pomme
13.11.05, 15:47
za czesto tego nie oglądam tzn mniej ogladam niz ogladam ale jako tako sie
łapie, wiec wczoraj oglądnełam jakiś kawałek powtórek i tam była taka scena
jak ta lafirynda co u srogiej marii mieszka pokazywała swój uczes a la caryca
katarzyna grzechowi i on kontemplujac tak chrzaknął wyrazajac w ten sposób
swoja opinie. To chrzakniecie było boskie
Tak tylko chciałam sie podzielic
a ta laska to całkiem całkiem gra, pamietam ja z tego serialu o tym biurze
matrymonialnym...