatwa zapewne sztuka).A Twej rodzinie współczuję.
                pa

                • kon_by_sie_usmial Re: Jesteś taka błyskotliwa, podziwiam Cię :) 20.07.05, 17:03
                  analityczka napisała:

                  > Ręce mi opadają jak Ciebie czytam.

                  Nogi Ci już dawno opadły i ciągasz je za sobą :)

                  > Wychodzę z założenia że przeciwnik w dyskusji powinien być co najmniej na
                  > poziomie takim jak drugi rozmówca żeby sznase były równe.Ty nawet nie sięgasz
                  > poziomu winniczka(nie obrażając jego oczywiście)a ja nie jestem w stanie aż tak
                  >
                  > się uwstecznić żeby zejść do Twojego.

                  Jesteś w stanie, jesteś, skoro wciąż piszesz :) Nie zauważyłaś tego? :) Gruba i głupia w dodatku ;)

                  > Powtarzasz się drogi koniu a to oznaka braku nowych argumentów(te poprzednie
                  > też wątpliwej jakości).
                  > Życzę Ci wszystkiego naj, wiecznie ślicznej,czystej i pięknej żony o
                  > nienagannej sylwetce nawet wtedy jak spłodzisz jej dwójkę dzieci,i dużo
                  > zrozumienia dla Ciebie(a to niełatwa zapewne sztuka).A Twej rodzinie współczuję
                  > .
                  > pa

                  Dziękuję, żonę mam piekną to fakt. Dzieci jeszcze nie mamy, ale zapewniam Cię, że jak spłodzę je, to będą fajniutkimi dzieciaczkami. Bo jak rodziców dwoje ma dobry genetyczny materiał, to nie sposób by dzieci wyszły inne :)

                  Odchudzaj się tłusty pulpecie!!! Bo za kilka lat mąż powiększy grono klientów agencji towarzyskich, o ile już nie przepuszcza kilku setek miesięcznie. A Tobie kupi wibrator, i będziesz zakładała tutaj na Forum wątki jaka to nieszczęśliwa jesteś :)

                  szacunek
                  koń
                  • nochyba Re: Jesteś taka błyskotliwa, podziwiam Cię :) 20.07.05, 17:19
                    hahahahahahhaha
      • jossie Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 13:44
        kon_by_sie_usmial napisał:

        > nochyba napisała:
        >
        > > ale niestety nie znam żadnej a szkoda...
        >
        > W 95% otyłość to brak dbałości o siebie. Złe nawyki żywieniowe, lenistwo,
        brak
        > samodyscypliny. To źle wróży dla tworzenia związku z taką kobietą. To są po
        pro
        > stu grubasy i trzeba to mówić wprost i otwarcie bez ogródek. Najczęściej
        cuchną
        > i śmierdzą bo się pocą nadmiernie. W seksie... różnie, ale z wiadomych
        względó
        > w są mniej ruchawe. W życiu osobistym pełne kompleksów, dąsów i żalu do
        całego
        > świata za swój wygląd, tylko nie do samych siebie.
        > Generują potworne koszty społeczne związane ze swoją otyłością: lekarze,
        specja
        > liści, zabiegi, operacje etc.
        > I mdli mnie, gdy widzę taką tłustą babę, która jeszcze na ulicy żre (bo nie
        je,
        > tylko żre) lody, ciastka i chipsy. I później pisze jedna z drugą na Forum,
        że
        > ona akceptuje swoją otyłość :) A daję sobie członki obciąć, że z zazdrością
        spo
        > gląda na kobiety kształtne, zgrabne, bez nadwagi (nie mówię o wieszakach,
        mówię
        > o zwykłych, normalnych kształtów dziewczynach) i gdyby mogła, to w jednej
        chwi
        > li zamieniałaby się na sylwetki. Ale nie, ona zamiast poćwiczyć, woli zeżreć
        ko
        > lejnego kotleta.
        >
        > A teraz czekam na te grube ciotki, które się oburzą. Ale taka jest prawda,
        choć
        > będą zaprzeczały.
        >
        > Aha... miałem raz w życiu naprawdę dobrą kochankę z bardzo dużą nadwagą...
        ale
        > to naprawdę wyjątek.
        >
        > koń
        >
        > PS. Owszem, bywają apetyczne "puchatki", ale to margines, bardzo mały
        margines.

        wiesz...szkoda mi ciebie.naprawde.rownie dobrze mozna generalizowac dowolna
        grupe i wywolaloby to takze wiele kontrowersji.o gustach sie nie dyskutuje-jak
        brzmi stare przyslowie.kazdy ma inny gust a to ze sie nie zgadzasz z czyims
        wcale nie oznacza ze ta osoba ma zly itp itd.
        • kon_by_sie_usmial Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 17:37
          jossie napisała:
          >
          > wiesz...szkoda mi ciebie.naprawde.rownie dobrze mozna generalizowac dowolna
          > grupe i wywolaloby to takze wiele kontrowersji.o gustach sie nie dyskutuje-jak
          > brzmi stare przyslowie.kazdy ma inny gust a to ze sie nie zgadzasz z czyims
          > wcale nie oznacza ze ta osoba ma zly itp itd.


          O jakich gustach my mówimy? Palaczy też mamy akceptować bezgranicznie? I palacze i narkomani i Wy grubasy nie dbacie o swoje zdrowie i narażacie resztę społeczeństwa na ponoszenie kosztów leczenia Was. Bo już przed 40-tką macie ogromne problemy a to z sercem, a to z kręgosłupem, a to z nogami, stawami etc. Bo otyłość odbija się w sposób wyraźny na zdrowiu. O "walorach" estetycznych nie wspomnę. Mnie oszukiwac nie musicie, ja po prostu żyję tak samo jak Wy na tym swiecie i widzę jak bardzo akceptowalna jest otyłość. Wzbudzacie jeśli nie niechęć, to politowanie. Jesteście ciotkami-przyjaciółkami, bo najczęściej nikt na stałe nie chce się z Wami wiązać, a jeśli już ktoś się wiąże, to najczęściej podobny grubas, który o siebie nie dba.

          koń
          • gosia.pom Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 20:03
            koń ma sporo racji w tym co pisze,
            to jednak nie usprawiedliwia jego grubiaństwa
            jest szczery aż do bólu
            PS. żebyście mnie źle nie zrozumieli, ale mam 23 lata 172 cm i 74 kg, czyli
            nadwagę
            i wcale nie jest mi z tym dobrze
            • kon_by_sie_usmial Re: Puszyste=zaniedbane (najczęściej) 15.07.05, 20:15
              gosia.pom napisała:

              > koń ma sporo racji w tym co pisze,
              > to jednak nie usprawiedliwia jego grubiaństwa
              > jest szczery aż do bólu
              > PS. żebyście mnie źle nie zrozumieli, ale mam 23 lata 172 cm i 74 kg, czyli
              > nadwagę
              > i wcale nie jest mi z tym dobrze


              I Ciebie jedną pozdrowię i przeproszę za moją prostolinijność i grubiaństwo. Gosiu, przepraszam z całego serca. Cieszę się jednocześnie, że rozumiesz moje stanowisko. I życzę wytrwałości w pozbywaniu się zbędnych kilogramów. Powodzenia!!!

              buziaczki
              koń
          • jossie do konia 16.07.05, 13:05
            > O jakich gustach my mówimy? Palaczy też mamy akceptować bezgranicznie? I
            palacz
            > e i narkomani i Wy grubasy nie dbacie o swoje zdrowie i narażacie resztę
            społec
            > zeństwa na ponoszenie kosztów leczenia Was. Bo już przed 40-tką macie ogromne
            p
            > roblemy a to z sercem, a to z kręgosłupem, a to z nogami, stawami etc. Bo
            otyło
            > ść odbija się w sposób wyraźny na zdrowiu. O "walorach" estetycznych nie
            wspomn
            > ę. Mnie oszukiwac nie musicie, ja po prostu żyję tak samo jak Wy na tym
            swiecie
            > i widzę jak bardzo akceptowalna jest otyłość. Wzbudzacie jeśli nie niechęć,
            to
            > politowanie. Jesteście ciotkami-przyjaciółkami, bo najczęściej nikt na stałe
            n
            > ie chce się z Wami wiązać, a jeśli już ktoś się wiąże, to najczęściej podobny
            g
            > rubas, który o siebie nie dba.
            >
            > koń

            drogi koniu. o ile sie orientuje watek nie polegal na medycznych analizach
            otylosci i jej skutkach tylko wlasnie na guscie-jednym sie podobaja pusiate
            kobiety innym nie.wypowiedziales sie juz ze tobie to nie pasuje itd. natomiast
            jesli chcesz nas obrazac w ten jakze malo wybredny sposob -rzuc okiem na
            siebie.czyzys byl idealem?jesli tak...to po co stoisz w kolejce do lekarza i
            narzekasz ze duzo"otylych"zajmuje Ci w niej miejsce?jesli zas tak bardzo chcesz
            sie wypowiadac o zdrowiu i skutkach otylosci,takze tych spolecznych-zapraszamy
            na forum o zdrowiu,spoleczenstwie itp
            • kon_by_sie_usmial Re: Do tłustej Jossie 19.07.05, 18:22
              jossie napisała:


              > drogi koniu. o ile sie orientuje watek nie polegal na medycznych analizach
              > otylosci i jej skutkach tylko wlasnie na guscie-jednym sie podobaja pusiate
              > kobiety innym nie.wypowiedziales sie juz ze tobie to nie pasuje itd. natomiast
              > jesli chcesz nas obrazac w ten jakze malo wybredny sposob -rzuc okiem na
              > siebie.czyzys byl idealem?

              Tak, jestem ideałem. Tak przynajmniej twierdzi moja żona :) A reszta... cóż mnie to obchodzi :)

              >jesli tak...to po co stoisz w kolejce do lekarza i
              > narzekasz ze duzo"otylych"zajmuje Ci w niej miejsce?jesli zas tak bardzo >chcesz sie wypowiadac o zdrowiu i skutkach otylosci,takze tych spolecznych-zapraszamy
              > na forum o zdrowiu,spoleczenstwie itp

              Dlaczego stoję u lekarza? Alergikiem jestem. Coś jeszcze? :)

              koń
              • sanszajn84 Re: Do tłustej Jossie 19.07.05, 18:52
                Jeśli jestes takim chamem i gburem to juz cię skresla z listy ideałów. Cały
                czas piszesz, ze zaden facet nie chciał by chodzić z otyła osobą. A ja mam
                nadwage i ogromą grupe adoratorów. Jestem fajna okragłą kobietą, która ma
                się "na czym usiąść i czym oddychać". Faceci poprostu do mnie lgną. A obecnie
                jestem dziewczyna jednego ze znanych polskich sportowców. Wiesz on mogłby miec
                nie jadna dziewczyne, a jednak chodzi ze mna. No i jak to skomentujesz
                inteligencie ??
                • kon_by_sie_usmial Re: Do tłustej Jossie 19.07.05, 19:02
                  Ooo, jaka Ty jesteś wspaniała :)

                  Pytasz jak skomentuje? :) Masz faceta perwersanta-fetyszystę :)

                  Jak myślisz, kiedy Cię zmieni na inną? :)

                  koń
                  • sanszajn84 Re: Do tłustej Jossie 19.07.05, 21:46
                    > Jak myślisz, kiedy Cię zmieni na inną? :)
                    Własnie mi zaproponował, zebysmy mieli dziecko. uwazasz, ze to oznaka tego, ze
                    chce mnie zmienic ??
    • azael11 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 08:33
      to na Haiti tam będziesz na pewno dobrze rozumiany :)
      • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 09:03
        a ty do somali!!
        • azael11 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 09:08
          ty jakiś zakompleksiony jesteś
          odróżnij żart od krytyki
          nie miałem zamiaru ani komentować ani krytykować twoich gustów
          • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 09:53
            do azael11
            sorki ale bylem bardzo wnerwiny!!
            • azael11 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 10:11
              oki a ja na prawde nie miałem zamiaru urazić
    • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 16:16
      życze milego wekendu wszystkim "puszystym" paniom
    • nooka1978 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 15.07.05, 19:03
      hej, moze poprostu słabo szukasz albo nie w tych miejscach gdzie powinieneś,
      pozdrawiam, mellanie27
    • hedonista.oswiecony słówko o Koniu wtrącę 15.07.05, 19:10
      jak mi podpowiada doświadczenie życiowe, osoby, które na jedno zdanie
      odpowiadają setką swoich zdań nikogo nie słuchają i szkoda z nimi dyskutować bo
      ludzie mogą nie zauważyć różnicy ;)
      kłaniam się,
      HO
      • kon_by_sie_usmial Re: dziękuję za uwagę :) 15.07.05, 19:59
        hedonista.oswiecony napisał:

        > jak mi podpowiada doświadczenie życiowe, osoby, które na jedno zdanie
        > odpowiadają setką swoich zdań nikogo nie słuchają i szkoda z nimi dyskutować bo
        >
        > ludzie mogą nie zauważyć różnicy ;)
        > kłaniam się,
        > HO


        Freud byłby z Ciebie dumny :) :) :)

        koń
        • hedonista.oswiecony pozostaję z szacunkiem....... 15.07.05, 20:00
          • mytany.m Re:grube = leniwe, zaniedbane 16.07.05, 14:10
            Zgadzam sie z opinia konia.
    • chyba_normalny Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 17.07.05, 13:19
      faktycznie - koń by się uśmiał - jednemu podobają się puszyste innemu "skóra i
      kości" - nie wiem tylko skąd wziąłeś te rewelacje , że to tylko wynik
      zaniedbania ( czyżbyś zapomniał o uwarunkowaniach genetycznych , pozostałości
      po ciążach lub bardziej prostej przyczynie - chorobie ) ?
      Osobiście jestem ciekaw jak będziesz wyglądał mając przepuklinę przewodu
      pokarmowego ( po każdym posiłku wzrasta objętość brzucha i wyglądasz jakbyś był
      w ciąży)albo gdy nagle nie stać cię będzie na codzienne kupowanie b.drogich
      artykułow spożywczych potrzebnych do utrzymania super sylwetki lub co gorsze
      leki , które będziesz musiał zażywać w związku z chorobą (np padaczką)
      spowodują gwałtowny wzrost twojego BMI .
      Dlatego też nic nie usprawiedliwia twojej gruboskurnośc ( to i tak łagodnie
      napisane)a jeżeli już masz odmienne zdanie na jakiś temat to przekaż je w
      sposób rzeczowy i KULTURALNY a nie w formie jedynej słusznej PRAWDY i co
      gorsza wypominając np leczenie ( wszak te osoby również płacą ZUS )- a tak na
      marginesie to więcej kosztuje leczenie nałogu nikotynowego i alkoholowego oraz
      skutków z nimi związanych ( wypadki przy pracy , drogowe itp ).
      • hedonista.oswiecony popieram 17.07.05, 18:55
        podoba mi się zwrócenie uwagi na kulturę czyli jej brak w wypowiedziach konia
        kłaniam się
        HO
    • chyba_normalny Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 17.07.05, 13:20
      mam szefową o której można powiedzieć puszysta i nie sądzę , że jest ona LENIWA
      i NIEZADBANA
    • filizanka007 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 17.07.05, 23:38
      Nie rozumiem Waszego ataku na kon-a. ma facet racje ze trzeba mowic wprost. a
      czyz to nie jest prawda co on pisze(no moze z kilkoma malymi wwyjatkami ale to
      mozna juz mu wybaczyc). moze nie wszystkie wmawiacie sobie te samoakceptacje
      ale na pewno jest taki odsetek.nie hce sie rozpisywac bo chcialam tylko
      przekazac szacuneczek dla kon-a oraz zwrocic uwage na jego ladny sposob pisania
      oraz bardz co bardz zachowania form grzecznościowych. pozdrawiam
      • kotek_mru Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 18.07.05, 11:30
        kto,tu pierwszy zaatakował???
        kon lubi byc kontrowersyjny,niemniej troche delikatnosci w argumentacji
        przydałoby sie:))
        • indirectus Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 18.07.05, 11:49
          Bardzao się cieszę.
          Forma wypowiedzi Konia była jak najbardziej niewłaściwa. Być może nie wzbudza
          ona kontrowersji u jego znajomych ale w stosunku do innych osób może być trudna
          w odbiorze. Dla mnie osobiście jest obojętna.
          Cel został osiągnięty, wypowiedź Konia została zauważona.

          Zdecydowanie pozytywne zjawisko: część osób zauważyła jego argumenty i
          ustosunkowała się do nich (niezależnie od tego czy są słuszne czy nie).
          Chwała.

          Przecież w dyskusji chodzi o to żeby przedstawić swoje stanowisko i zapoznać
          się ze stanowiskiem innych.
          • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 18.07.05, 12:30
            nieźle!! hahahahahahahahahhahaha
          • kotek_mru Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 02:14
            oczywiscie....cokolwiek miałoby to znaczyc;))))
            najwazniejsze jest poczucie własnej wartosci i tak jak ktos czuje sie we
            własnej skorze..opinie innych sa raczej bez wiekszego znaczenia;)))
            pozdrawiam wszystkich,bez wzgledu na tusze,wiek czy poglady:DDDDD
    • sevena74 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 18.07.05, 21:52
      kobieta puszysta wcale nie znaczy nie zadbana , brzydka , mało interesująca.
      Możecie sobie pisać co chcecie...ale wszystko będzie potraktowane jako leczenie
      własnych kompleksów. Uogólniając...jakoś nie zauważyłam , żeby szpitale były
      przepełnione grubasami...wręcz na odwrót.
      Jetem puszysta , czasem mi z tym dobrze czasem źle ale znam swoją wartość i
      żadem koń ani inny taki mnie nie obrazi...cokolwiek by napisał. A tak na
      marginesie koniu...twoje BMI jest za małe...masz niedowagę...chyba jesteś
      wieszakiem.
      Ja osobiście nie lubie chudych małych facetów, którym wystają żebra. I mogłabym
      się tutaj tez rozpisać na temat , żę niski facet to żałosne zjawisko...itp, itd.
      Moja nadwga spowodowana jest chorobą którą mam OD URODZENIA , a moi rodzice
      zawsze byli szczupli...i co ty na to koniu?
      Na dodatek urodziłam szczupłemu , noramalnemu , przystojnemu facetowi , który
      pełni wysokie stanowisko dzidziusia...co jeszcze spotęgowało moją nadwagę. I CO
      Z TEGO?....nic kochani. Wiem , że jestem kochana , akceptowana i wszystkie
      wasze kąśliwe posty ma w dupie ! ot!
      Moje życie jest szczęśliwe , jestem spełniona...mam świetny kontakt z
      mężem....nigdy nie narzekałam na brak powodzenia a kandydatów na męza miałam
      kilkunastu. Nie ma żadnych reguł.....każdy kocha to co chce i nikt nie ma prawa
      tego oceniać.
      A ty kochany koniu wylecz się w końcu z własnych kompleksów i bądz szczęśliwy
      pozdrawiam :))))
      • harknes Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 18.07.05, 23:48
        oh koniu koniu,twoich wypowiedzi komentował bardzo nie bede,(śa załosne tylko
        tyle), albo meczy cie jakiś uraz albo jeszcze nie dorosłes,lub dopiero
        dorastasz albo chciałes posta uatrkcyjnic,ale daleko z takimi pogladami nie
        zajedziesz,weź sobie na wstrzymanie
      • emka_cafe Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 10:19
        Gratuluje.
        I zazdroszcze.
      • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 18:19
        sevena74 napisała:

        > kobieta puszysta wcale nie znaczy nie zadbana , brzydka , mało interesująca.
        > Możecie sobie pisać co chcecie...ale wszystko będzie potraktowane jako >leczenie własnych kompleksów.

        Każde niezadowolenie z kogoś innego to próba odreagowania złości za swoje niepowodzenia, kompleksy??? Dwója z psychologii.
        A co do atrakcyjności puszystych dziewczyn--> przejdź się ulicą i popatrz ile z Was jest estetycznych. 1 na 10. Nie mam nic absolutnie do krągłości. Ale odróżnijmy krągłości od zapasienia. Czy dziewczyna o wzroscie 165 ważąca 100 kg to "puchatka?" Nie, to tłusty baleron, który zaniedbał siebie do tego stopnia, że wygląda jak wieloryb. Mało takich wielorybów chodzi po ulicach?

        Czytałem już i w tym i w innych wątkach, że dziewczyny puszyste wcale się więcej nie pocą, że wyglądają estetycznie etc. Darujmy sobie. Zyję na tym świecie kilka dziesiątek lat, oglądam się bacznie dookoła i stwierdzam, że i więcej się pocicie i brzydziej "pachniecie" i macie pospłaszczane stopy (pięty) od noszenia tych zbędnych kilogramów, sadła Wam wylewają się spod bluzek.

        Tych, które naprawdę dbają o siebie jest moim zdaniem góra 10%.

        >Uogólniając...jakoś nie zauważyłam , żeby szpitale były
        > przepełnione grubasami...wręcz na odwrót.

        Oczywiście, szczególnie kardiologia :)

        > Jetem puszysta , czasem mi z tym dobrze czasem źle ale znam swoją wartość i
        > żadem koń ani inny taki mnie nie obrazi...cokolwiek by napisał. A tak na
        > marginesie koniu...twoje BMI jest za małe...masz niedowagę...chyba jesteś
        > wieszakiem.

        Nie, nie jestem wieszakiem. Mam najzupełniej normalną budowę ciała, wysportowaną.

        > Ja osobiście nie lubie chudych małych facetów, którym wystają żebra. I >mogłabym się tutaj tez rozpisać na temat , żę niski facet to żałosne zjawisko.>..itp, itd

        Jeśli do mnie pijesz, to ani nie jestem mały ani nie wystają mi żebra. Więc zły adres :) Ale z drugiej strony co Ci się dziwić, że nie chcesz szczupłego faceta, czy nawet chudego, skoro zapewne sama ważysz dobrą setkę albo lepiej i zamjmujesz ze dwa miejsca w tramwaju.

        > Moja nadwga spowodowana jest chorobą którą mam OD URODZENIA , a moi rodzice
        > zawsze byli szczupli...i co ty na to koniu?

        Jeśli to prawda to: PRZEPRASZAM. Moje posty nie są w takim razie skierowane do Ciebie.

        > Na dodatek urodziłam szczupłemu , noramalnemu , przystojnemu facetowi , który
        > pełni wysokie stanowisko dzidziusia...co jeszcze spotęgowało moją nadwagę. I CO
        >
        > Z TEGO?....nic kochani.

        Życzę Ci jak najlepiej, ale "co z tego" to się okaże za lat naście.

        >Wiem , że jestem kochana , akceptowana i wszystkie
        > wasze kąśliwe posty ma w dupie ! ot!

        Gdybyś miała w dupie, to nie czytałabyś moich wpisów z takim namaszczeniem :)

        > Moje życie jest szczęśliwe , jestem spełniona...mam świetny kontakt z
        > mężem....nigdy nie narzekałam na brak powodzenia a kandydatów na męza miałam
        > kilkunastu. Nie ma żadnych reguł.....każdy kocha to co chce i nikt nie ma prawa
        >
        > tego oceniać.
        > A ty kochany koniu wylecz się w końcu z własnych kompleksów i bądz szczęśliwy
        > pozdrawiam :))))

        A jakie mam kompleksy? Podpowiesz mi? :)

        koń
    • sieracka1 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 07:36
      jestem troche puszysta i mam 50 lat i co ty na to
      • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 15:26
        mozemy sie umowic na kawke ?? jezeli jestes z krakowa?? co ty na to??
    • sevena74 SPECJALNIE DO KONIA ! 19.07.05, 17:23
      Kobiety puszyste też mają uczucia , tez potrafią kochać i też potrafią być
      świetne w seksie :)))....Konia przeraża widok puszystej zajadajacej się na
      ulicy pączkiem czy hamburgerem...no cóż. Uważasz koniu że dla grubej to już
      tylko sałata?.....niekiedy taka grauba to chora....a że ten widok cie
      razi...twoja sprawa. Szkoda , że w naszym społeczeństwie takich "koni " jest
      mnustwo....nie znają oni słowa tolerancja , akceptacja , zrozumienie...a czasm
      nawet pomoc. Narkomanom się pomaga , alkoholikom również , palaczom...i
      wszystkim innym nałogowcom...a grubasa obrzuca się epitetemi.
      I jeszcze jedno koniu.....nie zamieniłabym się z każdą szczupła na ciała....bo
      wtedy moje ego i wnętrze nie pasowałoby do opakowania.
      To tyle i jeszcze raz życzę szczęścia...i naprawdę nie każdy muszi kochać
      puszystych :)))
      Ale na starość jak będziesz być może gruby , bo czaem tak bywa , zwłaszcza z
      facetami....to uważaj żebyś własnie z takiego powodu nie został sam...życie
      jest przewrotne :) i kobieta pomimo twojego "świetnego " charakteru zsostawi
      cie samego sobie :)
      • kon_by_sie_usmial Re: Odpowiadam Pani 19.07.05, 18:10
        >Kobiety puszyste też mają uczucia , tez potrafią kochać i też potrafią być
        >świetne w seksie :)))

        Nie przeczę, że potraficie być dobre w seksie. Powiem więcej... jedną z moich najlepszych kochanek była bardzo, bardzo, ale to bardzo puszysta dziewczyna. Nie zmienia to jednak rzeczy, że... statystycznie jesteście nieruchawe, ociężałe i bez polotu. Bo i jakże ma być 120 kg cielska ruchawe, skoro postawienie jednej nogi przed drugą to wysiłek ponad miare???


        >....Konia przeraża widok puszystej zajadajacej się na
        >ulicy pączkiem czy hamburgerem...no cóż.

        Mnie ten widok nie przeraża. Tak samo jak nie przeraża mnie widok ćpuna na Centralnym. To Wasza sprawa, jeśli lubicie się wystawiać na społeczny ostracyzm. I to nie jest kwestia tolerancji. Bo jestem tolerancyjny, pączków Wam z rąk nie wytrącam. To jest kwestia smaku, dobrego smaku. I tak samo jak budzi moje odczucia estetyczne narkoman snujący się w rytm kolejowego megafonu na Centralnym, tak samo obrzydzenie mnie ogarnia, gdy widzę spoconego tłuściocha, któremu z pyska kapie dżem z pączka. To po prostu jest nieestetyczne i tyle.

        >Uważasz koniu że dla grubej to już
        >tylko sałata?.....

        Gdybyś przerzuciła się z tych żeberek na sałatę, podejrzewam że nie zabrałabyś w ogóle głosu w temacie.

        >niekiedy taka grauba to chora....

        Zazwyczaj to jest tak, że otyłośc powoduje choroby. Ale jeśli rzeczywiście cierpisz na jakieś schorzenie, przez które przybrałaś na wadzę, jestem w stanie publicznie Cię przeprosić. Ale nie mam zamiaru przepraszać tych baleronów, które wpieprzają pączki, zagryzają chipsami i czekoladą, a na dodatek kawka z 3 łyżeczkami cukru. A uwierz mi, że takich jest najwięcej. Takich, które w dupie mają racjonalne żywienie, a które wciąż biadolą jakie to one są niekochane, nieszczęśliwe i napiętnowane przez społeczeństwo.

        >a że ten widok cie razi...twoja sprawa. Szkoda , że w naszym społeczeństwie >takich "koni " jest
        >mnustwo....nie znają oni słowa tolerancja , akceptacja , zrozumienie...a czasm
        >nawet pomoc. Narkomanom się pomaga , alkoholikom również , palaczom...i
        >wszystkim innym nałogowcom...a grubasa obrzuca się epitetemi.

        Primo: "mnóstwo" nie "mnustwo". Secundo: pisałem, że nie jest to kwestia tolerancji czy akceptacji. Taką macie z mojej strony i wielu innych osób. Ale pozwólcie na boga, że napiszę i ja i inni których razi widok pulpeta z pączkiem w dłoni, że tak właśnie jest.
        Tertio: wiesz w czym jest problem? I narkoman i alkoholik musi zrozumieć, przed poddaniem się terapii, że jest uzależniony. I to samo dotyczy tłuściocha, balerona, grubasa czy jak go inaczej nazwać. A tutaj szanowne panie obrażają się, jak im się mówi że są grube i nieapetyczne. To jakże Wam pomóc, skoro w obliczu prawdy po prostu się obruszacie? Żeby Wam pomóc, to trzeba wykorzenić z Was tę pozorną samoakceptację, która jest obroną przed społecznym ostracyzmem, i musicie sobie stanąć przed lustrem i powiedzieć: tak, jestem tłustym baleronem i muszę coś z tym zrobić, mówię sobie DOŚĆ!!! A nie obrażać się za prawdę. Może i jestem gruboskórny, ale pijakowi też nie mówi się: panie Kowalski, nadużywa pan wódeczki?, tylko mówi się: "Kowalski, jesteś alkoholikiem" - i tyle. Jesteście grubasami i tyle. I weźcie się za swoje ciała, bo jak będziecie miały po 40-50 lat, to okaże się że jesteście samotne ze swoją tuszą. Mąż będzie chodził po agencjach, w pracy nie będzie awansu, a limity NFZ-u będą przekroczone w maju.

        >I jeszcze jedno koniu.....nie zamieniłabym się z każdą szczupła na ciała....bo
        >wtedy moje ego i wnętrze nie pasowałoby do opakowania.

        Puste słowa, w które nie wierzę ani odrobinkę. Nawet nie próbuj mi tłumaczyć, że jest inaczej. Daję sobie członki ciała obciąć, że gdybyś w jednej chwili mogła pozbyć się nadwagi bez najmniejszego wysiłku, przystałabyś na to. Więcej... nawet byłabyś skłonna przemodelować całe swoje życie. I nie mów że jest inaczej, bo zwyczajnie będziesz kłamała.

        .To tyle i jeszcze raz życzę szczęścia...i naprawdę nie każdy muszi kochać
        >puszystych :)))
        >Ale na starość jak będziesz być może gruby , bo czaem tak bywa , zwłaszcza z
        >facetami....to uważaj żebyś własnie z takiego powodu nie został sam...życie
        >jest przewrotne :)

        Nie będę gruby, bo dbam o siebie. Nie grozi mi to. Chyba, że wypadek. Ale to już nie ode mnie zależne.

        >i kobieta pomimo twojego "świetnego " charakteru zsostawi
        >cie samego sobie :)

        Uśmiech chrześcijanina? Dziękuję :)

        koń
        • sevena74 Re: Odpowiadam Pani 19.07.05, 18:26
          kon_by_sie_usmial napisał:

          > >Kobiety puszyste też mają uczucia , tez potrafią kochać i też potrafią być
          >
          > >świetne w seksie :)))
          >
          > Nie przeczę, że potraficie być dobre w seksie. Powiem więcej... jedną z moich
          n
          > ajlepszych kochanek była bardzo, bardzo, ale to bardzo puszysta dziewczyna.
          Nie
          > zmienia to jednak rzeczy, że... statystycznie jesteście nieruchawe, ociężałe
          i
          > bez polotu. Bo i jakże ma być 120 kg cielska ruchawe, skoro postawienie
          jednej
          > nogi przed drugą to wysiłek ponad miare???

          Bardzo proszę nie uogólniać...możesz się srogo przeliczyć. Znam bardzo wielu
          szczupłych , normalnych ...tak bardzo mało ruchawych , że niejedna grubaska
          byłaby w stanie pięć razy szybciej przełożyć swoją wielką grubą nogę ....


          >
          >
          > >....Konia przeraża widok puszystej zajadajacej się na
          > >ulicy pączkiem czy hamburgerem...no cóż.
          >
          > Mnie ten widok nie przeraża. Tak samo jak nie przeraża mnie widok ćpuna na
          Cent
          > ralnym. To Wasza sprawa, jeśli lubicie się wystawiać na społeczny ostracyzm.
          I
          > to nie jest kwestia tolerancji. Bo jestem tolerancyjny, pączków Wam z rąk nie
          w
          > ytrącam. To jest kwestia smaku, dobrego smaku. I tak samo jak budzi moje
          odczuc
          > ia estetyczne narkoman snujący się w rytm kolejowego megafonu na Centralnym,
          ta
          > k samo obrzydzenie mnie ogarnia, gdy widzę spoconego tłuściocha, któremu z
          pysk
          > a kapie dżem z pączka. To po prostu jest nieestetyczne i tyle.


          Osobiście dla mnie mało estetyczny jest chudy , mały facet biegający bez
          podkoszulka .....tak samo spocony jak grubas. Nieestetycznych jest dla mnie
          jeszcze wiele innych rzeczy...ale co z tego?...przecież nie będe za to ich
          epitetować.....jestem dobrze wychowana...jedni kochają smród inni perfumy a
          jeszcze inni wode i mydło.
          >
          > >Uważasz koniu że dla grubej to już
          > >tylko sałata?.....
          >
          > Gdybyś przerzuciła się z tych żeberek na sałatę, podejrzewam że nie
          zabrałabyś
          > w ogóle głosu w temacie.

          Tak się składa koniu , że jestem zasadniczo roślinożernym grubasem....nie lubie
          mięsa.


          >
          > >niekiedy taka grauba to chora....
          >
          > Zazwyczaj to jest tak, że otyłośc powoduje choroby. Ale jeśli rzeczywiście
          cier
          > pisz na jakieś schorzenie, przez które przybrałaś na wadzę, jestem w stanie
          pub
          > licznie Cię przeprosić. Ale nie mam zamiaru przepraszać tych baleronów, które
          w
          > pieprzają pączki, zagryzają chipsami i czekoladą, a na dodatek kawka z 3
          łyżecz
          > kami cukru. A uwierz mi, że takich jest najwięcej. Takich, które w dupie mają
          r
          > acjonalne żywienie, a które wciąż biadolą jakie to one są niekochane,
          nieszczęś
          > liwe i napiętnowane przez społeczeństwo.

          Przeczytaj sobie koniu mój poprzedni post....a napewno mnie przeprosisz. Mam
          zaburzenia hormonalne i pewnego rodzaju chorobę kobiecą...która wiele w moim
          życiu przewartościowała.


          >
          > >a że ten widok cie razi...twoja sprawa. Szkoda , że w naszym społeczeństwi
          > e >takich "koni " jest
          > >mnustwo....nie znają oni słowa tolerancja , akceptacja , zrozumienie...a c
          > zasm
          > >nawet pomoc. Narkomanom się pomaga , alkoholikom również , palaczom...i
          > >wszystkim innym nałogowcom...a grubasa obrzuca się epitetemi.
          >
          > Primo: "mnóstwo" nie "mnustwo". Secundo: pisałem, że nie jest to kwestia
          tolera
          > ncji czy akceptacji. Taką macie z mojej strony i wielu innych osób. Ale
          pozwólc
          > ie na boga, że napiszę i ja i inni których razi widok pulpeta z pączkiem w
          dłon
          > i, że tak właśnie jest.
          > Tertio: wiesz w czym jest problem? I narkoman i alkoholik musi zrozumieć,
          przed
          > poddaniem się terapii, że jest uzależniony. I to samo dotyczy tłuściocha,
          bale
          > rona, grubasa czy jak go inaczej nazwać. A tutaj szanowne panie obrażają się,
          j
          > ak im się mówi że są grube i nieapetyczne. To jakże Wam pomóc, skoro w
          obliczu
          > prawdy po prostu się obruszacie? Żeby Wam pomóc, to trzeba wykorzenić z Was

          > pozorną samoakceptację, która jest obroną przed społecznym ostracyzmem, i
          music
          > ie sobie stanąć przed lustrem i powiedzieć: tak, jestem tłustym baleronem i
          mus
          > zę coś z tym zrobić, mówię sobie DOŚĆ!!! A nie obrażać się za prawdę. Może i
          je
          > stem gruboskórny, ale pijakowi też nie mówi się: panie Kowalski, nadużywa pan
          w
          > ódeczki?, tylko mówi się: "Kowalski, jesteś alkoholikiem" - i tyle. Jesteście
          g
          > rubasami i tyle. I weźcie się za swoje ciała, bo jak będziecie miały po 40-50
          l
          > at, to okaże się że jesteście samotne ze swoją tuszą. Mąż będzie chodził po
          age
          > ncjach, w pracy nie będzie awansu, a limity NFZ-u będą przekroczone w maju.


          Błąd wkradł się przypadkiem....jeśli mamy prześcigac sie w takich sprawach...to
          z racji szacunku do Boga pisze się to z wielkiej litery :))))


          >
          > >I jeszcze jedno koniu.....nie zamieniłabym się z każdą szczupła na ciała..
          > ..bo
          > >wtedy moje ego i wnętrze nie pasowałoby do opakowania.
          >
          > Puste słowa, w które nie wierzę ani odrobinkę. Nawet nie próbuj mi tłumaczyć,
          ż
          > e jest inaczej. Daję sobie członki ciała obciąć, że gdybyś w jednej chwili
          mogł
          > a pozbyć się nadwagi bez najmniejszego wysiłku, przystałabyś na to. Więcej...
          n
          > awet byłabyś skłonna przemodelować całe swoje życie. I nie mów że jest
          inaczej,
          > bo zwyczajnie będziesz kłamała.

          I tu się naprawde mylisz....ja poprostu musiałam się pokochac...a cudów nie ma.
          To tak jakbym powiedzaiała , żebyś ty sie zamieniła z innym na inne....to są
          puste słowa właśnie. Samoakceptacja grubasów zawsze...no przeważnie jest
          wynikiem czegoś.....tak jest więc nie kłamię........


          >
          > .To tyle i jeszcze raz życzę szczęścia...i naprawdę nie każdy muszi kochać
          > >puszystych :)))
          > >Ale na starość jak będziesz być może gruby , bo czaem tak bywa , zwłaszcza
          > z
          > >facetami....to uważaj żebyś własnie z takiego powodu nie został sam...życi
          > e
          > >jest przewrotne :)
          >
          > Nie będę gruby, bo dbam o siebie. Nie grozi mi to. Chyba, że wypadek. Ale to
          ju
          > ż nie ode mnie zależne.

          No włąśnie...
          na razie nie jest zależne....ale bywa różnie....pomyśl zanim coś napiszesz.


          >
          > >i kobieta pomimo twojego "świetnego " charakteru zsostawi
          > >cie samego sobie :)
          >
          > Uśmiech chrześcijanina? Dziękuję :)

          nie ma za co....jesli tak to odbierasz to twoja sprawa...ale nie obrażaj się na
          prawdę...nie bądz pozornym GRUBASEM!!!!
          >
          > koń

          Sevena:)
          • kon_by_sie_usmial Re: Odpowiadam Pani 19.07.05, 18:41
            sevena74 napisała:

            >
            > Przeczytaj sobie koniu mój poprzedni post....a napewno mnie przeprosisz. Mam
            > zaburzenia hormonalne i pewnego rodzaju chorobę kobiecą...która wiele w moim
            > życiu przewartościowała.
            >

            Jeśli rzeczywiście Twoja otyłość wynika z choroby to napiszę raz jeszcze: PRZEPRASZAM.
            >
            > Błąd wkradł się przypadkiem....jeśli mamy prześcigac sie w takich sprawach...>to z racji szacunku do Boga pisze się to z wielkiej litery :))))

            Trzeba być wierzącym: bóg z małej litery był celowy. Nie trafiłaś :) Ale ponieważ jestem czepialski: napisałaś "...pisze się TO z wielkiej litery...". Z szacunku do boga, nie powinnaś przypadkiem napisać "...pisze się GO z wielkiej litery..."? Wszak bóg to jest chyba KTOŚ a nie COŚ, czy się mylę? :)

            pozdrawiam
            koń


            • sevena74 Re: Odpowiadam Pani 19.07.05, 18:45
              nie trzeba być wierzącym żeby mieć szacunek :)
              też jestem czepialska :)

    • sevena74 a teraz do nochyba..... 19.07.05, 17:26
      pozdrawiam i gratuluje odwagi w byciu tolerancyjnym.....życze szczęścia i jeśli
      trafi ci się fajna puszysta to nie uciekaj...może być miła i ZADBANA !
      Mam nadzieję , że Twoje zainteresowanie nie jest ....eksperymentem...takim
      ekstremum....o jakim pisał koń.
      • kon_by_sie_usmial Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 18:20
        sevena74 napisała:

        > pozdrawiam i gratuluje odwagi w byciu tolerancyjnym.....życze szczęścia i jeśli
        >
        > trafi ci się fajna puszysta to nie uciekaj...może być miła i ZADBANA !
        > Mam nadzieję , że Twoje zainteresowanie nie jest ....eksperymentem...takim
        > ekstremum....o jakim pisał koń.

        No coś Ty, jakim eksperymentem? :) Chłop pewnie szuka 120 kilogramowej baleronowatej żony, bo jest niedostrzegany przez lokalną społeczność, a jako submisywny z natury lubi być palcami tykany przez sąsiadów, więc szuka balerona, który zapewni mu popularność wśród otoczenia :)

        koń
        • sevena74 Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 18:27
          kon_by_sie_usmial napisał:

          > sevena74 napisała:
          >
          > > pozdrawiam i gratuluje odwagi w byciu tolerancyjnym.....życze szczęścia i
          > jeśli
          > >
          > > trafi ci się fajna puszysta to nie uciekaj...może być miła i ZADBANA !
          > > Mam nadzieję , że Twoje zainteresowanie nie jest ....eksperymentem...taki
          > m
          > > ekstremum....o jakim pisał koń.
          >
          > No coś Ty, jakim eksperymentem? :) Chłop pewnie szuka 120 kilogramowej
          balerono
          > watej żony, bo jest niedostrzegany przez lokalną społeczność, a jako
          submisywny
          > z natury lubi być palcami tykany przez sąsiadów, więc szuka balerona, który
          za
          > pewni mu popularność wśród otoczenia :)
          >
          > koń

          nie mierz wszystkich swoją miarą......dobra rada....

          • kon_by_sie_usmial Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 18:37
            sevena74 napisała:


            >
            > nie mierz wszystkich swoją miarą......dobra rada....

            Ja wolałem żonę niezapasioną. Więc przytyk nie do mnie, wybacz :)

            koń
        • nochyba do klaczy 19.07.05, 21:39
          do "klaczy" jak teraz czytam te twoje wypowiedzi to śmiac mi sie chce z
          ciebie...hahaah poprostu rewelacja miesiaca!!do tego juz śierpnia!! hahah
          poprostu powinienes wystąpic w "maratonie śmiechu" albo "nie dowiary" ale
          raczej "urzekla mnie twoja historia" sorry "wybacz mi" nara.napisz jeszcze cos
          przed snem.
      • nochyba Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 18:59
        alo.witam.zastanówcie sie wszystkie "konie " i inne "..." co wy wogóle
        piszecie?? co wam zrobili takiego złego "puszysci" "otyli" zastanowiliscie sie
        dlaczego tak sie z "nimi" stalo?? a jak wasza żona czy dziweczyna bedzie miala
        jakies problemy hormonalne i chcac niechcac przybedzie jej troszku tu i tam to
        powiecie jej " spadaj baleronie"?? albo jak sie urodzi wasze dziecko i bedzie
        otyle?? najlepiej zebyscie dali waszym zonom i dziecom do przeczytania w tedy
        ten post!!!!to co tu wypisujecie!! moim zdaniem niedorosliscie do 10 roku
        życia.tak zachowuja sie chlopcy w podstawowce wysmiewajac sie z kolezanek!!
        bez komentarza!! pozdro
        • kon_by_sie_usmial Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 19:03
          nochyba napisała:

          > alo.witam.zastanówcie sie wszystkie "konie " i inne "..." co wy wogóle
          > piszecie?? co wam zrobili takiego złego "puszysci" "otyli" zastanowiliscie sie
          > dlaczego tak sie z "nimi" stalo?? a jak wasza żona czy dziweczyna bedzie miala
          > jakies problemy hormonalne i chcac niechcac przybedzie jej troszku tu i tam to
          >
          > powiecie jej " spadaj baleronie"?? albo jak sie urodzi wasze dziecko i bedzie
          > otyle?? najlepiej zebyscie dali waszym zonom i dziecom do przeczytania w tedy
          > ten post!!!!to co tu wypisujecie!! moim zdaniem niedorosliscie do 10 roku
          > życia.tak zachowuja sie chlopcy w podstawowce wysmiewajac sie z kolezanek!!
          > bez komentarza!! pozdro

          Jesteś taki obrzydliwy, że musisz szukać sobie podobnych? :)

          koń
          • nochyba Re: a teraz do nochyba..... 19.07.05, 19:04
            jestem jaki jestem
            • sevena74 znów do konia 19.07.05, 19:15
              z całym szacunkiem koniu.....
              nie tolerujesz grubasów.....ale dlaczego swoją złość wylewasz na tych którym to
              nie przeszkadza
              nie to ładne co sie świeci lecz to co się komu podoba!!!!
              • jossie Re: znów do konia 19.07.05, 21:27
                drogi koniu.
                po pierwsze nie jestem "baleronem" (nalezy mi sie troche szacunku ze wzgl ze
                podobnie jak ty jestem czlowiekiem)
                po drugie..wcale nie twierdze ze waze 150 kg... mam nadwage fakt...ale nie
                przesadzajmy.i wcale nie twierdze ze jem tylko hamburgery i inne tego typu
                rzeczy....odzywiam sie zdrowo jednak z powodu rozregulowanej gospodarki
                hormonalnej waze za duzo.mimo wszystko staram sie dbac o siebie.i akceptowac
                sama siebie.
                mimo wszystko pozdrawiam cie koniu i nie zamierzam wiecej kometowac twoich
                postow
    • jaras-s Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 19.07.05, 21:40
      kon_by_sie_usmial jesteś z samoobrony bo strasznie Twoje wypowiedzimi jedą
      leperem ,a ich mnogość świadczy o Twojej "donkiszoterii".Nazwałeś mnie
      perwersantem-fetyszystą (post sanszajn84),a Ty jakie masz upodobania???? mono
      ego masturbator????? Wychodzisz z założenia że najlepszą obroną jest
      atak .Przemyśl to co napisałem bo zacytowanie kilku mądrych słów i paru
      eufemizmów o niczym nie świadczy!!
    • jakir Do konia 19.07.05, 21:49
      Ty nie masz BMI 19 tylko IQ 19 i to zawyzone o 18,5 a nick powinieneś mieć
      Baran by sie usmiał
      • sanszajn84 Re: Do konia 19.07.05, 21:51
        Popieram !! :) I goraco pozdrawiam :)
      • sevena74 Re: Do konia 19.07.05, 22:11
        masz rację...wypowiedzi konia i jego pglądy mówią same za siebie i to jest
        smutne , że w tym pieprzonym kraju nie można żyć sobie spokojnie. Bo komu to
        przeszkadza że jestem jaka jestem? Nikogo nie zmuszam żeby na mnie
        spoglądał...a jednak...często czuje się nieswojo...mimo , że nadwage mam
        niewielką :(
        • nochyba Do Sevena74 20.07.05, 08:20
          Niprzejmuj sie docinkami dzieciaków z podstawówki.wakacje sie zaczeły i niemają
          komu podocinac w szkole.takie tam brednie piszą!!napewno jestes ładną
          dziewczyną nieważne ze masz troszku więcej "tu i tam" poprostu jestes kobietą!!
          a nie ......))pozdrawiam i głowa do góry!!Tego ciała nigdy za mało!!!
      • kon_by_sie_usmial Re: NO I ZLECIAŁY SIĘ BALERONY... 20.07.05, 11:11
        ... i jak w kółku wzajemnej adoracji: jaka Ty jesteś piękna, to nic że brzuch odbijasz kolanami, ale jaka Ty jesteś piękna :) Jeśli to Wam pomaga tłuściochy-śmierdziochy to poprawiajcie sobie nastrój, nawet moim kosztem :) Ale to nie ja mam kompleksy z tego powodu, to nie ja nie mam partnera, to nie ja mam "doły" jak spoglądam w lustro, to nie ja mam problemy z dobraniem garderoby tylko.... WY, SERDELE.

        ubawiony
        koń

        PS. A teraz czekam na kolejne błyskotliwe wpisy kochanych baleronów z obtłuszczonymi mózgami. Do dzieła drogie panie!!! :)
        • kotek_mru Re: a kon...... 20.07.05, 11:18
          ma dzisiaj znowu zły dzien,delikatne mowiac jest niegrzeczny:)
          ciekawi mnie,jaki masz cel piszac te swoje wywody?
          • kon_by_sie_usmial Re: Czyżby kolejny baleron? :) 20.07.05, 11:21
            kotek_mru napisała:

            > ma dzisiaj znowu zły dzien,delikatne mowiac jest niegrzeczny:)
            > ciekawi mnie,jaki masz cel piszac te swoje wywody?

            Zły dzień? A dlaczego? :) Nie dostrzegasz emoticonów, podobnie jak większość baleronów w tym wątku? :) :) Ja nie stawiam sobie ot tak tych emoticonów, po prostu jestem setnie ubawiony :)

            I jakie wywody? Te kilka słów to "wywód"? :) Dziękuję za uznanie :)

            No i nie zapytałem: czy dołączasz do grona obrażonych przeze mnie tłustych leniwych baleronów?

            koń
            • kotek_mru Re: Czyżby kolejny baleron? :) 20.07.05, 11:24
              niestety nie zaliczam sie do grona"puszystych",znam kilka takich osob sa bardzo
              ciepłe i maja w sobie duza dawke poczucia humoru:)
              • emilka222 Re: Czyżby kolejny baleron? :) 20.07.05, 11:57
                Znam również wiele osób ciepłych, miłych i to tych "puszystych" i "wieszaków" i
                o kształtach iście z imić Rubensa wzięte,(patrz "trzy gracje")Koń
                zastosował "terapię wstrząsową" Taki był cel? Bo nie wierzę, żeby tylko
                dla "ubawu". Z pewnością niejedna "puszysta" łezkę uroniła i zabierze się za
                siebie od dziś. Jednak forma terapii owej bardzo mi się nie podoba. Nie można
                było ominąć co poniektóre zwroty? Wiesz dobrze, które.
                • kon_by_sie_usmial Re: Naprawdę gratuluję 20.07.05, 12:15
                  emilka222 napisała:

                  > Znam również wiele osób ciepłych, miłych i to tych "puszystych" i "wieszaków" i
                  >
                  > o kształtach iście z imić Rubensa wzięte,(patrz "trzy gracje")Koń
                  > zastosował "terapię wstrząsową" Taki był cel? Bo nie wierzę, żeby tylko
                  > dla "ubawu". Z pewnością niejedna "puszysta" łezkę uroniła i zabierze się za
                  > siebie od dziś. Jednak forma terapii owej bardzo mi się nie podoba. Nie można
                  > było ominąć co poniektóre zwroty? Wiesz dobrze, które.

                  Naprawdę szczerze gratuluję byłskotliwości, czego ewidentnie brakuje wątkowym baleronom. A forma? Uwierz mi, że najlepiej skutkuje, o ile ktoś w ogóle ma odrobinkę samokrytyki i chęci odmiany swojego tłustego życia. Nad nimi nie ma co się użalać i pieścić, trzeba mówić wprost: jesteście tłuste, zaniedbane i obrzydliwe, weźcie się za siebie, póki jeszcze nie jest na to za późno.

                  koń
              • kon_by_sie_usmial Re: Krypto-baleron? 20.07.05, 12:12
                kotek_mru napisała:

                > niestety nie zaliczam sie do grona"puszystych",znam kilka takich osob sa bardzo
                >
                > ciepłe i maja w sobie duza dawke poczucia humoru:)

                Ja też znam tuzin takich osób: zainteresowane wszystkim dookoła, cieplutkie, milutkie, wścibiające wszędzie nos, a to wszystko z powodu braku bliższego zainteresowania u płci przeciwnej. Czymś trzeba nadrabiać i wypełniać mnóstwo wolnego czasu, tłuściochy.

                koń
            • nochyba nie komentujcie tych bredni "klaczy polskiej"!! 20.07.05, 11:27
              juz niebawem bedzie 1 września i sobie ulży w szkole jak bedzie sie smial z
              kolezanek!!wybaczcie mu ze pisze takie ciekawostki!!przechodzi ciezki okres w
              życiu...zdala od szkoly.. hahaha pozdro miłych wakacji "koniku"
              • ciszaprzedburza Re: A mnie krew zalewa 20.07.05, 12:20
                jak czytam takie brednie. Jestem osobą szczupłą (ważę 55 kg przy wzr.174 cm)
                ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy obrzucanie inwektywami kogos kto wygląda
                inaczej. Skąd w Tobie tyle agresji Koniu? I jeszcze ta obłudna teoryjka o chęci
                pomocy i terapii wstrząsowej. Frustrat jesteś i tyle.
              • jakir do konia 20.07.05, 12:23
                Śmierdzi ten co sie nie myje wiec tacy wspaniali przystojniacy jak Ty rónież
                mogą śmierdzieć Szkoda mi Ciebie ułomny głupi krzykacz O
                ile "grubas" "tłuścioch" czy "baleron" może sie odchudzić tak Ty już nie
                zmadrzejesz niestety Jak mawiała moja nauczycielka od polskiego "Dobrze że są
                rózni ludzie na swiecie i różne poglady ponieważ gdyby każdy był taki sam i
                miał takie same poglady życie było by strasznie nudne" w Twoim przypadku
                sprawdza sie w 100% niech sa grubasy i wysusze otyli i wieszaki ale muszą też
                być kretyni czyli tacy jak Ty i madrze jak reszta
                p.s. zmień lekarza bo ten Cie oszukuje a efektów zero
    • nochyba nie komentujcie tych bredni "konia"!!! szkoda!!!! 20.07.05, 12:27
      • kon_by_sie_usmial Re: Nochyba, męski wieloryb??? 20.07.05, 12:34
        Nochyba, Ty też jesteś chyba baleronem, tylko męskim, nieprawdaż? :) Szukasz podobnej sobie, z którą będziecie wieczorkami wpierniczali chipsy, zapijali colą, na deserek wpieprzyli po 3 batony i jeszcze po 2 tabliczki czekolady?

        No przyznaj się kolego, ile kg nadwagi popycha Cię w kierunku poszukiwania podobnych sobie wielorybów? Aaa? :) Włoski spocone, rączki krótkie, oczka kaprawe, spocone czółko, wypieki jak ktoś się odezwie, bródka przerzedzona, skarpetki nie zmieniane przez tydzień? Dużo się pomyliłem? :) Pewnie niewiele :)

        szacunek
        koń
      • ciszaprzedburza Re: nie komentujcie tych bredni "konia"!!! szkoda 20.07.05, 12:36
        Czemu? Może się jeszcze odezwie i powie coś pouczającego? Bo coś umilkł
        biedaczek (chyba mu sie lista epitetów wyczerpała! A taki elokwentny był;)
    • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 12:40
      bardzo mi przykro ze tak sie potoczylo to wszystko.niestety sa ludzie ktorzy
      nie dorosli do swojego wieku a wymądrzają sie jakby zjedli wszystkie
      rozumy.Myśle ze sie nieprzejmujecie tymi bzdurami co pisał ten ktos i nie
      wzięłyscie sobie tego do serca.zawsze bedzieci mi sie podobac i sądze ze
      nietylko mi.
      • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:41
        ... KAŻDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA. Nochyba wybredny nie jest, więc walcie drzwiami i oknami do niego. 100% że to przystojniacha, z mieśniem piwnym po kolana :)

        koń
        • ciszaprzedburza Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:47
          Boże, ale z Ciebie musi być narcyz! Fuj!
          • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:51
            ciszaprzedburza napisała:

            > Boże, ale z Ciebie musi być narcyz! Fuj!

            Narcyz? Bez przesady. Wszystko przeciętne, ale nie grube, tłuste i zakłamane, że z otyłością jest mi ok i to kwestia gustu czy się podobam czy nie.

            A to nie kwestia gustu, tylko kwestia samodyscypliny, szacunku względem samego siebie, pracowitości i szacunku także względem najbliższych, którzy to w przyszłości będą "beneficjentami" tej otyłości.

            koń :)
            • nochyba Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:53
              HAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAH HAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAH
              • kon_by_sie_usmial Re: Nochyba niedość że wieloryb, to facet bez jaj 20.07.05, 12:56
                nochyba napisała:

                > HAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAH HAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAH

                Sam nawoływałeś do nie komentowania moich postów i co? Jaj nie masz, a Twoje słowo jest nic nie warte. A że nie masz jaj, to musisz szukać wśród wielorybów, co widać tutaj w tym wątku, jak żałośnie szukasz kogoś, z kim będziesz dzielił upodobanie do wpieprzania wieczorkami przy TV chipsów. Zapijasz colą czy browarem? Masz koszulkę w siateczkę i kłaki wystają Ci z dziureczek? :)

                Powtarzam: NIE MASZ JAJ!!! - bo nie dotrzymujesz słowa.

                koń
                • nochyba Re: Nochyba niedość że wieloryb, to facet bez jaj 20.07.05, 13:02
                  HAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAH
            • ciszaprzedburza Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:57
              "Szacunku"?
              Drogi Koniu nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz, proszę.
              • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:59
                ciszaprzedburza napisała:

                > "Szacunku"?
                > Drogi Koniu nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz, proszę.

                Prosić mnie możesz o wiele rzeczy, nie spełniam życzeń grubasów, tak z zasady. Poproś więc samą siebie o tyle silnej woli, by się wziąć za swój tłusty brzuszysko, by nie wylewał się "seksownie" ze spodni :)

                koń
                • ciszaprzedburza Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 13:18
                  Niedość,że cham to jeszcze analfabeta!
                  Jeśli pofatygowałbyś się i przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi to może
                  wiedziałbyś, że nie jestem osobą grubą. Ale w sumie po co?
                  Jeśli nie możesz obrazić mnie w inny sposób to zawsze możesz pokonfabulować,
                  nie? A co argumentów zabrakło???
                  • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 16:59
                    ciszaprzedburza napisała:

                    > Niedość,że cham to jeszcze analfabeta!
                    > Jeśli pofatygowałbyś się i przeczytał moje wcześniejsze wypowiedzi to może
                    > wiedziałbyś, że nie jestem osobą grubą. Ale w sumie po co?
                    > Jeśli nie możesz obrazić mnie w inny sposób to zawsze możesz pokonfabulować,
                    > nie? A co argumentów zabrakło???

                    Kocham Cię, taka jesteś wspaniała :)i chudziutka :)

                    koń
                    • ciszaprzedburza Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 17:07
                      Mam dość.
                      • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 17:21
                        ciszaprzedburza napisała:

                        > Mam dość.

                        No i co mi zrobisz? Widzisz jak zabawiłem się tanio kosztem sfrustrowanego pulpeta? ;)

                        koń
                        • nochyba HAHAHA 20.07.05, 17:31
        • emka_cafe Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:47
          Do tej pory czytalam Twoje teksty nie zgadzajac sie z nimi, ale z pewnego
          rodzaju szacunkiem dla Twojego stanowiska. Kazdy ma do niego prawo, a ja
          czytajac potrafilam odnosic sie do podanych argumentow.
          Za ten tekst - dyskwalifikacja. Nie byla to argumentacja tylko zwykle chamstwo.
          Ciesze sie, ze w koncu jasna jest Twoja postac dla mnie.

          • kon_by_sie_usmial Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 12:49
            emka_cafe napisała:

            > Do tej pory czytalam Twoje teksty nie zgadzajac sie z nimi, ale z pewnego
            > rodzaju szacunkiem dla Twojego stanowiska. Kazdy ma do niego prawo, a ja
            > czytajac potrafilam odnosic sie do podanych argumentow.
            > Za ten tekst - dyskwalifikacja. Nie byla to argumentacja tylko zwykle chamstwo.

            > Ciesze sie, ze w koncu jasna jest Twoja postac dla mnie.
            >


            Schlebiasz mi, niepotrzebnie :)

            koń
            • emka_cafe Re: Oczywiście, jest takie powiedzonko: 20.07.05, 13:08
              jasne:)
              na szczescie to wszystko.
          • chyba_normalny Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:30
            Koń napisał : każda potwora znajdzie swego amatora - ciekawe jak wygląda ta
            potwora co znalazła konia?
            • nochyba Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:33
              HHAAHAH ON POPROSTU "WALI KONIA"(SORKI) GDZIEŻ MU TAM DO ŻONY!! CHYBA
              DMUCHANA!!
            • kon_by_sie_usmial Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:33
              chyba_normalny napisał:

              > Koń napisał : każda potwora znajdzie swego amatora - ciekawe jak wygląda ta
              > potwora co znalazła konia?

              Fajniutko stary, naprawdę:), nie powiem Ci co robiłbyś całą noc, gdybyś miał czym. Pofantazjuj, rozwiniesz się :)

              pzdr.
              koń
              • chyba_normalny Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:35
                kon_by_sie_usmial napisał:

                > chyba_normalny napisał:
                >
                > > Koń napisał : każda potwora znajdzie swego amatora - ciekawe jak wygląda
                > ta
                > > potwora co znalazła konia?
                >
                > Fajniutko stary, naprawdę:), nie powiem Ci co robiłbyś całą noc, gdybyś miał
                cz
                > ym. Pofantazjuj, rozwiniesz się :)
                >
                > pzdr.
                > koń
                nie muszę fantazjować - od tego jesteś ty - mi wystarczy to co mam
              • chyba_normalny Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:37
                a że wygląda fajniutko to ty wiesz - dla innych może to być taki sam widok jaki
                widzisz ty patrząc na "puszystych"
            • lillianna Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:36
              Koniu a niechciałbys się umówić, ciekawa jestem jak wyglądasz...

              mały i gubszy
              a może.... szaleńczo przystojny a szczylowaty
              zaznaczam że nie jestem :SERDELEM"
              • kon_by_sie_usmial Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:48
                lillianna napisała:

                > Koniu a niechciałbys się umówić, ciekawa jestem jak wyglądasz...
                >
                > mały i gubszy
                > a może.... szaleńczo przystojny a szczylowaty
                > zaznaczam że nie jestem :SERDELEM"

                Dziękuję za propozycję. Jako, że jestem lojalnym małżonkiem, przeto nie mogę przyjąć Twojej propozycji wprost. Ale mogę Ci zaproponować... trójkącik :) Co Ty na to? Jesteś na tyle szalona i nowoczesna? Ale absolutnie nie możesz być pulpetem. Podejmiesz takie wyzwanie? :)

                koń
                • nochyba Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:49
                  a co ręka juz cie boli??
                  • kon_by_sie_usmial Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:50
                    nochyba napisała:

                    > a co ręka juz cie boli??

                    Szczerze męski wielorybie??? Nie bardziej niż Ciebie, tego jestem pewien na 100% :)

                    koń
                    • nochyba Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:51
                      hahaha haha
                      • kon_by_sie_usmial Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:52
                        nochyba napisała:

                        > hahaha haha

                        To na ten uroczy uśmiech tak wyrywasz te spasione pulpety? :)

                        koń
                        • nochyba Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 17:53
                          no chyba
              • kon_by_sie_usmial Re: Jeszcze słychać rżenie....kobyły 20.07.05, 19:02
                lillianna napisała:

                > Koniu a niechciałbys się umówić, ciekawa jestem jak wyglądasz...
                >
                > mały i gubszy
                > a może.... szaleńczo przystojny a szczylowaty
                > zaznaczam że nie jestem :SERDELEM"

                No i co? Deklaracja na wyrost? :)

                koń
    • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 17:43
      Nadal potwierdzam moje stanowisko w tej sprawie ze:
      PODOBAJA MI SIE KOBIETY PUSZYSTE
      i zadna zwierzyna tego nie zmieni!!!!!!
      pozdro dla wszystkich!!
      • kon_by_sie_usmial Re: GŁOS ROZPACZY!!! n/txt 20.07.05, 17:49
        nochyba napisała:

        > Nadal potwierdzam moje stanowisko w tej sprawie ze:
        > PODOBAJA MI SIE KOBIETY PUSZYSTE
        > i zadna zwierzyna tego nie zmieni!!!!!!
        > pozdro dla wszystkich!!
        • sanszajn84 Re: GŁOS ROZPACZY!!! n/txt 20.07.05, 18:10
          To twoj głos brzmi rozpaczliwie koniu !!
      • sanszajn84 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 18:12
        gratuluje dobrego gustu :) Pozdrawiam Cie goraco :*:)
        • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 18:13
          Dzięki! Wzajemnie.
          • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:04
            nochyba napisała:

            > Dzięki! Wzajemnie.

            No to chyba jednego wieloryba upolowałeś :) Sanszajn, wprawdzie ponoć szczęśliwa małżonka z Ciebie jest, ale może dasz się skusić na wielorybi skok w bok? Co Ty na to? :) Tak ładnie sobie tutaj tokujecie :) :) :)

            koń
            • nochyba Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:10
              ihihihihi hahahah hihiihih hahaha hihiihih hahahah
              • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:12
                nochyba napisała:

                > ihihihihi hahahah hihiihih hahaha hihiihih hahahah

                Pojadłeś owsa? :)

                koń
              • mojeodbicie Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:12
                nochyba a ile masz wiosen?
                • nochyba do mojeodbicie 20.07.05, 20:21
                  a o co chodzi??
                • nochyba "koniku" napisz cos jeszcze prosze!!! 20.07.05, 20:22
              • sanszajn84 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:32
                Nochyba nie uwazasz, ze kon Ci czegos zazdrosci ?? Bo ja mam takie odczucie !!
                • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:37
                  sanszajn84 napisała:

                  > Nochyba nie uwazasz, ze kon Ci czegos zazdrosci ?? Bo ja mam takie odczucie!

                  Gdyby świat opierał się tylko na babskich odczuciach, wciąż chodzilibyśmy po drzewach. Oprzyj się więc na wiedzy, a nie na swoich wielorybich instynktach. Wybacz Sanszajn, z calutkim szacuneczkiem do Ciebie, ale... moglibyśmy się umówić tylko na raz, chyba że okazałabyś się wyjątkowo gorącą kotką, z dośc sporą dozą perwersji, to wtedy gdzieś po północy, chyłkiem i po ciemku moglibyśmy na małe randez vous się "spiknąć" :) O ile dopełzłabyś :)

                  rozbawiony koń
            • sanszajn84 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:41
              Nie żoną, lecz narzeczoną ( oraz przyszłą matką :))!! Zaczynasz się gubic !! A
              do tego jestes wielce odrazający. Jak jakakolwiek kobieta mogła zwrócic na
              ciebie uwage ?? Chyba slepa, głucha i głupia musiała byc !! Nara zwierzaku. Nie
              mam zamiaru więcej wdawac sie w jakakolwiek dyskusje z tobą. Kłotnie pomiedzy
              głupim, a madrym wygrywa zawsze głupi. Gratuluje wygranej koniu !!
              • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 19:45
                sanszajn84 napisała:

                > Nie żoną, lecz narzeczoną ( oraz przyszłą matką :))!! Zaczynasz się gubic !! A
                >
                > do tego jestes wielce odrazający. Jak jakakolwiek kobieta mogła zwrócic na
                > ciebie uwage ?? Chyba slepa, głucha i głupia musiała byc !! Nara zwierzaku. Nie
                >
                > mam zamiaru więcej wdawac sie w jakakolwiek dyskusje z tobą. Kłotnie pomiedzy
                > głupim, a madrym wygrywa zawsze głupi. Gratuluje wygranej koniu !!

                Złapałaś głupka na dziecko :) No i wiemy już kto głupi :)

                buziaczki foczko :)
                koń
              • sevena74 DO OGRANICZONEGO KONIA 20.07.05, 19:47
                Wiesz co koniu....jesteś odrażający...sto razy bardziej od
                tych "serdeli" , "tłuściochów" , "grubasów"...itp.
                A wiesz dlaczego?
                Bo śmierdzisz koniem...łajnem i na dodatek jesteś p......ym faszystą.
                Już mam dość twojej monotematyczności
                Żegnam i ide wpeprzać batonika...głupi ograniczony zwierzu.
                Współczuje twojej mamusi...jest biedna o ile wie kogo wychowała...i jak
                oczywiśćie.
                Cmok
                PS. A żonie gratuluje wyboru....i szkoda mi jej...bo jeśli nieopatrznie
                przytyje to ją zabijesz.
                Tu na forum jesteś pogrzebany dla wielu.
                • kon_by_sie_usmial Re: DO OGRANICZONEGO KONIA 20.07.05, 20:03
                  sevena74 napisała:

                  > Wiesz co koniu....jesteś odrażający...sto razy bardziej od
                  > tych "serdeli" , "tłuściochów" , "grubasów"...itp.
                  > A wiesz dlaczego?
                  > Bo śmierdzisz koniem...łajnem i na dodatek jesteś p......ym faszystą.
                  > Już mam dość twojej monotematyczności
                  > Żegnam i ide wpeprzać batonika...głupi ograniczony zwierzu.
                  > Współczuje twojej mamusi...jest biedna o ile wie kogo wychowała...i jak
                  > oczywiśćie.
                  > Cmok
                  > PS. A żonie gratuluje wyboru....i szkoda mi jej...bo jeśli nieopatrznie
                  > przytyje to ją zabijesz.
                  > Tu na forum jesteś pogrzebany dla wielu.

                  Ale mam z Was tłuściochy przedni ubaw :) Niedość że gruba, to pewnie i brzydka, bo złość piękności szkodzi :)

                  konik :)

                  PS. "..Tu na forum jesteś pogrzebany dla wielu..." - a kogo to??? się pytam??? Wielorybom zależy na forumowych opiniach, a mnie to lata, jak wiesz co?
                  • sevena74 Re: DO OGRANICZONEGO KONIA 20.07.05, 21:41
                    za wyzywanie mnioe od grubasów już raz mnie przepraszałeś...publicznie....
                    ale cóż....starość nie radość..sleroza
                    • kon_by_sie_usmial Re: DO OGRANICZONEGO KONIA 20.07.05, 22:50
                      sevena74 napisała:

                      > za wyzywanie mnioe od grubasów już raz mnie przepraszałeś...publicznie....
                      > ale cóż....starość nie radość..sleroza

                      Wybacz mi, ale skoro nazywasz mnie ograniczonym (masz do tego prawo), ja nazywam Cię grubasem. Policzka nie nauczono mnie nadstawiać. Sorry.

                      koń
                      • nochyba Re: DO OGRANICZONEGO KONIA 20.07.05, 22:51
                        hahaahhahahahaha hahahahahahahahah hahahahahaha
                      • sevena74 Re: DO OGRANICZONEGO KONIA 21.07.05, 08:01
                        jak na razie to ty mnie cały czas policzkujesz...a ja odpłacam ci pięknym za
                        nadobne. Kochać grubasów nie musiasz......ale takie epitetowanie to sobie wsadz
                        w dupsko.
                        Dlatego jesteś dla mnie ograniczonym faszystą.
                        Jeśli facet skoczy na główke do płytkiego basenu i złamie kręgosłup to
                        co?....będziesz go nazywał niedołęznym kaleką?, głupkiem brudasem (bo sam nie
                        może się umyć)?...nie będziesz miał do niego szacunku?
                        Napewno tak będzie...przecież ten facet wskoczył do wody z własnej
                        głupoty.....tak jak i grubas jest czasem gruby z własnej głupoty....
                        a co powiesz wtedy na NFZ?...przecież on ciągle będzie u lekarzy...sto razy
                        częściej niż grubas...
                        Zastanów się nad sobą człowieku , bo poglądy masz czysto hitlerowskie.
                        Dlatego nie ma dla ciebie żadnego szcunku , poprostu nie jesteś wart uwagi. A
                        twojej żonie współczuje...zresztą już to pisałam.
                        NIck sobie wybrałeś wyśmienity. Jesteś jak ten ograniczony koń z klapkami na
                        oczasch. Jedziesz na wozie i świata nie widzisz. Zatrzymałeś się w rozwoju na
                        latach 39-45.
                        Powodzenia koniu....i obyś nigdy nie załował tego co piszesz.
    • xy2 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 20:04
      nie wierze, kazdemu zdrowemu facetowi podobaja sie szczupłe
      • kon_by_sie_usmial Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 20:19
        xy2 napisała:

        > nie wierze, kazdemu zdrowemu facetowi podobaja sie szczupłe

        A zobacz, ile wielorybów choćby w tym wątku doprasza się o zauważenie ich :) Choćby miałabyć to kłótnia, to jednak wciąż ujadają paszczami, w chwilach wolnych od przeżuwania chipsów :)

        koń
        • xy2 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 20.07.05, 22:55
          zadzwon po green peace:))))))))))))))))))
          • sevena74 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 21.07.05, 08:02
            drugi mądry się znalazł...może kółko wzajemnej adoracji założycie
            co?.....przeczytaj sobie wszystkie watki od początku a potem się ustosunkuj...
    • analityczka Reasumując:nie wiesz kim jesteś?Koń Ci powie.. 21.07.05, 09:38
      Podzielam zdanie ogółu,że dyskusja z tą"zwierzyną"jest całkowocie bezsensowna i
      mija się z celem.
      Jeżeli ktokolwiek z tu obecnych(a nawet rodziny,znajomoi tu obecnych)będą mieli
      kiedyś do wypełnienia w jakimkolwiek druku pole"budowa ciała" to radzę odezwać
      się do obywatela Konia,jako znawcy tej tematyki.Do wyboru są:
      baleron,tłuścioch,wieloryb,grubas,gruba krowa itp ale napewno nasz "kolega"Wam
      pomoże w określeniu siebie,bo z natury rzeczy on wie lepiej niż Wy sami.
      A że koń to zwierze które zazwyczaj ma klapki na oczach i idzie tylko w tym
      kierunku który raz poznał(w 4 klasie szkoły podstawowej na lekcji bioliogii
      uczy się że nadwaga jest niezdrowa)to napewno w tej dziedzinie będzie się
      specjalizował ko końca swych marnych dni.
      Oświadczam wszem i wobec:nie będe nigdy więcej komentować bzdur tego człowieka
      bo urąga to mojej godności.
      Pozdrawiam wszystkich(prawie wszystkich),niezależnie czy są chudzi czy puszyści
      a.
      • chyba_normalny Re: Do konia...a może "Łyska z forum" 21.07.05, 17:06
        Dajmy spokój koniowi który pisze bo chłop się nabawi nerwicy prącia i będą nici
        z perwersyjnych randek po północy - niech sobie myśli co chce ( wolno mu) tylko
        mam do niego prośbę : powiedz te swoje określenia osób puszystych publicznie i
        przy świadkach osobie o takim wyglądzie ( wszak masz odwagę nam narzucać swoje
        chore zwidy - drugim Witkacym to ty już nie będziesz )- wtedy może zobaczysz
        ile NFZ wyda na leczenie ciebie ( chirurg , stomatolog i inne specjalności ), a
        może pomyliłeś się z powołaniem - zostań guru i załóż sektę
        tępicieli "puszystych" .
        A jeżeli uważasz , że to dobry ubaw ( wyzywanie i jątrzenie na forum ) to
        faktycznie nie BMI ale IQ masz 19 i twoje miejsce jest w sejmie albo i wyżej -
        • nochyba Re: Do konia...a może "Łyska z forum" 21.07.05, 18:02
          Zgadzam się i popieram!!
        • kon_by_sie_usmial Re: Nick oddaje charakter??? 21.07.05, 20:11
          chyba_normalny napisał:

          "Chyba"... to dobre określenie. Ale nie łudź się. Tylko "chyba" bo na pewno "nie z całą pewnością". Jak lubisz się "grzebać" w sadle... Twoja sprawa, każdy ma jakieś ukryte parafilie. Miłego podciągania brzucha przy u partnerki przy próbach eksploracji okolic genitalnych :)

          buźka
          koń
          • nochyba Re: Nick oddaje charakter??? 21.07.05, 21:51
            hahahaah!!! ten to mnie zawsze rozbawi na noc!!!!ahahahahhahahaha jestes
            niezły!!
            • niunia_foczka Sprawdz poczte NOCHYBA :) 24.07.05, 21:59
              jw
          • sevena74 patataj patataj 21.07.05, 22:57
            co za poziom.............
            • kon_by_sie_usmial Re: patataj patataj 21.07.05, 23:02
              sevena74 napisała:

              > co za poziom.............

              Widać odpowiedni dla Ciebie, skoro wciąż ujadasz :)

              koń

              PS. Snickersika? :)
          • jaras-s Re: Nick oddaje charakter??? 21.07.05, 23:36
            Zabawny z Ciebie człowieczek kon_by_sie_usmial jedziesz na grubasów ,zachwalasz
            sie swoim bmi=19 (tak wg medycyny sportowej jest to wskazanie na organizm z
            brakiem obciażeń stawów)ale tak ogólnie rzecz biorąc to Ty musisz mieć
            konkretnie rozbudowane mięśnie <hahaha>(np;bmi=19 to 180cm i 69kg) facet to Ty
            jesteś kurzy orzeł.Ja uprawiam sport i mój bmi jest 24 nie wspomne np o
            ludziach którzy są jak pudzian oni przy 180cm maja 100kg i co pudzian jest
            tłusciochem wg Ciebie jak sie tak sugerujesz tym bmi????Ale ogólnie ożywiłeś to
            forum .Powodzenia w dalszej walce z wiatrakami mistrzu (aa jeszce jedno Twój
            bmi wskazuje na budowe ciała hanawalda ,a może Ty jesteś skoczkiem??? moja rada
            skocz z okna )
            • kon_by_sie_usmial Re: Nick oddaje charakter??? 22.07.05, 01:50
              Dla Twojej wiedzy: Pudzianowski ma 186 cm i 131 kg. Na przyszłość, gdy zechcesz nam tu błysnąć jak karbidowy flesz, uzupełnij wiedzę.

              koń
              • jaras-s Re: Nick oddaje charakter??? 22.07.05, 07:45
                oooo widze że sie na fleszach znasz ,ale lepiej przejdź na nowe z AF bo ten
                zdaje sie potwierdzać że nie dość że nie jesteś błyskotliwy to w dodatku jesteś
                analfabetą człwieczku marnej posturki <hahaha>(przeczytaj mój post dokładnie bo
                tam nie jest napisane że pudzianoski tyle czy tyle waży ale ludzie pokroju
                pudzianowskiego oooo wielki mistrzu)
                • joszka30 Elokwencja Konia....? 22.07.05, 13:31
                  Ło Matko.
                  To Koń taki bystry facet i nie wie, ze w łacińskiej składni orzeczenie jest na
                  końcu?
                  "Masz rację, de gustibus not est disputandum (..)"
                  Cos cytujemy ale niedokładnie wiemy co?...
              • wenus_z_milo hipoterapia dla konia 23.07.05, 01:18
                Koniu co ci leży na wątrobie? Wysłuchamy cię, jedni przegryzając chipsa, drudzy
                zajadając się endywią. Możesz z nami porozmawiać o swoich kompleksach...
                • jaruha0 Re: hipoterapia dla konia 23.07.05, 01:45
                  Puszystosc= 2, 3 no maksimum 4 kg nadwagi.A na marginesie, jak grubasy moga
                  uprawiac sex? Nie raz zastanawiam sie, jak oni to ze soba robia. Korespondencyjnie?
                  • nothing.special Ech... 24.07.05, 15:49
                    Dlaczego tak wielu z Państwa używa w toczonej rozmowie, czy też sporze, tak
                    niewybrednego języka? Dlaczego koncepty przez Was przedstawiane są w sporej
                    części tak bardzo mało wyszukane, by nie rzec - prymitywne? Poczucie humoru -
                    kloaczne?

                    Dlaczego tak brakuje Wam otwartości na innych ludzi?

                    Nie lubicie samych siebie?

                    Czy też powyższe przejawy braku kultury słowa (i nie tylko) są skutkami
                    ubocznymi rozpaczliwych i ze wszystkich sił prowadzonych prób podniesienia
                    samooceny?

                    Brak bodźców pozytywnych?

                    Życzę wszystkim miłego dnia.
            • figlarkae Re: Nick oddaje charakter??? 28.07.05, 14:12


              do konia !
              moja żona właśnie przeczytała całosc i ja tez... chciała Ci cos napisać ale
              zrezygnowała wiec ja jako jej mezczyzna cos ci napiszę
              moja zona jest najwspanialsza kobieta jaka znam jestesmy razem 14 lat, mamy
              mała córeczke ( szczupłą i śliczna), jak poznałem zone wazyła ok. 100kg przy
              wzroscie 176 cm potem bywało różnie nawet sie odchudzała i biorac ślub wazyła
              72kg - była bardzo szczupła po 7 latach małzeństwa waży 125 kg, które zdobyła
              przez to ze chciała urodzic NAM dziecko udało sie po 4 latach a potem niestety
              dwoje dzieci stracilismy, przyszła depresja i napady głodu = bulimia, ukrywała
              to przedemna ale razem pokonalismy chorobe teraz wazy 110 kg jest na diecie pod
              kontrola lekarza, zawsze lubiła tylko zdrowe jedzenie - w przeciwienstwie do
              mnie ( a ja jestem wysokim , postawnym facetem bez miesnia piwnego )zaganiaa
              mnie do ćwiczen itp. sama chodzi 3 razy w tygodniu na aerobik, ma jędrne
              ciało,wydepilowane tam gdzie trzeba, paznokcie zadbane ( zastanawiam sie po co
              kobiety maluja paznokcie u nóg... ), używa dobrych kosmetyków, modnie sie
              ubiera i czesze - co z tego ze duzo wazy i jak ktos jej nie zna to powie " ale
              gruba baba" ale sama dla siebie chce schudnac bo planujemy jeszcze dzidziusia a
              znajac zycie to kolejta ciaza to kolejne +30kg wiec trzeba najpierw troche
              schudnac , osobiscie pozwole jej zejsc do ok. 100 kg a potem zaczne prosic zeby
              tak zostało bo JĄ kocham taka jaka jest....a co potrafi zdziałac w łóżku (
              błedny opis bo nie tylko w łóżku)to ksiazke mógłbym napisać wiec jak widzisz
              nie w głowie mi agencje towarzyskie bo wszystko czego facet potrzebuje mam w
              domku . A tak na marginesie to chciałem zapytac w którym momencie miałem ja
              zostawic wedłóg Twoich teorii???? gdy przytyła w ciazy, moze po ciazy (+30kg) a
              moze po stracie dzieci jak wyjadała całośc lodówki a potem wymiotowała a ja
              trzymałem jej ręcznik a może teraz.. albo całkiem na poczatku jak Ja
              poznałem ??? No koniu prosze o błyskotliwa odpowiedz....

              a wiesz dlaczego ma takiego nicka ??? bo ja uważam ze małe jest piekne ale duże
              jest figlarna i bardzo kocham swoja figlareczke.....
              to tyle pozdrawiam wszystkie Panie, prawie wcale tu nie zagladam wiec
              pozwoliłem sobie napisać pod nickiem zonki.
              • kon_by_sie_usmial Re: Nick oddaje charakter??? 28.07.05, 14:58
                Jeśli czujesz się dobrze, obok mostrualnych rozmiarów wieloryba, który wciąż się rozrasta i głupio tłumaczy chęcią zajścia w kolejną ciążę, to... miłego samopoczucia ;) Kazdy śpi tak jak sobie pościeli. Za 10 czy 20 lat, gdy będziesz przechodził kryzys wieku średniego zapewniam Cię, że inaczej spojrzysz na tego tłuściocha. Gmeraj więc sobie do woli w sadle szacownej małżonki ) Zapewne jest bardzo ponętna z celulitem, rozstępami i obwisłym brzuchem, który przysłania łono. Masz rację, nad gustami się nie dyskutuje, ale Twój gust jest po prostu fatalny.

                koń
                • sevena74 ŻYCZENIA DLA KONIA 29.07.05, 10:26
                  życze ci z całego serca głupi koniu żebyś na własnej skórze odczuł co to znaczy
                  cierpienie. Życze ci żeby twoja szanowna małzonka nie mogła zajść w ciąze ,
                  żeby leczyła się hormonami , żeby przytyła i stała się WŁASNIE Z TEGO POWODU
                  grubą babą. życze ci żebyś własnie wtedu odniósł się do uczucia miłości którym
                  tak bardzo się chełpisz....bo kochasz swoją szczupła partnerkę....a co
                  najwazniejsze TO ŻYCZE CI ŻEBY ONA NIE MOGŁA ZAJŚĆ W CIĄŻE WŁASNIE PRZEZ CIEBIE
                  I TYMSAMYM PRZEZ CIEBIE STANIE SIĘ GRUBA....bo organizm wychudzonego szczypiora
                  (twoje BMI to 19) nie [produkuje zdrowych plemników...baranie
                  życze ci także zebyś w koncu schudł......zakompleksiona meska istoto.
                  o gustach sie nie dyskutuje...wiec nie oceniaj innych , zajmij sie swoim życie
                  i SWINGOWANIEM. mASZ TAKI NADMIAR KOMPLEKSÓW , ŻE ZMUSZASZ DO TEGO SWOJĄ ŻONĘ.
                  co chcesz udowodnić?...jaki to jesteś ku..a wspaniały?....żałosne. Twój styl
                  życia , poglądy i podejście do kobiet sprawią , że za kilka lat będziesz miał
                  kryzys...ale nie wieku średniego.....bedziesz strym , wyniszczonym chłopem , z
                  zafajdanym penisem. Zużytym i chorym przez niedowage.
                  Pisze do ciebie ostatni raz....poprostu mi ciebie żal. Ale baw sie ....bo już
                  niedługo nikt cie nie będzie chciał.jESTEŚ CHOLERNIE MONOTEMATYCZNY A TWOJĄ
                  DEWIZĄ JEST OBRAŻANIE.......NIE JESTEŚ WART ŻADNEJ UWAGI.
                  i tak jak napisała figlarkae...ona schudnie...a ty bezdiesz głupi....dla ciebie
                  już tylko równia pochyła
                  żegnam
                  • nochyba Re: ŻYCZENIA DLA KONIA 29.07.05, 10:52
                    z całego serca popieram!!!!!!!
                  • kon_by_sie_usmial Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 13:49
                    A w niedzielę pewnie katoliczko leżysz plackiem w kościele? :)

                    Daję sobie głowę uciąć, że cuchniesz w te upały jak wyrzucony przed tygodniem na plażę wieloryb.

                    koń
                    • nochyba Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 15:01
                      skończ już pier....ć!!
                      • kon_by_sie_usmial Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 15:06
                        nochyba napisała:

                        > skończ już pier....ć!!

                        Ciebie nie pi****lę, więc nie wiem o co Ci chodzi. Może ktoś inny bawi się Twoim tłustym dupskiem? :)

                        koń
                        • nochyba Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 16:06
                          po pierwsze : nie preferuje palantów
                          po drugie: w przeciwieństwie do ciebie nie lubie chłopców
                          po trzecie: pozdrów marka czyli swoją piękną żone !!
                          • kon_by_sie_usmial Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 16:22
                            nochyba napisała:

                            > po pierwsze : nie preferuje palantów
                            > po drugie: w przeciwieństwie do ciebie nie lubie chłopców
                            > po trzecie: pozdrów marka czyli swoją piękną żone !!

                            A miałeś się do mnie nie odzywać :) Nie masz jaj, w ogóle !!! Dlatego szukasz puszystych wielorybów, które zaintersujesz swoją nieciekawą osobą.

                            koń
                            • nochyba Re: Oto życzenia od katoliczki-tłuściocha :) 29.07.05, 18:24
                              jakie mam jaja takie mam mi wystarczają.lubie czytac wypowiedzi takiego debila
                              napisz cos jeszce prosze hahahaha.
    • blondi17_1988 Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 24.07.05, 20:56
      OD razu zaznaczam, że nie jestem puszysta, choć oczywiśc i kompleksow mi nie
      brak ( szerokie biodra). ALe sposób wypowiadania sie konia, jest dalece
      dobiegający od rpzyzwoitosci i kultury. Po pierwsze kazdy jest jaki jest.
      Wszystkei okraglejsze osoby , ktore znam są bardoz sympatyczne i maja
      nierpzeciętne pcozucie humoru. Do Ciebie koniu mam takei zastrzeżenie( jedon z
      wielu, a mianowicie Męskie BMI o wartosci 19, to strasznie niski wynik. Tak jak
      tobie nie odpowiadają puszyste kobiety, tak mnie nie odpowiadaj wychudzeni
      męzczyźni. Z teog powdu to bie takze można zarzucić brak dbania o siebie. MOże
      więcej sportu? Czy twoja żona nie boi sie że wrazie niebezpieczeństwa to ona
      bedzie musial cię obronić? Zastanow sie nad soba. INe zgrywaj tkaeigo pewnego
      siebie. Osobiście wolę faceta z niwielką nadwaga , niz wychudfzonego jak ty i
      tka pewnie myśli większosc płci żeńskiej.
      Powodzenia w dalszym podbudowywaniu swojej wartosci. NIe tedy droga.
      Puszysci: Jesli wam wasza waga nie rpzeszkadza, to cieszcie sie swoim
      szćzęsciem. Maam nadzieje, ze waga dla więksozsci nie ejst tak istotna jak dla
      konia. Czy cyferki mają rządzic moim życiem.
      • figlarkae Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 28.07.05, 14:14
        do konia !
        moja żona właśnie przeczytała całosc i ja tez... chciała Ci cos napisać ale
        zrezygnowała wiec ja jako jej mezczyzna cos ci napiszę
        moja zona jest najwspanialsza kobieta jaka znam jestesmy razem 14 lat, mamy
        mała córeczke ( szczupłą i śliczna), jak poznałem zone wazyła ok. 100kg przy
        wzroscie 176 cm potem bywało różnie nawet sie odchudzała i biorac ślub wazyła
        72kg - była bardzo szczupła po 7 latach małzeństwa waży 125 kg, które zdobyła
        przez to ze chciała urodzic NAM dziecko udało sie po 4 latach a potem niestety
        dwoje dzieci stracilismy, przyszła depresja i napady głodu = bulimia, ukrywała
        to przedemna ale razem pokonalismy chorobe teraz wazy 110 kg jest na diecie pod
        kontrola lekarza, zawsze lubiła tylko zdrowe jedzenie - w przeciwienstwie do
        mnie ( a ja jestem wysokim , postawnym facetem bez miesnia piwnego )zaganiaa
        mnie do ćwiczen itp. sama chodzi 3 razy w tygodniu na aerobik, ma jędrne
        ciało,wydepilowane tam gdzie trzeba, paznokcie zadbane ( zastanawiam sie po co
        kobiety maluja paznokcie u nóg... ), używa dobrych kosmetyków, modnie sie
        ubiera i czesze - co z tego ze duzo wazy i jak ktos jej nie zna to powie " ale
        gruba baba" ale sama dla siebie chce schudnac bo planujemy jeszcze dzidziusia a
        znajac zycie to kolejta ciaza to kolejne +30kg wiec trzeba najpierw troche
        schudnac , osobiscie pozwole jej zejsc do ok. 100 kg a potem zaczne prosic zeby
        tak zostało bo JĄ kocham taka jaka jest....a co potrafi zdziałac w łóżku (
        błedny opis bo nie tylko w łóżku)to ksiazke mógłbym napisać wiec jak widzisz
        nie w głowie mi agencje towarzyskie bo wszystko czego facet potrzebuje mam w
        domku . A tak na marginesie to chciałem zapytac w którym momencie miałem ja
        zostawic wedłóg Twoich teorii???? gdy przytyła w ciazy, moze po ciazy (+30kg) a
        moze po stracie dzieci jak wyjadała całośc lodówki a potem wymiotowała a ja
        trzymałem jej ręcznik a może teraz.. albo całkiem na poczatku jak Ja
        poznałem ??? No koniu prosze o błyskotliwa odpowiedz....

        a wiesz dlaczego ma takiego nicka ??? bo ja uważam ze małe jest piekne ale duże
        jest figlarna i bardzo kocham swoja figlareczke.....
        to tyle pozdrawiam wszystkie Panie, prawie wcale tu nie zagladam wiec
        pozwoliłem sobie napisać pod nickiem zonki.


        • caprissa Re: podobaja mi sie kobiety "puszyste" 28.07.05, 20:01
          Jak sie kocha to sie kocha:):)
          Ja na studiach znałam z widzenia parę, ona była grubiutka o on chudizutki i
          tak jej patryzł w jej oczy:) Ale oczy miała piękne:)))))
    • nochyba oddać konia do rzeźni!! 28.07.05, 23:09
      oddać konia do rzeźni!! kto jest za niech sie wpisuje!!
      • mytany.m Re: oddać konia do rzeźni-NIE!!!!! 29.07.05, 00:35
        Ludzie, czy wy macie klapki na oczach.Grube jest chore, leniwe, brzydkie,
        smierdzace, pozbawione woli. Takie zwierzatko, ktore musi sie nazrec.Nie mysli,
        ze za pare lat bedzie mialo: cukrzyce, nadcisnienie, zwyrodnienia stawow,
        choroby krazenia, nerwice. Nerwice, nie przez te komentarze, ale przez stes.Bo
        grube tak naprawde wie,ze otylosc jest zla i sie tym stresuje.Kon ma racje.
        • nochyba Re: oddać konia do rzeźni-NIE!!!!! 29.07.05, 08:10
          kolejny idiota!!
          • figlarkae Re: oddać konia do rzeźni-NIE!!!!! 29.07.05, 08:25
            wiecie co - wole być GRUBA niz tak głupia jak koń, koniu ja mam szanse
            przynajmniej schudnac a Ty no cóż......
            • mlesniewska Re: oddać konia do rzeźni-NIE!!!!! 29.07.05, 08:32
              Słusznie:)
              na płaskostopie mózgowe nie ma ani szczepionki, ani lekarstwa;)
      • bocian20 Re: oddać konia do rzeźni!! 29.07.05, 12:16
        Facet obrał sobie niewłaściwy nick-bo przecież konie to piękne irozumne
        zwierzęta,czego o nim powiedzieć nie można,człowieka kulturalnego poznajemy
        międzyinnymi po tolerancji,co koniowi jest zupełnie obce jak on wychowa swoje
        dzieci na rasistów,wydaje mi się że facet leczy jakieś swoje kompleksy
        obrażając innych,przy braku argumentów rzuca mięsem
        Szkoda mi ciebie kucyku nadwage można zrzucić na głupote nie ma rady ale może
        ktoś ci da rente jak w odpowienich placówkach się poleczysz
        • filemonka_82 Re: oddać konia do rzeźni!! 29.07.05, 21:43
          180 cm wzrostu... 69 kilo... no no... jakie to romantyczne, tuląc sie do
          takiego ciałeczka jak żebra wbijają sie w policzki... pewnie marzysz o tym żeby
          ważyć 60 kilo ale razem z żoną... bedziecie sobie lezec na kanapce i czuc jak
          kosci obijają sie o materiał.... eh..... ten gruchot to poezja dla uszu....
          wiesz... mijam takich facetów jak Ty... z taką posturą... są typowo
          aseksualni... zapadnięta klatka piersiowa... pewnie wydepilowana albo udająca
          wydepilowaną bo nic tam nigdy by nie wyrosło bo za mało testosteronu...
          plemniki!!...ha.... jakie plemniki... dzieci.... jak sobie zaadoptujesz...(Boże
          broń!!)... z reguły nikomu nie życze nic złego....
          żal chwyta gdy czytam jak wspaniali ludzie stracili dwójke dzieci... a Ty
          gadasz głupoty... zastanawiam sie co Ty wiesz o związkach... jedyne co wiesz na
          temat zwiazku ogranicza sie do zakupu prezerwatyw w rozmiarze XS... współczuje
          partnerce...
          nie uderza mnie to ze masz swoje zdanie... mozesz je miec... gratuluje rodzicom
          wychowania takiego głąba... słowa ranią... ranisz nimi osoby które pragną miec
          dzieci.... bede okrutna i wredna i pewnie tego pozałuje... ale zycze Ci żeby
          Bóg lub los(bo w Boga chyba nie wierzysz) pokarał Cię okrutnie... żeby spotkało
          Cie to samo... żebyś musiał mierzyć się z tym każdego dnia... żeby los dał Ci
          maleńkie szczęście na chwilke i zaraz okrutnie zabrał...
          jestes chyba jedynym dawcą serca który przeżył...
          • agata781 Re: oddać konia do rzeźni!! 29.07.05, 23:02
            Po pierwsze to pamiętajmy że zanim gruby schudnie to chudy zdechnąć
            zdąży(grubaski mamy większe szanse na przetwanie)
            Po drugiewspółczuje kobiecie konia bo przypuszczalnie musi być chuda jak ta szkapa:(
            Po trzecie widocznie koń ma jakieś istotne mankamenty swojej męskości(trudności
            ze wzwodzikiem?)że próbuje atakować z innej beczki co by się tak odrazu nie
            wydało...:)))))))
            A ppoza tym to mój facet stwierdził niedawno ŻE JESZCZE NIGDY NIE TRAFIŁ NA TAK
            POMYSŁOWĄ I AKTYWNĄ SEKSUALNIE KOBIETĘ JAK JA(nie wlewam sobie-aż mnie zaskoczył)
            • bocian20 Re: oddać konia do rzeźni!! 31.07.05, 14:47
              Koń zdechł huuurrrrrrrraaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • kon_by_sie_usmial Re: Pomyłka 31.07.05, 15:29
                Za wcześnie się tuczniki cieszycie. Wciąż jestem i spoglądam sobie tak od czasu do czasu, która z Was kolejna chce być zapisana na listę forumowych wieprzów.
                Pewnie obżarłyście się już rosołami, kurami, kotletami i ze swoimi spasionymi brzuszyskami powychodziłyście poprzechadzać się wokół kościoła. Bo na plażę, wykorzystać słońce zapewne żadna nie odważy się pójść, bo wzbudzacie tylko niechęć i wstręt.

                Koń Was wieprze pilnuje, pamiętajcie. I do roboty, na rowerki, na bieżnię, a nie do kotletów, spaślaki.

                koń
                • jaras-s Re: Pomyłka 11.08.05, 00:34
                  oj koń widze że nadal prowadzisz swoja ambitną kampanie :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka