Dodaj do ulubionych

Za siedem godzin...

12.08.05, 04:59
...koniec pracy i rozpoczynam kolejny samotny weekend na obczyznie... Kto sie
przylaczy?;):)
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 06:32
      bardzo chetnie, ale musze isc do pracy mimo ze glowa mi peka po wczorajszym ;)
      • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 06:45
        no tak, wiedzialam, ze ten piatek bedzie pechowy;) a 13 dopiero jutro;):)) moze
        napisze Ci usprawiedliwienie i nie pojdziesz?;)
        • konrado80 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 17:56
          a dlaczego pechowy? dla mnie byl normalny ;)
          no moze nie tak do konca, bo za dobrze to sie dzisiaj nie czulem ;))
          ale trzeba korzystac z zycia ;)
    • ania_z_poznania1 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 07:20
      Ello, mimo ze w kraju ojczystm i z rodzina dalsza , to tez sie czuje jak na
      obczyznie.

      Ania z Poznania



      www.eurofabrika.com
      .
      • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 07:41
        Aniu to moze w takim razie zorganizujemy jakies pizama party dla czujacych sie
        niezbyt u siebie?;):) Moze ktos jeszcze sie przylaczy?:)
        • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 07:56
          ja sie tylko troche czuje jak nie u siebie ale na te party sie pisze
          • czarodziejka_22 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:21
            Witam wszystkich jako że jestem tu nowa:)
            Wprawdzie jestem u siebie, ale w środku katastrofy, która zwie się remont, więc
            też się czuję nieswojo:)
            • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:24
              Witaj Czarodziejko:)
              nie taki remont straszny....;))
              • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:37
                a jak pozniej cieszy
                • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:40
                  ...oko
                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:46
                    tylko finanse sa w gorszym stanie
                    • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:50
                      finanse mają to do siebie że w miarę szybko odbudowują nadwątlone siły:)
            • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:53
              Witaj czarodziejko! To moze przy okazji wyczarujesz nam cudowny nastroj
              specjalnie na te okazje?;))) A moze impreze zorganizujemy u Ciebie i przy
              okazji pomozemy w remoncie?;))) Ja moge tapetowac;):)
          • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:50
            w takim razie moze zmienimy haslo i party bedzie dla tych, co u siebie i nie,
            dla tych co sie czuja swojsko i nieswojo, slowem dla wszystkich, ktorzy nie
            maja nic ciekawszego do roboty w piatkowy wieczor;):)))) zapraszam
            wszystkich:):)))
            • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:52
              szykuje sie impreza a ja jak zawsze na niej nie bede
              • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:55
                a to dlaczego?????;):))
                • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:56
                  dzisiaj mój brat organizuje impreze pt rocznica slubu
                  • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:57
                    no to też będziesz imprezował:)
                    • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:59
                      tak tylko ja nie lubie siedziec jesc i pic mam nadzieje ze chociaz ogoda
                      dopisze bo wtedy siedzimy w ogrodzie no i jakiegos grilla sie zorganizuje
                      • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:00
                        mozesz jeszcze tańczyć
                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 08:58
                    na pewno bedziesz swietnie sie na niej bawil:) a jutro tez jest wieczor, wiec
                    mozemy zorganizowac nastepna;) hmmm...tylko tym razem pod jakim haslem?;):))
                    • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:00
                      moze bez hasla
                      • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:02
                        rozumiem, ze jutro dolaczysz?;):)))
                        • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:02
                          nic nie obiecuje
                          • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:04
                            no tak, a juz bylam gotowa, zeby sie zgodzic na impreze bez hasla;) a tu taki
                            kwiatek mi posylasz;):)
                            • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:11
                              jestem zonaty a zona zawsze cos moze wymyslic np. wspolna kolacje z tesciami a
                              wiesz jak o tesciowa trzeba dac wkoncu to prawdziwy dar od boga
                              • neita33 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:14
                                :)))
                              • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:15
                                ja na tesciowa nie narzekam, bo wychodze z zalozenia, ze zawsze moglam trafic
                                na gorsza;):)) a ze nie ma idealow.... pozdrawiam Cie mamusiu:):)))
                                wiec dbaj o tesciowa i tescia swego jak o siebie samego;):)))
                                • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:16
                                  przeciez to napisałem ja dbam nawet bardzo o mamusie
                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:19
                                    i bardzo slusznie;):) tak trzymac!:)))))))

                                    to moze po obiadku u tesciow jednak zdazysz sie pojawic na imprezie?:);) zone
                                    zabierz ze soba, bedzie nas wiecej:))) a w kupie podobno razniej;)))))
                                    • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:20
                                      podobno razniej tylko na obiadku sie nie skonczy napewno bedzie jeszcze
                                      podwieczorek a znajac moja zone i mamusie przeciagnie sie do kolacji
                                      • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:22
                                        no dobra, skoro tak uparcie sie wykrecasz, nie bede zmuszac;):))) zawsze
                                        wychodze z zalozenia, ze nic na sile;))):))
                                        • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:24
                                          i za to mozna powiedziec Cie polubiłem a co tak na imprezy Cie wzieło nie
                                          lepiej posiedziec odpocząc wypic jakis alkohol w jakims miłym towarzystwie
                                          • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:33
                                            jasne, ze lepiej:))) tylko problem w tym, ze mile towarzystwo chwilowo jest
                                            nieosiagalne:(... wiec trzeba znalezc inne rozwiazanie;):)
                                            • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:37
                                              czyli zastepstwa tutaj szukasz
                                              • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:41
                                                nie szukam zastepstwa... nie wiem, dlaczego tak pomyslales... szukam ludzi, z
                                                ktorymi mozna porozmawiac, o tych waznych i mniej waznych sprawach... nie
                                                naleze do samotnikow (niestety??)
                                                • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:44
                                                  czemu niestety przeciez samotni (czytaj bez przyjaciół) maja przerobane
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:46
                                                    bo gdybym byla, nie musialabym teraz szukac towarzystwa;) zadowolilabym sie
                                                    swoim;):))
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 09:59
                                                    tylko zyc z ludzmi jest duzo lepiej niz obok nich
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:02
                                                    wiem o tym doskonale:) niestety czasami tak sie tocza nasze losy, ze chwilowo
                                                    musimy zyc obok... dobrze, ze tylko chwilowo:)))
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:05
                                                    nalezy byc otwrtym na ludzi to te chwile beda trwac krótko lub wogóle ich nie
                                                    bedzie
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:07
                                                    ... czego sobie i Panstwu zycze:)))

                                                    czasami nie wszystko jest biale lub czarne..;)))
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:33
                                                    czasami jest rózowe
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:46
                                                    taka opcja najbardziej mi odpowiada:))) zostala w tempie ekspresowym wdrozona w
                                                    zycie:))) ;))) mam nadzieje, ze nie bylo zadnego patentu ani praw
                                                    autorskich?;))))
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:49
                                                    napewno nie było bo i po co ktos by to chciał opatentowac
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:53
                                                    wsrod wielu absurdalnych rzeczy w zyciu ta akurat najmniej by mnie zdziwila:)))
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 10:58
                                                    moze masz racje po rzeczach które sie dzieja u mnie w pracy tez mnie juz nic
                                                    nie zdziwi
                                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 11:02
                                                    o wlasnie, a propos pracy to chyba w koncu troche popracuje;) te ostatnia
                                                    godzine przed rozpoczeciem weekendowego leniuchowania;):))

                                                    milej zabawy na imprezie rocznicowej:)
                                                  • wadi77 Re: Za siedem godzin... 12.08.05, 11:08
                                                    dzieki tez zycze miłego weekendu
    • nerki3 Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 12:40
      zacznie się weekend i jaki by nie był to fajnie, że będzie!
      • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 12:43
        az tak dokładnie to ja nie licze
      • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:14
        juz jest!!!!!!! i na pewno bedzie przyjemny! obiecalam sobie:)
        • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:16
          super konczyc o 13 a tak wogóle to która tam macie
          • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:18
            u mnie po 20 juz, wiec nie jestem pewna, czy tak super konczyc o tej porze
            prace;)
            • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:19
              z mojego punktu siedzenia to super
              • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:20
                czy dlatego, ze pozniej konczysz? czy tez moze dlatego, ze jestes
                pracoholikiem?;)
                • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:22
                  to ze pozniej koncze oczywiscie na pracocholizm mam jeszcze czas
                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:27
                    w takim razie wcale Ci nie zazdroszcze... ja po 10-11 godzinach pracy mam
                    serdecznie dosc i nie wytrzymalabym ani chwili dluzej... dla mnie 20 to
                    stanowczo za pozno...
                    • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:31
                      ja pracuje 8 godzin na etacie a pozniej jeszcze z 5 na swoim niestety z wypłaty
                      na nic nie mogłbym sobie pozwolic
                      • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:37
                        rozumiem... swoja droga w chorym kraju zyjemy, ze czlowiek pracuje i na nic go
                        nie stac... dlatego m.in. spakowalam walizki i wybralam sie na te "wycieczke"...
                        • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:44
                          a długa ta wycieczka tzn za ile wracasz
                          • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:47
                            w wesji optymistycznej - za 2,5 roku, w wersji pesymistycznej - za pol roku...
                            czy moze odwrotnie powinno byc z tymi wersjami??
                            • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:50
                              roznie mozna do tego podchodzic no ale 2.5 roku to troche długo jak dla mnie to
                              zadługo (moja córa juz do zerówki by szła jakbym wracał)
                              • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:55
                                ja na pewno nie wyjechalabym, gdybym miala male dzieci... no chyba, ze razem z
                                nimi... tak wiec w troche bardziej "komfortowej" sytuacji pod tym wzgledem
                                jestem...
                                • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:56
                                  a jak to sie stało ze wyjechałas wygrałas jakis staz czy znajomosci
                                  • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 13:58
                                    tu akurat moj polski szef sie postaral... ma troche kontaktow na swiecie... i
                                    tak jakos wyszlo...
                                    • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 14:08
                                      wiesz powiem szczerze ze troche Ci zazdroszcze inni ludzie kultura itp a z
                                      drugiej strony nie zaciekawie to wszystko wyglada
                                      • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 14:15
                                        zupelnie inaczej wygladaloby to, gdybym przyjechala tu na wycieczke, a nie do
                                        pracy... nie mam zbyt wiele czasu na "podziwianie krajobrazow", niestety... ale
                                        najbardziej uciazliwa jest odleglosc... wiec...jest dokladnie tak, jak
                                        zauwazyles...

                                        ...ufff mial byc przyjemny wieczor, a nie narzekanie;))))
                                        • wadi77 Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 14:39
                                          wiec wieczor tylko jaki ............ wiecej optymizmu
                                          • panna_z_mokra_glowa Re: Za 2 godziny 52 minuty 12.08.05, 14:47
                                            juz zakladam rozowe okulary;) podobno optymistyczne...
                                            moze nawet wyjme butelke wina z lodowki?;)
                                            • wadi77 10 minut 12.08.05, 14:48
                                              zakładaj okularki i wyjnuj butelke a ja zaraz uciekam do domciu
                                              • panna_z_mokra_glowa Re: 10 minut 12.08.05, 14:53
                                                w takim razie przyjemnego weekendu zycze:)) ze sloneczkiem, zeby przyjecie pod
                                                chmurka moglo sie odbyc:)
                                                • wadi77 Re: 10 minut 12.08.05, 14:56
                                                  dzieki pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka