IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 06:38
Nie, nie, i nie!
Nie poddam się tak łatwo!
Właśnie że będe wstawać do pracy,nie będę wcale narzekać na zimno, nie dam
się jesiennej melancholii, ani innej cholerze!
Zresztą, mam inny wybór?
Nie!
Dzień dobry :)
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta Re: 3 x TAK! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 07:24
      Bede wstawac rano a ilekroc zadzwni budzik bede klac na czym swiat stoi ,no w
      koncu znam juz troche siebie,nie?:)Mimo to....dzien dobry Panstwu,dzien dobry
      Maryjko Poranna;)
      • Gość: maryjo2 Re: 3 x TAK! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 07:43
        A ja się nie znam! I do wszystkiego jestem zdolna!
        • Gość: tu Jezus Maryjo2 jak ci nie wstyd? IP: *.chello.pl 25.09.02, 00:22
          Być taką upartą i zawziętą ziemianką. Fe!!
          • Gość: maryjo2 Re: Maryjo2 jak ci nie wstyd? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 05:58
            Jak Twój tata wygnał moją pramatkę Ewunię z raju, to niech teraz ma za swoje!
            Kurde bele!
            • mawyr Re: Maryjo2 jak ci nie wstyd? 25.09.02, 07:42
              Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

              > Jak Twój tata wygnał moją pramatkę Ewunię z raju, to niech teraz ma za swoje!
              > Kurde bele!


              Bo ona też nie chciała rano wstawać i robić śniadanie Adamowi tylko go karmiła
              jakimś zgniłym jabłkiem ;((
              • Gość: pom Re: Maryjo2 jak ci nie wstyd? IP: 2.4.STABLE* 25.09.02, 08:42
                Bo padła ofiarą nieuczciwej reklamy węża!

                Dzień dobry:)
                • mawyr Re: Maryjo2 jak ci nie wstyd? 25.09.02, 08:58
                  Gość portalu: pom napisał(a):

                  > Bo padła ofiarą nieuczciwej reklamy węża!
                  >
                  > Dzień dobry:)
                  Dobry ranko :)
                  I od tego czasu wszystkie jej córy zwracają większą uwagę na reklamę jak na
                  rzeczywistość.
                  Myj włosy w samolocie ;)))))))))
                  • melinek Re: mycie włosów w samolocie ma sens 25.09.02, 11:32
                    ma to sens, bo sie jest bliżej stowrzyciela i wtedy włosy wyglądają na prawdę
                    bosko. Właściwie to sie powinno myć włosy wyłącznie w samolocie.
                    • Gość: pom Re: mycie włosów w samolocie ma sens IP: 2.4.STABLE* 25.09.02, 11:34
                      A jak brunetka umyje włosy w samolocie, to też bedzie bosko wyglądać? No bo nie
                      ma przecież złocistego blondu aniołka...
                      A może nich brunetki myją włosy w kopalni... bliżej diabełków...
                    • mawyr Re: mycie włosów w samolocie ma sens 25.09.02, 11:42
                      melinek napisał:

                      > ma to sens, bo sie jest bliżej stowrzyciela i wtedy włosy wyglądają na prawdę
                      > bosko. Właściwie to sie powinno myć włosy wyłącznie w samolocie.

                      To ma sens tylko dla lini lotniczych ;)))
              • Gość: tu jezus Re: gdyby nie łakomstwo, ........ IP: *.chello.pl 25.09.02, 11:50
                Gdyby Adam nie był taki łkomy, to wszyscy żylibyście teraz w raju. Chłopy w
                niczym nie znają umiaru. A zemną historia może łagodniej by sie obeszła.
                • mawyr Re: gdyby nie łakomstwo, ........ 25.09.02, 11:54
                  Gość portalu: tu jezus napisał(a):

                  > Gdyby Adam nie był taki łkomy, to wszyscy żylibyście teraz w raju. Chłopy w
                  > niczym nie znają umiaru. A zemną historia może łagodniej by sie obeszła.

                  Łakomy? Głodny i zaspany, uwierzył Ewie pierwszy raz :((((((((( i od tego
                  pierwszego razu wierzy do dziś ;))
                  • melinek Re: gdyby nie łakomstwo, ........ 25.09.02, 17:55
                    Za to jedno można cenić kobitki, za dar przekonywania.
                • Gość: maryjo2 Re: gdyby nie łakomstwo, ........ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 06:28
                  Gość portalu: tu jezus napisał(a):
                  > Gdyby Adam nie był taki łkomy, to wszyscy żylibyście teraz w raju. Chłopy w
                  > niczym nie znają umiaru. A zemną historia może łagodniej by sie obeszła.
                  *******************
                  O tak, łagodniej by się obeszła, bo by Cię wcale nie było!
                  Czy Ty naprawdę nie widzisz, jaki z Twojego ojca złośliwy manipulator?
                  Najpierw stworzył Adama. Lecz Adam znudził mu się szybko, bo co w takim
                  pojedynczym Adamie ciekawego? Łaził po raju bez celu to tu, to tam, ani z nim
                  pogadać nie było o czym, bo tępy jakiś był i byle jaki. No to fru - do
                  towarzystwa Ewę mu wyprodukował. No, ta, jako drugi z serii ludzkich prototypów
                  już bardziej udana była. Przez jakiś czas było całkiem ciekawie, ale potem znów
                  nudno, bo parka oprócz włóczenia się po raju nic specjalnie ciekawego nie
                  robiła. Kiedy ckliwe romansidło w wykonaniu kukiełek znudziło się
                  wszechmogącemu tatusiowi, postanowił urozmaicić sielankę i powiedział im o tej
                  zakazanej jabłonce. Dla pewniejszego efektu podesłał węża, żeby dodatkową
                  reklamę jabłkom robił. Ewa dała się złapać na ten lep, bo ogólnie bardziej
                  bystra od Adama była i bardziej dociekliwa, no i gnał ją głód wiedzy.
                  Przekonała Adama, żeby jabłuszka skosztować, i o to Twojemu Tatusiowi przez
                  cały czas chodziło. Nareszcie mógł się pozłościć i kogoś ukarać. No i wygnał
                  zabawki z raju. Taki dobrotliwy niby, ale wybaczyć wpadki nie potrafił, i
                  jeszcze sadystycznie dołożył choroby, śmierć i inne okropne rzeczy. Tak dla
                  urozmaicenia. Co mu tam! Teraz dopiero mógł sobie oglądać do woli: romanse,
                  melodramaty, scenki obyczajowe, dramaty, kryminały i horrory. Siedział sobie na
                  górze i pstrykał pilotem z kanału na kanał. Czasem talerzykiem rzucił w stronę
                  ziemi i miał science-fiction. Albo potop zesłał i miał obraz katastroficzny.
                  Nastęnie, być może w przypływie wyrzutów sumienia i chwilowej dobroci, zesłał
                  na ziemię Ciebie z misją zbawienia. Miałeś grać bohatera pozytywnego.
                  Dopingował Cię dzielnie, jak ulubionego boksera na ringu, dopóki nie umarłeś.
                  Za lojalność i przywiązanie nagrodził Cię zmartwychwstaniem. Tylko powiedz mi,
                  kochaneczku, co się na ziemi od tamtej pory zmieniło? NIC. Bo tak naprawdę
                  właśnie o to chodziło.
                  • Gość: tu jezus Re: historio, historio cóżeś ty za pani....... IP: *.chello.pl 26.09.02, 12:22
                    Tak naprawdę to nie chodziło o zmianę ludzkich charakterów. Moje pojawienie się
                    spowodowało powstanie nowej religii. Religia, której hasła o równości wobec
                    Mojego Tatuśka, o kochaniu bliźniego jak siebie samego, o nieczynieniu tego co
                    tobie nie miłe itd., stały się zaczynem przewrotu duchowego. Trzeba sobie jedno
                    uświadomić, że na ówczesne czasy niewolnictwa, barbarzyństwa, to była
                    rewolucja. Religia ta ukształtowała prawie całą historię. W swych założeniach
                    bardzo słuszna, uczciwa i sprawiedliwa. Mimo tak wspaniałych założeń, nie
                    uniknęła jednak wynaturzeń w postaci krucjat, inkwizycji i pogromów.

                    Gość portalu: maryjo2 napisał(a):
                    > O tak, łagodniej by się obeszła, bo by Cię wcale nie było!
                    Wtedy zostałby jeszcze ewolucja, ale to już inna para kaloszy.

                    P.S.
                    Bardzo mi się spodobało to postmodernistyczne ujecie tematu biblijnego.

                    Pozdrówko
                    • Gość: maryjo2 Re: historio, historio cóżeś ty za pani....... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 06:47
                      Z przewrotem duchowym to się zagadzam. Rzeczywiście duchowni po tej rewolucji
                      na wierzch wypłynęli lekko i sprawnie, i od tej pory siedzą okrakiem w swoich
                      czarnych sutannach na stadzie owieczek zwanych wiernymi. W dodatku wcale nie
                      mają się za równych z innymi wobec Twojego Tatusia, tylko za równiejszych.
                      A i na tym polu ta ich równiejsza równość ogranicza się do przedstawicieli płci
                      męskiej.
                      I co na to Twój Tata? NIC. Jak zwykle.
                      :)))

                      • Gość: tu Jezus Re: historio, historio cóżeś ty za pani....... IP: *.chello.pl 27.09.02, 10:07
                        A może Najwyższy jest kobietą tzn. NAJWYŻSZA? Sknociła na początku a potem
                        sprawy wymknęły JEJ sie spod kontroli. Po kilku próbach bezskutecznej
                        interwencji między innymi: Sodoma, Gomora, potop, okazało się że ludzie są
                        nienaprawialni, więc wycofała się na pozycje obserwatora, na której trwa do
                        dziś odważając się na lokalne ingerencje (Medjugorie, Fatima, Lourdes, itp.)
                        Kobiety są tchórzliwe a rozwój historii przerósł JEJ oczekiwania i dlatego NIC
                        nie robi.
                        • Gość: maryjo2 Re: historio, historio cóżeś ty za pani....... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.02, 05:33
                          Zlituj się!!!!
                          To ty najlepiej powinieneś wiedzieć kim jest twój ojciec. Chyba, że jesteś
                          podrzutkiem, co od początku podejrzewałam.
                          Ja tam nie wiem, jakiej płci jest Najwyższy, ale sądząc po jego pomysłach to
                          musi być jakaś piorunująca mieszanka. W końcu człowieka stworzył na swòj obraz
                          i podobieństwo, a to już w jakiś sposòb o nim świadczy. Może jest jednocześnie
                          i kobietą i mężczyzną? To by wyjaśniało, skąd u niego taki melanż emocjonalny i
                          umysłowy, oraz popadanie z jednej skrajności w drugą. No i może dlatego
                          stworzył dwie osobne płci, żeby się przekonać jak będą funkcjonować oddzielnie?

                          P.S.Kobiety wcale nie są tchórzliwe, tylko rozważne :P
                          • Gość: tu jezus Re: przeca właśnie wiem IP: *.chello.pl 02.10.02, 00:20
                            Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

                            > Zlituj się!!!!
                            > To ty najlepiej powinieneś wiedzieć kim jest twój ojciec. Chyba, że jesteś
                            > podrzutkiem, co od początku podejrzewałam.

                            Właśnie wiem lepiej i alatego ten ferment tu sieję.

                            > Ja tam nie wiem, jakiej płci jest Najwyższy, ale sądząc po jego pomysłach to
                            > musi być jakaś piorunująca mieszanka. W końcu człowieka stworzył na swòj
                            > obraz
                            > i podobieństwo, a to już w jakiś sposòb o nim świadczy. Może jest jedno
                            > cześnie
                            > i kobietą i mężczyzną? To by wyjaśniało, skąd u niego taki melanż emocjonalny
                            i
                            >
                            > umysłowy, oraz popadanie z jednej skrajności w drugą. No i może dlatego
                            > stworzył dwie osobne płci, żeby się przekonać jak będą funkcjonować
                            oddzielnie?

                            Panie cenzor to co wyżej wykreślamy. Najwyższa jest kobietą.


                            • najwyzsza Wierzę tylko w to, co widzę? 02.10.02, 05:04
                              Jam jest.....
                              Niektórzy z Was z pewnością otwarcie odrzucą moje istnienie - jako Stwórcy.
                              Ale czyż wszystko to nie są skutki wymagające odpowiednich przyczyn, którymi
                              uzasadnia się ich istnienie?
                              ... we wszelkich innych sprawach nawet materialiści uznają to prawo przyczyny i
                              skutku :)

                              Ludzie z krwi i ciała nie powinni się spodziewać, że można mnie zobaczyć
                              i dalej żyć :) W Biblii powiedziano: "Żaden człowiek nie może (...) widzieć
                              [Boga] i mimo to pozostać przy życiu" (Wyjścia 33:20).


                              Wiekuista moja potęga :)
                              • najwyzsza Strzeżcie się fałszywych proroków 02.10.02, 05:15
                                Tak, ludzie dobrze obeznani z historią wiedzą, że na dziejach religii wycisnęło
                                piętno obłuda, ucisk i inkwizycja. Nie uszło ich uwagi, że duchowieństwo nieraz
                                udzielało poparcia krwawym dyktatorom. Wiedzą, że miliony wyznawców tej samej
                                religii zabijało się nawzajem podczas wojen, a kler po obu stronach frontu to
                                popierał. Nie widzą więc powodu, by wierzyć w Boga, którego te kościoły rzekomo
                                reprezentują. Taką niechęć jeszcze pogłębiają absurdalne nauki, które nie mają
                                nic wspólnego z Biblią! Błędne poglądy na przykład o wiecznych mękach - że Bóg
                                będzie bez końca przypiekać ludzi w dosłownie rozumianym ogniu piekielnym :)
                                Biblia bez ogródek obnaża obłudę niektórych przywódców religijnych. Na przykład
                                powiedziano w niej: "Na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, ale
                                wewnątrz jesteście pełni obłudy i bezprawia" (Mateusz 23:28). Jezus mówił
                                ludziom, że ich duchowni są "ślepymi przewodnikami", którzy nie nauczają tego,
                                co pochodzi od Boga, tylko "nakazów ludzkich" (Mateusz 15:9, 14).


                                Synu! W Bogu wiara, że nie skapitulujsz wobec ewolucjonizmu! :)
                                • Gość: maryjo2 Re: Strzeżcie się fałszywych proroków IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.02, 06:50
                                  Najwyższa??
                                  A co Mateusz robił w Biblii? Ewangelię zawczasu spisywał?

                                  Nie mam nic przeciwko wierze czy religii. Ludzie muszą w coś wierzyć. Ja też w
                                  coś wierzę i w porządku. Przeraża mnie jedynie jakakolwiek forma
                                  instytucjonalizacji religii. Bo czym tak naprawdę różni się Kościół od partii
                                  politycznej?
                                  Tu i tam mamy do czynienia z organizacją o określonej strukturze, gdzie układ
                                  władzy jest hierarchiczny ( od przewodniczącego po szeregowego członka), gdzie
                                  obowiązują ściśle określone zasady organizacyjne i prawne, własna doktryna i
                                  określone normy postępowania.
                                  I w końcu najważniejsze. I tym i tamtym przyświeca sam cel istnienia i
                                  działania: ZDOBYCIE I UTRZYMANIE WŁADZY! Czy nazwiemy to rządem dusz, czy
                                  kierowaniem państwem, to już bez znaczenia, bo i tak nie ma to nic wspólnego z
                                  wiarą w Boga. Taki cel rodzi wypaczenia. Chcemy być coraz wyżej, mieć coraz
                                  więcej, coraz więcej znaczyć. Chcemy decydować o wszystkim i za wszystkich!
                                  Człowieku, chcesz być z nami? To musisz robić to i to. Nie wolno ci mieć innego
                                  zdania, nie wolno krytykować. Za odszczepieństwo od jedynie słusznej linii -
                                  ekskomunika, albo wykluczenie z partii. Te same narzędzia kontroli i nacisku,
                                  fe!
                                  A zakres wolności człowieka? No cóż - ogranicza się do wyboru organizacji, albo
                                  do decyzji o pozostaniu poza jakąkolwiek z nich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka