Dodaj do ulubionych

Troszeczke humorku :)

25.10.05, 19:26
Za oknem zimno szaro buro i ponuro, deszcz wciąż pada ...
tym których jesienna (lub powyborcza hiih) deprecha dopada
proponuję niewielką dawkę dopalacza na podniesienie
średniej liczby uśmiechów w ciągu dnia ...
Jak tam? gotowi? a więc trzymać się mocno i jedziemy ...
PS. tylko suszyć zęby z umiarem hehe ;););)

Kilku chirurgów spotkało się na przerwie obiadowej.
Rozmawiają o tym, kogo najbardziej lubią operować.
- Ja to bardzo lubię operować księgowych.
Wszystko w środku jest ponumerowane.
- Jeszcze łatwiejsi w obsłudze są bibliotekarze.
Wszystko mają ułożone w porządku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubię informatyków. Wszystkie narządy oznaczone
odpowiednimi kolorami.
- A ja uważam, że najłatwiejsi do zoperowania są prawnicy.
Nie mają serca, nie mają kręgosłupa, nie mają jaj, a głowę i dupę
można bez problemów zamienić miejscami.

Ufoludki dowiedziały się, że na Ziemi jest takie
zwierze które pije wodę i daje mleko.
Złapały więc krowę i zaprowadziły nad rzekę.
Jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił.
Nagle krowa się zesrała i ten który doił
wrzeszczy do drugiego:
- Wyżej łeb! Wyżej! Bo muł bierze!!!

Żona wysyła męża - programistę do sklepu:
- Kup parówki, jak będą jajka, to kup 10.
Mąż w sklepie:
- Są jajka?
- Tak.
- To poproszę 10 parówek.

W ZOO przed klatka z małpami synek pyta się mamy:
- Mamusiu dlaczego w tej klatce zamknęli informatyków?
- Jak to informatyków? - pyta mama
- No tak, jak nasz tatuś - nieogolone, brudne i maja odparzenia na dupie...

Złodziej włamał się do cudzego mieszkania i szpera w
poszukiwaniu łupu. W pewnym momencie odzywa się głos:
- Jezus cię widzi...
Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak
niewiele było widać. Co jest - pomyślał - dom miał być
pusty do końca tygodnia...
- Jezus cię widzi... - głos odzywa się znowu.
Pełen obaw złodziej skierował światło latarki w stronę skąd
dolatywał głos i odetchnął z ulgą. W klatce na drążku bujała się papuga...
- Cześć - odezwała się papuga - mam na imię Maria...
- Maria? He, he - zaśmiał się złodziej - Maria to bardzo głupie imię
jak dla ptaka.
- Może i tak ale jeszcze głupsze jest Jezus dla dobermana...

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
Lekarz mówi: Pojedynczo proszę!!!
Baba: Ja do tego drugiego pana!!!





Obserwuj wątek
    • tecumseh13 TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 19:37
      COŚ DLA PAŃ – PODSTAWOWE PRZWDY O FACETACH
      Prawda I
      Mężczyzna rozwija się do trzeciego roku życia.
      Potem już tylko rośnie...
      Prawda II
      Mężczyzna jest jak telefon: albo zajęty, albo pomyłka,
      albo poza zasięgiem.
      Prawda III
      Wszyscy mężczyźni są tacy sami. Ale jednak jest coś, co
      odróżnia ich od siebie!... Tablice rejestracyjne ich samochodów.

      Zagadki:

      Dlaczego mężczyzna przypomina plemnik?
      - Bo tyko jeden na milion jest pożyteczny.

      Jak się nazywa mężczyzna, który utracił 90 procent
      inteligencji? -Wdowiec.

      Co wspólnego mają mężczyźni z chmurami?
      - Jak znikają za horyzontem, nastaje piękny dzień.

      Kiedy mężczyzna jest wart 5 zł?
      - Gdy w "Makro" pcha wózek na zakupy.

      Jak kobieta może się przekonać, czym jest życie
      bez mężczyzny? - Wychodząc za mąż.

      Dlaczego psychoterapia mężczyzn trwa krócej niż
      psychoterapia kobiet?
      - Bo mężczyźni nie muszą się cofać do dzieciństwa.
      Już tam są!

      Prawdy podstawowe:

      Co powiedział Pan Bóg po stworzeniu mężczyzny?
      - Pierwsze śliwki robaczywki.

      A dlaczego zaczął od mężczyzny?
      - Bo zawsze zaczyna się od zera.

      A co powiedział po stworzeniu kobiety?
      - Trening czyni mistrza!

      Gdzie są męskie szare komórki?
      Do głowy mężczyzny wchodzi jakaś zabłąkana szara komórka.
      - Halo, halo, jest tu ktoś? - woła.
      Odpowiada jej cisza.
      - Hej, hej, jest tu ktoś?!
      - Tu jestem - z drugiego końca głowy odpowiada jej smętnie
      jakaś druga zabłąkana szara komórka.
      - A dlaczego jesteś tu sama? - pyta pierwsza.
      Na to druga:
      - Bo wszyscy są jak zwykle na dole...

      Co dla mężczyzny oznacza pomoc przy sprzątaniu?
      - Podniesienie nogi, żebyś mogła pozamiatać.
      Jak należy rozumieć zachowanie mężczyzny, który każe ci
      przestać odkurzać i trochę odpocząć?
      - Prawdopodobnie nie słyszy telewizora...
      Kiedy wiadomo, że mężczyzna powie zaraz
      coś interesującego?
      - Kiedy zaczyna: "Moja żona mówi"...

      Jaka jest różnica między mężczyzną a jogurtem?
      - Jogurt ma kulturę!

      Co mają wspólnego: mężczyzna w łóżku i jedzenie
      z mikrofalówki?
      - Minuta i gotowe...

      Co mężczyźni wiedzą o kobietach?
      Oto podsumowanie ich odpowiedzi na 10 najważniejszych
      pytań:
      1. -...; 2. -...; 3. -...; 4. -...; 5. -...; 6. -...; 7. -...; 8. -...;
      9. -...; 10. - mają piersi.

      ..... dobra dobra, dość na dziś bo można popaść w kompleksy beeee ;)
      • aasiek Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 19:49
        Nie, czemu, bardzo trafne ;)
      • xemxija Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 19:50
        Widzimy, ze sie starasz:))
        Czyn tak dalej, a byc moze, w przyszlosci, wypalimy razem jakas fajkie. Howgh!
        • paprotka-gd Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 20:06
          Do tej fajeczki trzeba się odpowiednio przygotować .
          Idę zaplatać warkoczyki , skombinować mokasyny i własne tipi
          • tecumseh13 Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 20:23
            hehe :)
            w takim razie ja już pędzę na zakupy - prowadzę dla twego ojca tuzin
            najlepszych mustangów objuczonych mnóstwem przeróżnych prezencików ;)
            • paprotka-gd Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 20:51
              No tak prezenciki w postaci lusterek , koralików ,rzemyków i innego
              całego rzemiosła :) eeeehhh całą wioskę indian da się tym
              obdzielić skoro to ażżżżżzz 12 koni przybędzie .
              Ognicho jedno wielkie na placu głównym forumowym rozpalimy i
              będziemy świętować , faje palić i dary sobie wyrywać .

              • tecumseh13 Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 21:22
                złe wieśći :( - banda wsciekłych irokezów mnie napadła i wszystkie sunka wakan
                wraz z prezencikami zabrali :(
                ... nadchodzę ale tylko z dobrym słowem ...
                • paprotka-gd Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 21:27
                  a pal licho te lusterka , ważne sam całyś i zdrów :)
                  podzielimy się Twym dobrym słowem
        • tecumseh13 Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 20:36
          zdaje się iż to twym tropem szedłem ostatnio? hihi ... a teraz zakopanie
          toporków i wspólną fajeczkę proponujesz ? hmm, z kimś przecież wojować trzeba
          aby formy nie zatracić i sławę pomnażać...
          ale zastanowię się, skalpów już mam cały worek i jeden więcej czy mniej nie
          zrobi różnicy a nowy sojusznik mógłby wyjść na zdrowie...
          więc chwytam mego sunka wakan i pędzę szukać sojusznika ihihih ;)
      • mameluch Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 25.10.05, 21:44
        Wodzu! tak swoje tipi kalać?!;)
        • tecumseh13 Re: TYLKO dla Pań (panowie nie czytać!!!) 26.10.05, 00:11
          Sachem Tecumseh nie mieć tipi,
          tipi mieć bracia Lakota z wielka preria,
          Tecumseh być Szaunis z lasa nie z preria,
          Tecumseh mieszkać w wigwam,
          ale teraz nie mieć nawet wigwam
          bo Miczi-malsa spalić wigwam,
          teraz Tecumseh ścigać Długie Noże
          brać ich skalp, dużo skalp ... hehehe

          hmmm, czyż nie jest dobrze wiedzieć jak nas widzą nasze squaw? Dzięki takiej
          wiedzy mamy szansę nie raz uniknąć wyjścia na idiotów, możemy próbować być
          prawdziwymi menami nie tylko wg własnych kryteriów lecz także wg kryteriów
          squaw... grunt to umieć samokrytycznie spojrzeć na siebie
          niechaj Nabash-cisa okarze Ci swą szczodrość. Hough!
          PS. Nabash-cisa to duch światłości obdarzający ludzi dobrem i szczęściem
    • tecumseh13 Współczesny "ROCH KOWALSKI" :) 26.10.05, 18:21
      A dziś trochę humorku z nieco innej beczki...
      O tym iż H.Sienkiewicz tworząc postać Rocha Kowalskiego
      musiał mieć wzorzec w osobie jakiegoś imbecyla swoich czasów
      przekonuje nas usilnie nasz współczesny "Roch" Janusz Rajces
      PS. swoją drogą to ciekawe jakim imbecylem musiał być ten,
      który naszemu "Rochowi" dał pracę... hehehe :)

      Wywiad z rzecznikiem wrocławskiego MPK:
      (wywiad jest autentyczny choć ciężko w to uwierzyć)

      Joanna Banas:
      - Dlaczego pasażer waszego tramwaju nie może
      przesiąść się z wagonu do wagonu?
      Janusz Rajces, rzecznik wrocławskiego MPK:
      - Może, tylko musi skasować drugi bilet.
      - Jak to? Przecież nadal jedzie tym samym tramwajem i ma bilet.
      - Regulamin przewozowy mówi wyraźnie: „bilet jest ważny w tym
      wagonie, w którym został skasowany”.
      - Przepis przepisem, ale staram się zrozumieć jego sens.
      Tak naprawdę, dlaczego nie mogę zmienić wagonu?
      - Przebiec na czerwonym też pani może, tyle że ryzykuje
      pani wypadkiem albo mandatem. A tutaj ryzykuje pani,
      że złapie ją kontroler.
      - Ale przechodzenie na czerwonym jest niezgodne z prawem,
      a przesiadanie się z wagonu do wagonu nie.
      - Jakby ludzie tak przesiadali się, to kontrolerom byłoby
      trudno pracować.
      - Czyli wygoda kontrolerów ma być argumentem?
      - Argumentem jest przepis. A poza tym, jeśli kupuje pani
      bilet na pociąg, to, chociaż do Gdańska jedzie i 15.30, i o
      18.15, to pani ma bilet tylko na ten o 15.30.
      - Przepraszam, ale tylko jeśli to miejscówka, a u nas jakoś
      w tramwajach ich nie ma.
      - A po co w ogóle przesiadać się?
      - Przecież są sytuacje, kiedy trzeba przesiąść się, na przykład
      gdy w naszym wagonie jadą pijani, agresywni ludzie.
      - O tak, uciec jest najprościej, a przecież trzeba
      zainterweniować.
      - Szczególnie, gdy się jedzie na przykład z małym
      dzieckiem?
      - Nie ma powodu, by zmieniać wagon. Można, podejść do
      motorniczego, a on już wie, co robić.
      - Ale przecież w drugim wagonie nie ma motorniczego...
      - No właśnie, on przestrzega przepisu. Nie ma go w drugim
      wagonie, bo nie może przejść, gdyż też musiałby skasować bilet.
      - To jak interweniować, jeśli jest się w drugim wagonie,
      w którym nie ma motorniczego?
      - Przejść do pierwszego i skasować bilet...
      - Skasować bilet?
      - Oczywiście. Przepis jest wyraźny.
      - Czy motorniczy przejdzie do drugiego wagonu i interweniuje?
      - Jeśli skasuje mu Pani bilet, to tak
      - Ja mam kasować bilet za motorniczego?!
      - Oczywiście, przecież mówiłem Pani, że motorniczy nie
      przechodzi, bo musiałby kasować bilet. Jeśli chce Pani
      interwencji, to musi Pani mieć dodatkowy bilet dla motorniczego,
      a najlepiej dwa, żeby mógł wrócić do pierwszego wagonu.
      - A po co będzie jeszcze przechodził?
      - Jak to po co? Ktoś musi kierować tramwajem!
      - To nie może po prostu przejść jak człowiek?!
      - Proszę Pani, przecież przepis wyraźnie mówi, że bez
      skasowania dodatkowego biletu nie można przechodzić...
      Poza tym motorniczy to nie jakiś człowiek, a motorniczy.
      To zasadnicza różnica!
      - Wie Pan, to ja wolę zostać w tym pierwszym wagonie i nie
      interweniować...
      - No widzi Pani, od razu mówiłem: po co przechodzić i robić
      zamieszanie...
      • romy_sznajder Re: Współczesny "ROCH KOWALSKI" :) 04.11.05, 09:16
        skąd to wytrzasnąłeś? mocne. ale zrodlo przydaloby wymowy tym tresciom.
    • tecumseh13 Re: Troszeczke humorku :) 03.11.05, 23:01
      Przychodzi pijany kościotrup do baru i cedzi przez zęby do barmana:
      - Jeszcze jedno piwo i szmatę
    • tecumseh13 Polskę trzeba ZLepperować!!!... ;););) 05.11.05, 20:17
      Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn.
      - Świat jest straszny. Trzęsienia ziemi, terroryzm,
      Bin Laden, Husajn, Lepper...
      - Zgadzam się z tobą, ale dlaczego to akurat my mamy
      Leppera?
      - Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze!!!

      Ulicą idzie staruszek. W pewnej chwili potknął się i upadł.
      Podchodzi do niego Lepper i pomaga mu wstać.
      - Bardzo panu dziękuję - mówi staruszek. - Jak mogę się
      panu odwdzięczyć?
      - Niech pan w najbliższych wyborach odda swój głos na mnie.
      - Ależ panie, ja upadłem na d..., a nie na głowę!!!

      Jak zrobić sałatkę z buraków?
      - Wrzucić granat na zebranie Samoobrony.

      Nauczycielka mówi do ucznia:
      - Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś
      dopiero w 3 klasie.
      - Tak, proszę pani, ale Lepper jak był w 3 klasie
      to już palił.
      - Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.

      Co robi Lepper, żeby zadzwonić z komórki?
      - Zamyka drzwi na skobel i macha dzwonkiem.

      Dlaczego Lepper zawsze jest taki poważny?
      - Bo z dowcipów śmieje się tylko wtedy, kiedy je zrozumie.

      Polska, rok 2015. Spłonęła Biblioteka Narodowa, a w niej
      cały księgozbiór prezydenta Leppera. Jedna z tych dwóch
      książek była wyjątkowo cenna, bo już pokolorowana.

      Czym się różnił Brutus od Andrzeja Leppera?
      - Brutus był cwaniakiem, a udawał idiotę,
      a Lepper na odwrót.

      Dlaczego Lepper woli solarium od słońca?
      - Bo słońce jest dla niego za daleko. A poza tym, słońce
      zachodzi na zachodzie, a zachód jest podejrzany.

      Dlaczego Lepper traktuje Niemców podejrzliwie?
      - Bo gdy raz chciał wziąć udział w demonstracji
      niemieckich rolników w Berlinie, niechcący wziął
      udział w Love Parade.

      Idzie dwóch pijaków ulicą i wpadają na Leppera.
      Lepper zły mówi do nich:
      - Z drogi panowie.
      Na co pijak do kumpla:
      - Ty, koniec z bełtem, bo po nim to wydaje mi się,
      że nawet świnie gadają.

      Dlaczego Lepper nie lubi kawałów o blondynkach?
      - Bo o nim mówią to samo i z czego tu się śmiać.

      Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera?
      - Rzut epitetem.

      Dlaczego Lepper zniechęcił się do kosiarek mechanicznych?
      - Bo już wiele razy próbował kosiarkę postawić na sztorc i
      nigdy mu nie wyszło.

      Co zrobił Lepper po wysypaniu zboża na tory?
      - Zamyślił się po raz pierwszy w życiu.
      - A co było potem?
      - Tak mu się to spodobało, że jeszcze raz się zamyślił.

      Dlaczego Polacy nie pojechali na mistrzostwa Europy?
      - Bo Lepper był w Klewkach i nie miał kto blokować bramki.

      Pytają ucznia co robią rodzice. Odpowiada jednym tchem:
      - Tata siedzi w więzieniu, a mama pracuje na ulicy.
      - Siadaj - mówi nauczyciel. Kolega z ławki pyta:
      - Dlaczego tak skłamałeś?
      - A co, miałem powiedzieć, że są oboje posłami
      do sejmu z Samoobrony?

      Z jakiego przedziału cenowego Lepper najchętniej dobiera
      sobie garderobę?
      - Od 30 do 40 zł za kilogram.

      Jak stopniuje się głupotę?
      - Głupi, debil, kretyn... biuro poselskie Andrzeja Leppera.

      Andrzej Lepper i jego kierowca jeździli przez wiele
      dni po Polsce. Pewnej nocy przed limuzynę wyskoczyła
      im świnia. Nie przeżyła tego spotkania.
      Lepper, widząc co się stało, kazał kierowcy iść wytłumaczyć
      wszystko właścicielowi.
      Kierowca wrócił dopiero po godzinie z cygarem w zębach,
      butelką wina w ręce i w poszarpanym ubraniu.
      - Mój Boże, co ci się stało? - pyta Lepper.
      - No cóż, rolnik dał mi wino, jego żona obiad, a ich
      19-letnia córka chwile szalonej, niezapomnianej rozkoszy.
      - Cóżeś ty im powiedział?
      - Że jestem kierowcą Andrzeja Leppera i właśnie
      zabiłem świnię.

      Lepper wzywa wróżkę:
      - W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy?
      - To znaczy, że was na jesieni wykopią albo na
      wiosnę posadzą.

      Na jakie dwie grupy dzielą się Polacy?
      - Na tych, co będą głosować na Leppera i tych, którzy
      mają jeszcze ważne paszporty...

      Lepper przemawia w radiu:
      - To nieprawda, że moje przemówienia są nagrywane
      w Rosji na płytach, na płytach, na płytach....

      Wpada Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli.
      Mija chwilka, kelner przynosi pałeczki, a Lepper na cały głos:
      - A co ja bęben zamawiałem?!

      Druga w nocy - do drzwi Leppera puka narąbany jak bela gość.
      - Czego pan chce o tak późnej porze?!
      - Chccee wstąpić do Samoobrony i to od zaraz - bełkotliwym
      głosem zakomunikował.
      - Panie, jest druga w nocy, przyjdź pan jutro rano do biura
      poselskiego, przynieś pan zdjęcie i nie będzie problemu.
      - Nie ma mowy, ja chcę teraz i już, od zaraz - zdjęcie mam
      przy sobie...
      Przekomarzał się tak bitą godzinę. - Endrju zmiękł.
      Gość otrzymał legitymację i już miał iść do domu - przewodniczący
      jednak zatrzymał go i pyta, dlaczego mu tak zależało na wstąpieniu
      w szeregi Samoobrony.
      - A bo panie to było tak: wróciłem wcześniej z delegacji,
      wchodzę do domu, patrzę, a tu żona na środku pokoju z sąsiadem...,
      wchodzę do pokoju córki, a ta z dwoma facetami na raz,
      wpadam do pokoju syna, a ten w najlepsze ze swoim kolegą z ławki...
      Stanąłem na środku pokoju i wrzasnąłem na całe gardło:
      - TACY JESTEŚCIE, TAK? TO JA WAM K...A TERAZ WSTYDU NAROBIĘ!

      Renata Beger znalazła książkę. Nie widząc nigdy w życiu
      czegoś podobnego, pobiegła szybko do swojego przewodniczącego.
      - Panie przewodniczący, niech pan zobaczy, jakie są tu
      cuda i dziwy.
      Na to Lepper rzucił się na książkę, otwiera ją gwałtownie
      i krzyczy.
      - Gdzie te dziwy, gdzie te dziwy?
      • aasiek Re: Polskę trzeba ZLepperować!!!... ;););) 05.11.05, 20:26
        Fajny zbiór :)
    • tween_peaks Re: Troszeczke humorku :) 05.11.05, 21:58
      Ostatnio mailem dostałam coś takiego, mnie osobiście puenta rozśmieszyła:

      OCZEKIWANIA MAŁEGO KLIENTA
      Przychodzi chłopczyk do burdelu i trzyma pod pachą świnkę skarbonkę.
      Podchodzi do burdelmamy i pyta:
      - Czy mogę prosić dziewczynę z AIDS?
      - Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego ma mieć AIDS?
      Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
      - Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
      Burdelmama widząc pieniądze i determinację chłopczyka staje się bardziej
      skłonna do negocjacji.
      - No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS? Powiedz to może coś się
      znajdzie...
      - No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał
      AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje też
      będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym
      siedzeniu... i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy pieprzą się
      z mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy to
      przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I on
      też będzie miał AIDS. I o tego drania mi chodzi, bo mi psa przejechał!!!

      • forumowicz_pospolity Re: Troszeczke humorku :) 05.11.05, 22:01
        tween_peaks napisała:

        > Ostatnio mailem dostałam coś takiego, mnie osobiście puenta rozśmieszyła:
        >
        > OCZEKIWANIA MAŁEGO KLIENTA
        > Przychodzi chłopczyk do burdelu i trzyma pod pachą świnkę skarbonkę.
        > Podchodzi do burdelmamy i pyta:
        > - Czy mogę prosić dziewczynę z AIDS?
        > - Mały przecież ty masz 5 lat? Co ty byś z nią zrobił i dlaczego ma mieć
        AIDS?
        > Nie, my nie mamy dziewczyn z AIDS!
        > - Ale ja naprawdę potrzebuję - mówi i rozbija skarbonkę.
        > Burdelmama widząc pieniądze i determinację chłopczyka staje się bardziej
        > skłonna do negocjacji.
        > - No dobrze, ale po co ci ta dziewczyna z AIDS? Powiedz to może coś się
        > znajdzie...
        > - No dobra. Chodzi o to, że jak zrobię to z dziewczyną z AIDS to będę miał
        > AIDS. I jak wrócę do domu to moja opiekunka, która mnie wiecznie molestuje
        też
        > będzie miała AIDS. A potem jak mój tatuś ją odwozi to ona mu daje na tylnym
        > siedzeniu... i on też będzie miał AIDS. A jak tatuś wraca to w nocy pieprzą
        się
        >
        > z mamusią... i ona też będzie miała AIDS. A rano jak tato wychodzi do pracy
        to
        > przyjeżdża pan od zbierania śmieci i wpada do nas i mamusia daje mu dupy. I
        on
        > też będzie miał AIDS. I o tego drania mi chodzi, bo mi psa przejechał!!!
        >

        :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka