Dodaj do ulubionych

Witam serdecznie

17.10.05, 12:07
Jako osoba nowa na forum witam serdecznie wszystkich miłych czytajacych
kolegów i koleżanki. Postaram się regularnie bywać - juz przy pierwszej mojej
tu bytnosci wpadło mi w oko kilka ciekawych watków - przede wszystkim zabawa
z recenzowaniem "obowiazkowych książek". Kysia już chyba na 10 pazdziernika
przeczytać nie zdążę, ale przy kolejnych pozycjach - mam nadzieję - będzie
lepiej
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Witam serdecznie 17.10.05, 12:13
      Willkomen, Welcome i tak dalej w innych językach:)
      Z zabawy w recenzowanie, jak widzisz, na razie niewiele wyszło, ale plan był
      wielki:) Może się uda to jeszce rozkręcić, więc czytaj Kysia:)

      Pozdrowienia:)
      • crazy.berserker Re: Witam serdecznie 17.10.05, 12:30
        Spróbować warto - no to zaczynam ściąganie Kysia z lib.ru
        • beatanu Re: Witam serdecznie 17.10.05, 14:49
          Miło mi! Witaj w grupie radosnych czytaczy i pisaczy!
          Wspaniale, że dołączasz się do frakcji Kysiowej - może uda nam się w końcu o
          tej lekturce podyskutować :)
          Beata
        • beatanu Witam jeszcze raz, 17.10.05, 15:06
          bo właśnie olśniło mnie (lepiej później niż wcale :), że Twój nick może mieć
          coś wspólnego z pochłaniaczami grzybków halucynogennych, nieustraszonych
          bärsärkar... Nie miałam pojęcia, że takowyż wiking po polsku nazywa się po
          prostu berserk a po angielsku na berserker...

          I znów się czegoó nauczyłam!
          B Rozszerzająca Swoje Horyzonty
          • braineater Re: Witam jeszcze raz, 17.10.05, 15:48
            ha - a wiesz beatko, jak te paskudniki najczęsciej te grzybki wchłaniały?
            Obrzydliwcy nader szybko odkryli, że psylocybina bardzo szybko, bodaj po dwóch
            godzinach, jest wydalana w 80% wraz z moczem. Więc dośc popularnym napitkiem
            przedbitewnym był koktajl z siusków kolegi...
            Ci skandynawowie to nigdy do końca normalni nie byli:)
            • beatanu Re: Witam jeszcze raz, 17.10.05, 15:56
              braineater napisał:

              > ha - a wiesz beatko, jak te paskudniki najczęsciej te grzybki wchłaniały?
              > Obrzydliwcy nader szybko odkryli, że psylocybina bardzo szybko, bodaj po
              dwóch
              > godzinach, jest wydalana w 80% wraz z moczem. Więc dośc popularnym napitkiem
              > przedbitewnym był koktajl z siusków kolegi...
              > Ci skandynawowie to nigdy do końca normalni nie byli:)

              No proszę! I jeszcze więcej wiedzy nabyłam :) O piciu siuśków w celu hajogennym
              nie wiedziałam.

              OK - może nie byli normalni, ale przynajmniej umieli z uciech życia korzystać :)
              A o ile kolega nie miał infekcji dróg moczowych, to napitek całkiem pozbawiony
              bakterii być powinien (przynajmniej jego "środkowa" partia) bo mocz sterylny
              jest i już.

              B
              • braineater Re: Witam jeszcze raz, 17.10.05, 15:59
                no i przynajmniej cięzkostrawne grzyby nie zalegały na żoładku pozwalając się w
                pełni rozkoszowac bitewnym amokiem:)
                bleeeeeh
            • nienietoperz Re: Witam jeszcze raz, 17.10.05, 16:05
              A to interesujace, bo do mnie porady dotyczace tej techniki spozywania grzybkow
              halucynogennych dotarly w formie jak najbardziej wspolczesnej, choc
              uskandynawczonej rowniez - nalezalo podobno zlapac renifera, nakarmic
              paskudztwem, napoic woda, i efekty przetrawione pobierac juz samodzielnie.
              Skutecznosc rzekomo gwarantowana.

              Przy okazji witam nowa duszyczke. Zeby nam tylko nie zrobila 'go berserk' i
              zabawek nie zdemolowala.

              Wasz
              nntpz
              • beatanu Re: Witam jeszcze raz, 17.10.05, 19:22
                nienietoperz napisał:

                > Przy okazji witam nowa duszyczke. Zeby nam tylko nie zrobila 'go berserk' i
                > zabawek nie zdemolowala.

                Z góry przepraszam za wtręty językowe obce nader częste - ale ja się tutaj
                naprawdę uczę angielskiego :)
                Do dzisiaj żyłam w przekonaniu, że tylko po szwedzku/norwesku można powiedzieć:
                gå bärsärk....

                Beata Nie Mająca Zamiaru Wpadać W Dziką Wściekłość
            • brunosch braterstwo siuśków 18.10.05, 15:24
              > Więc dośc popularnym napitkiem
              > przedbitewnym był koktajl z siusków kolegi...

              własnego moczu pić nie mogli? Brzydziło ich, estetów jednych?
              • braineater Re: braterstwo siuśków 18.10.05, 15:30
                A tego to juz nietety, drogi Brunoschu, Encyclopaedia of Psychedelic Herbs nie
                tłumaczy.
                Nie tłumaczy również skąd w ogóle wziął się w niej dział poświęcony grzybom,
                które jako żywo ziołami nie są:)
                Pozdrowienia:)
              • stella25b Re: braterstwo siuśków 18.10.05, 15:43
                Widzialam kiedys wywiad z kobieta, ktora stosowala terapie siuskowa. Miala
                wielkie klopoty ze skora i zaczela pic wlasny mocz ale ten z 5- tej nad ranem
                (podobno to bardzo wazne z ktorej godziny ten mocz) i pomoglo.
    • kwiecienka1 Re: Witam serdecznie 17.10.05, 12:17
      aaa to witam, witam
      dygam i nóżką szuram
      ja z Kysiem też nie zdążę, więc zspiszemy się przy innej okazji
      tymczasem pozdrawiam
      Kwiecienka Wybiegająca (Zaraz) do Pracy
      • staua Re: Witam serdecznie 17.10.05, 15:59
        Witam rowniez!
    • blue.berry :) 17.10.05, 19:54
      to i ja przyłaczam sie do powitań:))
      • stella25b Re: :) 18.10.05, 14:45
        Witaj, witaj:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka