kochanica-francuza
14.11.05, 22:20
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=31884484&a=31917863
...skoro nauma nie daje mi szansy ...
o wyznaczenie TEGO CZEGOŚ, co mam zrobić( na forum), żeby udowodnić wiadomą rzecz.
Nie znoszę bowiem, kiedy ludzie w istotnej sprawie mają na mój temat złe
wyobrażenie. Podobnie jak miało to miejsce, gdy Mamałgosia twierdziła, że pół
netu to ja, albo Forumisko - że dzwonię do RM i nazywam kogoś tam masonem.
Zasada jest taka: jeśli zrobię TO, jest to niewątpliwy dowód, że nie podrywam
naumy i w żaden sposób nie jestem nim zainteresowana jako mężczyzną.
Nie "myślę, że nie podrywam" - po prostu nie podrywam. Azerka wie , że nie
podrywam.
Nauma będzie zmuszony pogodzić się z faktem, że moje wypowiedzi biorą się z
nieakceptacji jego poglądów .
Ze swej strony nauma nie będzie od tej pory mógł twierdzić, że go podrywam ,
jestem nim zainteresowana (ani nic równoznacznego czy bliskoznacznego) nigdzie
w necie ani realu ani też robić do tego aluzji w rodzaju "Kochanico, wiesz co
ja myślę..." - ani żadnych innych.
Azerko, proszę - wyznacz, co mam zrobić.
Pozdrawiam Cię
Kochanica