tecumseh13
25.10.05, 19:26
Za oknem zimno szaro buro i ponuro, deszcz wciąż pada ...
tym których jesienna (lub powyborcza hiih) deprecha dopada
proponuję niewielką dawkę dopalacza na podniesienie
średniej liczby uśmiechów w ciągu dnia ...
Jak tam? gotowi? a więc trzymać się mocno i jedziemy ...
PS. tylko suszyć zęby z umiarem hehe ;););)
Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.
Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych.
Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze.
Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone
odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy.
Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę
można bez problemów zamienić miejscami.
Ufoludki dowiedziały się, że na Ziemi jest takie
zwierze które pije wodę i daje mleko.
Złapały więc krowę i zaprowadziły nad rzekę.
Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił.
Nagle krowa się zesrała i ten który doił
wrzeszczy do drugiego:
- Wyżej łeb! Wyżej! Bo muł bierze!!!
Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.
W ZOO przed klatka z małpami synek pyta się mamy:
- Mamusiu dlaczego w tej klatce zamknęli informatyków?
- Jak to informatyków? - pyta mama
- No tak, jak nasz tatuś - nieogolone, brudne i maja odparzenia na dupie...
Złodziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera w
poszukiwaniu łupu. W pewnym momencie odzywa się głos:
- Jezus cię widzi...
Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak
niewiele było widać. Co jest - pomyślał - dom miał być
pusty do końca tygodnia...
- Jezus cię widzi... - głos odzywa się znowu.
Pełen obaw złodziej skierował światło latarki w stronę skąd
dolatywał głos i odetchnął z ulgą. W klatce na drążku bujała się papuga...
- Cześć - odezwała się papuga - mam na imię Maria...
- Maria? He, he - zaśmiał się złodziej - Maria to bardzo głupie imię
jak dla ptaka.
- Może i tak ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana...
Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
Lekarz mówi: Pojedynczo proszę!!!
Baba: Ja do tego drugiego pana!!!