beatanu
14.08.05, 21:38
I znów Braineater zainspirował mnie do założenia nowego wątku, tym tazem
pytając - jeżeli przyjmiemy, że zagryzać whisky nam pozwolono - to czym?
Ja, niżej podpisana mogę zawsze i wszędzie: orzeszkami nerkowcami. Są świetne
solo, do piwa, herbaty, mleka i wody, to w zasadzie z whisky też by mi
podeszły:) Tylko, że ja mam opinię (przynajmniej w rodzinie, pracy i wsród
kilku przyjaciół) osoby mogącej łączyć (prawie) wszystko ze wszystkim i...
może nie powinnam się wypowiadać.
Bo czy was bulwersuje jedzenie kanapek z masłem i kalarepą, makaronu (czy jak
kto woli: pasty włoskiej) z truskawkami, śmietaną i cukrem, naleśników z
mangoldem/szpinakiem i dżemem z brusznic? Więcej przykładów teraz mi nie
przychodzi do głowy, a o jednym to mi trochę wstyd pisać ;)
Czy też tak macie? Zajadacie się potrawami w niekonwencjonalnym i
kontrowersyjnym składzie? Jakieś przykładziki?
Beata, która przed chwilą spałaszowała talrz jogurt naturalnego z garścią,
albo i dwiema, borówek i łyż(ecz?)ką cukru.