Dodaj do ulubionych

*****Grunwald ciut inaczej;))

25.10.05, 12:45
15 lipca 1410 roku. Wstaje świt.
W lesie budzi się polski obóz.
Poranny posiłek, modlitwa. Jagiełło staje przed namiotem, powiadomiony o
przybyciu posłów krzyżackich.
- Panie, Wielki Mistrz, Ulrich von Jungingen, proponuje, by zamiast toczyć
tu krwawa bitwę i stracić´ kwiat rycerstwa, wyznaczyć´ jednego z każdej ze
stron. Niech oni stoczą pojedynek, a który z nich zwycięży, tego strona
uznana zostanie za zwycięską w całej bitwie.
Po chwili namysłu Jagiełło się zgodził.
Posłowie odjechali, a Jagiełło podążył do namiotów rycerzy.
- Słuchaj Zawisza, zamiast bitwy będzie pojedynek - pójdziesz walczyć o
wygrana bitwę ?
- No wiesz Władek, pojutrze tak. No może jutro... Ale dziś´ nie dam rady.
Rozumiesz, imprezka była, daliśmy czadu no i ... Po prostu nie dam rady...
Król udał się wiec do kolejnego rycerza:
- Powala, pójdziesz walczyć´ w pojedynku o wygrana bitwę ?
- Sorki Władek, wczoraj byłą imprezka u Zawiszy.
Daliśmy czadu no i wiesz.... Pojutrze spoko, dziś´ nie dam po prostu rady....
Udał się wiec Jagiełło do kolejnego namiotu:
- Zbyszko, pójdziesz walczyć´ o wygrana bitwę ?
- Królu zloty, nie dam rady. Była imprezka ...
- Tak, tak, wiem - u Zawiszy. Kto jeszcze tam był ?
- No chyba wszyscy...
- Zwołaj wojska, niech się ustawia w szeregu pod lasem..
Stanęło wiec polskie wojsko pod lasem, naprzeciw król.
- Słuchajcie, będzie pojedynek o wygrana bitwę. Czy ktoś´ z was jest w
stanie stanąć´ do niego ?
Siedzą rycerze w kulbakach, każdy łypie na drugiego, głowy pospuszczali.
Nikt nie chce ...
Nagle słychać´:
- Ja ! Ja ! Ja chce !!! Ja pójdę !!!
Rozglądają się i widza - stary dziad z broda do pasa, ubrany w jakiś taki
jutowy worek, łachmany.
- Rany Boskie, nie ma nikogo innego ????
No i nikogo innego nie było.
Dali wiec dziadkowi długi dwuręczny miecz.
Idzie dziadek przez pole, miecza nie dal rady dźwignąć wiec ciągnie go za
sobą ....
Patrzą Polacy, a z przeciwnej strony wyjeżdża na koniu wielkim jak stodoła
zakuty cały w lśniącą zbroje wielki jak dąb rycerz.
Jagiełło chwyta się za głowę i jęczy, a Polacy wrzeszczą:
- Dziaaaadeeeeek !!! W nooooogiiiiii !!! W noooooogggiiiiiiiiiiiiiii !!!
Rycerz niemiecki jednak już ruszył, dopadł dziadka, który w ogóle nie
zamierzał uciekać, podniósł się tuman kurzu.
Nic nie widać tylko jakieś takie jęki słychać´.
Po chwili wiatr oczyścił pole z pyłu.
Patrzą Polacy, a tam koń bez nóg, Krzyżak bez nóg, a dziadek stoi i trzęsącą
się ręką trzyma miecz na gardle Niemca.
I mówi:
- Masz szczęście ch..u, ze krzyczeli "w nogi", bo bym ci łeb upie..ł!!!
Obserwuj wątek
    • elissa2 Re: *****Grunwald ciut inaczej;)) 25.10.05, 14:59
      :))))))))
      Uwielbiam ten kawał!!!
      Dzięki. Tylko go kiedyś słyszałam a teraz mogę sobie skopiować.
      • pistolett Re: *****Grunwald ciut inaczej;)) 25.10.05, 15:05
        Ja również thx :)
        • menk.a Re: *****Grunwald ciut inaczej;)) 25.10.05, 15:18
          musi być jakieś wykupne
          za darmo nic nie ma;)))
    • dziur.tkacz Oswiecim ciut inaczej 25.10.05, 17:27
      Twoj dowcip nie przekracza granic dobrego smaku.
      Opowiem jednak dowcip, ktory te granice przekracza,
      by pokazac, ze GRANICE istnieja.
      Choc "duch" dowcipu jest ten sam.

      Oswiecim. Kapo wraz ze Sturmbahnführerem kaza sie ustawic Zydom w szeregu.

      Kapo kaze odliczac Zydom do dwoch: raz , dwa, raz, dwa...
      A idacy za nim Sturmbahnführer decyduje:

      Arbeit , gaz, Arbeit, gaz...!

      Na koncu szeregu prostuje sie mocno przygarbiony dziadek,
      na ktorego wypadlo : gaz!

      I pyta: - Panie Sturmbahnführer - i znowu gaz?
      • menk.a Re: Oswiecim ciut inaczej 26.10.05, 09:10
        Do gazu i do gazu! Mnie od tego gazu już oczy szczypią
        ;)pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka