Dodaj do ulubionych

W amoku raz poszaleć

27.09.05, 23:34
Pobiegać w ataku szału,w amoku,powymachiwać siekierką kiedy człowiek ma zły
dzionek.Trzasnąć autem w inne autko,najlepiej nowe i wyprowadzane właśnie
przez nowego właściciela ze sklepu.Naubliżać nic nie winnej kelnerce,splunąć
pod nogi dziadkowi sprzedającemu propagandę różnoreligijną.Rzucić kamieniem
przed siebie,trafiając coś lub kogoś,odlać się sąsiadowi na
wycieraczkę,rozwalić wypitą właśnie flaszkę o dom starców.W dniach szaleństwa
nie liczy się miłość do współrodaków,liczy się amok.Jak to robicie i jak się
odreagowujecie?Co robią wasze ciemne duszyczki?Jakieś propozyje?
Obserwuj wątek
    • noellin Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:42
      boze, leziooooooooo, czy Ty zawsze o tej porze tak dlugasnie watki musisz
      pisac?:))PP
      • wietka Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:43
        długość taka sobie, ale ta treść!!
        :)
        • noellin Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:46
          to co on tam pisal? nie nadazam dzis chyba:))
          • leziox Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:47
            Boshe,niektórzy ludzie już o tej porze nie kontaktują,no i że to taki długi
            wątek...Z ilu słów powinien się składać wątek,aby dotarła do ciebie jego treść*?
            Mogę napisać dwa słowa ale niekoniecznie ci się mogą spodobać więc lepiej jak
            napiszę więcej.
            • noellin Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:49
              napisz te dwa slowa, napisz:)) poza tym: gdzie nezja? hmmmmm, znowu tam?
              a mnie nie ma...
              • noellin wietka:) 27.09.05, 23:50
                no to niezle on nam dobranoc zyczy!!!:)
                • leziox Re: wietka:) 27.09.05, 23:51
                  Pytanie brzmiało co wy robicie jak was z jakiejś przyczyny szlag trafia.I nie
                  marudźcie mi że wy takie cool,zawsze spokojne i do ranki przyłożyć tylko...
                  • noellin leziox 27.09.05, 23:53
                    to ja wtedy gryze kota w ogon:)P
                    • leziox Re: leziox 27.09.05, 23:55
                      Taaaa,gorzej jak kot cię ugryzie w jęzor.A nie miałaś nigdy ochoty tak się na
                      kogoż osobiście rzucić i go ugryźć?Z powodu jakiegoś tam?
                      • noellin niedobry.duszek 27.09.05, 23:56
                        co do diabla, jeszcze nie znalazles? cos taki powolny:)PP
                        • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 27.09.05, 23:57
                          Noelinko,im więcej tym lepiej :)
                          • noellin Re: niedobry.duszek 27.09.05, 23:59
                            to ze mna bedziesz mial malutki problem:PP ja sama jestem diabelkiem
                            podszywajacym sie pod aniolki: lapie duszyczki i ich okropnie mecze, jak mi sie
                            znudza to ich wypuszczam:))
                            • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:00
                              Ty też będziesz miała problem,
                              bo nie wiesz pod kogo ja się podszywam :)
                              • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:02
                                wiem, i dlatego to napisalam co napisalam, bo juz Ci to kiedys mowilam. wiem
                                jeszcze wiecej, czego Ty nie wiesz, buahahhahahhaha
                                • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:03
                                  i wiem, ze wiesz kim ja jestem, chyba nie zapamietales ze nie jestem glupawa,
                                  buahahahhahaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                  • leziox Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:05
                                    No to jak nie jesteś głupawa,to nie uchylaj się z maniackim uporem od odpowiedzi
                                    na zadane pytanie.Było pytanie,powinna być odpowiedź,a ty piszesz nadal jakieś
                                    ogólniki.
                                    • noellin lezio 28.09.05, 00:08
                                      lezio, to nie bylo do ciebie, tylko do duszka, nie widzisz ze znowu za mna
                                      lata? boze, czemu to za mna tak tu ganiaja, he?
                                      a do ciebie bylo: daj mu w morde, zalezy od problemu jaki macie:))
                                      • niedobry_duszek Re: lezio 28.09.05, 00:09
                                        Taaaaa,znowu.....
                                      • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:10
                                        A co mam mu w mordę dawać,pewnie robi tak jak ja że dociska gaz do oporu i te 50
                                        km tobi w ciągu jakichś 15 minut,to też całkiem dobry sposób na odreagowanie się.
                                        • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:13
                                          I co?I znowu ktoś znany kto nie chce być znany ale jest znany,tylko że zmienił
                                          nicka to nikt go nie poznaje?
                                          • noellin Re: lezio 28.09.05, 00:14
                                            lezio, wiesz to TEN, a niech sobie gania i pisze, kazdemu wolno. tez wiesz juz
                                            kto?:))
                                            • niedobry_duszek Re: lezio 28.09.05, 00:15
                                              ?????????? :)
                                            • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:15
                                              A co mnie to w sumie obchodzi,każdy ma prawo czasem się przepoczwarzyć-wcale nie
                                              jestem ciekaw.
                            • leziox Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:01
                              Każdy może się uważać za diabełka,nie wiedząc nawet do czego aniołki są
                              zdolne.NO i żebyście wiedziały,chciałbym usłyszeć jak załatwiacie sprawy ze
                              swoim szaleństwem,co wtedy robicie.W sumie i tak dupa,nic jeszcze rozsądnego od was
                              nie usłyszalem...
                              • noellin lezio:)) 28.09.05, 00:04
                                moze daj mu w morde?
                              • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:04
                                Lezio,samochodu nie rozbijam,
                                ale jak mi "strzeli'
                                to wsiadam do samochodu,jadę 50 km do miejscowości
                                gdzie są dobre kebaby
                                zjadam i wracam do domu
                                To mały przykłd,po drodzę łamię kilka fajnych przepisów...bo lubię :)
                                • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:05
                                  i co teraz? co jeszcze mi powiesz?:)))))))
                                  buahahahhaaaaa
                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:07
                                    Wiesz już wszystko?
                                    A zdjęcia się zresetowały???????????
                                    • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:10
                                      nie, mialy to zrobic? wiesz, mnie na codzien setki ludzi widzi, wiec i Ty
                                      mogles. ale jedno mnie ciekawi: jak mnie znalazles? styl pisania?:)))))
                                      ja policzylam 1 plus 1 i wszystko bylo wiadome. ale bedziesz mial problem z
                                      innymi na ft, jezeli sie dowiedza:))
                                      • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:11
                                        zrobiles blad w "rozmowie" jeden jedyny i juz wiedzialam kim jestes:))
                                      • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:14
                                        Jednak Neolinko.....chyba mnie nie trafiłaś,
                                        bo i ja zaczynam mieć wątpliwości :)
                                        Jeśli jesteś pewna swego,napisz do mnie na @
                                        a ja chętnie odpiszę :)
                                        • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:15
                                          ok, ale dam Ci w "morde" :))
                                          • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:16
                                            Niech się dzieje...
                                            • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:17
                                              bryknij na @:))
                                              • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:22
                                                Odpowiedziałem i...czekam dalszego ciągu
                                                • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:24
                                                  to gdzie do diabla napisales,he? nie mam na gazeta.pl zadnego mail!!!!!!!!!
                                                  ja napisalam a Ty nie, to co to za zabawa, hmmmmmmmm
                                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:25
                                                    Nie żartuj,wysłałem z klauzulą "Ważne"
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:28
                                                    na gazeta.pl?????? piorun wie do kogo napisales, ale nie do mnie, wiec nie mam,
                                                    tak to ja sie nie chce bawic:((
                                                    a moj mail doszedl na Twoje konto w gazecie?
                                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:30
                                                    Wysłałem następnego maila,wrrrrr
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:30
                                                    ok,mam. ale sorry, dla Ciebie, to niestety nie ja. bo ja nie mieszkam na Sl..
                                                    tylko TAM. to chyba oboje sie pomylilismy...
                                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:32
                                                    Tak bywa
                                                  • leziox Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:34
                                                    Tak,duszki i inne ślą sobie emalie a chochliki figle płatają i poczta ląduje w
                                                    innym miejscu niż zamierzone.
                                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:36
                                                    Trafiło,Lezio,trafiło
                                                    ale szło przez abisynie :)
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:37
                                                    to co duszku, chyba sie nie znamy, czy jak?:))
                                                  • leziox Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:38
                                                    No to teraz możecie zacząć się poznawać-od urojonej nienawiści do miłości tylko
                                                    krok,hehehe...
                                                  • noellin lezio 28.09.05, 00:40
                                                    no co ty!! wystarczy mi, ze ciebie znam:)))))))))
                                                  • niedobry_duszek Re: lezio 28.09.05, 00:44
                                                    Neolinko,masz....
                                                  • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:46
                                                    A co ja mam do tego,ja to człowiekiem jestem poza konkurencją więc co ja tu mogę
                                                    niby powiedzieć,najlepiej chyba jak nie będę marudził bez sensu i sobie zniknę
                                                    nie przeszkadzając w rozmowach.Moje wątpliwości nie zostały i tak rozwiane.
                                                  • niedobry_duszek Re: lezio 28.09.05, 00:47
                                                    Wybacz,to ja intruzem...
                                                  • noellin duszek:)) 28.09.05, 00:48
                                                    sie nic nie stalo, mielismy ubaw:)
                                                    pozdrawiam:)
                                                  • niedobry_duszek Re: duszek:)) 28.09.05, 00:49
                                                    Duszek też pozdrawia obiema łapkami :)
                                                  • noellin Re: lezio 28.09.05, 00:49
                                                    lezio!!!!! my sie nie znamy juz sie wydalo. co ty taki dzis nie tego? mowie, ze
                                                    wystarczy ze ciebie znam a ty sie wynosisz:((
                                                    tez cie juz nie lubie, beeeeee
                                                    dobranoc
                                                  • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:52
                                                    E tam,babskie gadanie,nie chciałem przeszkadzać w waszym flirtowaniu,bo człowiek
                                                    najlepiej sam na sam się ze sobą czuje jak chce porandkować,jeszcze zboczek
                                                    lezio potrzebny w tym wszystkim,a trójkąty i tak nie każdy lubi...
                                                  • noellin Re: lezio 28.09.05, 00:54
                                                    bozeeeeeeee, gluchy jestes?? on myslal, ze ja to kto inny, a ja myslalam, ze on
                                                    to TAMTEN, o i tyle, my tu nic nie robimy.
                                                    ale jak chcesz to sie i tak juz nie odezwie do ciebie, wyjezdzam w czwartek, i
                                                    jak wroce, to nie zajze tam.
                                                    beeeeeeeeeeee
                                                  • leziox Re: lezio 28.09.05, 00:57
                                                    Wiesz przecież że nie jestem człowiekiem wrażliwym na alternatywy typu:jak ty
                                                    czegoś nie zrobisz to ja zrobie tak i tak".Wszystko z dyskusji zrozumiałem,jak
                                                    będziesz chciała to się odezwiesz,jak nie to nie,każdy ma na szczęście prawo
                                                    wolnego wyboru. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!
                                                  • noellin Re: lezio 28.09.05, 00:59
                                                    beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                                                    pozdrow nezyjke:)
                                                    iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:45
                                                    nie ma sprawy, wtedy to z fotka to byl zart, naturalnie ze nie mam. no mysle
                                                    przynajmniej tak. ale zabawa byla nie zla.
                                                    no bo u mnie to czasem az paranoja tu kwitnie, buahahah
                                                    pozdrawiam:)
                                                  • noellin lezio 28.09.05, 00:36
                                                    ale sie usmialam, juz myslalam ze to ten taki sobie, ale sie okazalo ze my sie
                                                    nie znamy. nie wiem jak on na mnie wpadl, buahahahaaaaaaaaaa
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:31
                                                    ok, ide pisac mail,ok.poczekaj chwilke.
                                                  • niedobry_duszek Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:34
                                                    A miałem chwilę
                                                    że już się bałem
                                                    o tą swoją "mordę"
                                                    :))
                                                  • noellin Re: niedobry.duszek 28.09.05, 00:35
                                                    masz teraz nowy mail, my sie jednak nie znamy. ale dlaczego myslales ze to ja?
                                                    bozeeeeee, bo sie skrece ze smiechu, miau...
                      • noellin Re: leziox 27.09.05, 23:57
                        nie, ja to zalatwiam "dyskusja" ktora podobna jest do piekla, sprobuj, moze
                        poradzisz:)P
                  • niedobry_duszek Re: wietka:) 27.09.05, 23:54
                    Szukam jakąś dobrą duszyczkę
                    i próbuję sprowadzić na złą drogę....
                • noellin Re: wietka:) 27.09.05, 23:54
                  myslisz? on nas chce wykorzystac, zeby mu poradzic co ma zrobic, buahahaha:)
          • wietka Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:48
            a takie tam na dobranoc:)
            • wietka Re: W amoku raz poszaleć 27.09.05, 23:51
              no, lubi nas chyba:)
              • samanta1 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 12:38

                Latanie z siekierka,bejsbolem czy tez innym narzedziem zbrodni nie pomaga
                niestety.Sa dwa wyjscia...Albo osobe ,ktora nas podkurzyla wysadzic w powietrze
                ,pocwiartowac tudziez pokroic w grube plastry albo tez olac i pograc w fajna
                gierke:)ja stasuje druga opcje ofkors
    • tini30 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 12:48
      Mam nadzieje, ze te wszystkie Twoje "plany" pozostaly w glowie:)
      Ja musze sie przyznac, ze tez kiedys przezylam taka rozterke:(
      Bylam ogromnie wsciekla na pewna instytucje. Chcialam ja wysadzic w powietrze
      razem z wszystkimi, ktorzy sie w niej znajdowali:((
      Na szczescie nie mialam dostepu do magazynu z materialami wybuchowymi i
      skonczylo sie na szczescie tylko na podlych myslach...
      Ciekawa jestem, czy kazdy w zyciu cos takiego przezywa?
      A moze inni sa aniolami?
      • samanta1 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:09

        Tini ,myslisz ze aniolom nerwy nie puszczaja??? Puszczaja i to jeszcze jak!!:)
        • tini30 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:11
          Ja myslalam, ze na ziemi sa anioly i diably:))
          Anioly to te o swietych nerwach, hi hi
        • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:18
          jessso to ja chyba jestem "aniołkiem"...mi wystarcza by sie wyładowac jazda na
          rowerze stacjonarnym , albo wyjazd rowerem siną w dal , albo jakies potyczki
          słowne...ale zeby zaraz tak rozrabiac jak lezio?!Matko!!!...i instytucji
          podpalac tez nie miałam nigdy w planie.A myślałam , ze ja jakiś choleryk jestem
          hehe :-)A tu prosze co za ziólka;-)
          ps: leziox teraz jak bede wsciekła to wyzyje sie na Tobie ;p;-), zaczne zadawac
          Ci wiele pytan hehe , albo bede ciebie wkurzała ckliwymi łzami hehehe , albo nie
          bo ja sobie ulze , ale co Ty wtedy zrobisz az strach pomyślec.Pozdrawiam Ciebie.:-)
          • neita33 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:22
            Nezyja aniołkiem...to ciekawe :pp ;-))
            • tini30 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:26
              a ja diabelkiem?
              • neita33 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:27
                w każdym z nas siedzi diabełek ;-)
                • tini30 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:30
                  a ten wyrabia czasami, ze az strach pomyslec;((
                  • neita33 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:34
                    ale przyznaj,że bez niego byłoby trochę nudno ;-))
                    • tini30 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:40
                      Widocznie jestesmy juz na niego skazani:)
                      Gdybysmy go ale nie mieli w sobie, powstalby raj na ziemi, a to jest dla nas
                      jeszcze totalna abstrakcja...
                      My poprostu nie wiemy, jak jest bez niego, a moze sie myle?
            • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:52
              no kto jak kto , ale Ty neito juz wiesz jak ja sobie jeszcze radze
              hehehehe;p;-)...a tu juz diabełek ze mnie ;-);ppp
              • neita33 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 13:55
                no wiem,w napadzie szału jesteś w stanie skoczyć
                do gardła i przegryźć aortę,mam podobnie..na szczęście rzadko ;pp
                ;-)))
                • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 14:11
                  hahahahha...no nie tak drastycznych scen to nawet sobie nie zycze ...słabo mi
                  poprostu na widok małej ranki , a co dopiero na tryskająca krew ( ale jakbym nie
                  miała takich objawów pewno moje reakcja mogłaby być taka jak Twoja
                  hahahahahah;p)...a o uchodzacym zyciu z tego biedaka juz nie wspomne( chyba
                  jednak wspomniałam hahahahahah);p;p;p;p;-)))
                  • neita33 Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 14:47
                    aż tak krwiożerczą bestią to nie jestem ;-)))
                    • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 14:59
                      no nie wiem ;ppp;-)))))))))
                      • leziox Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 15:29
                        Przyznam się teraz całkiem nieśmiało,że jeśli już się wkurzę do oporu,to myślę o
                        megarzeczach,typu wysadzenia się ze złości razem z przyczyną mojego nerwowania
                        się i conajmniej z miasteczkiem średniej wielkości przy pomocy bomby atomowej,w
                        końcu do piekła nie chce mi się iść samemu.Chociaż nie twierdzę,że piła motorowa
                        ze specjalnymi wkładkami którą można pociąć na plasterki blachy na czyimś nowym
                        samochodzie,też jest całkiem przyjemnym rynsztunkiem.A i szczoteczka do zębów z
                        dynamitową wkładką przekazana np.teściowej też swój efekt ma.
                        • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 15:32
                          leziox Ty juz lepiej tu nic nie pisz, kurcze no ...wypadamy przy Tobie blado!;-(
                        • wietka Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 15:34
                          coś jak "Teksańska masakra piłą mechaniczną" :)
                          • nezja Re: W amoku raz poszaleć 28.09.05, 15:37
                            <cos jak "Teksańska masakra piłą mechaniczną":-)...z turbo doładowaniem hehe;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka