Faceci sa jak

17.09.02, 08:57
kible, albo zasr...ny albo zajety!

Takim oto textem uraczyla mnie wczoraj przed zasnieciem moja qmpela. na moje
zaspane "a dlaczego tak uwazasz" rzucila co nastepuje:

"....wiesz jak jest, majac trzydziesci pare lat, bedac singlem i probujac
spotkac jakiegos faceta albo trafiam na takiego, co jest sam, ale ma we lbie
sieczke lub wiory, albo na takiego co jest super, ten wymarzony, ale z
obraczka i ukochana kobieta na szyi. I teraz mam 2 wyjscia: albo probowac
sobie ulozyc zycie z maminsynkiem, tracac cale zycie na wykrzesaniu z niego
chociaz odrobiny czlowieczenstwa albo na stracie zgodzic sie na bycie "ta
trzecia" i co ty o tym sadzisz? "- spytala mnie. chyba sie nie doczekala, bo
ja akurat chrapalam w najlepsze....

no wlasnie.... czy trzydziestoparoletnia kobieta ma jeszcze szanse na
ulozenie sobie zycia? czy sa faceci, nie dzieci z mlekiem pod nosem, ale
normalni faceci w wieku odpowiednim, z ktorym taka kobieta chcialaby ulozyc
sobie zycie? czy nie ma innego wyjscia niz szukanie "czegos" z odzysku? a
moze trzeba zaczac szukac wsrod mlodszych? jeszcze wolnych, jeszcze
normalnych?

to jak? i prosze bez glupich komentarzy. bo bede gryzc;)
    • tygrysek_ Re: Faceci sa jak 17.09.02, 09:00
      kurwa mać!! z tym kiblem to ona przesadziła!!!
      powiedz jej że jak bendzie tak gadać to nawet tą trzecią nie bedzie!!!!:)
      ...Ty to oczywiście co innego,...kolejka facetów po Twoją łapke dłuuuuga jak
      pas startowy!!!:)
      • robsonick Re: Faceci sa jak 17.09.02, 09:06
        tygrysek_ napisał:

        > kurwa mać!! z tym kiblem to ona przesadziła!!!
        > powiedz jej że jak bendzie tak gadać to nawet tą trzecią nie bedzie!!!!:)
        > ...Ty to oczywiście co innego,...kolejka facetów po Twoją łapke dłuuuuga jak
        > pas startowy!!!:)
        No no tygrys jak zwykle ma racje ale kolejka to pewnie nawet dluzsza ;) i to
        mnie strasznie dziwi ale mimo to sam w tej kolejce stoje hihi ;P
        • saqqara Re: Faceci sa jak 17.09.02, 09:12
          bardzo Panom dziekuje za komplementy pod moim adresem:)))) ale moze by tak na
          temat sie wypowiedzieli, co?;))


          bo ja uwazam, ze wiele w tym prawdy jest, i nie mysle o tej dlugiej kolejce do
          moich lapek;)))

          samotne kobiety w wieku trzydziestuparu lat maja koszmarne klopoty i im dluzej
          sa same, tym wieksze maja problemy. a dlaczego? moze mnie ktos oswieci?
    • men_ Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:13
      zaliczyliśmy do babolin, chcesz ?:)
      • saqqara alez Men! Kitek juz dawno mnie obwolal 17.09.02, 09:15
        prezesowa klubu baboli;)))
        • men_ Re: ależ Saggarko :) 17.09.02, 09:19
          babo .., tak Ciebie będę od tej chwili nazywał !:)


          saqqara napisała:

          > prezesowa klubu baboli;)))
          • saqqara na babe to ja juz od dawna reaguje;)) 17.09.02, 09:24
            i nie powiem wole to niz ta przekleta sagparke albo saggarke!
            • men_ Re: Ty wredna babo !!!!!! 17.09.02, 09:27
              lubię Ciebie Saggareczko:)

              saqqara napisała:

              > i nie powiem wole to niz ta przekleta sagparke albo saggarke!
            • robsonick Re: na babe to ja juz od dawna reaguje;)) 17.09.02, 09:32
              saqqara napisała:

              > i nie powiem wole to niz ta przekleta sagparke albo saggarke!
              no no sprawdzalem i faktycznie reaguje a na jakies inne nicki siem oburza ;)
              • saqqara Re: na babe to ja juz od dawna reaguje;)) 17.09.02, 09:46
                wiem, Men, wiem:)))i vicewersalka, a za to "wredna babo" to jeszcze bardziej:)))

                bo baba jestem i nie ma co ukrywac, a zmieniania mojego nika juz mam dosc:)
                • men_ Re: Sagqarko, jaki Ty masz wreszcie 17.09.02, 10:40
                  nick prawdziwy ?

                  A ta vice-wersalka to propozycja ? - Unka mnie i Ciebie zabije !:)

                  saqqara napisała:

                  > wiem, Men, wiem:)))i vicewersalka, a za to "wredna babo" to jeszcze
                  bardziej:))
                  > )
                  >
                  > bo baba jestem i nie ma co ukrywac, a zmieniania mojego nika juz mam dosc:)
                  • saqqara Re: Sagqarko, jaki Ty masz wreszcie 17.09.02, 10:54
                    zabije? a mialaby za co? :))
                    • men_ Re: Sagqarko, jaki Ty masz wreszcie 17.09.02, 11:03
                      Nie !:)))
                      • saqqara Re: Sagqarko, jaki Ty masz wreszcie 17.09.02, 11:06
                        no widzisz! nie ma co sie martwic na zapas!:))
      • tygrysek_ Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:15
        mają problemy bo za malo mają sexu!!:),..by je tak kto ze 2 razy na dzień
        szturchnoł to by problemy znikly a świat nabrał barw!!:)
        • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:17
          aha i co? maja te kobiety wysjc na ulice z napisem na czole: szturchnij mnie!!
          i to rozwiaze wszystko?
          sorka, Pregus, ale im nie szturchniecia, ale facet do przytulenia jest
          potrzebny! i co? zostaje gumowa lalka lub telefon z wibratorem?;))
          • Gość: samanta Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 09:26
            Szaki ,chyba przesadzasz troszke;)A jakiez maja klopoty te
            tzydziestokilkuletnie? Czyz to nie piekne byc wolnym?Zmieniac narzeczonych jak
            rekawiczki a rekawiczki jak onuce...co 40 km?:)))))))))))))))
            • saqqara Samcia 17.09.02, 09:37
              jest piekne, bycie samym, bycie z kims i zmienianie.. nawet czesciej niz co 40
              kilosow;))) ale sa takie ktore chca stabilizacji i nie maja z kim. mozna byc
              wieczna narzeczona, ale czasem serce boli, kiedy kolejna kolezanka
              mowi: "wiesz, w maju zostaniesz ciocia" :)))
          • robsonick Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:29
            saqqara napisała:

            > aha i co? maja te kobiety wysjc na ulice z napisem na czole: szturchnij mnie!!
            > i to rozwiaze wszystko?
            > sorka, Pregus, ale im nie szturchniecia, ale facet do przytulenia jest
            > potrzebny! i co? zostaje gumowa lalka lub telefon z wibratorem?;))
            Nawet sie nie wypowiem .... albo dobrze wypowiem sie czegos tu nie rozumiem
            sama mowilas ze nie lubisz generalizowac a tu prosze wychodzi ze kobiety po 30
            maja problem czy aby wszystkie ??? a jesli nie wszystkie to moze wiekszosc ???
            Nie wiekszosc ??? to znaczy ile ??? i zaraz sie okaze ze jest odsetek z takim
            problemem z czego wiekszosc z wlasnego wyboru bo po prostu nie trafily
            na "swojego ksiecia" albo nie potrafia dopasowac sie do realiow i problem mialy
            w wieku 18 lat 25 lat 30 lat i beda mialy az do smierci a moze to nie jest
            problem z facetami tylko moze zakute w kajdany konwenasow i tabu naszego
            spoleczenstwa nie sprobowaly alternatywnych zwiazkow a to mogloby sie okazac
            zlotym rozwiazaniem ??? nie chce nikomu przyklejac etykietki ale taka
            ewentualnosc napewno istnieje. no i w koncu przeciez sa faceci majacy dokladnie
            taki sam "problem" napisalem to slowo w cudzyslowie bo to nie jest problem ze
            nie mozna znalezc sobie odpowiedniego partnera. Moim zdaniem to jest przewaznie
            problem z wlasna osobowoscia i niemoznoscia okreslaenia swojego miejsca a jesli
            nie potrafimy utozsamic sie sami ze soba to co dopiero za problem niesie
            okreslenie cech partnera i poszukanie sobie pasujacego najlepiej do wzorca (nie
            idealnie ale najlepiej) echhh moze za bardzo filozofuje ale mialo byc na serio.

            Po drugie co zlego w facetach z odzysku ??? doswaidczony wie czego chce??
            latwiej artykuluje swoje potrzeby itd ... moze taki jest jednak lepszy niz
            trzydziestoparoletni samotnik ktory nie potrafi juz dopasowac sie do zycia w
            ukladzie partnerskim ???
            • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:43
              alez ja ciagle generalizuje, przeciez wiesz:))

              okej, zgadzam sie, ale powiedz mi czy nie jest tak, ze faceci czesto ukladaja
              sobie zycie po 30-tce i uwaza sie, ze jest to dla nich wiek odpowiedni, a
              kobieta po 30-tce bez rodziny i domu to juz zaczyna sie krecic nosem i
              twierdzic, ze ona ma jakis "problem" ze soba?
              usmialam sie na bridzet dzones ale mimo komediowego podejscia do sprawy, jest
              tam wiele prawdy. bo kobiety nie chca alternatywnych zwiazkow, nie chca byc na
              chwile, szukaja stabilizacji. a pokaz mi faceta, ktory nie ucieknie gdzie
              pieprz rosnie, kiedy kobieta powie: kocham cie, chcialabym z toba spedzic zycie

              wiesz co mi powiedziala kolezanka, kiedy sie jej pytalam o sposob na pozbycie
              sie upierdliwego adoratora? powiedz mu, ze chcialbys miec z nim dziecko!
              ucieknie jak strus pedziwiatr! i jak? nadal nie ma problemu?


              nie ma nic zlego w facetach z odzysku, ale dziwnym trafem wielu panom
              przeszkadza to, iz ich wybranka ma dziecko z poprzedniego zwiazku. jak widac,
              kazde ma tu swoja piete, choc kobiety rzadziej sie do tego przyznaj. bo czuaj
              zazdrosc, ze facet dzieli swoaj milosc na nia i dzieci, mysli o nich, spedza z
              nimi wakacje, kobieta nie jest na pierwszym miejscu. smaolubne lecz prawdziwe.
              • Gość: pom Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 09:52
                Poznałam niedawno przez przypadek zupełnie (nie w necie) mężczyznę - 32 lata,
                przystojny, niegłupi, zaradny, gentleman w każdym calu, bez przychówku.
                Oczywiście żonaty.:))) Klasyka - żona go nie rozumie, wcale ze soba nie śpią.
                Facet szuka kogoś, z kim mógłby być. Zastanawiam sie ja, bo oczywiscie mieszka
                z żoną i o rozwodzie mówi dosć mgliście. Chciałby sie ze mną spotykać, hehe.
                Biedaczek.
                • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 09:59
                  sorka ze tak bez ogrodek ale co masz zamiar zrobic? spotkasz sie?
                  • Gość: pom Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 10:04
                    Wykluczone. Takie konfiguracje powodują u mnie ostrą wysypke.:)
                    Jeśli będzie mu zależeć (a nie sądzę) i będzie nalegać - postawie sprawę jasno.
                    Zresztą, on zna moje zdanie w temacie, więc sprawa jest klarowna.
                    • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 10:22
                      Pom
                      bierzesz pod uwage taka mozliwosc, ze jednak facet naprawde szuka i byc moze
                      Ty bylabys tą? wiem ze to naiwne, tez staram sie unikac takich sytuacji, ale
                      jesli czlowiek nie probuje, to nie wygrywa:)
                      • pom Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 10:29
                        Za mało go znam. Przede wszystkim, czy nie jest na tyle wygodny, że wciskałby
                        kobiecie klasyczny kit pt. zakończę to, a w rzeczywistości żyłby jak mu
                        wygodnie. Czyli z chaty się nie ruszał i miał kogoś na boku.
                        Czas pewnie wszystko zweryfikuje... ale póki co nie napalam się jak szczerbaty
                        na suchary.:)
                        • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 10:42
                          Teraz za malo go znasz, ale byc moze przy blizszym poznaniu... a to oznaczaloby
                          mimo wszystko spotkanie, nie teraz, ale byc moze kiedys...?

                          no wlasnie, kolejny problem, kobiety majac partnera z ktorym sie zamierzaja
                          rozstac nie szukaja juz nastepnego, panowie sa bardziej zapobiegliwi. a tu juz
                          kolejne schodki dla nas, kobialek. bo skad wiadomo ze to nie jest chwilowa
                          zachcianka, bo zone bolala glowa?

                          sie tez nie napalam w takich sytuacjach. czekam i obserwuje:))
                          • pom Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 11:04
                            Zacznę się spotykać i... co? Może nastawiam sie trochę jak do jeża, ale życie
                            uczy, że to sie sporadycznie kończy happy endem.
                            Będzie u mnie służbowo na początki października. Doniosę wieści, jeśli jakieś
                            będą.:)
                            • saqqara Re: Sagqara, Ciebie jeszcze nie 17.09.02, 11:16
                              nastawiasz sie tak jak nalezy. to ze kobiety maja takie a nie inne nastawienie
                              jest tylko i wylacznie zalsuga samcow, nie wszystkich, ale duza ich czesc
                              podlozyla sie centralnie na wlasne zyczenie!
                              czekamy na relacje:))
              • robsonick Polemika 17.09.02, 14:51
                saqqara napisała:

                > alez ja ciagle generalizuje, przeciez wiesz:))
                >
                > okej, zgadzam sie, ale powiedz mi czy nie jest tak, ze faceci czesto ukladaja
                > sobie zycie po 30-tce i uwaza sie, ze jest to dla nich wiek odpowiedni, a
                > kobieta po 30-tce bez rodziny i domu to juz zaczyna sie krecic nosem i
                > twierdzic, ze ona ma jakis "problem" ze soba?
                > usmialam sie na bridzet dzones ale mimo komediowego podejscia do sprawy, jest
                > tam wiele prawdy. bo kobiety nie chca alternatywnych zwiazkow, nie chca byc
                na
                > chwile, szukaja stabilizacji. a pokaz mi faceta, ktory nie ucieknie gdzie
                > pieprz rosnie, kiedy kobieta powie: kocham cie, chcialabym z toba spedzic
                zycie
                >
                > wiesz co mi powiedziala kolezanka, kiedy sie jej pytalam o sposob na pozbycie
                > sie upierdliwego adoratora? powiedz mu, ze chcialbys miec z nim dziecko!
                > ucieknie jak strus pedziwiatr! i jak? nadal nie ma problemu?
                >
                >
                > nie ma nic zlego w facetach z odzysku, ale dziwnym trafem wielu panom
                > przeszkadza to, iz ich wybranka ma dziecko z poprzedniego zwiazku. jak widac,
                > kazde ma tu swoja piete, choc kobiety rzadziej sie do tego przyznaj. bo czuaj
                > zazdrosc, ze facet dzieli swoaj milosc na nia i dzieci, mysli o nich, spedza
                z
                > nimi wakacje, kobieta nie jest na pierwszym miejscu. smaolubne lecz prawdziwe.

                No OK chcesz to mozemy popolemizowac na ten jakze powazny temat ja sie juz
                nastroilem slucham aktualnie LAta Vivaldiego to chyba doc powazny mam
                nastroj ;)

                1/. facet po 30 kawaler juz zaczyna byc trudnym partnerem do wspolzycia (nie
                seksualnego wam wy zboczency hihi ) nie na prozno mowi sie "stary kawaler"wiec
                nie jest tak rozowo z tymi facetami jesli chodzi o kobiete to latwiej jej sie
                jest przestawic na zycie partnerskie a gadanie o starej pannie to kwestia
                konwenasow i "dulszczyzny" bo cos wypada a cos nie musimy sie tych stereotypow
                trzymac ??? i to wlasnie my pokolenie otwartych na swiat i na nowe idee dzieki
                komunikacji i wszechobecnemu internetowi ??? cyba nie

                2/.Jesli jest to upierdliwy adorator to pewnie niech spada ale jesli to facet,
                ktory Ci odpowiada to na pewno zostanie i nie bedzie mu to przeszkadzalo, a
                jesli okaze sie ze zwiewa to tylko lepiej bo unikniesz pozniejszych rozczarowan
                moze faktycznie trudno znalezc odpowiedniego kandydata ale moze to nie wina
                braku wolnych 30 latkow a jedynie 30 letnie kobiety wyzej stawiaja poprzeczke
                moze ten ktorego wybralabys w wieku 20 lat nie przejdzie eliminacji twoich
                kryteriow w wieku 30 lat ???

                3/. JA sam zyje z kobieta 30 letnia ktora ma syna (nie mojego) i jest nam
                cudownie ;) znamy sie ponad rok i nie uciekam co wiecej moglismy ustalic jasno
                warunki gry (partnerstwa) i dlatego nie mamy przykrych niespodzianek
                • robsonick Re: Polemika 18.09.02, 08:31
                  No coz widze ze polemiki nie podjelas
                  trudno :(
                • saqqara Re: Polemika 18.09.02, 08:46
                  ja tez moge juz podjac wyzwanie, po kawie jestem:))

                  ja nie twierdze ze facetowi po 30-tce jest latwiej, chociaz trudno mi sie
                  wczuc, bo ani facetem ani po 30-tce jestem. ale nie o to chodzi, wiadomo
                  przeciez, ze kazda z plci ma swoje "problemy" z ktorymi borykac sie musi.
                  wiem jedno, kiedy mamy do wyboru kobiete i faceta w wieku okolo 30-tki to
                  spolecznestwo, ktore jakbysmy nie olewali to i tak ma wplyw na nasze dzialanie,
                  powie iz samotna kobieta po 30-tce to stara panna a facet po 30-tce to osoba
                  ktora poswiecila sie karierze i teraz moze spokojnie zabrac sie za szukanie
                  kobiety, ktorej zapewni byt.

                  na temat upierdliwych adoratorow to ja sie juz nie bede wypowiadac, niestety!
                  nie jestem swinia i nie potrafie az tak zabawic sie facetem. staram sie
                  stosowac bardziej wyrafinowane metody, chociaz nie ukrywam, nie na kazdego one
                  dzialaja;))

                  alez oczywiscie ze teraz nie obejrzalabym sie za facetem, za ktorym ogladalam
                  sie majac 20 lat. ale to nie dlatego ze poprzeczke podnioslam, ale dlatego ze
                  czegos innego w facecie szukam. nie kolesia na dyskoteke, ale partnera na
                  codzien, nie szalenca wiekszego ode mnie, ale kotwice, ktora sciagnie mnie na
                  dol i powie: rob co chcesz, cokolwiek sie stanie, ja bede obok. czy to sa az
                  takie straszne wymagania? czyzby rzeczywiscie nie bylo faceta, ktory moglby im
                  sprostac?
                  • robsonick Re: Polemika 18.09.02, 08:52
                    saqqara napisała:

                    > ja tez moge juz podjac wyzwanie, po kawie jestem:))
                    >
                    > ja nie twierdze ze facetowi po 30-tce jest latwiej, chociaz trudno mi sie
                    > wczuc, bo ani facetem ani po 30-tce jestem. ale nie o to chodzi, wiadomo
                    > przeciez, ze kazda z plci ma swoje "problemy" z ktorymi borykac sie musi.
                    > wiem jedno, kiedy mamy do wyboru kobiete i faceta w wieku okolo 30-tki to
                    > spolecznestwo, ktore jakbysmy nie olewali to i tak ma wplyw na nasze
                    dzialanie,

                    Ja nie mowie ze spoleczenstwo tak nie powie i nie twierdze ze nie ma ono wplywu
                    na nasze losy ale naprawde nie wszystkim co to spoleczenstwo powie nalezy sie
                    przejmowac a juz wykladami z moralnosci najmniej ;)
                    >
                    > powie iz samotna kobieta po 30-tce to stara panna a facet po 30-tce to osoba
                    > ktora poswiecila sie karierze i teraz moze spokojnie zabrac sie za szukanie
                    > kobiety, ktorej zapewni byt.
                    >

                    Zaczyna sie slyszec o kobietach podobne opinie przebojowa ambitna
                    bisnesłumen ;) itd zmierzamy (spoleczenstwo) chyba w dobrym kierunku :)

                    > na temat upierdliwych adoratorow to ja sie juz nie bede wypowiadac, niestety!
                    > nie jestem swinia i nie potrafie az tak zabawic sie facetem. staram sie
                    > stosowac bardziej wyrafinowane metody, chociaz nie ukrywam, nie na kazdego
                    one
                    > dzialaja;))


                    Czego sie mnie czepiasz ??? ;) hihih


                    >
                    > alez oczywiscie ze teraz nie obejrzalabym sie za facetem, za ktorym ogladalam
                    > sie majac 20 lat. ale to nie dlatego ze poprzeczke podnioslam, ale dlatego ze
                    > czegos innego w facecie szukam. nie kolesia na dyskoteke, ale partnera na
                    > codzien, nie szalenca wiekszego ode mnie, ale kotwice, ktora sciagnie mnie na
                    > dol i powie: rob co chcesz, cokolwiek sie stanie, ja bede obok. czy to sa az
                    > takie straszne wymagania? czyzby rzeczywiscie nie bylo faceta, ktory moglby
                    im
                    > sprostac?
                    A nie uwazasz ze pomiedzy kolesiem na dyskoteke a partnerem na codzien jest
                    roznica w wysokosc poprzeczki jak miedzy skokiem wzwuz a lotami w kosmos ? :)))
                    • saqqara Re: Polemika 18.09.02, 09:02
                      ja sie akurat spoleczenstwem nie przejmuje ale stwierdzam tylko fakt, ze tak sa
                      postrzegane kobiety w pewnym wieku, a to oznacza ze czesc tego spolecznestwa
                      czyli faceci maja rowniez takie podejscie. panowie uciekaja jak pociag intecity
                      przed samotna kobieta po 30-tce, bo ona "szuka na gwalt meza i od razu chce
                      miec dzieci"!!


                      > Zaczyna sie slyszec o kobietach podobne opinie przebojowa ambitna
                      > bisnesłumen ;) itd zmierzamy (spoleczenstwo) chyba w dobrym kierunku :)

                      aha, no wlasnie! "zaczyna" ale i tak jak sie mowi o byznesłoman to sie to mowi
                      z lekkim przekasem w glosie;))

                      > Czego sie mnie czepiasz ??? ;) hihih

                      hehehe, uderz w stol?:)))


                      > A nie uwazasz ze pomiedzy kolesiem na dyskoteke a partnerem na codzien jest
                      > roznica w wysokosc poprzeczki jak miedzy skokiem wzwuz a lotami w
                      kosmos ? :)))

                      nie jest roznica w wysokosci poprzeczki, bo dyscyplina sie zmienila:))
                      • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 09:02
                        saqqara napisała:

                        > ja sie akurat spoleczenstwem nie przejmuje ale stwierdzam tylko fakt, ze tak
                        sa
                        >
                        > postrzegane kobiety w pewnym wieku, a to oznacza ze czesc tego spolecznestwa
                        > czyli faceci maja rowniez takie podejscie. panowie uciekaja jak pociag
                        intecity
                        >
                        > przed samotna kobieta po 30-tce, bo ona "szuka na gwalt meza i od razu chce
                        > miec dzieci"!!
                        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
                        a nie jest tak ze to kobiety mowia "zobacz, stara panna" a przychylne
                        ciotunie "to kiedy ślub? bo nam jeszcze starą panną zostaniesz." Ale to nie
                        zmienia faktu, że uważam iż należy nie zwracać uwagi na takie głosy i robić
                        swoje.
                        >
                        > > Zaczyna sie slyszec o kobietach podobne opinie przebojowa ambitna
                        > > bisnesłumen ;) itd zmierzamy (spoleczenstwo) chyba w dobrym kierunku :)
                        >
                        > aha, no wlasnie! "zaczyna" ale i tak jak sie mowi o byznesłoman to sie to
                        mowi
                        > z lekkim przekasem w glosie;))
                        Nieprawda rownież z przekąsem się mówi o biznesmenach niejednokrotnie ich
                        sukcesy podciagając potocznie pod kombinatorstwo złodziejstwo itd to
                        najzwyklejsza w świecie zawiść ;)
                        >
                        > > Czego sie mnie czepiasz ??? ;) hihih
                        >
                        > hehehe, uderz w stol?:)))
                        >
                        >
                        > > A nie uwazasz ze pomiedzy kolesiem na dyskoteke a partnerem na codzien je
                        > st
                        > > roznica w wysokosc poprzeczki jak miedzy skokiem wzwuz a lotami w
                        > kosmos ? :)))
                        >
                        > nie jest roznica w wysokosci poprzeczki, bo dyscyplina sie zmienila:))
                        No popatrz a ja myslalem ze rzniecie 20 latki i 30 latki to to samo tylko
                        bardziej wyrafinowane w tym drugim przypadku;)
                        • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 09:46
                          > a nie jest tak ze to kobiety mowia "zobacz, stara panna" a przychylne
                          > ciotunie "to kiedy ślub? bo nam jeszcze starą panną zostaniesz." Ale to nie
                          > zmienia faktu, że uważam iż należy nie zwracać uwagi na takie głosy i robić
                          > swoje.

                          kobiety swoja droga, ale zdanie faceta jest tu znacznie istotniejsze, bo z nim
                          chca sobie single w pewnym wieku zycie ukladac. a faceci uwazaja ze taka
                          kobieta to zdesperowana matka polka, ktora chce jak najszybciej zlowic jakiegos
                          pajaca i urodzic mu tuzin dzieciakow.

                          > > nie jest roznica w wysokosci poprzeczki, bo dyscyplina sie zmienila:))
                          > No popatrz a ja myslalem ze rzniecie 20 latki i 30 latki to to samo tylko
                          > bardziej wyrafinowane w tym drugim przypadku;)

                          czlowiek uczy sie przez cale zycie
                          w pierwszym przypadku to rzut mlotem, nie musisz celowac, wystarczy ze rzucisz
                          w drugim to strzelanie z luku, im precyzyjniejsze tym wyzsze miejsce
                          ;)))
                          • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 10:53
                            >kobiety swoja droga, ale zdanie faceta jest tu znacznie istotniejsze, bo z nim
                            >chca sobie single w pewnym wieku zycie ukladac. a faceci uwazaja ze taka
                            >kobieta to zdesperowana matka polka, ktora chce jak najszybciej zlowic
                            >jakiegos pajaca i urodzic mu tuzin dzieciakow
                            Kobieto zakompleksiona toz tryska z twoich wypowiedzi mitologia i to chyba ta
                            egipska wczesniejsza bo rzymianie i grecy to sobie na rozne harce pozwalali ;)
                            A tak serio to uwazasz ze kobiety -te powyzej 30- nie postepuja wlasnie w ten
                            sposob i swoim nastawieniem odstraszaja potencjalnie dobre partie? Wiesz nawet
                            mysliwi wiedza ze zeby cos upolowac trzeba zwabic zwierzyne a bron chowac za
                            sobą zeby sie tak od razu nie domyslila ze na nia polują ;). Na faceta działa
                            takie nastawienie tak jak na kobietę nastawienie faceta w stylu "wiesz pociaga
                            mnie twoja dupa i chce cie zerznac zanim sie upije" Bo tak rozbierając
                            wszystkie podchody to i tak na tym się kończy tylko nie idziemy na wprost, na
                            skroty. Rytuał zdobywania się na wzajem jest stary ale jakze uroczy wiec nie
                            skracajmy drogi nawet jak ciazy na nas pietno starej panny badź starego
                            kawalera pozbadzmy sie kompleksow i porzucmy anachronizmy zyjmy aby bylo nam
                            przyjemniej ;)
                            Co się tyczy dyscyplin to OK przekonałaśmnie jest w tym duzo racji tylko moze
                            to wlasnie nietore maja z oczami problem i cieżko im w tą "10-tkę" wcelować ??
                            • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 11:03
                              I na dodatek 2 niezależne opinie :

                              1/. mlody
                              Może tak, ale kobiety tuż przed 30ką na które się natykam należą na ogół do
                              dwóch kategorii: albo są zaaferowanymi mężatkami wychowującymi dzieci,
                              albo są
                              zdesperowane i szukają sobie męża. Pierwsze są niedostępne, dla tych
                              drugich ja
                              jestem niedostępny ;-)
                              2/. doswaidczony

                              Gadanie.
                              Pumeks niech spada...
                              Uważam że kobieta w przedziale wieku 27-33 jest najlepszym
                              prezentem jakim Bóg
                              mógł obdarować prawdziwych mężczyzn.
                              Chcą dużo i tyle samo wymagają.
                              Drogie Panie!!!!
                              Ja uwielbiam 30-tki!!!!!!!!!!!!!!!

                              co ty na to ?
                              • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 11:14
                                1. jest jeszcze jedna kategoria kobiet o ktorych nie wspomniales, ale doskonale
                                o nich wiesz, bo nawet sie nimi poniekad interesujesz:))

                                2.

                                > Ja uwielbiam 30-tki!!!!!!!!!!!!!!!
                                > co ty na to ?

                                hehehe, mysle, czy mam plakac czy sie cieszyc, ze jeszcze nie jestem 30-tka:))
                                • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 11:18
                                  saqqara napisała:

                                  > 1. jest jeszcze jedna kategoria kobiet o ktorych nie wspomniales, ale
                                  doskonale
                                  >
                                  > o nich wiesz, bo nawet sie nimi poniekad interesujesz:))
                                  > nie rozumiem ????
                                  > 2.
                                  >
                                  > > Ja uwielbiam 30-tki!!!!!!!!!!!!!!!
                                  > > co ty na to ?
                                  >
                                  > hehehe, mysle, czy mam plakac czy sie cieszyc, ze jeszcze nie jestem 30-tka:))
                                  To nie byly moje wypowiedzi tylko osob trzecich naprawde
                                  • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 12:03
                                    > To nie byly moje wypowiedzi tylko osob trzecich naprawde

                                    ok, wyjasnione!
                            • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 11:12
                              miales mi wyjasnic te moje kompleksy, widze ze jednak potrzeba Ci wiecej czasu
                              do namyslu, masz jakies 48 h:))

                              a na powaznie
                              nie przykladaj tej miarki do mnie, bo ja nie pasuje ani do mezatki ani do
                              wiecznie poszukujacej kobiety do rozrodu, chociaz za jakis czas bede wiekowo
                              juz pod ten watek doskonale pasowac. byc moze wtedy zaczne sie rzucac na
                              kazdego faceta z piesnia na ustach: rznij i pozwol zajsc w ciaze, ale jak na
                              razie mnie to nie rusza;))


                              > A tak serio to uwazasz ze kobiety -te powyzej 30- nie postepuja wlasnie w ten
                              > sposob i swoim nastawieniem odstraszaja potencjalnie dobre partie? Wiesz
                              >nawet mysliwi wiedza ze zeby cos upolowac trzeba zwabic zwierzyne a bron
                              >chowac za sobą zeby sie tak od razu nie domyslila ze na nia polują ;). Na
                              >faceta działa takie nastawienie tak jak na kobietę nastawienie faceta w
                              >stylu "wiesz pociaga mnie twoja dupa i chce cie zerznac zanim sie upije" Bo
                              >tak rozbierając wszystkie podchody to i tak na tym się kończy tylko nie
                              >idziemy na wprost, na skroty. Rytuał zdobywania się na wzajem jest stary ale
                              >jakze uroczy wiec nie skracajmy drogi nawet jak ciazy na nas pietno starej
                              >panny badź starego kawalera pozbadzmy sie kompleksow i porzucmy anachronizmy
                              >zyjmy aby bylo nam przyjemniej ;)

                              no prosze, i mamy doskonaly przyklad uogolniania, ktore to mi tak czesto bylo
                              zarzucane:)))

                              > Co się tyczy dyscyplin to OK przekonałaśmnie jest w tym duzo racji tylko moze
                              > to wlasnie nietore maja z oczami problem i cieżko im w tą "10-tkę" wcelować ??

                              hahaha, a jednak postanowiles sie zgodzic! jednak nie ma to jak telefoniczna
                              rozmowa:)) dzwon, porozmawiamy o tych moich kompleksikach i ustalimy jakas date
                              na zabawy a'la dionizos:))
                              • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 11:59
                                > a na powaznie
                                > nie przykladaj tej miarki do mnie, bo ja nie pasuje ani do mezatki ani do
                                > wiecznie poszukujacej kobiety do rozrodu, chociaz za jakis czas bede wiekowo
                                > juz pod ten watek doskonale pasowac. byc moze wtedy zaczne sie rzucac na
                                > kazdego faceta z piesnia na ustach: rznij i pozwol zajsc w ciaze, ale jak na
                                > razie mnie to nie rusza;))
                                no nie przykladam ale jak ponizej stwierdzilas uogolniam nie wiem jaki wzorzec
                                do ciebie pasuje dlatego nie tyczy sie to wprost Ciebie.
                                >
                                > > A tak serio to uwazasz ze kobiety -te powyzej 30- nie postepuja wlasnie w
                                > ten
                                > > sposob i swoim nastawieniem odstraszaja potencjalnie dobre partie? Wiesz
                                > >nawet mysliwi wiedza ze zeby cos upolowac trzeba zwabic zwierzyne a bron
                                > >chowac za sobą zeby sie tak od razu nie domyslila ze na nia polują ;). Na
                                > >faceta działa takie nastawienie tak jak na kobietę nastawienie faceta w
                                > >stylu "wiesz pociaga mnie twoja dupa i chce cie zerznac zanim sie upije" Bo
                                >
                                > >tak rozbierając wszystkie podchody to i tak na tym się kończy tylko nie
                                > >idziemy na wprost, na skroty. Rytuał zdobywania się na wzajem jest stary al
                                > e
                                > >jakze uroczy wiec nie skracajmy drogi nawet jak ciazy na nas pietno starej
                                > >panny badź starego kawalera pozbadzmy sie kompleksow i porzucmy anachronizm
                                > y
                                > >zyjmy aby bylo nam przyjemniej ;)
                                >
                                > no prosze, i mamy doskonaly przyklad uogolniania, ktore to mi tak czesto bylo
                                > zarzucane:)))
                                >
                                > > Co się tyczy dyscyplin to OK przekonałaśmnie jest w tym duzo racji tylko m
                                > oze
                                > > to wlasnie nietore maja z oczami problem i cieżko im w tą "10-tkę" wcelowa
                                > ć ??
                                >
                                > hahaha, a jednak postanowiles sie zgodzic! jednak nie ma to jak telefoniczna
                                > rozmowa:)) dzwon, porozmawiamy o tych moich kompleksikach i ustalimy jakas
                                date
                                >
                                > na zabawy a'la dionizos:))

                                niecierpliwie oczekuje daty spotkania ;)
                                • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 12:06
                                  do mnie pasuje wlasnie ten trzeci wzorzec. ;))
                                  ani zajeta, ani poszukujaca. a skoro bawimy sie w mitologiczne konwenanse to
                                  podpowiem ze na amazonke bym pasowala;))

                                  hm.. next wik mial byc, z tego co pamietam;))
                                  • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 12:09
                                    saqqara napisała:

                                    > do mnie pasuje wlasnie ten trzeci wzorzec. ;))
                                    > ani zajeta, ani poszukujaca. a skoro bawimy sie w mitologiczne konwenanse to
                                    > podpowiem ze na amazonke bym pasowala;))
                                    hymm amazonka no no ładne były zwłaszcza w tych Holywoodzkich produkcjach ;)
                                    > hm.. next wik mial byc, z tego co pamietam;))
                                    pisze sie łik ^ a pozatym łik to nie jest precyzyjne okreslenie terminu
                                    spotkania w koncu to nie średniowiecze i nie musze na osiołku jechać do
                                    Rzymu ;)
                              • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 12:16
                                saqqara napisała:

                                > a na powaznie
                                > nie przykladaj tej miarki do mnie, bo ja nie pasuje ani do mezatki ani do
                                > wiecznie poszukujacej kobiety do rozrodu, chociaz za jakis czas bede wiekowo
                                > juz pod ten watek doskonale pasowac. byc moze wtedy zaczne sie rzucac na
                                > kazdego faceta z piesnia na ustach: rznij i pozwol zajsc w ciaze, ale jak na
                                > razie mnie to nie rusza;))

                                ciekawe , ciekawe ktos ty niezle mota ciekawe za tem co znaczy ponizszy
                                cytowany przezemnie post :
                                ######################3
                                "saqqara napisała:

                                > ja dzis nie dam rady, sie umowilam. kurna, nie mozesz wczesniej gadac? wez
                                > pod uwage ze ja musze otca dla moich dzieciufff znalezc!
                                >
                                #######
                                • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 12:31
                                  to jedynie przenosnia byla, tzw. metafora. o!;))
                                  • robsonick Re: Polemika 20.09.02, 12:53
                                    saqqara napisała:

                                    > to jedynie przenosnia byla, tzw. metafora. o!;))

                                    Eeeeeeeeeeeeeeeeeee tab babskie gadanie ;)
                                    • saqqara Re: Polemika 20.09.02, 13:02
                                      no coz, niekiedy babskie gadanie tez jest potrzebne:))
          • Gość: pom Jak panowie nie chcą, to... IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 09:31
            ja sie wypowiem.
            Z moich obserwacji wynika, że teza Szakiry jest właściwa a wyjątki nie
            potwierdzają reguły! Jedyne rozwiązanie to normalny gość z odzysku, który już
            miał dość życia z szurniętą kobietą. Ewentualnie jakis zakopany w sprzęcie
            informatyk, który nosa sprzed kompa wyściubił po 30 wiosenkach.:)

            Nie, no jasne, że kazdy z nich uważa się za normalnego, to pewne.:))
            • tygrysek_ Re: Jak panowie nie chcą, to... 17.09.02, 09:51
              co wy pierdolicie baby!!!!!???;),..wy już z tej desperacji nawet gościa z
              odzysku byście wzięły????:)
              • Gość: pom Re: Jak panowie nie chcą, to... IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 09:54
                Lepszy pokładany w głowie gość z odzysku niż pokitraszony kawalerek z sieczką
                pod spódnicą mamusi, niedołega życiowy.
                Pożyj troszkę, Tygrysku a potem mów coś o pierdoleniu.
            • saqqara Re: Jak panowie nie chcą, to... 17.09.02, 09:52
              nic dodac, nic ujac:))

              ps. stawiam na pana z odzysku:)
    • shrek_ Moim zdaniem 17.09.02, 09:56
      jeżeli kobieta czesto narzeka na mezczyzn,
      powinna sie zastanowić nad soba!!!!!!!
      • saqqara Re: Moim zdaniem 17.09.02, 09:58
        zgadzam sie, powinna sie zastanwic nad soba, bo jest gupia, jesli wierzy ze
        bedzie szczesliwa z jakims facetem;))
        • shrek_ Re: Moim zdaniem 17.09.02, 09:59
          Dlaczego nie to zalezy od obojga.
          • saqqara Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:00
            owszem, zalezy, jesli facet tez sie nad soba zastanowi;)
            • shrek_ Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:06
              Na tym polega wspólne zycie. W wielu tematach trzeba
              sie dograć. Nieraz ustapic. Nieraz postawic na swoim.
              Ciagła walka nie ma sensu.
            • tygrysek_ Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:07
              nie mów mi o życiu pom,...to nie moja wina że zadajesz siem z samymi
              niedołęgami i maminsynkami!!!:)
              • Gość: pom Re: Moim zdaniem IP: 2.4.STABLE* 17.09.02, 10:12
                Heh, dowcip w tym, że się nie zadaję.:)
                • tygrysek_ Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:17
                  to masz problem z głowy!,..a kumpela Saqqary niech se radzi sama!!!:)
                  • pom Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:18
                    Podejrzewam, że koleżanka Szakiry też się z nimi nie zadaje. Co nie znaczy, że
                    rozwiązała swój problem.
                  • shrek_ Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:19
                    wszyscy maja jakies problemy. Czy sa tu ludzie bez problemów jak ja????
                  • saqqara Re: Moim zdaniem 17.09.02, 10:21
                    Tygrys

                    qmpela ma sobie radzic sama? a od czego ma przyjaciol? bo ja sie uwazam za jej
                    przyjaciolke, chociaz swego czasu dala mi kopa w tylek z powodu jednego
                    glupiego fjuta!
                    • emperor dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:25
                      bo ja znam odpowiedz na jej pytanie:))))))))
                      • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:27
                        chcesz numer? nie jestem pewna, bo nie wiem, ktoremu z Was gorzej zycze:))
                        • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:32
                          wiec moze najpierw tobie pomoge, a pozniej wszystkim twoim kolezankom?:))))
                          • mathildae Re: ooo, kogo widza moje piekne oczy;))) 17.09.02, 10:44
                            • emperor Re: ooo, kogo widza moje piekne oczy;))) 17.09.02, 10:46
                              oooo, boga! :)))))
                          • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:47
                            przepraszam, ale co rozumiesz pod slowem "pomoc"? bo chyba nie to samo co ja:))

                            • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:52
                              zmienic dotychczasowe zycie na lepsze:))))
                              • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 10:53
                                a ty co rozumiesz?
                                • mathildae Re: oooo, kogo widza moje piekne oczy;))) - cd 17.09.02, 11:01
                                  specjalista mniemany od erotyki gawedziarskiej, dr Empek Cycowski;)))
                                  Emperor, bez urazy, nie wszystko da sie zalatwic mowiac:
                                  dont łory, bejbi. kam tu mi, maj bejbi. bi maj leidi. jur maj baterflaj,
                                  siugar, bejbi. oh, yeeeaaahhhh;))))
                                  • saqqara Re: oooo, kogo widza moje piekne oczy;))) - cd 17.09.02, 11:04
                                    hehehe, zapomnialas o aj will seks ju ap & be maj star!:))
                                  • emperor Re: oooo, kogo widza moje piekne oczy;))) - cd 17.09.02, 11:08
                                    nie, malenka, nie wiem w jaki sposob moglas tak sobie o mnie pomyslec:)
                                    naprawde tak sadzisz? spojrz mi w oczy i powiedz ze nie umiesz klamac:)
                                    w jaki sposob moge ci udowodnic ze nie chodzi tylko slowa, licza sie czyny:))

                                    PS: znam jeszcze inne zwroty niz te w/w przez ciebie:)))))
                                • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 11:05
                                  tak myslalam, mowisz jedno, robisz drugie, ale nie przejmuj sie, prawie wszyscy
                                  faceci w pieluchach tak maja;))))
                                  • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 11:11
                                    najwyzszy czas abys zmienila moje pieluszki:)))
                                    robie co mowie, a na swoja teze, nie masz zadnych argumentow:))
                                    • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 17.09.02, 11:22
                                      aha, to sciagaj pieluchy i stan pod murem, ja juz mam waz ogrodowy podlaczony
                                      do zimnej wody, trzeba Cie, dziecinko, umyc;))

                                      nie mam?alez mam, ale nie bede Cie dobijac:))



                                      • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 10:10
                                        wczoraj skonczylem z pieluchami:)
                                        dzisiaj mam pierwsze, swoje wlasne slipki, jestem juz mezczyzna:))))
                                        teraz co najwyzej mozesz mi cos innego zrobic:))))

                                        jak to nie bedziesz mnie odbijac?
                                        • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 10:43
                                          facet jestes? przepraszam z ktorej strony, bo nie widze;))
                                          zrobic cos? a owszem, moge Cie ladnie okrecic wokol wlasnego palca:)

                                          odbijac? wez mnie przestan rozsmieszac...;)
                                          • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 10:53
                                            ty mnie okrecic wokol palca? czy ty sie slyszysz kobieto? nikt mnie jeszcze nie
                                            okrecil!!!:)))))

                                            poodbijac to ja cie moge, tylko nie wiem jak lubisz? ale moze byc tradycyjnie o
                                            lozeczko:)))))))
                                            • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 11:02
                                              no to najwyzszy czas przyciac Ci skrzydelka;)

                                              o lozeczko? tja... marzycielu, idz i wlacz Pankracego:))
                                              • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 11:11
                                                hahaha.... chcesz mi przyciac skrzydla? kobieto, to i tak nie pomoze w tym abym
                                                latal wokol twego palca:)) moze jedynie zaszkodzic samej tobie, bo wyladuje
                                                prosto na ciebie:))))

                                                malenka, lozeczko naprawde nie jest od tego aby w nim ogladac Pankracego:)))
                                                • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 11:31
                                                  Pączuszku, nie rozumiesz

                                                  skrzydelka to jedna rzecz, a okrecanie to druga, ale cel jest jeden, meczenie
                                                  Ciebie sprawi mi przyjemnosc:))

                                                  alez mnie to naprawde nie interesi jak bedziesz ogladal Pankracka, dla mnie to
                                                  mozesz rownie dobrze to robic wiszac na zyrandolu:))
                                                  • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 11:45
                                                    juz to widze ze dasz sobie rade aby mnie zmeczyc, a jezeli juz to nie rozumiem
                                                    dlaczego to by ci sprawilo tak wielka przyjemnoc? :)

                                                    do dzisiejszego dnia, nie moge uwierzyc ze faceci w warszawie, sa az do tego
                                                    stopnia bez jaj, ze nie moga utemperowac takiej mlodej siksy jak ty:)))))
                                                  • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 12:11
                                                    nie meczenie Ciebie, meczenie wogole sprawia mi przyjemnosc, a skoro Ty sie
                                                    prosisz, to dlaczego mialabym nie skorzystac? po starej znajomosci to zrobie;)))

                                                    i tak mam szczescie! pomysl, ze w k-wie faceci sa jeszcze bardziej bezjajeczni:)
                                                  • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 12:28
                                                    ja sie nie prosze, nigdy o nic nie prosze...hahaha:)))))

                                                    nie znasz zadnego kozaka z krakowa, wiec nie porownuj do byle perkoza z
                                                    warszawy!!!! :))))
                                                  • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 12:45
                                                    masz racje, oczywiscie ze nie prosisz. blagasz, tak, to jest wlasciwie slowo!
                                                    ha ha ha!:)

                                                    i znowu musze sie z Toba zgodzic, to co znam, a co sie z k-wa wywodzi, ma sie
                                                    nijak do tego co mozna kozakiem nazwac ;P
                                                  • Gość: leziox Re: nie chcę numeru,chcę dwa IP: *.arcor-ip.net 18.09.02, 13:04
                                                    Ależ jak najbardziej taka kobita ma szansę na ułożenie sobie na nowo
                                                    życia,zależy tylko,jak dobrze zakonserwowanym zabytkiem jest.Jeśli nie jest
                                                    sypiącą się ruiną i była poddawana regularnie renowacjom,no to i owszem.W
                                                    przypadku ruin nie ma chyba wiele już do zrobienia,pozostaje czekanie na
                                                    emeryturę tylko...
                                                    Znalezienie faceta wcale nie graniczy z cudem,jeśli emerytka dobrze daje
                                                    dupci,to nie tylko znajdzie samca,ale też może z powodzeniem rozwalić jego
                                                    dotychczasowy związek
                                                    i omotać go swoim powabem jedwabnika siedzącego na morwie i wpierdalającego
                                                    listeczki z wdziękiem.Problemem są naturalnie dzieci.Bo ani nie oddasz takiego
                                                    do schroniska dla psów,ani nie upieczesz w mikroweli,a tzw.”dymacielom”cudze
                                                    dzieci wyjątkowo nie podchodzą i rzadko wychodzi z tego wszystkiego związek
                                                    poważny.Pomijając fakt wrodzonej niechęci facetów do dzieci jako takich.Jeśli
                                                    mówią że kochają dzieci,to albo kłamią,chcąc cię przypodobać kobiecie,albo są
                                                    pedofilami.To że muszą takie dziecko lubić,bo akurat się znalazło w rodzinie,to
                                                    inna rzecz.Ale w końcu faceci nie są z kobietami dla dzieci.
                                                    A facetom po 30-ce wcale nie jest trudniej.Dysponują już jako tako ułożonym
                                                    życiem,są po rozwodzie i wolni,tu skoczą na kwiatek,tam zanurzą się w nektarze
                                                    i latają sobie jak takie urocze maczo-trutnie,szukając kolejnej pszczółki
                                                    czującej się samotnie,aby ją pocieszyć.Dzięki trutniom pszczółki-robotnice mają
                                                    zajęcie i trochę mniej samotności,a jak jeden truteń sobie odleci,to przyleci
                                                    zaraz następny.Zarty na bok,w dzisiejszych czasach kobieta w wieku 30-40 lat
                                                    dopiero zaczyna żyć i w tym wieku rozkwita pełnią życia i dojrzałości.I to jest
                                                    to,a nie jakiś pryszczaty podlotek,który nawet nie bierze do dzioba.
                                                    Zresztą jak zwykle nie wiem o co mi chodzi.
                                                  • saqqara Re: nie chcę numeru,chcę dwa 18.09.02, 13:22
                                                    taaaak... no to chyba wszystko zostalo dokladnie wyjasnione. Dziekujemy
                                                    profesorowi L za znalezienie dla nas wolnej chwili i objasnienie nam, ze
                                                    kobiety po 40-tce sa lepsze, bo moga szerzej zuchwe otworzyc! po pracy wracam
                                                    prosto home i zaczynam cwiczyc z .. czy butelka po mineralnej 1,5 l bedzie okej?
                                                  • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 13:06
                                                    ja cie tylko blagam, przestan sie sama oklamywac:)))))

                                                    zawsze sa wyjatki od zasady, nie wiem co za pionkow znasz z krakowa, ale spox,
                                                    my takich tepimy.
                                                    Widocznie nie znasz mnie, wiec moje twierdzenie moze wydac ci sie falszywe:))))
                                                  • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 13:23
                                                    przestan mnie blagac! ja naprawde nie moge spelnic Twoich prosb! i nie patrz na
                                                    mnie wzrokiem zbitego spaniela, na mnie to nie dziala!!!:)

                                                    tja, tja, a swiastak siedzi i zawija.. hehehe;)))
                                                  • emperor Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 14:05
                                                    alez dupeczko, to wszystko dla twojego wlasnego dobra:)))))))
                                                    od ostatniego czasu nic sie nie zmienilas:)

                                                    jak chcesz to mozesz zrezygnowac z tego swistaka, ja cie troche pozawijam:)))
                                                  • saqqara Re: dasz mi numer do kolezanki? 18.09.02, 14:47
                                                    pozwolisz, ze sama o swoje dobro zadbam?:)
                                                    oczywiscie ze sie nie zmienilam, dlaczego mialabym sie zmieniac?

                                                    przestan sie prosic! goocio z zawijania bedzie, jak chcesz zawijac to idz do
                                                    swiastaka, moze Ci pozwoli!:)
                                                  • emperor oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:)))))))))) 20.09.02, 10:16
                                                    Szakira, ty to macisz w pale:)))
                                                    towarzyskie i romantyka walcza o ciebie:)))) hahaha.... chyba pekne ze
                                                    smiechu:))

                                                    Romeo!!!!! Romeo!!! where is my Romeo?!!!! :)))))
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 10:29
                                                    hehehe, ja juz wiem gdzie moj Romeo is:))))
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 10:43
                                                    zdradz malenka ta slodka tajemnice, no powiedz, co to za naiwniak? :))))))))
                                                    chcialbym mu pogratulowac, jest dla mnie autorytetem i wzorem do
                                                    nasladowania:))))

                                                    PS: Romeo must die!!!!!!! :))))))))
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 11:16
                                                    to jak, chcesz mu gratulowac czy dobijac? bo ja bym wolala zeby jeszcze
                                                    pozyl:)))


                                                    ps. autorytetem i wzorem do nasladowania? a co on niby takiego zrobil?;)
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 11:30
                                                    sorry, gratulowac:) no wiesz, z milionow na swiecie stal sie only one:)))

                                                    PS: zrobil i stal sie tym, kim ja probowalem od kwietnia biezacego roku:))))

                                                    who is it? :)
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 12:07
                                                    a dziekuje, przekaze gratulacje:)
                                                    o boszsze, my sie juz tak dlugo "znamy"? strach sie bac:)
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 12:44
                                                    a nie moge osobiscie? :)))

                                                    tak, bardzo dlugo, jak myslisz, czym najlepiej bedzie to ukoronowac? :))
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 13:03
                                                    a po co? chcesz mu uscisnac dlon i poklepac po ramieniu?;)))

                                                    hm.. jak sie bedziesz bardzo upieral, to mozesz mi kartke z interii przeslac:)))

                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 13:45
                                                    dokladnie, chce mu pogratulowac i nakrecic zwala ze nie jest taki jak ja,
                                                    uswiadomic ze jest ktos jeszcze lepszy od niego .....hahahaa;))))


                                                    tylko kartke? a nie chcesz cos bardziej namacalnego, np. jakis business
                                                    meeting, w w-wie oczywiscie? :)))
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 14:05
                                                    tja, zawsze wiedzialam ze "skromnosc" to Twoje drugie imie;)) btw, lepszy w
                                                    czym?

                                                    a nie ma problemu, jak bedziesz urzadzal spotkanie dla wszystkich to i mnie
                                                    wciagnij na liste:)
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 14:12
                                                    we wszystkim, a ty powiedz szczerze, w czym ci sie wydaje byc lepszy niz
                                                    ja? :)))

                                                    nie, w zadnym wypadku nie bedzie to spotkanie dla wszystkich, tylko wybrane
                                                    osoby beda, te z ktorymi chce sie spotkac, a reszta mnie ..... (za
                                                    przeproszeniem) :)))))))
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 14:23
                                                    tak tak, we wszystkim... a swistak zawija i zawija:)))

                                                    spotkanie dla wybrancow, zaloze sie ze beda same panienki, hehehehehe;)))))
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 14:36
                                                    saqqara napisała:

                                                    > tak tak, we wszystkim... a swistak zawija i zawija:)))
                                                    tak, tak, we wszystkim.... a Emperor chodzi rozwija i rozwija:)))


                                                    > spotkanie dla wybrancow, zaloze sie ze beda same panienki, hehehehehe;)))))

                                                    no, kurna, tak sie jakos dziwnie zlozylo, hehehe:)))


                                                    PS: masz minutke? moge z toba porozmawiac teraz? :)
                                                  • saqqara Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 14:43
                                                    tak, tak, rozwiajasz, a lepszego zajecia to nie masz?:))

                                                    hehehehe, jasne, jeszcze sie za facetow nie wziales;))

                                                    a dzwon, i tak mi sie nudzi;)
                                                  • emperor Re: oooozzzeeeeeszszszsz kuuuuurrrr.......a:))))) 20.09.02, 15:38
                                                    no powiedz to swoje zdanie o ktorym wspomnialas:)
                                                    do wygrania romantyczny weekend dla dwojga, mozesz z tym kolesiem:)))
    • szkodnik1 Re: Faceci sa jak 20.09.02, 14:32
      Bez wygłupów.
      Dlaczego o to pytasz - rozejrzyj się>...
      Czy rzeczywiście jest jak mówisz???
      Jeśli tak to proponuję rozglądać się za nieco młodszymi (np. takimi jak ja), a
      jeśli nie to łap go...
      • saqqara Re: Faceci sa jak 20.09.02, 14:40
        alez ja sie nie wyglupiam! rozgladam sie i co widze? ciemnosc widze,
        ciemnosc.....

        aha, a Ty ile jestes mlodszy? tak, dla formalnosci pytam;))
    • maminsynek Re: Faceci sa jak 20.09.02, 19:57
      saqqara napisała:

      > kible, albo zasr...ny albo zajety!
      >
      > Takim oto textem uraczyla mnie wczoraj przed zasnieciem moja qmpela. na moje
      > zaspane "a dlaczego tak uwazasz" rzucila co nastepuje:
      >
      > "....wiesz jak jest, majac trzydziesci pare lat, bedac singlem i probujac
      > spotkac jakiegos faceta albo trafiam na takiego, co jest sam, ale ma we lbie
      > sieczke lub wiory,

      a jak ona to poznaje? wystarczy, że mysli inaczej niż Twa szanowna, oczywiscie,
      niewątpliwie, koleżanka? I czym wióry różnią sie od sieczki?


      albo na takiego co jest super, ten wymarzony,

      To pewnie krzyżówka Eisteina ze Schwarzeneggerem i Casanovą? Twa koleżnaka ma
      na pewno wdzięk 17 panienki, jest seksowna jak MM, ma klasę jak Marlena
      Dietriech i rozsądek jak Margaret Tacher.

      ale z
      > obraczka i ukochana kobieta na szyi. I teraz mam 2 wyjscia: albo probowac
      > sobie ulozyc zycie z maminsynkiem, tracac cale zycie na wykrzesaniu z niego
      > chociaz odrobiny czlowieczenstwa

      tzn. czego (kogo?)? Casanovy, Einsteina, Schwarzeneggera czy Gatesa?

      albo na stracie zgodzic sie na bycie "ta
      > trzecia"

      albo i piątą. Jak facet ma klase, to inne też chce przeleciec.

      i co ty o tym sadzisz? "- spytala mnie. chyba sie nie doczekala, bo
      > ja akurat chrapalam w najlepsze....
      >
      > no wlasnie.... czy trzydziestoparoletnia kobieta ma jeszcze szanse na
      > ulozenie sobie zycia? czy sa faceci, nie dzieci z mlekiem pod nosem, ale
      > normalni faceci w wieku odpowiednim, z ktorym taka kobieta chcialaby ulozyc
      > sobie zycie? czy nie ma innego wyjscia niz szukanie "czegos" z odzysku? a
      > moze trzeba zaczac szukac wsrod mlodszych? jeszcze wolnych, jeszcze
      > normalnych?

      A co ta trzydziestoparoletnia kobieta poza wymaganiami oczywiście ma do
      zaoferowania?

      >
      > to jak? i prosze bez glupich komentarzy. bo bede gryzc;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja