Dodaj do ulubionych

Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony?

18.09.05, 23:29
Ile przecietny facet jest w stanie wydac na kobiete?
Zona jest drozsza i bywa zbyt skomplikowana.
To moze lepiej te panienki na godzinki?
Co sie bardziej oplaca?
Tylko panienki gwarancji na starosc nie dadza. Zona tak.
Obserwuj wątek
    • mandana Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:39
      ...o ciekawe, poczekamy, zobaczymy co panowie napisza:))
      • leziox Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:44
        Jasne że żona da ci gwarancję na starość.

        Zona da ci kawalerze:

        Gwarancję nerwicy,
        Gwarancję kostnicy
        Jeszcze gwarancji wiele
        Wypisze ci na ciele

        Z kasy cię obłupi
        Kochaj dalej,głupi
        Masz gwarancję żony
        Starców jakieś domy

        Tak tu już w kontekście
        Powiem zaraz jeszcze
        Panny za pieniążki
        To są lepsze związki

        A jak stary będziesz
        I na tyłku siędziesz
        Pieska kup ty sobie
        A nie żonę,żłobie
        • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:49
          co tu duzo mowic
          uwielbiam lezioxa i tyle...;)
        • t-rex33 Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:52
          Leziox, chłopie, jak Boga kocham Ty to znasz życie!
          • leziox Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:56
            To życie zna mnie.Razem stajemy czasem pod kioskiem z piwem i obserwując
            okolice,dochodzimy do różnych wniosków a czasem nawet do kaca :-)
            • t-rex33 Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 18.09.05, 23:59
              Jak następnym razem będziecie stawać to daj znać. Też się chętnie z życiem
              napier... Nie dokończę, jestem czujny, bo później nezja powie, że jestem
              obleśny ;)
              • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:03
                to nezja taka surowa dla mężczyzn jest?;)
                • t-rex33 Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:06
                  No tak, leziox do tej pory nie jest swój jak mu przysrała około południa
                  • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:08
                    biedactwo...
                    no ale co? do jutra sie pozbiera?;)
                    oraz wazne-słusznie go tak nezja potraktowala?
                    • t-rex33 Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:12
                      Niesłusznie. On jest koleś do rany przyłóż.
                      • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:14
                        :D
                        a skąd Ty to wiesz? hm?
                        czyżbyś lezioxa przykładał juz do jakiejś rany?
                        • leziox Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:16
                          Nezyjka finezyjka?A czemu niby nezyjka miała mi przygadać bo coś nie zauważyłem
                          chyba tematu?
                        • t-rex33 Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:17
                          Taaa, jak raz ranny byłem i mnie bardzo rana bolała, to leziox doradził, abym
                          skrzynkę browca wypił i to mi pomogło. Dlatego on jest chłop do rany przyłóż.
                          • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:21
                            a zapłacił chociaż za tę skrzynkę?;)
                            no i mam tu niestety taką jedna ranę...myslisz ze leziox wszystkim tę samą radę
                            daje...czy traktuje forumowiczów indywidualnie?
                            • leziox Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:26
                              PP-zapewniam cię że traktuję każdego forumowicza i każdą foremkę
                              indywidualnie-pisząc te słowa walczę ze zbydlęconym kotem,co usiłuje gryźć mnie
                              po palcach.wybacz więc że na razie krótki ten poster bedzie...
                              • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:29
                                czyli nie lubisz jak kotki po plecach Cię drapią...?
                                no szkoda, naprawde szkoda;)
                                • leziox Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:33
                                  To zależy od tego czy kotka milutko i sexy podrapuje po pleckach czy wskakuje na
                                  te plecki czworonóż z rozbiegu,hamując przy pomocy pazurów wbijanych w
                                  skórę,rwąc ubranie i tnąc skórę jak lancetem.Bo to taka mała jakże subtelna różnica.
                                  A tam,pewnie że lubię,ale ludzkie kotki,z którymi można pomruczeć pomiauczeć i
                                  popędzać się po zaułkach różnych w poszukiwaniu nowych podniet.
                                  • pewna_pani Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 00:53
                                    biegałam właśnie po zaułkach mego domu w poszukiwaniu czegoś do picia
                                    pewna pani spragniona straszliwie
                                    a mruczeć to pewna pani potrafi
                                    oj potrafi;)
                  • nezja Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 14:00
                    jest nie swoj ?...czyli obcy jakis hihi;-)
            • nezja Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 13:58
              chyba czesciej do kaca , a nizeli do jakich -kolwiek wnioskow;ppp;-)
    • fajnaret Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 07:01
      No one ostatnio moim zdaniem bardzo podrozały!!!! To chyba jest wynik zmiany
      ustroju!
      pozdrawiam
    • kotek_mru Re: Panienki za nieduze pieniadze czy drogie zony 19.09.05, 11:19
      > Ile przecietny facet jest w stanie wydac na kobiete?
      duzo:)
      > Zona jest drozsza i bywa zbyt skomplikowana.
      w koncu zona(swoja) to ktos wyjatkowy:)
      > To moze lepiej te panienki na godzinki?
      przy twoim oszczednym podejsciu do zycia to raczej na kwadrans:)
      > Co sie bardziej oplaca?
      byc facetem z kasa:)
      > Tylko panienki gwarancji na starosc nie dadza. Zona tak.
      gwarancji na prostate ,to nawet zona ci nie da;))

    • mlesniewska Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 11:24
      ja będę żoną za niewielkie pieniądze :))))
      reflektuje ktoś ??:))))))
      • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 11:26
        A ile by to konkretnie kosztowało?
        • mlesniewska Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 12:27
          Póki co pracuję, więc jakieś grosze zarabiam:)))
          Ile jesteś w stanie wydać na żonę???:)
          • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 12:33
            A to już zależy, co otrzymuje się w pakiecie "ŻONA". Bo żona żonie nie równa.
            • mlesniewska Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 12:46
              Hmmm no dama w salonie, kochanka w łóżku, kucharka w kuchni,....
              aczkolwiek można zrobić z tego mały mix i powstałby taki okaz jak kochanka w
              kuchni :D
              bo dama w łóżku to nie wiem czy jest teges :D
              • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 12:56
                No, za taki okaz to oddałbym mój miesięczny dochód pomniejszony o koszty
                reprezentacyjne (trzeba się zabawić przecież od czasu do czasu). A dama w łóżku
                to tylko dla dewianta może być dobra ;)
                • mlesniewska Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 12:58
                  Zn reflektowałbyś???:D:D:D:D wszystko do ustalenia :D
                  • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 13:23
                    Żeby nie tracić po próźnicy czasu przesłałem Ci wysokość moich miesięcznych
                    dochodów na @. Bo niby po cóź mielibysmy tracić czas i cokolwiek ustalać,
                    jeżeli nie wiesz, ile ze mnie można wydusić.
                    • nezja Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 13:32
                      Przepraszam , ze Wam konwersacje przerywam , ale doszly mnie sluchy , zem
                      wredota jest wielka bo leziox-a bardzo sponiewieralam , a on biedactwo nic , a
                      nic niezasluzyl;-))))hiehie.T-rex33...ladnie to tak za plecami obgadywac?;p;-)
                      • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:24
                        Nieładnie. Ja miałem wczoraj zły dzień po prostu ;)
                        • nezja Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:33
                          No , a ja wtedy kiedy z leziox-em dyspute prowadzilam;pp.Powiedz ladnie
                          przepraszam hehe;-)
                          • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:34
                            ładnie przepraszam hehe
                            • nezja Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:36
                              ładnie , bez tego "hehe"...i to juz;-))))
                              • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:41
                                Ale przecież wyraźnie było napisane: "Powiedz ładnie przepraszam hehe"!
                                No dobra, ale czego nie robi się dla nazji, która śmiga do Malezji.
                                Uwaga mówię: PRZEPRASZAM
                                • nezja Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 14:43
                                  hahahahaha...dla nezji co smiga do Malezji !?-dobre.Ale masz pecha, chyba zaczne
                                  Ciebie lubic;p;-)
                                  • t-rex33 Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 15:51
                                    To Ty mnie jeszcze nie lubisz :)????
                                    • nezja Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 16:12
                                      Az sama sie sobie dziwie i wstyd sie przyznac , ale nawet nie widzialam;p;-)))
                                      • leziox Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 23:48
                                        Halio!!!Nezyjka-Finezyjka i inni!WCALE AZ TAK ŁATWO NIE JEST MNIE SPONIEWIERAC
                                        WIEC NIE MOWCIE JUZ NIC NA TEN TEMAT.Z GORY THX.JA.
                    • mlesniewska Re: Panienki .......... czy ........zony 19.09.05, 13:32
                      No fakt, żydowskim tokiem myslenia trzeba wiedzieć ile trzeba stracić, żeby
                      można zyskać :)))
                      Chociaż ja na handlu sie nie znam i finanse, pzreliczniki, analizy.....
                      jasnozielona jestem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka